forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Kune w 09 Luty 2021, 11:14:09
-
Chciałbym kupić sobie do domu ekspres. Nie jestem profesjonalistą, ani wielkim fanem robienia kawy :) Chciałbym mieć dobry ekspres, w miarę prosty w użytkowaniu. Głównie pijana kawa jest z "mała" ilością mleka roślinnego, lub po prostu czarna. Czasem jakieś małe espresso, ale to już rzadka sprawa, choć może się przełamie0. Nie będzie robił więcej niż dwie-trzy kawy dziennie.
Czy ten Rocket to dobry wybór? Czy jakoś specjalnie trzeba się zabrać za parzenie kawy, czy "przyjdzie z instrukcja"? :)
Dziękuję za zainteresowanie, czytam, czytam i czytam, ale dalej nie wiem czy to dla mnie dobry wybór, a wolę zapytać mądrzejszych zanim wydam 6000 zł na ekspres :)
-
Do kompletu będziesz potrzebował dobrego młynka...
Apartamento to HX, jego opanowanie będzie wymagało trochę czasu, ale zdecydowanie warto.
-
Nie wiem czy nie zabrzmi to śmiesznie, ale ktoś polecił mielenie kawy za pomocą thermomix. Najpierw ja lekko podgrzać, przez 3 minuty w temp. 60 stopni i wtedy mielić.
Pytanie czy może warto dołożyć do ROCKET Giotto Cronometro V? Nie wiem czy są jakieś znaczące różnice miedzy nimi?
-
TM nie nadaje się do mielenia ziaren. Lepszym pomysłem jest zainwestowanie w młynek do kawy, bez tego drugiego kupowanie Rocketa - w mojej ocenie - nie ma najmniejszego sensu.
-
@Kune Po co Ci Rocket przy takich potrzebach ? Moim zdaniem to przerost formy nad treścią. Lepiej wziąć tańszy ekspres plus dobry młynek.
-
Nie wiem czy nie zabrzmi to śmiesznie, ale ktoś polecił mielenie kawy za pomocą thermomix. Najpierw ja lekko podgrzać, przez 3 minuty w temp. 60 stopni i wtedy mielić.
Osobę, która poleciała ten sposób należy publicznie wybatożyć i zerwać wszelkie kontakty. To jest jawna dywersja.
-
Jak zmielisz w termomixie kawę, to jakiego byś nie użył ekspresu, lepszy rezultat otrzymasz z automatu za 1000 zł.
-
Nie wiem czy nie zabrzmi to śmiesznie, ale ktoś polecił mielenie kawy za pomocą thermomix. Najpierw ja lekko podgrzać, przez 3 minuty w temp. 60 stopni i wtedy mielić.
Termomix tak jak napisano wcześniej nie nadaje się do mielenia kawy. Młynek dobrej klasy jest niezbędny.
Pytanie czy może warto dołożyć do ROCKET Giotto Cronometro V? Nie wiem czy są jakieś znaczące różnice miedzy nimi?
To ekspres podobnej klasy, w stosunku do Apartamento jest lepiej wyposażony (PID, dodatkowy manometr itp.). Wg mnie lepiej różnice przeznaczyć na lepszy młynek.
-
Rozumiem. To jaki młynek kupić?
Czemu Rocket? Kilku znajomych ma ekspresy (przeważnie automaty) i często kawa wychodzi gorzka, przepalona i ogólnie słaba. Dlatego pomyślałem o dobrym ekspresie, gdzie najsłabszym ogniwem może być użytkownik, a ewentualny smak podyktowany jest źle dobraną kawą.
Ale może jestem w błędzie?
-
Czy w termomixie jest przepis na espresso?
Może wystarczy zalać tą kawę wodą i pogotować? :ogien:
-
Czy w termomixie jest przepis na espresso?
Może wystarczy zalać tą kawę wodą i pogotować? :ogien:
na espresso chyba nie , ale na jakieś inne kawki są przepisy , cos mi dziewczyna wspominała , ale nie testowaliśmy :)
-
Czy w termomixie jest przepis na espresso?
Ta, na termopresso :smiech:
-
Z tym termomixem to chyba ktoś odpłyną za daleko. Wracając do meritum sprawy to tak jak koledzy wyżej radziły, kup sobie tańszy ekspres na przykład Oskara, Lelita, ascaso, silvia a za resztę kup porządny młynek. Jak przeznaczysz więcej na młynek niżeli na ekspres to tylko na plus :ok:
-
Jaki młynek polecacie?
PS. Niestety moderator, potrzebuje godzinę czasu nieraz na zatwierdzenie wiadomości, więc troszkę ciężko się dyskutuje. Bo już dwa posty temu pytałem o młynek, ale jeszcze nikt go nie opublikował :szampan:
-
Ja też słyszałem, że do termomix sypie się zielone ziarno, pali, mieli i otrzymuje gotowe espresso z kulką lodów na spodeczku :mrgreen:
-
@mlopus Nie zapomnij o wafelku i listku mięty :mrgreen:
-
Na pchlim targu jest ładna Eureka....
-
@mlopus Nie zapomnij o wafelku i listku mięty
Tak, moje marzenie takie może być i wafelek ;-)
Właściwie to muszę nabyć nie będę musiał gotować, piec i robić kawy :mrgreen:
-
Na pchlim targu jest ładna Eureka....
Używany ekspres? Bez sensu...
-
Głównie pijana kawa jest z "mała" ilością mleka roślinnego, lub po prostu czarna. Czasem jakieś małe espresso
Wracając na chwilę do meritum - to co dla Ciebie znaczy czarna kawa?
Czy kawa z małą ilością mleka to rozumiesz pod postacią kubek z dolanym mlekiem z kartonu czy espresso z spienionym mlekiem?
Ekspres w założeniach ma dać espresso, czyli około 40-50g naparu.
Jeżeli głównie pijesz czarne kawy w postaci 200-300ml to może najpierw zainwestuj w drip lub ekspres przelewowy?
-
czy "przyjdzie z instrukcja"?
Ja bym na nią nie liczył, tylko intensywnie zaczął czytać WoKa.
-
Też jestem dosyć świeży w temacie ekspresów, młynków i całego procesu parzenia kawy. Jednak miałem ekspres przez miesiąc bez młynka i muszę powiedzieć, że posiadanie jakiejkolwiek kolby bez młynka mija się zupełnie z celem. Zdecydowanie wydaj te pieniądze na młynek+ekspres, bo sam ekspres to będzie udręka.
