Od dłuższego czasu rozglądałem się za jakimś młynkiem do domu, który obsłuży posiadaną alternatywę. A zakres jest szeroki bo od tygielka do chemexa

Na początku planowałem zakup co najmniej jednego ręcznego z uwagi na mobilność (której w domu raczej nie potrzebuję) oraz łatwą regulację praktycznie bez strat kawy. Marzył mi się jednak Mahlkonig Vario Home... i marzenia się spełniają

Niedawno w moje łapki trafił nowiutki Vario jeszcze pachnący chińską perfumą i praktycznie od razu wiedziałem, że się zaprzyjaźnimy.

W tym młynku zastosowano regulację skokową grubości mielenia, może wydawać się że to wada, ale biorąc pod uwagę 220 różnych ustawień praktycznie problem nie istnieje. Sama regulacja jest banalna - suwakiem z prawej regulujemy zgrubnie a suwakiem lewym precyzyjnie. Łatwo też zapamiętać ustawienia, bo poszczególne stopnie są opisane liczbami i literami. Standardowe ustawienie odległości żaren pozwala uzyskać zarówno przemiał do tygielka (praktycznie grubość identyczna jak kawy Grand, która przyjechała do mnie z tygielkiem) jak i bardzo gruby. Zmielone cząstki kawy są równe a pyłu mało.
W komplecie z młynkiem w pudełku jest pojemnik na zmieloną kawę (do niego można zmielić kawę) oraz element z widelcem do bezpośredniego mielenia do PF.
Młynek jest zdecydowanie cichszy od Mazzera ale bez przesady - słychać go

Vario to oczywiście elektronika sterująca czyli programowalne czasy mielenia i tryb manual. Spore możliwości i duża wygoda, do tego zadowalająca jakość przemiału. Jestem z niego baaaaardzo zadowolony.
