Autor Wątek: Geisha z Kolumbii  (Przeczytany 11597 razy)

Offline Koszmar Mężczyzna

  • Wiadomości: 107
  • Ekspres: la pavoni prof. , szkło i bibuła
  • Młynek: catler, kinu m47, m38
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #15 dnia: 18 Kwiecień 2016, 20:02:24 »
Nie, no co tu się dzieje.
Myślałem, że to forum miłośników kawy i dopiero inteligentne i nadzwyczaj przenikliwe spojrzenie
cielęcych oczu pozwala otworzyć i moje. Wracam do krainy Tchibo,
nie dam się prowadzić jak cielę na rzeź. :taktak:


A może jednak spróbuję tej gejszy z pacamary, czy jakoś tak...
dzień bez kawy to jakiś koszmar

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #16 dnia: 18 Kwiecień 2016, 20:18:35 »
Czekamy :). Tymczasem zainteresowała mnie ta geometria ziaren wspomniana w zamkniętym wątku. W lekturach z którymi miałem dotychczas do czynienia prawie nic nie znalazłem o ziarnie. Pomijając widzialne defekty i to jak wygląda ziarno myte, czy suszone naturalnie to niewiele jest. Może ktoś coś na temat czytania ze struktury ziaren napisać, albo odesłać do jakiegoś tekstu ?

Willem Boot sporo pisze o geometrii ziaren w artykułach "Ruling the Roast".
Ważne to jest dla nas-palaczy :-).  Ziarna peaberry na przykład wydają się mieć najmniejszą powierzchnię w stosunku do objętości, więc trzeba sporo "ciepła przyłożyć", żeby się dobrze rozgrzały..Poza tym z natury są gęste, gdyż owoc zawiera jedno ziarenko a nie dwa..

Gejsze są ogólnie twarde, ale w jakimś sensie mają naturę "hybrydy": mogą im się poparzyć końcówki (jeśli ziarno jest suche), potrzebują sporo ciepła i reagują na nie bardzo dobrze. Mają jednak otwarte bruzdy, jak "ziarna miękkie". Nie wolno ich palić zbyt długo..
« Ostatnia zmiana: 18 Kwiecień 2016, 20:23:51 wysłana przez Elka »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #17 dnia: 18 Kwiecień 2016, 20:23:10 »
Jakieś zdjęcia są tutaj, np. Panam:

https://bootcoffee.com/wp-content/uploads/2012/05/Ruling2_reprint_May04.pdf

Generalnie im bardziej niehomogenne są ziarenka, tym trudniej równo wypalić wszystkie.

Offline piomic

  • Wiadomości: 2589
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #18 dnia: 18 Kwiecień 2016, 20:26:32 »
Mam takie pytanko laika na marginesie.
Mieliście już kiedyś Geishę z Afryki, nie pomnę skąd dokładnie (Malawi?). Takie ogromne ziarna. W którym miejscu wachlarza Geisha-Gesha byś je umieściła?

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #19 dnia: 18 Kwiecień 2016, 20:43:50 »
Piotrze,

Geshe z Malawi to nie były ogromne ziarna. No i zupełnie inne :-)
Tutaj obrazek ziaren różnych:

https://pl.pinterest.com/pin/30047522484647915/

Na dole widać też ziarno Geishy z Kolumbii. Aromaty są zupełnie inne, niż Malawi..Cerro Azul jest kawą mytą, ale trochę smakuje i pachnie, jak natural. Ma bardzo dobrze rozwinięte nuty kwiatowe (jaśmin), ale czuć także nuty czerwonych owoców a intensywność tego owocowego "pasma aromatów" jest całkiem spora.Gdy odgazuje, nabiera konsystencji nektarowej. Pijąc ją, masz wrażenie że jesteś motylem nocnym zanurzającym swoją trąbkę w głębi tropikalnego kwiatu :-)

Ja mam skojarzenie z moim egzaminem z botaniki, sprzed wielu lat: mój wykładowca pokazał mi kwiat tytoniu..zapylany przez motyle nocne. Był biały i obłędnie pachniał. Paradoksalnie, ja widzę w tej Geishy nuty niebieskie (niezapominajka?) a nazwa miejsca uprawy to Cerro Azul  :kwiat:
Barista, testujący próbkę powiedział: "czuję się tak, jakbym pił kwiaty polne"..Skojarzenia są różne.



Offline piomic

  • Wiadomości: 2589
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #20 dnia: 18 Kwiecień 2016, 21:37:26 »
No popatrz, jakie ta pamięć płata figle. Dałbym sobie uciąć że mój i-mini się nimi dławił takie były wielkie. To co było tak wyrośnięte? Mniejsza z tym, ważne że smakowało.

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #21 dnia: 18 Kwiecień 2016, 21:50:53 »
 
Willem Boot sporo pisze o geometrii ziaren w artykułach "Ruling the Roast".
Ważne to jest dla nas-palacz

Dzięki, jak i za pozostałe informacje. Ja z paleniem ziaren nic wspólnego nie mam, chociaż praca z ogniem w tle zawsze nie pociągała. Na razie smakiem się interesuję i tym co za niego odpowiada i co można jak usystematyzować :). Jestem ciekaw różnych aspektów kawy, jak zaczynam się wgryzać w jakiś temat to drążę.

Bardzo jestem ciekaw tej Geishy. Ja miałem tylko jedno spotkanie z tymi ziarnami w kawie z Gwatelemali. Zachwyciło mnie połączenia aromatów, których na raz nigdy nie spotkałem wcześniej.