-
Rozumiem, ale nie wiem skąd to ciśnienie, aby kupować młynek kosztem ekspresu? :) Chyba, że ten ekspres jest jak złote klamki w domu - bezsensowny wymysł?
Jaki młynek mam kupić, aby nie był to przerost formy nad treścią?
-
Głównie pijana kawa jest z "mała" ilością mleka roślinnego, lub po prostu czarna. Czasem jakieś małe espresso
Wracając na chwilę do meritum - to co dla Ciebie znaczy czarna kawa?
Czy kawa z małą ilością mleka to rozumiesz pod postacią kubek z dolanym mlekiem z kartonu czy espresso z spienionym mlekiem?
Ekspres w założeniach ma dać espresso, czyli około 40-50g naparu.
Jeżeli głównie pijesz czarne kawy w postaci 200-300ml to może najpierw zainwestuj w drip lub ekspres przelewowy?
Po to mi właśnie ekspres, aby móc robić sobie w domu espresso ze spienionym mlekiem :)
-
młynek kosztem ekspresu
Jeśli kupujesz auto, które jeździ 250 km/h, i planujesz nim tyle jeździć, to nie założysz przecież opon od matiza. Jeśli chcesz, żeby ekspres zrobił Ci kawę, to musisz go zasilić odpowiednio zmieloną kawą, a nie LaMatizvazzą.
-
Jaki młynek polecacie?
PS. Niestety moderator, potrzebuje godzinę czasu nieraz na zatwierdzenie wiadomości, więc troszkę ciężko się dyskutuje. Bo już dwa posty temu pytałem o młynek, ale jeszcze nikt go nie opublikował :szampan:
Z młynkami jak z ekspresami. Można elaboraty pisać, każdy coś ma na plus i minus.
Na pewno do takiego ekspresu trzeba mieć świadomość, że to co ja mam ,czyli Eureka Zenith 65 to pewnie może nie minimum, ale przynajmniej nie ma mezaliansu i zakup ekspresu za tyle ma sens. O ile ma robić kawę, a nie być ozdobą.
Ceado, Eureka, Fiorenzato. Cokolwiek wybierzesz z żarnami 65mm lub większe będzie ok.
W tym zestawieniu nie mniej ważna jest sama kawa, proces przygotowania.
Kawę trzeba kupować dobrą, raczej nic co na półce w sklepie jest dostępne. Dostępność tez dzisiaj jest tak ogromna, że można oszaleć. Plus i minus tego.
Proces, czyli mielenie, jak grubo, jak mocno ubijać, ile kawy. Może zniechęcić, a do Dobrego espresso trzeba się przyłożyć.
Możesz chcieć np jakaś filtracje wody założyć.
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
-
młynek kosztem ekspresu
Jeśli kupujesz auto, które jeździ 250 km/h, i planujesz nim tyle jeździć, to nie założysz przecież opon od matiza. Jeśli chcesz, żeby ekspres zrobił Ci kawę, to musisz go zasilić odpowiednio zmieloną kawą, a nie LaMatizvazzą.
O autach nie musisz mnie uczyć, ale dalej nie wiem czemu kupować tańszy ekspres? Czy ten nie ma sensu czy jak? Nie muszę kupować tańszego ekspresu, aby kupić młynek...
Jaki młynek polecacie?
PS. Niestety moderator, potrzebuje godzinę czasu nieraz na zatwierdzenie wiadomości, więc troszkę ciężko się dyskutuje. Bo już dwa posty temu pytałem o młynek, ale jeszcze nikt go nie opublikował :szampan:
Z młynkami jak z ekspresami. Można elaboraty pisać, każdy coś ma na plus i minus.
Na pewno do takiego ekspresu trzeba mieć świadomość, że to co ja mam ,czyli Eureka Zenith 65 to pewnie może nie minimum, ale przynajmniej nie ma mezaliansu i zakup ekspresu za tyle ma sens. O ile ma robić kawę, a nie być ozdobą.
Ceado, Eureka, Fiorenzato. Cokolwiek wybierzesz z żarnami 65mm lub większe będzie ok.
W tym zestawieniu nie mniej ważna jest sama kawa, proces przygotowania.
Kawę trzeba kupować dobrą, raczej nic co na półce w sklepie jest dostępne. Dostępność tez dzisiaj jest tak ogromna, że można oszaleć. Plus i minus tego.
Proces, czyli mielenie, jak grubo, jak mocno ubijać, ile kawy. Może zniechęcić, a do Dobrego espresso trzeba się przyłożyć.
Możesz chcieć np jakaś filtracje wody założyć.
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
Nie wszystko od razu :) Kawa to kwestia smaku, trzeba popróbować aby dobra preferencje.
Wracając do nawiązania kolegi u góry do motoryzacji, nie każdy kto chce mieć fajnie jeżdżące auto, chce od razu bić rekordy. Chce po prostu czerpać przyjemność, w tym przypadku dobrej kawy :)
-
Kupujesz tak dobry/drogi ekspres na jaki cię stać/masz ochotę. Jak jest budżet to można szaleć 😁 Ważne by do ekspresu dobrać dobry młynek bo inaczej nawet i ekspres za 20tys dobrej kawy nie zrobi...
-
młynek kosztem ekspresu
Jeśli kupujesz auto, które jeździ 250 km/h, i planujesz nim tyle jeździć, to nie założysz przecież opon od matiza. Jeśli chcesz, żeby ekspres zrobił Ci kawę, to musisz go zasilić odpowiednio zmieloną kawą, a nie LaMatizvazzą.
O autach nie musisz mnie uczyć, ale dalej nie wiem czemu kupować tańszy ekspres? Czy ten nie ma sensu czy jak? Nie muszę kupować tańszego ekspresu, aby kupić młynek...
Jaki młynek polecacie?
PS. Niestety moderator, potrzebuje godzinę czasu nieraz na zatwierdzenie wiadomości, więc troszkę ciężko się dyskutuje. Bo już dwa posty temu pytałem o młynek, ale jeszcze nikt go nie opublikował :szampan:
Z młynkami jak z ekspresami. Można elaboraty pisać, każdy coś ma na plus i minus.
Na pewno do takiego ekspresu trzeba mieć świadomość, że to co ja mam ,czyli Eureka Zenith 65 to pewnie może nie minimum, ale przynajmniej nie ma mezaliansu i zakup ekspresu za tyle ma sens. O ile ma robić kawę, a nie być ozdobą.
Ceado, Eureka, Fiorenzato. Cokolwiek wybierzesz z żarnami 65mm lub większe będzie ok.
W tym zestawieniu nie mniej ważna jest sama kawa, proces przygotowania.
