Osobiście nie stosujemy tabelek: baczną uwagę zwracamy na to, CO wyekstrahujemy a nie tylko ile
Super i życzę powodzenia w eksperymentach!
Mnie tylko się rozchodzi o to, że uzyskanie dobrego naparu z updosingiem jest dużo prostsze, bo tak jak piszesz, ekstrakcja ogólna jest na tyle niska że nie dochodzimy do goryczy. A intensywność naparu (TDS) jest zwiększana właśnie przez większą dozę.
Jedynym minusem jest tylko ekonomia takiego zaparzania, 9g kawy na 100ml to całkiem sporo.
Z tego przepisu z 20g ziaren wychodzi kawa dla jednej osoby. Z oryginalnego przepisu Scotta Rao, z 24g spokojnie wyjdzie kawa dla dwóch osób. Wiadomo że smakowo będą to dwa różne napary. Ale przy ciągłym wzroście ceny kawy, ja osobiście wolę bardziej efektywne ekonomicznie przepisy do używania na codzień.
Hm, myślę że nieco większa ilość kawy w stosunku do określonej ilości wody nie jest jest tak dużym wydatkiem, jakby się mogło wydawać. Można też użyć większej ilości by passu..Generalnie warto podzielić sobie napar na frakcje czasowe i zobaczyć, która z nich jest dla nas najciekawsza (najbardziej użyteczna w sensie hedonistycznym). Warto też sprawdzić, w którym momencie pojawia się najwyższy TDS i kiedy nasz napar smakuje najlepiej
Co do różnego rodzaju Mistrzostw, to mają one czasami zaskakujące reguły: na Mistrzostwach Roastingu w Rimini trzeba było zrobić mieszankę z trzech komponentów: Brazylii naturalnej, Kolumbii naturalnej i Rwandy mytej. Kolumbia miała dość poważny defekt: była po prostu "brudna" i zawodnicy nie do końca potrafili poradzić sobie z recepturą mieszanki.
Co okazało się najskuteczniejszym rozwiązaniem?
Japończyk zmieszał kawy zgodnie z regulaminem, dodając "przepisowo" 10% każdego składnika do "mieszanki wstępnej", któar wypalił zgodnie z "regułami sztuki". Cały pozostały czas poświęcił na wybranie z całości wyłącznie ziaren mytych, żeby "uzbierać" 1,5 kg "uzysku" dla sędziów. Sędziujący go "technicznie" kolega otworzył szeroko oczy ze zdziwienia, ale nie dopatrzył się niezgodności z regulaminem (zawodnik ma prawo wyselekcjonować defektywne ziarna).
Rezultat jest taki, że Japończyk zajął drugie miejsce na podium, z najwyższą oceną sensoryczną (i najwyższą w dziejach Mistrzostw) za mieszankę a genialna Joanna Alm z Drop Coffee, która zawsze znajdowała się w pierwszej trójce..uplasowała się zaledwie jako 17-ta (na 23 zawodników).
Kawa dostarczona przez organizatora na Mistrzostwa Brewers w Warszawie miała taki defekt, że nie sposób było jej raczej "normalnie zaparzyć". Ponieważ jedziemy na compulsory do Gdyni, badamy wszystkie "niecodzienne" metody zaparzania..