Miałem tak półtora roku temu, jakiś wirus zaatakował mi zatoki i straciłem całkiem węch na tydzień. Jedzenie bardziej miało teksturę niż cokolwiek innego, smak bez węchu funkcjonuje w bardzo ograniczony sposób. Nie ma szans zatykając nos tego zasymulować, bo jak zasymulować pustkę? Po prostu brak sygnału.
Z przyjemniejszych rzeczy, wczoraj udało mi się bardzo smacznie zaparzyć Mulish w AP.
1. Zmieliłem (3,1 Kinu) 15g Mulish troszkę grubiej niż używam(jedna cyfra na skali Kinu) do przelewu na 250g wody w v60
2. AP ustawiłem w metodzie standardowej i przelałem małą ilością wody, aby zmoczyć filtr. (wodę wylewam)
3. [0:00] Wsypałem zmielone ziarna do AP, nalałem 40g wody (92 st. C), zamieszałem.
4. [0:45] Po 45 sekundach dolałem 190g wody, dość szybko, prosto z czajnika i założyłem tłoczek
5. [2:30] Zaczynam bardzo spokojnie przeciskać, tak żeby skończyć równo w [3:00] minucie.
Efekt bardzo mięsisty, słodki, pełny, owocowy i wielowymiarowy.