Kawę trzeba kupować dobrą, raczej nic co na półce w sklepie jest dostępne. Dostępność tez dzisiaj jest tak ogromna, że można oszaleć. Plus i minus tego.
Proces, czyli mielenie, jak grubo, jak mocno ubijać, ile kawy. Może zniechęcić, a do Dobrego espresso trzeba się przyłożyć.
Możesz chcieć np jakaś filtracje wody założyć.
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
Nie wszystko od razu :) Kawa to kwestia smaku, trzeba popróbować aby dobra preferencje.
Wracając do nawiązania kolegi u góry do motoryzacji, nie każdy kto chce mieć fajnie jeżdżące auto, chce od razu bić rekordy. Chce po prostu czerpać przyjemność, w tym przypadku dobrej kawy :)
Ekspres dobry wybór! A chodzi koledze o to że dużo osób kupuje drogi ekspres tani młynek a to musi że sobą współgrac i powinieneś kupić dobry młynek tak jak ekspres , czy fiorenzato f64 , eureka zenit e65 , ceado e6p, i taki zestaw będzie dawał lepsza kawę niż w kawiarni po opanowaniu procesu robienia espresso
-
Kupujesz tak dobry/drogi ekspres na jaki cię stać/masz ochotę. Jak jest budżet to można szaleć 😁 Ważne by do ekspresu dobrać dobry młynek bo inaczej nawet i ekspres za 20tys dobrej kawy nie zrobi...
No właśnie to próbujemy wytłumaczyć, ale kolega jakoś nie chcę się przekonać do tego, że bez dobrego młynka ekspres za 6 tys może za tydzień wylądować z powodu wkurzyenia, że nić mu dobrego z ekskluzywa nie wychodzi
-
Kolega nie rozumie dlaczego odradzacie mu zakup ekspresu za dużą kasę, a w to miejsce proponujecie zakup tańszego ekspresu plus młynek ;) Ja też tego nie rozumiem ;)
Jak ktoś ma ochotę to dlaczego miałby nie kupić drogiego ekspresu plus do tego młynek? Kasa jest po to żeby wydawać :ogien:
-
Jaki młynek polecacie?
Jak nie chcesz za dużo wydać na młynek elektryczny, to kup
wyższej klasy ręczny do espresso i będziesz zadowolony, a wiem to z autopsji.
-
młynek kosztem ekspresu
Jeśli kupujesz auto, które jeździ 250 km/h, i planujesz nim tyle jeździć, to nie założysz przecież opon od matiza. Jeśli chcesz, żeby ekspres zrobił Ci kawę, to musisz go zasilić odpowiednio zmieloną kawą, a nie LaMatizvazzą.
O autach nie musisz mnie uczyć, ale dalej nie wiem czemu kupować tańszy ekspres? Czy ten nie ma sensu czy jak? Nie muszę kupować tańszego ekspresu, aby kupić młynek...
Jaki młynek polecacie?
PS. Niestety moderator, potrzebuje godzinę czasu nieraz na zatwierdzenie wiadomości, więc troszkę ciężko się dyskutuje. Bo już dwa posty temu pytałem o młynek, ale jeszcze nikt go nie opublikował :szampan:
Z młynkami jak z ekspresami. Można elaboraty pisać, każdy coś ma na plus i minus.
Na pewno do takiego ekspresu trzeba mieć świadomość, że to co ja mam ,czyli Eureka Zenith 65 to pewnie może nie minimum, ale przynajmniej nie ma mezaliansu i zakup ekspresu za tyle ma sens. O ile ma robić kawę, a nie być ozdobą.
Ceado, Eureka, Fiorenzato. Cokolwiek wybierzesz z żarnami 65mm lub większe będzie ok.
W tym zestawieniu nie mniej ważna jest sama kawa, proces przygotowania.
Kawę trzeba kupować dobrą, raczej nic co na półce w sklepie jest dostępne. Dostępność tez dzisiaj jest tak ogromna, że można oszaleć. Plus i minus tego.
Proces, czyli mielenie, jak grubo, jak mocno ubijać, ile kawy. Może zniechęcić, a do Dobrego espresso trzeba się przyłożyć.
Możesz chcieć np jakaś filtracje wody założyć.
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
Nie wszystko od razu :) Kawa to kwestia smaku, trzeba popróbować aby dobra preferencje.
Wracając do nawiązania kolegi u góry do motoryzacji, nie każdy kto chce mieć fajnie jeżdżące auto, chce od razu bić rekordy. Chce po prostu czerpać przyjemność, w tym przypadku dobrej kawy :)
Chyba nikt Cie namawia na tańszy ekspres jeśli dokupisz do niego choćby Eureka Zenith 65 i podobne młynki.
Jeśli miałbyś kupić ten ekspres i słaby młynek to chyba tu sens porad innych userow. Po prostu lepszy efekt dałoby wydanie kasy na trochę tansY ekspres i lepszy młyn.
Kupuj tego roketa, do tego młynek skoro kasa to nie problem i zacznij cieszyć się kawą, bawić .
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
-
Jaki młynek polecacie?
Jak nie chcesz za dużo wydać na młynek elektryczny, to kup
wyższej klasy ręczny do espresso i będziesz zadowolony, a wiem to z autopsji.
Czytając choćby grupę na FB Coffedesk to nawet cudowny komeś pod espresso to upierdliwa sprawa, a przy rokecie to smiech na sali, żeby tak sobie psuć przyjemność z robienia kawy.
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
-
nawet cudowny komeś pod espresso to upierdliwa sprawa, a przy rokecie to smiech na sali, żeby tak sobie psuć przyjemność z robienia kawy.
Antycypuję, że rzuciłbyś wyzwanie 1Zpresso K-plus vs Twoje młynki na polu zrobienia najlepszego espresso? Dla mnie to przyjemność picia dobrego espresso, reszta się nie liczy, nawet jeśli jest to upierdliwe.
-
nawet cudowny komeś pod espresso to upierdliwa sprawa, a przy rokecie to smiech na sali, żeby tak sobie psuć przyjemność z robienia kawy.
Antycypuję, że rzuciłbyś wyzwanie 1Zpresso K-plus vs Twoje młynki na polu zrobienia najlepszego espresso?
Tzn z ciekawości test chętnie bym zobaczył, ale nie mam tutaj ciśnienia bronienia czegokolwiek a siłę, udowadniania.
Po prostu ludzie piszą, że ręczny pod espresso już chodzi na prawdę ciężko, trwa to nawet 2 minuty.
