Post pewie jak wiele. Stoje przed dylematem woboru ekspresu do kawy.
Pijam 2-3 kawy dziennie. Czasem to jedno espresso na raz a czasami dwie kawy mleczne (bo żona pija tylko mleczne) i wtedy trzeba spienić 200-300 ml mleka do kawy. Więc jest to już jakaś liczba ale nie wybitnie zawrotna.
Czasem lubie poeksperymentować z kawą stąd pewnie też taki a nie inny wybór potencjalnych ekspresów. To co mnie prywatnie interesuje to "szybki" okres od uruchomienia ekspressu do jego gotowości i co ogromnie istotne jego żywotność.
Poprzedni ekspress padł mi z powodu "rozszczelnienia boilera", doszło do spalenia grzałki a z powodu wody/pary usmazyła się elektronika (5 miesięcy po ustaniu gwarancji). Serwis (a nawet dwa) stwierdziły, że naprawa nie jest opłacalna. Kolejny kupiłem tańszy na termobloku i odpala się ewidnetnie szybciej ale jednak, nie spełnia to moich oczekiwań tym bardziej mam wrażenie, że już się psuje.
To też stwierdziłem, że kupie coś takiego jak nowy Profitec Move 2.0 (ma wyjść wrzesień-pazdziernik). Z jednej strony nowe fuknkcje dotykające parzenia na podstawie wagi naparu i kilka innych opcji mnie zachęca z drugiej zaś zmniejszyli boiler kawowy do około 300ml i grzałkę z 1200 na 600w.
Druga opcja to Profitec DRIVE ewentualnie ecm synchronika ii w tej drugiej czas startu 6.5m z racji grupy podgrzewanej tyle, że znów nie wiem jak często psują się to dodatkowe podgrzewanie grupy.
I serio nie wiem co wybrać.

Chce kupić coś, co oprócz normalnego czyszczenia nie będzie wymagało super uwagi i pozyje kilka-naście dobrych lat a z drugiej strony nie chce czekać na kawę 20-30min, bo to mija się z moim normalnym "rytułałem" picia kawy.
Liczę, że wasza wiedza ekspertcka pomoże mi podjąć wybór.
Z góry dzięki, pozdrawiam i życze udanego dnia, tudzież reszty tygodnia!