[...]był adres pod którym
na łomotającego czyha 6 miłych psów; może nogawki nie rozszarpią, ale hałasu narobią

.
Dziś wcześnie rano spróbowałem wczorajszych moich paleń: Stormy, Chocolate, Ariadna. Słodkie są, gorzkie jak trzeba, kwaskowate też przyzwoicie; wypisz wymaluj, stare dobre, północnowłoskie espresso. Zapraszam

. Powoli zbliżamy się do końca pierwszej dekady naszej przygody z paleniem kawy. 7 lat temu zaczęły powstawać pierwsze mieszanki do espresso niejako w zastępstwie włoskich kaw, z jakimi się wtedy rozstaliśmy. Ela jednej z takich mieszanek nadała nazwę, nawiązującą do pewnego wydarzenia, ważnego dla życia mieszkańców pięknego włoskiego miasta. Jakie to miasto i jakie wydarzenie? Ktoś pamięta? Ktoś wie?
W nagrodę za poprawną odpowiedź oddam 250g mieszanki dwojga sympatycznych kaw: Panamy Boquete i Gwatemali Jalapa. To proste kawy, ich blend jest też prosty, można liczyć na jędrne espresso we włoskim stylu

. Na odpowiedzi zaczekam do wieczora.

Jak widać, kawa wczoraj palona, bardzo nasycona dwutlenkiem węgla

.