Tyle w temacie. Dla mnie nie byłaby w ogóle opcja przy takiej klasy sprzęcie jak Rocket. Kropka podwójna:)
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
-
Po prostu ludzie piszą, że ręczny pod espresso już chodzi na prawdę ciężko, trwa to nawet 2 minuty.
[/quote]
70 obrotów na zmielenie 18g, jak pamiętam, ale jutro zmierzę czas.
Był edit:
Dla mnie to przyjemność picia dobrego espresso, reszta się nie liczy, nawet jeśli jest to upierdliwe.
-
Czy Appartamento to ekspres prosty w użytkowaniu, o co pytał Kune? Film "A Guide to managing HX temperatures" z tym ekspresem w roli głównej trwa 45min.. Może warto byłoby w tym budżecie rozważyć DB z PID? Wybór jest spory: ACS Minima, Profitec Pro 300, Lelit Elizabeth, Rancilio Silvia Pro lub Ascaso Duo PID z termoblokami. Większość z tych maszyn dużo szybciej się nagrzeje i łatwiej będzie o stabilną temperaturę. Również utrzymanie będzie prostsze niż tradycyjnego E61 - nie trzeba nic smarować, a np. Elizabeth ma automatyczny cykl do backflusha. Planuję w tym roku upgrade do maszyny w podobnym budżecie i Appartamento odrzuciłem - w przypadku tego ekspresu jednak dużo płaci się za wygląd i logo.
-
Dziękuję za zainteresowanie, nie spodziewałem się, że tyle tematów zostanie poruszonych.
Kolega nie rozumie dlaczego odradzacie mu zakup ekspresu za dużą kasę, a w to miejsce proponujecie zakup tańszego ekspresu plus młynek Ja też tego nie rozumiem
Dziękuję za zrozumienie.
Chciałbym jednak, aby nie zniknął nam z horyzontu cel: dobra kawa. Bo czasem wydaje mi się, że dla Was ważniejsze jest zrobienie kawy niż jej wypicie ;) Nie jestem maniakiem, lubię dobrą kawę, lecz w większości miejsc serwowana jest zapewne masówka, a co za tym idzie pewnie nie wiem co oznacza dobra kawa.
Czy Appartamento to ekspres prosty w użytkowaniu, o co pytał Kune? Film "A Guide to managing HX temperatures" z tym ekspresem w roli głównej trwa 45min.. Może warto byłoby w tym budżecie rozważyć DB z PID? (...) Również utrzymanie będzie prostsze niż tradycyjnego E61 - nie trzeba nic smarować, a np. Elizabeth ma automatyczny cykl do backflusha...
Czy ekspres tego typu wymaga jakiś specjalnych i częstych konserwacji?
Moim celem jest napić się dobrej kawy (muszę dojść do tego jaka będzie mi odpowiadać), bez gorzkiego aromatu, przepalonej kawy z powodu automatycznego ekspresu. Nie chciałbym kupić ekspresu za parę tysięcy (a tyle też kosztują automaty), aby potem być niezadowolonym ze sprzętu i kupować kawę na "stacji" ;)
-
Kupując wspomniany ekspres plus do tego jakiś sensowny młynek na pewno będziesz mógł się napić dobrej kawy, ale nie jest powiedziane, że od razu... Przygotowanie dobrego espresso wymaga nieco wprawy. Nie jest to czarna magia, ale na początku trzeba się liczyć z tym, że może minąć nieco czasu zanim pojawią się zadowalające efekty :)
Wszystko jest jednak do opanowania i jeśli tylko będą chęci to będzie i dobra kawa.
-
Bo czasem wydaje mi się, że dla Was ważniejsze jest zrobienie kawy niż jej wypicie
Jedno nie wyklucza drugie.
Musisz "trochę" sam zgłębić temat, poczytać: o sprzętach, akcesoriach, kawach, technikach przygotowania, wtedy będzie Ci łatwiej podjąć decyzję, najlepszą dla Ciebie.
-
Napić się możesz dobrej kawy także bez wydawania 6000 zł na sam ekspres. Sądzę, że nieporozumienie wynika w tym przypadku trochę właśnie z tej kwoty. Młynek musi być. I pytanie podstawowe jest czy te 6k to budżet na sam ekspres i czy na młynek możesz przeznaczyć jeszcze jakieś 2- 3k ? Wtedy masz do wydania ok. 8 - 9k. Jeśli 6000 zł to budżet na cały zakup to musisz kupić tańszy ekspres. To w kwestii wyjaśnienia powyższych sugestii.
Teraz w kwestii "napić się dobrej kawy". Gorzki aromat może być tak z winy samej kawy jak i z powodu jej przygotowania. Można go złagodzić operując np. temperaturą przy pomocy PIDa. Druga część Twojego zdania budzi jednak we mnie zdziwienie. Przepalona kawa z powodu automatycznego ekspresu ? Z czymś takim trudno się raczej spotkać. Zwykle kawa z automatycznego ekspresu jest niedoparzona a nie przepalona. Chyba, że mylnie odczytujesz smak gorzki i kwaśny. Zapraszam do nas na degustację kaw zaparzanych w różnych temperaturach. Myślę, że taka degustacja i małe przeszkolenie przy okazji przydadzą Ci się przed podjęciem decyzji o zakupie.
-
bez gorzkiego aromatu, przepalonej kawy z powodu automatycznego ekspresu
Gorzki aromat to przeważnie mocno palona kawa i lub żle zaparzona, czyli najczęściej za dużo wody przepuszczone przez kawę. Tak naprawdę kawę w automacie można smaczną przygotować, ale też trzeba wiedzieć jak. Przy czym z espresso może to co najwyżej graniczyć, chyba że mówimy o gastronomicznych automatach za dziesiątki tysięcy złotych. Jeśli weźmiesz dobry ekspres dobrą kawę i dobry młynek, to potrzeba jeszcze umiejętności. Polecałbym w tej kwestii skierować się do jednej z polecanych chociażby na forum kawiarni i odbyć podstawowy kurs baristyczny w przygotowywaniu espresso. Może nawet najpierw taki kurs, a potem dobrać sprzęt. Będziesz wiedzieć co Ci się podoba, a co nie i bardziej świadomie wybrać sprzęt
-
Druga część Twojego zdania budzi jednak we mnie zdziwienie. Przepalona kawa z powodu automatycznego ekspresu ?
Też zależy z jakich automatów pił kawę oraz jaka kawa tam była sypana. Jeżeli automat był wiekowy i nie czyszczony oraz jeżeli była sypana kawa markowa typu włoskiego palenia no to taki napar będzie gorzki jak paracetamol🤢. Tak na marginesie @Kune radzę posłuchać Janusza i jeśli masz możliwość to podjechać do niego, na pewno nie pożałujesz.
