Dzisiaj od rana tylko espresso zaparzam i testuję. Zaczęło się od kolejnego wydania
Secret Blendu. Potem kawa z Neapolu od Pawła

. Świeże palenie z końca stycznia, więc nie lada gratka. Nietrudno wyobrazić sobie znowu siebie w Neapolu z filiżanką tego "kremowego" espresso. Crema niebywała, aczkolwiek bardzo ciemna to kawa, gorzko-słodka. Mieszanka z robustą, ale ziarenka bez defektów. Porównanie bardzo pouczające. Podałem mojej córce, dla której wciąż każda kawa jest gorzka. Warto robić takie porównania, by poukładać sobie, skorygować ocenę gorzkiego smaku. Secret ma go sporo, ale Saka jest dwa razy bardziej gorzka. Najważniejsza różnica jest jednak w aromacie.
Potem do tego samego doświadczenia zaparzyłem Ariadnę, też przecież gorzką

. Potem Montecristo i Las Mercedes. Potem
Górski Blend -- bardzo fajne espresso, słodkie i oczywiście też jakoś tam gorzkie

.
Na koniec wziąłem dwie niesamowite mieszanki Eli, jasno palone. Wkrótce pojawi się tenże nowy blend ze wspomnianą w poprzednim wpisie La Riviera Nitro. Jest w nim oprócz Kolumbii fajne i rzadko spotykane ziarno z Rwandy -- Peaberry z obróbki naturalnej. Espresso wyszło bardzo słodkie, choć kawa jest bardzo jasna. Nie ma gorzkiego smaku, albo jest go dwa razy mniej niż w Secret Blend

. Dominuje aromat ziarenek Nitro.
Ale potem jeszcze, zachęcony powodzeniem z Rwandą, zaparzyłem espresso z
La Candelaria -- i tutaj z wrażenia prawie oszalałem. Co za zapach! Przepiękny, zjawiskowy, smak też słodki -- pomarańczowo-ananasowo-różany. W tej cenie jest wybitną okazją. I jak to teraz porównać z Neapolem? Dwa zupełnie różne światy...
Te ostatnie wspomniane dwie kawy choć są bardzo jasne, dają się względnie łatwo zaparzyć jako espresso, bo składają się w większości z ziaren z obróbki naturalnej.
Teraz zła wiadomość. Kawowy rynek wciąż idzie w złą stronę, ceny kawy wciąż rosną. Z typowymi, tanimi Brazyliami przekroczona została już granica 10 Euro za kg. Za Brazylią idzie cała reszta -- tylko robusta się uspokoiła i została na poziomie 8 Euro za kilogram. Wkrótce więc kolejne podwyżki cen w naszym sklepie. Niestety musimy to zrobić, z wielkim żalem. Warto zajrzeć do naszego sklepu, póki jeszcze ceny są niezmienione.
Polecam lekturę ciekawego kanału na YouTube na te ciężkie dla nas tematy -- tutaj rozmowa z Angelem Barrera (Belco, Kolumbia) i Filipem Croce (FAF Brazylia, pamiętacie Bob-o-link?); kiedyś poznaliśmy osobiście Angela i ojca Croce. Też mówią tutaj o podwyżkach...