Nowości w tym miesiącu to głównie afrykański zastrzyk, w tym bardzo świeże Burundi (prosto ze statku) oraz Rwanda (przypłynęła z miesiąc temu). Ponadto
Beczkawka wraca do Kolumbii. Jako espresso zostało 1,5kg starej z Kostaryką a później zaraz za nią wejdzie z Kolumbią. W przelewach Kolumbia już sobie śmiga.
Nowy Przelew Sezonu, była Uganda z Brazylią,
obecnie będzie Peru z Brazylią. To połączenie wydaje mi się jeszcze smaczniejsze niż dotychczasowe, fajna

!
Chcieliśmy pierwotnie zrobić Rwandę Rutabo Natural i Rwandę Rutabo Anaerobic Natural jako set porównawczy do przelewów jednak ziarenka aż tak się nie różniły smakiem. Tym sposobem jedna Rwanda wylądowała w espresso a druga w przelewach.
Etiopia Danse Mormora to odmiana Bourbon, która jest nietypowa dla Etiopii. Powstał przy tym cały ciąg przyczynowo-skutkowy, gdyż ziarenka są większe od odmian lokalnych Heirloom, mielą się normalnie (z reguły Etiopie trzeba mielić grubiej) a napar jest dosyć owocowy za to bez charakterystycznej bergamotki (inna odmiana).
EspressoPeru Quillabamba - bardzo smaczna i niezwykle uniwersalna, maksymalny poziom wyważenia smaku. Klasyk, który lubiliście rok temu i wraca. Bardzo smaczna z mlekiem!
Etiopia Danse Mormora - słodko-owocowe espresso, smakuje jak rasowy natural z tego kraju
Rwanda Rutabo Anaerobic Natural - jeszcze więcej owoców niż w Etiopii, dużo się dzieje, bardzo smaczna

!
Tanzania Marangu Mama Rebecca - natural z Tanzanii, który dla mnie wygląda i smakuje jak washed (info o obróbce potwierdzone). Espresso ma dużo nut ciemnej czekolady z lekko kwaskowatymi owocami (maliny)
PrzelewyEtiopia Danse Mormora - dużo słodkiej kwasowości idącej w stronę pomarańczy i mango
Rwanda Rutabo Natural - dobra i zbalansowana kawa z nutami herbaty, malin, śliwek oraz rodzynek. Kiedyś już u nas była i teraz wraca
Burundi Burunga - dosyć cytrusowy profil (jak na Burundi), z mniejszą ilością karmelu oraz owoców leśnych. Za to otrzymujemy rześką cytrusowość i nuty suszonych owoców. Kubek można pomylić z sąsiednią Rwandą
-------
Pozwolę sobie na OFFTOP językowy, od 2-3 lat obserwuję jak określenie "kawa POD ekspres" wchodzi do języka. Jak nigdy szczególnie nie wojuję o język tak ten trend akurat do mnie nie przemawia, czuję zgrzyt wewnętrzny. Od razu nasuwa mi się, że pod mój ekspres wejdzie kilogram, ale automaty są raczej niskie i pod nie nic nie wejdzie. Nie trzeba trzymać kawy pod ekspresem, można również w szafce. Język powinien ewoluować i pewnie określenie przyjmie się na stałe, ale jednocześnie może mi wewnętrznie zgrzytać - mam do tego prawo
Druga sprawa to "obróbka naturalna" - tutaj też mi zgrzyta, bo dla kogoś kto nie zna się na kawie będzie to wprowadzenie w błąd. Można sobie pomyśleć "wezmę tą z obróbki naturalnej, bo bardziej ekologiczna". Nie stosuję w ogóle tego określenia, u mnie zawsze jest obróbka sucha. Jest to bardzo proste spolszczenie od "natural" i pewnie ma sens, ale jednocześnie uważam że kogoś niewyedukowanego może to wprowadzić w błąd.
Pozdrawiam,
Paweł