-
Czy ekspres tego typu wymaga jakiś specjalnych i częstych konserwacji?
Smarowanie nie jest czymś co trzeba robić często (mówimy tutaj raczej o kilkumiesięcznych interwałach) i nie jest też skomplikowane, ale w pozostałych w/w ekspresach nie trzeba tego robić. Mowa o procedurze jak na poniższym filmie:
https: //www.youtube.com/watch?v=V3IsBrnDeJA
Natomiast Rocket nie jest ekspresem, do którego po prostu podchodzisz i robisz dobrą kawę, bo wtedy wyjdzie ona przeparzona - trzeba przepuszczać wodę, aby schłodzić grupę:
https: //www.youtube.com/watch?v=bHSFBM3cWHI
Zgadzam się z radą pozostałych forumowiczów, aby przed zakupem zrobić dokładniejsze rozeznanie. Wydać pieniądze jest bardzo łatwo (a w Twoim przypadku kwota jest spora), ale mając w głowie fałszywy obraz tego, jak to wszystko będzie wyglądać w praktyce, może się to skończyć sporym zawodem.
-
Kune, chcesz napić się dobrej kawy (smak jest sprawą indywidualną i kawa, która mi smakuje dla Ciebie będzie gorsza niż z Orlenu). Koledzy wcześniej starali się Ci wyjaśnić, że ekspres to nie tylko pudełko na blacie, potrzebne jest jeszcze kilka dodatkowych rzeczy: kawa, woda, akcesoria. Aby cieszyć się smakiem kawy z ekspresu kolbowego musi być ona odpowiednio zmielona, musi być świeżo palona (rodzaj palenia zależy od gustu, ja lubię jasno paloną kawę). Niezależnie czy wybierzesz ekspres kolbowy drogi, czy tani, wymagać on będzie odpowiednio zmielonej kawy, a więc odpowiedniego młynka (masz wiele tematów dotyczących wyboru w odpowiednim dziale). Odpowiedni przemiał da Ci ręczny młynek kosztujący 800-1200 złotych, albo młynek elektryczny kosztujący ok 2 tys. i więcej. Bez tego kupno ekspresu mija się z głównym celem - dobrej kawy. Wybrałeś HX, który potrzebuje ok 45 minut do pełnego rozgrzania, czyli zanim napijesz się kawy po włączeniu musisz czekać, czy jesteś na to gotowy? Ja bardzo dobrą kawę tworzę używając kawiarki, mleko spieniam ręcznie we frenchpresie. Może się okazać, że dobrą kawę zrobisz taniej i mniej skomplikowanie. Jeśli mam ochotę na espresso jadę do kawiarenki mojego znajomego i tam za 8 zł mam najlepsze espresso w ZG "na mieście". Kawa świeżo palona, świeżo mielona w dobrym profesjonalnym młynku i przygotowana w profesjonalnym ekspresie. Sprzęt potrzebny do zrobienia takiej kawy to koszt 20 tyś (kawiarniany ekspres i młynek). Przełożenie tej jakości na domowe użycie jest możliwe ale nie za 1/10 tej kwoty.
Nie wiem z jakiego miasta jesteś ale może warto odwiedzić jakiś forumowy sklep, zobaczyć jak taki ekspres działa, jak się kawę przygotowuje. Zastanowić się czy HX jest dla Ciebie optymalnym rozwiązaniem, może wystarczy coś innego, inna technologia grzania wody, inna praca ekspresu itp. Poza tym na zakupie ekspresu się nie skończy, dojdą akcesoria: sprzęt do czyszczenia, lepszy tamper, mata, pojemnik na mleko itp. to też są dodatkowe koszty i miejsce na blacie/w szafce.
Kończąc mój przydługawy wywód, najpierw młynek, potem ekspres, kawa, woda i cała reszta. Jeśli jest to dla Ciebie za bardzo skomplikowane to albo automat albo inne metody: kawiarka, Aeropress, Chemex itp.
-
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
Faktycznie wydaje się to dla mnie dość skomplikowane, a nie mam za bardzo czasu się rozwodzić codziennie nad tym aby robić kawę. Może jednak powrót do źródła i automat to najlepsze rozwiazanie? Tylko czego się wystrzegać, a na co zwrócić uwagę? Czy to już nie ten dział?
-
Jeśli nie masz czasu i nie chce Ci się przekopywać przez pół tego forum, to tym bardziej idź na kurs. Sensowny szkoleniowiec przekaże Ci wszelkie podstawy, które warto znać nawet używając automatu. Ewentualnie kurs online, ale to nie to samo. W każdym razie automat to mniej czasu na przygotowywanie kawy, ale więcej na czyszczenie urządzenia.
Tu masz wątek na temat kursów online (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=10089.0)
-
a nie mam za bardzo czasu się rozwodzić codziennie nad tym aby robić kawę
Jak większość na tym forum. Czasu zawsze brak, ale na przyjemności trzeba sobie zarezerwować. Ile tego życia żeby cały czas pędzić nie zatrzymując się.........
-
Może jednak powrót do źródła i automat to najlepsze rozwiazanie?
Ja bym najpierw przeszedł się do jakiejś z polecanych kawiarni w Twoim mieście i spróbował espresso, cappu, dripa.
Być może to czego oczekujesz bardziej niż małą filiżankę to właśnie kubek czarnej kawy.
Jeżeli nie miałem dużo do czynienia z ekspresem kołowym to co otrzymasz może nie być tego czego się spodziewasz.
-
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
Faktycznie wydaje się to dla mnie dość skomplikowane, a nie mam za bardzo czasu się rozwodzić codziennie nad tym aby robić kawę. Może jednak powrót do źródła i automat to najlepsze rozwiazanie? Tylko czego się wystrzegać, a na co zwrócić uwagę? Czy to już nie ten dział?
Pamiętaj o tym, że jesteś na forum kawowym, gdzie odpowiadają Ci ekstremiści :)
Oczywiście espresso to nie 1 klik jak w automacie, czy nespresso, ale też nie popadajmy w paranoję.
Jak w miarę już po kilku kawach wylanych do zlewu ustawisz grubość mielenia, ilość kawy, to później zostaje doskonalenie się, ale to samo przyjdzie.
Ja nie korzystam z wagi, timera przy espresso i nadal uważam wychodzi mi bardzo dobre, choć może nie takie jak innym.
Po prostu pstryk mielisz, ubijasz, klik shot i espresso. Mi to sprawia tyle samo radości co picie, ale nie popadam w skrajności dbania o procedurę.
