Autor Wątek: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?  (Przeczytany 5833 razy)

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #45 dnia: 30 Lipiec 2025, 12:49:11 »
Zazwyczaj wiąże się to z bardzo trudnym okresem - często trwającym kilka miesięcy - po którym dopiero okazuje się, czy dany lek przynosi korzyści konkretnej osobie, czy też nie.
To nie końca tak działa. To wieloetapowy proces, w którym skutki widać w trakcie. Chociaż z tego co słyszałem po znajomych to max miesiąc i wiadomo czy jest sens próbować dalej, o ile lekarz jest ogarnięty. Niestety z takimi jest problem.

Offline Adammalyszjumper

  • Wiadomości: 91
  • Ekspres: MaraX V2
  • Młynek: Comandante C40
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #46 dnia: 30 Lipiec 2025, 14:11:10 »
Cześć
Wypowiem się bo sam używałem ashwagandhę przez 2-3 miesiące, odstawiłem na 3-4 miesiące, a obecnie L-teaninę od >4 miesięcy.

Ashwagandhę używałem taką jak znalazłem w aptece, nie ksm-66 (a żałuję). Generalnie to coś na czym można polegać (niezależnie od marki samego suplementu), bo jest czymś co ma konkretny sposób pozyskania i produkcji z konkretnej roślinki żeby mogło być nazwane ksm-66.
Gdzieś czytałem że te nie-ksm-66 to po prostu mix losowych korzeni i liści z ashwagandhy, więc działa to albo nie, zależy od partii.
W moim przypadku ashwagandha ma działanie tu i teraz, na stres i trochę luźniejszy dzień - a bardziej godzinę-dwie po wzięciu suplementu, nie ma efektu długotrwałego.
Ale im dłużej używałem tym mniejszy efekt, może gdybym brał te ksm to efekt by się utrzymał, ale nie tego szukałem, więc odstawiłem.

L-teaninę biorę od początku Suntheanine i próbowałem też niecały miesiąc Alphawave (nowsza formuła, miała poprawiać sen a wyszło wręcz przeciwnie).
Przez pierwszy miesiąc nie było szału, brałem razem z kawą. Nogi trochę mniej skakały przed komputerem ale dalej raczej szybko się denerwowałem. Po nieco ponad miesiącu zauważyłem że przestałem krzyczeć do monitora, tak szybko się denerwować.
Z ciekawości zacząłem brać Alphawave, miało poprawiać sen ale przez 3 tygodnie wstawałem mega zmęczony i nie mogłem się wyspać. Nie pamiętam żeby ta wersja L-teaniny była jakoś lepsza jeśli chodzi o pozostałe aspekty, raczej jakbym brał połowę dawki Suntheanine, mimo że w pigułce było więcej mg.
Wróciłem do Suntheanine i biorę do tej pory.

L-teanina w przeciwieństwie do ashwagandhy, cały dzień jest taki luźny, na czillu. Nogi mi nie skaczą, nie denerwuję się jak wcześniej, jakoś tak łatwiej się myśli od razu po wypiciu kawy (wcześniej ciężko mi było pozbierać myśli po kawie i byłem trochę roztrzepany).
Piję dwa przelewy dziennie po 16g, kapsułka ma 125mg Suntheanine, do każdej kawy biorę jedną.
« Ostatnia zmiana: 30 Lipiec 2025, 14:27:07 wysłana przez Adammalyszjumper »

Ramkan

  • Gość
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #47 dnia: 30 Lipiec 2025, 19:59:59 »
Myślę, że niewiele pomoże prócz otumanienia.

Ja jednak myślę, że kwestie - co pomoże, jak pomoże, czy pomoże, dlaczego coś warto (lub nie warto ) brać, w jaki sposób to działa - warto konsultować z lekarzem, bo on się w tym kierunku kształcił.

Offline Fux Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 3347
  • Ekspres: La Marzocco Linea Micra, tygielek
  • Młynek: G-RISTO W
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #48 dnia: 30 Lipiec 2025, 21:06:28 »
bo on się w tym kierunku kształcił.
To, że ktoś ma wykszatcanie kierunkowe, nie pozwala na wysnucie tezy, że potrafi z niej w sposób inteligentny skorzystać.
Pamiętaj, słupki w excellu muszą się zgadzać.
;-)
Człowiek może wyzbyć się wszystkiego z wyjątkiem pokus...