Piomic wyrośniętą to chyba Pacamara z Salwadoru?

 
« Ostatnia zmiana: 18 Kwiecień 2016, 21:57:52 wysłana przez krystians »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #22 dnia: 18 Kwiecień 2016, 22:24:48 »

Bardzo jestem ciekaw tej Geishy. Ja miałem tylko jedno spotkanie z tymi ziarnami w kawie z Gwatelemali. Zachwyciło mnie połączenia aromatów, których na raz nigdy nie spotkałem wcześniej.


No tak, "Połączenia aromatów, których na raz nigdy nie spotkałem wcześniej" to najbardziej trafna definicja Geishy..
Bardzo dziękuję  :szampan:

Offline piomic

  • Wiadomości: 2589
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #23 dnia: 18 Kwiecień 2016, 22:32:14 »


wyrośniętą to chyba Pacamara z Salwadoru?

Mam wrażenie, że to było dawniej -- na bank w erze ascaso bo mazzer miele wszystko.

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #24 dnia: 18 Kwiecień 2016, 22:46:16 »
Tak Piotrze, to było dawniej: w erze złotego medalu w Brescii, ale..czy te ziarna z Malawi były szczególnie duże?
Antonio mówi, że tak.. Nijak się one miały jednak do aromatów Geishy z Kolumbii czy Panamy.
Kwaskowatość była chyba głównie cytrynowa, w aromacie pamiętam sporo kwiatów, ale nie takich..

Myte Geishe z Kolumbii wydają się bardziej "mięsiste", niż Geishe z Kolumbii, jakich próbowałam.
Esmeralda wydaje się czysta jak woda krystaliczna, po odgazowaniu oszałamia pełnią aromatów a na początku wydaje się "kwintesencją soku z pomarańczy". Aromaty "rozkręcają się" w ziarnach dosyć długo..ale za to bardzo długo żyją..

Inna Geisha w smaku przypomina sok wyciśnięty z winogron, ma strukturę długo dojrzewającego wina a pachnie jak butelka perfum.
Tak, w świecie Geishy jest bardzo duża różnorodność..:-)


Offline malkos Mężczyzna

    • Świeżo Palona
  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 1315
    • ŚwieżoPalona
  • Ekspres: Aeropress, Hario v60, French Press Bodum, kawiarka GAT Konica
  • Młynek: Zassenhaus Quito, Comandante MK3
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #25 dnia: 19 Kwiecień 2016, 00:04:50 »
Jasne, dwa kartony (55 kg) warte tyle, ile paleta dobrej kawy (600 kg)... Nie wiem czy to dobry pomysł :-/ ???
10x droższa? ula la la la la la :)
Właściciel sklepu :: https://swiezopalona.pl
Zapraszam po kawę na :: https://swiezopalona.pl/kategoria/26/kawa-ziarnista

dlawokawie5 - nowy kod - 5% zniżki na wszystko

Offline malkos Mężczyzna

    • Świeżo Palona
  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 1315
    • ŚwieżoPalona
  • Ekspres: Aeropress, Hario v60, French Press Bodum, kawiarka GAT Konica
  • Młynek: Zassenhaus Quito, Comandante MK3
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #26 dnia: 19 Kwiecień 2016, 00:15:09 »
Ziarna peaberry na przykład wydają się mieć najmniejszą powierzchnię w stosunku do objętości, więc trzeba sporo "ciepła przyłożyć", żeby się dobrze rozgrzały.

Ela możesz coś więcej o tym napisać?
Właściciel sklepu :: https://swiezopalona.pl
Zapraszam po kawę na :: https://swiezopalona.pl/kategoria/26/kawa-ziarnista

dlawokawie5 - nowy kod - 5% zniżki na wszystko

Offline morecoffee

  • Wiadomości: 2
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #27 dnia: 19 Kwiecień 2016, 08:09:32 »
Ta kawa jest wyśmienita. Jako barista ciagle szukający, nowych smaków, dłuższy czas natrafiłem na czerwone owoce i kwasowośc - kropka.
Tu jaśmin moze lawenda i pomarańcz. - tego sie nie trzeba doszukiwać, to czuć od razu :)

Wysłane z mojego ASUS_Z00ED przy użyciu Tapatalka


Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #28 dnia: 19 Kwiecień 2016, 10:03:38 »
No tak, To czuć od razu :-). Aromaty Geish są bardzo intensywne a  spectrum jest ogromne: całe drzewo aromatów..oczywiście tych pozytywnych  :kwiat:
Jak wiecie, kupiłam także tę Pacamarę naturalną, ktora stała się "czarnym koniem" Mistrzostw Brewers. Sami jesteśmy jej bardzo ciekawi. W tym wypadku posłuchałam zaleceń sprzedawcy: "ta kawa nadaje się na Mistrzostwa" i nie było już czasu na przetestowanie próbki. Był bardzo naglący czas..i ostatni worek do wzięcia  :)

W przypadku Pacamary mamy oczekiwać powalającej słodyczy i niezwykle intensywnych aromatów owocowych: w tym głównie mango..
« Ostatnia zmiana: 19 Kwiecień 2016, 10:08:50 wysłana przez Elka »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Geisha z Kolumbii
« Odpowiedź #29 dnia: 28 Kwiecień 2016, 20:02:57 »
Kawy przyjechały :-).
Już nad nimi pracujemy  :taniec:  :pycha:  :kwiat:
« Ostatnia zmiana: 28 Kwiecień 2016, 20:38:48 wysłana przez Elka »

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi