Testowania ciąg dalszy

Nie wiem czy to wina moich żaren, czy te młynki tak mają - zmielenie 18g kawy zajeło mi 16 minut

Nie wiem kiedy zdobędę się na kolejny heroiczny wysiłek kręcenia korbą.
Przemiał jest boski chociaż bardzo ładnie się zbobkował. Zapach podczas mielenia obłędny. Cały młynek w okolicy żaren dość znacznie się nagrzewa.
Kawa trafiła do PFa, delikatne wyrównanie, wygładzenie tamperem i do ekspresu. Pompa najpierw przez 15 sek nie była w stanie sobie z tym poradzić (tego się spodziewałem) ale w końcu woda znalazła kanał, a w filiżance miałem brudną wodę

. Ciastko o dziwo ładnie wypadło choć na górze było błotko. Dziura po kanale wielkości 5 mm. I co najciekawsze od spodu ciastka kawa wcale nie tknięta przez wodę. Sucha jak wiór.
Wniosek - tak jak się spodziewałem, espresso nie da się zrobić bo przemiał jest strasznie drobny. Mielenie wymaga sporo czasu i zacięcia.
Na półce będę miał raczej ozdobę niż codzienne narzędzie pracy

Ale nie poddam się i spróbuję coś z tego młynka jeszcze przygotować - tylko do kręcenia zatrudnię wkrętarkę akumulatorową
