Biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości naparu i prostoty obsługi, alternatywy ułożyłbym w takiej kolejności:
1. wietnamski phin;
2. tygielek;
3. aeropress;
4. kawiarka.
Oczywiście to w kategorii intensywnego naparu o niewielkich objętościach. Do tego z phinem można kombinować większe objętości, z aeropressem można kombinować jak tylko się chce. Do tygielka nie tak prosto zmielić kawę (poniższe młynki raczej sobie nie poradzą), ale wiedzy i doświadczeń w tym aspekcie mam najmniej, więc mogę się mylić.
W tani substytut ekspresu, tym bardziej bez odpowiedniego młynka (500zł minimum), bym nie inwestował w ogóle. Szkoda pieniędzy i nerwów. Takie moje zdanie.
A co do młynków, to czy lepszy Concept, czy Bodum, czy Severin, czy Graef, czy Nivona, to nikt Ci nie powie, bo nie ma tu nikogo kto miałby je wszystkie na dzień lub dwa. Ufać zaś naszym gdybaniom lub zasłyszanym i powtarzanym plotkom można równie dobrze jak własnemu rozsądkowi.