Offline fill Mężczyzna

  • Wiadomości: 936
  • Ekspres: BFC Junior Plus Lavetta, Crem One 2B R-GSP, Ascaso Dream
  • Młynek: Niche Zero
Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #49 dnia: 30 Lipiec 2025, 21:23:28 »
Cześć
Wypowiem się bo sam używałem ashwagandhę przez 2-3 miesiące, odstawiłem na 3-4 miesiące, a obecnie L-teaninę od >4 miesięcy.

Ashwagandhę używałem taką jak znalazłem w aptece, nie ksm-66 (a żałuję).

No i w końcu sensowny post w kwestii ashwagandhy [emoji106]
Jeżeli już, to tylko standaryzowane KSM-66.
Rynek suplementów w Polsce to zwyczajny cyrk. Problem w tym, że ludzie kupują suplementy, których nikt nie sprawdza i nie kontroluje, a producent nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niezgodność zawartości z opisem. Potem czytamy skrajnie różne opinie i zastanawiamy się co jest prawdą. Rynek suplementów np. w US podlega pełnej kontroli, podobnie jak leki, więc może warto czasem kupić drożej, bo przynajmniej sprawdzimy czy działa.
Ale… co ma na celu rozwijanie wątku o wątpliwe merytorycznie dywagacje na temat spektrum działania antydepresantów …..
Na koniec, realny  dochód aptek, pochodzi ze sprzedaży suplementów, nie leków.

Ramkan

  • Gość
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #50 dnia: 30 Lipiec 2025, 21:29:38 »
bo on się w tym kierunku kształcił.
To, że ktoś ma wykszatcanie kierunkowe, nie pozwala na wysnucie tezy, że potrafi z niej w sposób inteligentny skorzystać.
Pamiętaj, słupki w excellu muszą się zgadzać.
;-)

Fux, to że do jakiegoś lekarza ktoś ma jakieś zastrzeżenia, nie pozwala wysnuwać tez, że lekarzom nie należy ufać, bo to jest błąd logiczny.
A twierdzenie, że nie każdy może "inteligentnie korzystać" ze zdobytej wiedzy specjalistycznej, nie jest absolutnie argumentem, aby do specjalisty się nie kierować (ewentualnie kierować się opiniami niespecjalistów).

Problem w tym, że ludzie kupują suplementy, których nikt nie sprawdza i nie kontroluje, a producent nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niezgodność zawartości z opisem

Dlatego warto kupować medykamenty ze statusem leku, a są bez recepty. Dotyczy to nawet witamin.

.
« Ostatnia zmiana: 30 Lipiec 2025, 22:24:21 wysłana przez Ramkan »

Offline Fux Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 3347
  • Ekspres: La Marzocco Linea Micra, tygielek
  • Młynek: G-RISTO W
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #51 dnia: 31 Lipiec 2025, 08:31:26 »
Jeden pacjent, schorzenie biodra, wizyty z rentgenem, rezonansem, tomografem.
1. Z polecenia lekarz. Uuuu, na razie przepisze coś na odbudowanie mazi. Proszę za pół roku roku do kontroli ale raczej endoproteza. Po czterech miesiącach telefon z gabinetu piele©siarki, czy ma umawiać wizytę przed operacją?  :o :o :o :o
2. Inny z polecenia. Wizyta. Dramatu nie ma, coś na odbudowanie mazi, 60 dni. Proszę za rok, gdyby nie było gorzej to wcześniej. Operacja? Nieeee. Na to zawsze jest czas.

3. Kolega chiropraktyk na ulicy, przy której mieszkam. Od słowa do słowa, gatka szmatka co dolega. Przyjdź do mnie. Okazało się, że jest problem z mięśniem krawieckim. Kilka wizyt i nowonarodzony. Co czas jakiś idę się odbudować, jak da znać o sobie.

Kurtyna.
Człowiek może wyzbyć się wszystkiego z wyjątkiem pokus...

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #52 dnia: 31 Lipiec 2025, 08:44:08 »
No właśnie. Często wykształcenie oznacza ignorancję, klapki na oczach.

Ale… co ma na celu rozwijanie wątku o wątpliwe merytorycznie dywagacje na temat spektrum działania antydepresantów

Mnie interesuje raczej biznesowy, rynkowy aspekt takich substancji (adaptogennych) jak ashwaganda w odniesieniu do kawy. Czy to ma sens? Bo coś tam, gdzieś się dzieje, więc może ma to sens? ;)
« Ostatnia zmiana: 31 Lipiec 2025, 10:41:30 wysłana przez Antonio »

Ramkan

  • Gość
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #53 dnia: 31 Lipiec 2025, 15:17:48 »
Kurtyna.

A mnie znany i polecany lekarz uratował od kalectwa. Obecnie uzyskałem pełną sprawność.

