Autor Wątek: Mastro Antonio  (Przeczytany 1951582 razy)

Offline rubin Mężczyzna

  • Wiadomości: 1646
  • Ekspres: Rocket Mozzafiato Evo R, Cafelat Robot
  • Młynek: Ceado e6p, 1zpresso JE PLUS
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5295 dnia: 20 Październik 2018, 18:06:31 »
To zależy jakie się espresso lubi :).

Kawy pod marką Mastro Antonio bardziej klasyczne, Synestezja - dużo jaśniej palone.

Z klasyków Mastro Antonio to jeszcze Chocolate Wave, Buongiorno.

Z Syntestezji jestem mniej biegły, mi osobiście ostatnio bardzo smakowała Etiopią Mulish w espresso.

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5296 dnia: 20 Październik 2018, 19:50:50 »
Od jakiego zestawu warto zbudować pierwszy koszyk zakupowy, aby poznać przekrój Waszych kaw.
Pijam wyłącznie espresso z ekspresu dźwigniowego?
Powiedzmy najlepsze 3?

P.S.
Dziękuję za wskazanie wątku.


Do usług   :poklon:  Czy kwaskowatość jest dla Ciebie przyjemnym doznaniem czy wręcz przeciwnie?
Od odpowiedzi na to zasadnicze pytania zaczęłabym  rozmowę o kompletowaniu koszyka  :szampan:

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5297 dnia: 20 Październik 2018, 20:55:04 »
My mamy dwie linie. Synestezję (to ja) i Mastro (to Andrzej).
Andrzej pali ciemniej a ja jaśniej. Z paleń Andrzeja do espresso najbardziej polecam Kongo i Kolumbię Marcella.
Ja aktualnie buduję swój "topowy" blend od nowa. Obecny w sklepie Red oparty jest na dwóch Salvadorach, jeszcze z poprzedniego zbioru: Bourbonie z obróbki naturalnej z plantacji La Cumbre od Emilio Lopez , z wysokości około 1600 m oraz dwóch Bourbonach (25% z obróbki naturalnej i 75% z obróbki mytej) od innego plantatora z rejonu Santa Ana: Maurizio Salavaierra (plantacja El Divisadero).

Te Salvadory już się nam skończyły. Przedtem Red składał się z Brazylii i Hondurasu z obróbki naturalnej z kooperatywy Comsa, z rejonu Marcala. Naszą obecną kawą z rejonu Marcala jest naturalny lot od Miriam Elisabeth Peres. W sklepie powinna być jeszcze "Miriam" do dripa, palona bardzo jasno oraz znacznie ciemniejsze palenie do espresso. Jest ono ciemniejsze, niż większość moich paleń, więc w następnych próbach Miriam do espresso na pewno będzie wypalana jaśniej niż obecna, która pięknie pachnie ale w której pojawia się goryczka oraz aromat czekolady.  Obecnie "bawię się" połączeniami, sprawdzając także optymalny sposób palenia nowych kaw do espresso. Krzywa dla Miriam w wersji do dripa jest ustalona, ale profil do espresso będzie wymagał jeszcze kilku prób, ponieważ jest to kawa bardzo delikatna.

Moimi ulubionymi propozycjami do espresso "alternatywnego"  są aktualnie naturalne Kolumbie od Juana i Luisa Saldarriaga (mamy 3 różne mikroloty, które palimy rotacyjnie). Mają one bardzo intensywną, winną kwaskowatość, która nie każdemu odpowiada w espresso. Ja ją bardzo lubię i wręcz przepadam za czerwono-owocowymi aromatami tych mikrolotów. Najprawdopodobniej wkrótce pojawi się "blend jesienny", łączący Miriam z  El Encanto. Ewentualnie, jeśli ktoś kupi "Miriam do espresso" i El Encanto, może samemu próbować zrobić mieszankę. Ja próbowałam dzisiaj proporcji 60% Miriam, 40%   i wyszło PYSZNIE  :szampan:

Bardzo "tradycyjnym" paleniem Synestezji będzie Brazylia Jagura: palenie do espresso, pakowane w paczki 500 g. W przypadku tej Brazylii należy spodziewać się dużej słodyczy, ładnej cremy z cętkami, aromatów orzechów i jasnego karmelu. Mnie osobiście Jaguara kojarzy się z aromatami maślanej babeczki z polewą z kajmaku.  Myślę, że  Jaguara jest kawą "dla każdego": stanowi pomost pomiędzy ciemniejszymi paleniami "Mastro" a jasnymi paleniami Synestezji.

Ariadna jest najstarszą z mieszanek, jakie produkuje "Mastro". Zawiera także 20% robusty. Wszystko zależy od preferencji. Z paleń "Mastro" warto spróbować także Chocolate Wave..

W dripie bardzo mi smakowała ostatnio Rwanda Remera, Etiopia Reko, Kenia Mihuti, Etiopia Mulish, której słodycz doceniłam pogodziwszy się ostatecznie ze zniknięciem Arichy..Bardziej "czekoladowe" i "likierowe" nuty ma Las Lajas BH, ale jest to "espresso dla odważnych": polecam ją "do przelewu" czy też do kafetierki.

Offline Dorota MA

  • Wiadomości: 55
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5298 dnia: 24 Październik 2018, 10:18:45 »
Dziś w sklepie pojawiła się mieszanka Espresso# 5 oraz Three Stars, pod bardzo dobre espresso!  Z nieco starszych (7.10) paleń polecam Kongo Kivu Kawa Kabuya, nie sądziłam, że espresso może być tak owocowe. Również obok Kolumbii Risarda Marcella nie można przejść obojętnie. Zostały jeszcze trzy opakowania mieszanki Kongo z Kolumbią, polecam :)

W Synestezji z kolei prace nad nowym blendem do espresso, powinien się pojawić na dniach. Również blend pod alternatywy będzie gotowy lada chwila, trwają ostatnie testy :) Z Elą "kłótnie" która kawa lepsza  Rwanda Remera- Etiopia Reko, Kenia Nyakabugi- Kenia Mihuti.... Do sklepu weszły palenia pod espresso Honduras Miriam Elizabeth Perez oraz Brazylia Jaguara!


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5299 dnia: 24 Październik 2018, 14:55:14 »
Three Stars ma teraz wyjątkowy skład, bo oprócz świetnego Kongo i całkiem fajnej Panamy jest Etiopia Mulish. Jest to mieszanka palona nieco mocniej niż kawy Synestezji, więc espresso jest wyraziste, nieco gorzkie, nieco kwaskowate, bardzo jednak zrównoważone i słodkie :). Z moich kaw to teraz: the best of italian style ;).

Kongo Kivu samo w sobie jest moim zdaniem idealnym espresso, jest idealnie zrównoważoną kawą. Marcella zaś jest wybitnie aromatyczną, owocową kawą. Zapach ziaren jest ujmujący, jest to zapach słodkiego dżemu owocowego, ale w espresso znajdziemy także czekoladowe goryczki... Rzekłbym, że to wybitnie intensywna i kolorowa kawa.

Najbardziej aromatyczną kawą w tej chwili jest Honduras od Miriam Perez. Otwieram worek z zieloną kawą i po prostu omdlewam z zachwytu. Miód, miód, miód, cud, malina -- jak to stare polskie przysłowie niesie ;). W palonych ziarnach, jaśniej czy nawet ciemniej, cała ta aromatyczna aureola żyje jeszcze bardziej. Wystarczy 10-20%, by "totalnie zabarwić" tym miodem cokolwiek, np. brazylijskiego.

Równie aromatyczne i intensywne są jedynie nasze naturalne Kolumbie: El Encanto i La Claudina. Ich aromaty są jednak nieco inne, moim zdaniem bardziej czerwone, bardziej różane.

Offline tom517

  • Wiadomości: 1801
  • Ekspres: Izzo Alex II, Europiccola, Rota było: Caravel <-Gaggia Classic <-Ascaso Basic
  • Młynek: Niche Zero, Arco2, Kazak Tura, Myy47 GS1 było: Eureka 65E <- F4E nano < i2-mini <- Porlex Tall
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5300 dnia: 24 Październik 2018, 15:20:38 »
Czy w Three Stars przybyło gorzkiego (w porównaniu do poprzednich) ?

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5301 dnia: 24 Październik 2018, 15:51:15 »
Ubyło... ;) Chyba muszę popracować nad przekazem  ::).

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5302 dnia: 28 Październik 2018, 12:10:16 »
Zapowiedziane prace nad nowymi mieszankami do espresso trwają: wczoraj w naszym sklepie pojawiło się blend jesienny: jest to bardzo owocowe zestawienie dwóch wybitnych mikrolotów z obróbki naturalnej: Kolumbii El Encanto oraz Miriam Elisabeth Peres z Hondurasu. W zapachu należy się spodziewać zapachu ciemnych leśnych owoców (jeżyny)  a w filiżance zarówno dość gęstej tekstury jak i sporej dozy dobrej winnej  kwaskowatości, może odrobiny aromatów ciemnej czekolady w posmaku.

Na długo i na dobre zagości RED: będzie on zestawieniem Brazylii Jaguara oraz naturalnego mikrolotu Miriam Elisabeth Peres. Może Brazylia stanowiąca część blendu się wymieni. Kiedy Red zrobiłam parę lat temu po raz pierwszy, jego trzon stanowił lot naturalny kooperatywy Comsa z rejonu Marcala w Hondurasie. Miriam jest najlepszą plantatorką w Comsa i jej bardzo słodka, owocowa kawa ma szansę podnieść moją mieszankę na wyższy sensoryczny poziom.

Żeby Państwo mieli większy wybór, w sklepie jest aktualnie także palenie Miriam do espresso, wypalone w "punkt", który lubię oraz znacznie jaśniejsze palenie Miriam do przelewów: w 250 gramowych paczuszkach. Etiopia Mulish z ostatniego palenia troszkę ciemniejsza niż zwykle, może także posmakuje zwolennikom alternatywnego espresso. Wkrótce napiszę więcej..

Offline Karolinka Kobieta

  • Wiadomości: 92
  • Ekspres: Szklanka, V60/01, automat, mokka i espreso u przyjaciół.
  • Młynek: u przyjaciela :))
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5303 dnia: 28 Październik 2018, 12:20:46 »
Fruity mogłabym pić bez przerwy  :taktak:  jednak aby coś zostało na później idzie w odstawkę.
Teraz testuję Columbie Red Honey. Na tych samych ustawieniach co frutella kanał! Muszę dużo odkręcić młynek aby szło w filtrze. Pierwsze 2 polania i leci ciurkiem, 4-5 już się przytyka  ::)
Trudno oswajalna ale coraz więcej pozytywów wyłania się z ciemnego i cięższego tła  :piwko:
powoli się nawracam!! :)

Offline andrak Mężczyzna

  • Wiadomości: 132
  • Ekspres: Gaggia Accademia, Bialetti Mokona, Aeropress, V60, Chemex
  • Młynek: Comandante, Porlex Mini
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5304 dnia: 29 Październik 2018, 10:43:42 »
Zachęcony lekturą książki Iki Graboń wykonałem pierwszy jednorazowy domowy blend.
Resztkę Red C'diny wymieszalęm z takąż ilością Etiopii Mulish.
Wyszło co ekstremalnie słodkiego z nutą chyba suszonych moreli.
Aromatu nie podejmuję się opisać ze względu na katar.

Offline andrak Mężczyzna

  • Wiadomości: 132
  • Ekspres: Gaggia Accademia, Bialetti Mokona, Aeropress, V60, Chemex
  • Młynek: Comandante, Porlex Mini
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5305 dnia: 29 Październik 2018, 10:44:47 »
Ta mieszanka to w dripie V60 mielona na Comandante.

Offline Szczympek Mężczyzna

  • Wiadomości: 2245
  • Ekspres: Rota + alternatywy
  • Młynek: Comandante, E65GBW, X54, Arco w drodze.
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5306 dnia: 29 Październik 2018, 11:20:06 »
Spróbuj opisać kiedy katar przejdzie. Calkiem prawdopodobne, ze będzie przeparzona lub zbyt intensywna. Kiedy masz katar tylko 10-20% aromatów możesz odczuć bez użycia nosa.
Chociaż kiedy połączysz dwie kawy które znasz, efekty zazwyczaj są bardzo fajne.
WITAM I POZDRAWIAM :)

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5307 dnia: 29 Październik 2018, 13:00:39 »
Bez użycia nosa jesteśmy bezradni wobec "czarujących" i "uwodzących" aromatów... Zmysł węchu nakłada się na zmysł smaku i nieco zniekształca percepcję tego ostatniego :).

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5308 dnia: 29 Październik 2018, 21:33:28 »
A dokładniej, do Szczympka nawiązując, trzeba stwierdzić, że bez nosa w ogóle żadnych aromatów nie poczujesz. Skąd te 10-20%? Co innego smak: bez nosa wszystko wyczujesz, bo żaden aromat nie wejdzie w "interferencję" z tym kanałem percepcji...

Jak to działa? Zrób gorzkie, czekoladowe, gęste espresso, a niech nawet gorycz wykrzywi Ci usta... Potem tylko parę kropel cytryny lub limonki połóż na opuszkach palców. Weź filiżankę w te właśnie palce i spróbuj kawy. Zupełnie inaczej smakuje niż bez cytryny. To złudzenie... Inaczej pachnie, więc inaczej smakuje ;).
« Ostatnia zmiana: 29 Październik 2018, 21:41:32 wysłana przez Antonio »

Offline Szczympek Mężczyzna

  • Wiadomości: 2245
  • Ekspres: Rota + alternatywy
  • Młynek: Comandante, E65GBW, X54, Arco w drodze.
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #5309 dnia: 29 Październik 2018, 23:06:55 »
W teorii nie masz racji. To znaczy myśle dokładnie jak Ty, ale na kursie sensorycznym SCA jest mowa o tym, ze „aparatem gębowym” tez odczuwasz aromat. Jako przykład każą zatkać nos na 5 minut, wsadzić do ust ziarenko kolendry i pogryźć nie przełykając śliny. W małym stopniu odczujesz ze to kolendra. Podobno sam tył podniebienia tak działa. Nazywają to w prostym tłumaczeniu „wąchaniem tyłem nosa”.
A te 10-20% wziąłem z tego, ze gdy masz katar to coś tam jednak czujesz tym nosem ;)
« Ostatnia zmiana: 29 Październik 2018, 23:09:26 wysłana przez Szczympek »
WITAM I POZDRAWIAM :)

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi