bo problem z tobą, drogi kolego Jeżyk jest taki, że pomimo, albo właśnie przez twoje duże doświadczenie poparte wiedzą, podchodzisz do innych jak objawiony. Typowy scenariusz kończący się wyzywaniem, sam na sobie przerabiałem

wszystko co piszesz o nich to prawda, świetne urządzonka bardzo powszechnie stosowane w przemyśle właśnie do sterowania różnymi grzałkami, sam miałem styczność z stycznikami (taka elektroteczniczna gra słów

) i kojarzę parę zastosowań, ale nie słyszałem, że z powodów żywotności grzałki.
Mówimy tylko o jednej z ich cech, przełączaniu w zerze, bo przewagą nad mechanicznym stycznikiem napewno jest wyeliminowanie zakłóceń, to nie ma co dyskutować, no i nie sztyrkają

ale co liczenie od zera ma dać grzałce? Przecież to urządzenie może bez pojemności, za to z dużą bezwładnością termiczną, jak ma jej zaszkodzić czoło sinusoidy?
Dam przykłady, faktycznego wykorzystania "od zera" przy grzałkach, jak się np robi PID-y bardzo dokładne w robotach produkcyjnych, np zgrzewarki/spawarki do tworzyw (soft takiego pida widziałem), wymagamy dziesiątych części stopni, to okresy przełączania są bardzo gęste, wtedy liczenie od zera pozwala nam przepuszczać w zadanym okresie taką sama ilość sinusoidy do układu, trafiają poprostu równiejsze porcje, zresztą jak macie pidy w ekspresach to pewnie tez podobne styczniki w nich są, tylko raczej nik się zerem nie przejmował w nich.
Inny przykład, tym razem ochronny, ale nie dla samej grzałki to instalacja z nastoma punktami na małej przestrzeni, każdy sam siebie reguluje, styczniki od zera pomogły zmniejszyć przebicia na samej instalacji, by nie wstrzelały we wszystkie możliwe miejsca i nie targaly kształtem sinusoidy, ale to pomogło nie grzałkom tylko ich elektronice.
więc tez jestem ciekaw jak ssr od zera ma przedłużać żywotność takiej domowej grzałeczki, że nie będzie się przepalać/przegrzewać? bo takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam?
edit
acha i nie mówimy o łagodnym fazowym softstarcie