Ty możesz tak samo do tego podejść i jak ja nie iść na kurs żaden, nie czytać połowy forum tutaj.
Kawa wg mnie z takiej Jura A1 jest wyraźnie specyficzna w smaku i ja tego nie akceptuję.
Espresso z mojej kolby, a to Ascaso tylko i wspomniana Eureka jest o niebo lepsze.
A jeśli faktycznie kubek czarnej Cie interesuje to polecam ekspres przelewowy. Mam,korzystam i nigdy nie oddam.
Uwielbiam tę klarownosc kawy z przelewu.
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
-
Mam Jurę E8 i kolbę. Sam smak jest z obydwu ekspresów ten sam, natomiast jego nasycenie i body mają całkowicie różną intensywność. Nie odrzucałbym automatu z urzędu, tak jak innych metod parzenie, zależy co kto lubi. Fakt że Jura u mnie się marnuje, bo bardzo rzadko obecnie z niej korzystam i nawet nie wiem czy nie sprzedam, ale jak mam ochotę na szybką kawkę to jest optymalna opcja. Jest jeden warunek - dobra kawa w zasobniku 😉
-
Mam Jurę E8 i kolbę. Sam smak jest z obydwu ekspresów ten sam, natomiast jego nasycenie i body mają całkowicie różną intensywność. Nie odrzucałbym automatu z urzędu, tak jak innych metod parzenie, zależy co kto lubi. Fakt że Jura u mnie się marnuje, bo bardzo rzadko obecnie z niej korzystam i nawet nie wiem czy nie sprzedam, ale jak mam ochotę na szybką kawkę to jest optymalna opcja. Jest jeden warunek - dobra kawa w zasobniku 
Te większe niż A1 Jury mają podobno lepszą grupę zaparzająe, może to daje lepszy efekt.
Ja mam porównanie na tych samych kawach, do tego się odnoszę.
Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
-
Też przeszedłem etap fascynacji porządnym HXem. Też padło na Rocket appartamento. Jednak po zgłębianiu tematu wyszło mi na to, iż HX (czy to rocket, czy coś innego) to nie jest etap docelowy. Jest to półśrodek, który wcześniej czy później zakończy się rozwiązaniem bardziej docelowym, czyli DB - dual boilerem. I u mnie skończyło się na porządnym DB. Cieszę się, iż nie zakończyłem sprawy na Rockecie, bo to wg mnie są stracone pieniądze na ewentualnej drodze. W Twoim przypadku, oprócz tego co przedmówcy sugerowali, proponuję - idź na pchli targ, kup używany młynek, używaną kolbę (np podstawowy jednoboilerowiec), 2 kg kawy od antonio, zamkniesz się w 1000-2000 pln i popróbujesz. Jeśli chociaż raz na tym zestawie startowym trafisz w dobre espresso (bez obawy, będziesz wiedział, że trafiłeś), to będziesz wiedział, czy iść dalej czy nie. I mimo to, że w takim tanim zestawie nie spodziewamy się super powtarzalności, to poćwiczysz, nauczysz się, zajarasz lub nie. I jak się zajarasz, to sprzedaż zestaw startowy (już bez kawy :P) za podobne pieniądze, nie stracisz kasy i dołożysz do docelowego rozwiązania (DB, a co !). Nie zajarasz się - to albo znów, sprzedasz bez straty na pchlim targu, albo zostawisz klamot w kuchni :)
-
Też przeszedłem etap fascynacji porządnym HXem. Też padło na Rocket appartamento. Jednak po zgłębianiu tematu wyszło mi na to, iż HX (czy to rocket, czy coś innego) to nie jest etap docelowy. Jest to półśrodek, który wcześniej czy później zakończy się rozwiązaniem bardziej docelowym, czyli DB - dual boilerem. I u mnie skończyło się na porządnym DB. Cieszę się, iż nie zakończyłem sprawy na Rockecie, bo to wg mnie są stracone pieniądze na ewentualnej drodze. W Twoim przypadku, oprócz tego co przedmówcy sugerowali, proponuję - idź na pchli targ, kup używany młynek, używaną kolbę (np podstawowy jednoboilerowiec), 2 kg kawy od antonio, zamkniesz się w 1000-2000 pln i popróbujesz. Jeśli chociaż raz na tym zestawie startowym trafisz w dobre espresso (bez obawy, będziesz wiedział, że trafiłeś), to będziesz wiedział, czy iść dalej czy nie. I mimo to, że w takim tanim zestawie nie spodziewamy się super powtarzalności, to poćwiczysz, nauczysz się, zajarasz lub nie. I jak się zajarasz, to sprzedaż zestaw startowy (już bez kawy ) za podobne pieniądze, nie stracisz kasy i dołożysz do docelowego rozwiązania (DB, a co !). Nie zajarasz się - to albo znów, sprzedasz bez straty na pchlim targu, albo zostawisz klamot w kuchni
Możesz na szybko wyjaśnić wyższość DB nad HX?
-
Możesz na szybko wyjaśnić wyższość DB nad HX?
Stała, znana temperatura na prysznicu, bez konieczności flusha.
W HX po przegrzaniu wody musisz ją zrzucić i bawić się w techniki flush and go lub flush and wait. WDB tego zagadnienia po prostu nie ma.
-
Dodam jeszcze, że w DB można sobie ustawić parametry obu bojlerów niezależnie, np. wysoką temperaturę bojlera kawowego i niską parowego, albo całkiem wyłączyć bojler parowy.
-
Skąd wiadomo ile wody upuścić i kiedy zacząć ekstrakcję?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Skąd wiadomo ile wody upuścić i kiedy zacząć ekstrakcję?
Gdyby to było tak proste, to bym pozostał na etapie HX nie inwestując dodatkowych $$ w DB :)
A tak serio, to musisz szukać na forach, jest mnóstwo opinii i porad na ten temat :)
-
Myślałem ze PID w moim hx załatwi sprawę, ale s tego co mówicie nie do końca
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Jeśli chcesz HX i nie chcesz flusha, to zerknij na Mara X Lelita - ma tryb X - w którym utrzymuje stałą temperaturę kosztem spadków ciśnienia pary.
-
Możesz kupić termometr, zamontować w grupie i spokojnie fluschem zejść do oczekiwanej temperatury.