Kurtyna.
A nie, jeszcze nie kurtyna! Był dowód anegdotyczny, to jeszcze:

Caitlin Jensen po wizycie u chiropraktyka doznała udaru mózgu. Paraliż i dewastacja zdolności kognitywnych.

Kurtyna.
*Taka argumentacja nie ma większego sensu.


No właśnie. Często wykształcenie oznacza ignorancję, klapki na oczach.

A co oznacza brak wykształcenia medycznego w medycynie?

Z mojej strony EOT. ;)
« Ostatnia zmiana: 31 Lipiec 2025, 15:48:12 wysłana przez Ramkan »

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #54 dnia: 31 Lipiec 2025, 15:43:47 »
Generalnie, każde wykształcenie może prowadzić do ignorancji :). Wkurzają mnie mechanicy samochodowi... Bo nie ogarniają całości, tylko skupiają się na tym, co znają. Problem może dotyczyć turbiny, ale wymienią skrzynię biegów. Jeden zajmuje się turbinami a drugi skrzyniami. Ten od skrzyń ma tak wąską specjalizację, że zawsze problem znajdzie w skrzyni biegów, itp. itd. Większość z nich tylko zrobiłaby wymianę oleju i opon... Nie ma wyjścia, trzeba się samemu zagłębić w tajniki motoryzacji. Brak wykształcenia może być motywem do jego zdobycia -- człowiek nie tkwi wtedy w mniemaniu, że wszystkie rozumy pozjadał.
« Ostatnia zmiana: 31 Lipiec 2025, 15:47:47 wysłana przez Antonio »

Ramkan

  • Gość
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #55 dnia: 31 Lipiec 2025, 15:56:18 »
Generalnie, każde wykształcenie może prowadzić do ignorancji .

Generalnie, to właśnie brak wykształcenia najczęściej skutkuje ignorancją.
Dobra, teraz już EOT.

Offline WS5 Mężczyzna

  • Wiadomości: 656
  • Ekspres: Aeropress, phin, Magica S PID, Lelit Mara X
  • Młynek: Niche Zero, Compak K3 Touch, DF64
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #56 dnia: 31 Lipiec 2025, 16:03:23 »
U lekarzy jest jeszcze gorzej ;) często nie za bardzo ogarniają swoją dziedzinę :(
Podawałem już przykład żony, 3 ortopedów vs fizjoterapeuta  - BTW z opinii znajomych przy kontuzjach fizjoterapeuta jest znacznie lepszym wyborem, bo lekarze zazwyczaj mają wersję - czekać ~pół roku / niezbędna operacja ;)
Inny przykład - dwie znajome się popstrykały o dermatologów ;) Jedna stwierdziła, że kosmetyki są niepotrzebne, wystarcza szare mydło (wg jej mamy dermatologa), druga stwierdziła, że tacy dermatolodzy powinni tracić prawa do leczenia. Long story short: w liceum miała coś ala trądzik, codziennie ~pół godziny w łazience, w końcu rodzice się zlitowali i zabrali ja do dermatologa - szybki wywiad typu "myjesz twarz?, tak, to trzeba lepiej, szare mydło - następny proszę..." , efekt: 45 min w łazience ;) zero efektu... 1 rok studiów - chciała z tym coiś zrobić, brak kasy na dermatologa, to poszła do kosmetyczki... szybki wywiad, "myjesz mydłem? złapała się za głowę... przy Twoim typie skóry musisz natłuszczać, bo mycie wysusza skórę, ta się broni i produkuje jeszcze więcej tłuszczu..." 2-3 wizyty + stosowanie się do zaleceń istotna poprawa, po ~pół roku przestała robić maskujący makijaż... twierdzi, że ten dermatolog zrujnował jej młodość...

Reasumując dermatolog: kosmetyczka => 0 : 1 ;)

Offline Nataniel

  • Wiadomości: 301
  • Ekspres: Bezzera Magica PID, Kazak Rota, Caravel V1, v1.3
  • Młynek: Delicio ZF64w, Izpresso JE
Odp: Ashwagandha antidotum na kawowe stresy i nadmiar kortzolu?
« Odpowiedź #57 dnia: 02 Sierpień 2025, 17:46:46 »
Korzystałem kilkukrotnie z ashwagandhy przez różne okresy w życiu. Bardzo mi pomogła w okresie liceum gdzie suplemontowałem ją poprzez rok. Jednak nie ważne jak długo ją brałem powodowała anhedonię i stany depresyjne. Wielu użytkowników na Reddit zgłaszało podobne problemy. Suplemontowałem ksm -66

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi