Kupiłem od Człowieka, który nabył sprzęt nowy.
Wydał furmankę kasy i musiał z przyczyn, ponoć zdrowotnych, sprzedać.
Różnica między nowym zestawem a ceną, jaka zapłaciłem, była znaczna.
Od kilku lat chodzi bez pudła, raz robiłem drobny przegląd ze dwa lata temu u Janusza.
Rozważ; szkoda kasy na nówkę, skoro i tak nie będzie to sprzęt docelowy, a na pewno na początek zadowoli.