To nie jest żaden problem, setki filmów w internecie z fluschem, nikt z tego nie robi problemu, można wszystko ogarnąć. Może jakbyś robił ze 20 kaw dziennie to by cię to wkurzało, ale przy paru nie ma problemu - zużyjesz trochę więcej wody. Niestety każde udogodnienie w ekspresie widać przy cenie, dlatego warto się zastanowić nad tańszą opcją ekspresu z lepszym młynkiem.
Jeśli sądzisz, że na drogim i wypasionym ekspresie kawa i tak się zrobi to się mylisz, może być łatwiej, ale załadowanie portafiltra odpowiednio spreparowaną wagowo i przemiałowo kawą, będzie wymagało czasu.
Trochę rozsądku, można być dobrym kierowcą, nie posiadając Ferrari 😉
-
Możesz kupić termometr, zamontować w grupie i spokojnie fluschem zejść do oczekiwanej temperatury.
Prawda. Termometr, moim zdaniem, to must_have. Ale nawet z nim, to nie jest takie oczywiste. Nie bez powodu masz "setki filmów w internecie z fluschem". Bardzo ładnie na którymś z forów (home barista?) było fajne, techniczne podejście do technik flush&go oraz flush&wait wraz z ich różnicami. Także trochę czytania jest. Ale dzięki temu można podjąć decyzje - pasuje mi, czy nie. Bo aby osiągnąć bardzo dobrą powtarzalność, to w HX niestety, ale jest zabawa. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko, sam byłem już nastawiony i już właściwie kupowałem HXa, ale... podjąłem męską decyzję i dołożyłem do DB. Po prostu oszczędziłem sobie tej dodatkowej zmiennej, dodatkowej zabawy. W DB - masz powtarzalną temperaturę. W HX - masz rozstrzał temperaturowy. Pewnie w zależności od detali konstrukcyjnych w jednej maszynie większy, w innej mniejszy, ale jest. Ja uznałem, że wydając 5000 plus (sporo kasy, jak by nie patrzeć)na nowy ekspres i osiągając znów poziom "no jest lepiej" porównując do porządnego jednoboilerowca, i wciąż mieć drobny żal, iż mogło być lepiej, zdecydowałem, że dołożę te 2000 na DB i będzie spokój. I jest spokój, nie żałuję.
Tak, na DB jest łatwiej.
I Nie, kawa na takim (drogim) sprzęcie sama się nie zrobi, ale ja przez spory okres czasu nauczyłem się wiele na prostym jednoboilerowcu i po przesiadne na DB, możesz wierzyć lub nie, po drugim szocie osiągnąłem kawę w punkt - taką jak lubię, mega poprawną. I od tamtej pory taką pijam, w zasadzie dostrajam się tylko delikatnie młynkiem do nowej dostawy kawy.
-
@damianj forsujesz opcję dwubojlerowca, bo taką maszynę kupiłeś i Tobie pasuje - ok. Co za problem jest z flushem - to jak spłuknięcie wody w kiblu, tyle że do zadanej temperatury 😂 Wszystkie specjalistyczne fora wyolbrzymiają pewne problemy których zwykli ludzie nie zauważają i tu jest podobnie 😜 Korzystam z HX i piję bardzo powtarzalną dobrą kawę, więc dla mnie te rozważania są czysto akademickie.
-
Możesz kupić termometr, zamontować w grupie i spokojnie fluschem zejść do oczekiwanej temperatury.
Prawda. Termometr, moim zdaniem, to must_have. Ale nawet z nim, to nie jest takie oczywiste. Nie bez powodu masz "setki filmów w internecie z fluschem". Bardzo ładnie na którymś z forów (home barista?) było fajne, techniczne podejście do technik flush&go oraz flush&wait wraz z ich różnicami. Także trochę czytania jest. Ale dzięki temu można podjąć decyzje - pasuje mi, czy nie. Bo aby osiągnąć bardzo dobrą powtarzalność, to w HX niestety, ale jest zabawa. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko, sam byłem już nastawiony i już właściwie kupowałem HXa, ale... podjąłem męską decyzję i dołożyłem do DB. Po prostu oszczędziłem sobie tej dodatkowej zmiennej, dodatkowej zabawy. W DB - masz powtarzalną temperaturę. W HX - masz rozstrzał temperaturowy. Pewnie w zależności od detali konstrukcyjnych w jednej maszynie większy, w innej mniejszy, ale jest. Ja uznałem, że wydając 5000 plus (sporo kasy, jak by nie patrzeć)na nowy ekspres i osiągając znów poziom "no jest lepiej" porównując do porządnego jednoboilerowca, i wciąż mieć drobny żal, iż mogło być lepiej, zdecydowałem, że dołożę te 2000 na DB i będzie spokój. I jest spokój, nie żałuję.
Tak, na DB jest łatwiej.
I Nie, kawa na takim (drogim) sprzęcie sama się nie zrobi, ale ja przez spory okres czasu nauczyłem się wiele na prostym jednoboilerowcu i po przesiadne na DB, możesz wierzyć lub nie, po drugim szocie osiągnąłem kawę w punkt - taką jak lubię, mega poprawną. I od tamtej pory taką pijam, w zasadzie dostrajam się tylko delikatnie młynkiem do nowej dostawy kawy.
Zawsze mam problem z ustawieniem młynka przy zmianie kawy. Dzisiaj musiałem zrobić 8 szotów w odstępach czasowych 3-4 minuty, zanim jako tako wstrzeliłem się w ratio. Sugerujesz że te trudności wynikają właśnie z ułomności HX?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Wręcz odwrotnie, HX z termometrem daje bardzo dużą powtarzalność. Już to opanowałem, robię pierwszego shota na starych nastawach, zmieniam stopień ilość przemiału na oko - pod kolor kawki i już jest prawie ok. Naturalnie przy starej, g... kawie nigdy nie będzie ok. To że robisz tak dużą ilość shotów testowych świadczy tylko o tym że przemiał, ratio i stopień upalenia są jeszcze dla Ciebie wyzwaniem. Proste to jest zakupienie kawy do espresso i shot, jak kupisz coś bledszego i ciekawszego np. do przelewu zaczyna się zabawa😉
-
Bez przesady, HXy to świetne maszyny, spokojnie można robić z ich pomocą bardzo dobre espresso.
Temperatura w przygotowaniu espresso oczywiście ma wpływ na efekt końcowy, ale nie warto jej stawiać w pierwszym szeregu. Doza, ratio i czas mają kluczowe znaczenie. Temperatura w HX nie jest może stała, ale zakres w jakim się poruszam nie jest jakieś wielki. Do średnio i jasno palonych kaw spokojnie wystarcza.
-
Jaki to problem aby zrobić flush aż przestanie lecieć woda która bulgocze? Serio takie to trudne że trzeba aż kupować DB?
HX jest stabilny temperaturowo tyle, że trzeba pamiętać o skłonności do przegrzewania wody, mój z e61 nie robi żadnych problemów, a termometr mam głównie do kontroli rozgrzania grupy przy starcie.
-
W okolicy ceny Rocket Appartamento możesz mieć co najmniej dwa DB: lelit elisabeth i pro300. Nie tak daleko jest też Silvia Pro. Każdy daje PID.
Ja rok temu prawie kupiłem tego Rocketa, ale po czytaniu i analizie zdecydowałem się na małego DB w celu skrócenia czasu nauki (startowałem od kompletnego zera). Patrząc jak z ekspresu korzysta moja żona i rodzina, która nas odwiedza, stwierdzam, że to był dobry wybór. Liczba zmiennych i kroków doprowadzona do minimum.
Wszystko zależy od nastawienia i chęci inwestycji własnego czasu.
-
Skoro temat trochę się przerodził w dyskusję o HX vs DB, to czy zakładając wykorzystanie tylko i wyłącznie do espresso DB ma jakikolwiek sens ? Coś daje drugi boiler w stabilności temperaturowej przy espresso ?
Powoli szukam następcy Ascaso Uno Prof. Wersja z bilerem jeszcze sprzed kilku lat, bez pid. Flusz i tak robię zawsze w tym ekspresie, to nie problem w sumie, ale fajnie jak można byłoby móc kontrolować temperaturę bardziej niż mniej.
Rozumiem przy mlecznych DB jak najbardziej, ale ja ich nie pijam, czasem "na mieście".
-
Skoro temat trochę się przerodził w dyskusję o HX vs DB, to czy zakładając wykorzystanie tylko i wyłącznie do espresso DB ma jakikolwiek sens ? Coś daje drugi boiler w stabilności temperaturowej przy espresso ?
Powoli szukam następcy Ascaso Uno Prof. Wersja z bilerem jeszcze sprzed kilku lat, bez pid. Flusz i tak robię zawsze w tym ekspresie, to nie problem w sumie, ale fajnie jak można byłoby móc kontrolować temperaturę bardziej niż mniej.
Rozumiem przy mlecznych DB jak najbardziej, ale ja ich nie pijam, czasem "na mieście".
W Twoim wypadku db, zbędny a jak coś lepszego od tego co Masz to coś z pid
-
Ja też mam hx obecnie i wcześniej miałem db, i nie ukrywam zmiana na hx w punkt dużo większą stabilność temperatury i powtarzalność, może faktycznie na początku należy zrozumieć co i jak,ile spuścić wody żeby była temperatura 90-92 stopnie, ale po dwóch dniach idzie to wręcz z automatu. Zresztą stopień w ta czy tamtą jak kolega wyżej napisał nie ma kluczowego wpływu.
Ponadto pod pojęciem pid mamy informację w bojler a na grupie będzie inna , i tak musimy poznać jaką jest różnica aby zachować stałą więc też wymaga poznania sprzętu.
Ja ogólnie prawie zawsze pije taka sama smaczna kawę, chyba że coś zepsuje i zrobi się kanał...
-
To co prawda nie jest mój pierwszy ekspres, ale cieszę się, że w końcu jest. 3-latek, kupiony od właściciela wyjątkowo dbającego o sprzęt. Dzisiaj rano zadebiutował u mnie na blacie, zrobił kilka kaw bez zająknięcia, no ale najważniejsze że wygląda zabójczo ;)
-
Rozumiem przy mlecznych DB jak najbardziej, ale ja ich nie pijam, czasem "na mieście".
Po co ci DB czy HX w takim razie ? Kup duży SB z pidem wygrzejesz bez problemu.
-
To co prawda nie jest mój pierwszy ekspres, ale cieszę się, że w końcu jest.
Gratuluje zakupu. Wygląda rzeczywiście obłędnie :)
-
Gratuluje zakupu. Wygląda rzeczywiście obłędnie :)
Dzięki :) miała być Bezzera, potem myślałem o Mara X, ale okazja czyni kupca. Póki co doświadczenie z obcowania jest obłędne: dźwignia, duże gałki, stabilność na blacie, jakość pary.. na dalsze obserwacje dotyczące jakości naparu przyjdzie czas, jak na razie widzę że nigdy takiego poprawnego espresso na GC nie udało mi się uzyskać (a na pewno nie w tej powtarzalności, choć było blisko). Miazga!
-
Jeszcze termometr wkręcany do grupy polecam.
-
Droga sprawa, może kiedyś.
-
Jeszcze termometr wkręcany do grupy polecam.
Są tylko te za ok 350 plnów? Nie ma nic tańszego? Też się rozglądam za termometrem...
-
To co prawda nie jest mój pierwszy ekspres, ale cieszę się, że w końcu jest. 3-latek, kupiony od właściciela wyjątkowo dbającego o sprzęt. Dzisiaj rano zadebiutował u mnie na blacie, zrobił kilka kaw bez zająknięcia, no ale najważniejsze że wygląda zabójczo ;)
Super elegancko wygląda
-
Gratuluję pięknych maszyn:)
Ja ujarzmiam swojego Rocketa:)
To już moja trzecia maszyna i wydawałoby się, że powinno wszystko być proste jak strzał palcami:)
-
To co prawda nie jest mój pierwszy ekspres, ale cieszę się, że w końcu jest. 3-latek, kupiony od właściciela wyjątkowo dbającego o sprzęt. Dzisiaj rano zadebiutował u mnie na blacie, zrobił kilka kaw bez zająknięcia, no ale najważniejsze że wygląda zabójczo ;)
Gratuluję zakupu, pięknie się prezentuje u Ciebie. R Apartamento generalnie prezentuje się urokliwie.
-
Rozumiem przy mlecznych DB jak najbardziej, ale ja ich nie pijam, czasem "na mieście".
Po co ci DB czy HX w takim razie ? Kup duży SB z pidem wygrzejesz bez problemu.
Właściwie to tak, a jak nie z pidem to termometrem w grupie. Byle bojler był co najmniej 0,75, im większy tym lepszy.
-
fajnie jak można byłoby móc kontrolować temperaturę bardziej niż mniej
Zapraszam więc do nas. Pokażemy jak można kontrolować temperaturę w ekspresie SB, DB oraz z termoblokiem i PIDem. Sam porównasz efekty. Także organoleptycznie. Termoblok daje szybką zmianę temperatury. Szczególnie jest to odczuwalne przy zmianach w dół w porównaniu z bojlerowymi ekspresami.