Autor Wątek: Pierwsza kolba  (Przeczytany 7655 razy)

Offline MichałCz

  • Wiadomości: 19
  • Ekspres: AVX DB1 X
  • Młynek: AVX DF 64 v2
Odp: Pierwsza kolba
« Odpowiedź #30 dnia: 19 Kwiecień 2025, 09:25:31 »
grekar Sam jestem zainteresowany tym ekspresem. Poproszę podziel się pierwszymi wrażeniami. Nawet jeśli są jakies problemy

Offline grekar

  • Wiadomości: 13
  • Ekspres: Quick Mill Pop Up
  • Młynek: Eureka Mignon Libra 65 AP
Odp: Pierwsza kolba
« Odpowiedź #31 dnia: 24 Kwiecień 2025, 19:10:34 »
Cześć,

Ekspres zachowuje się dziwnie, nie mogę zupełnie ufać temperaturze pokazywanej na wyświetlaczu. Ustawiam temperaturę kawy 93 i temperaturę spieniania 130 (zresztą takie są ustawienia wstępne). Wyświetlacz potrafi po minucie od włączenia pokazać że są już te 93 stopnie ale to nie prawda. Szybki test i się okazuje, że temperatura wody z kolby to 50 stopni. Rozgrzewałem tez kolbę w gorącej wodzie by wyeliminować wpływ zimnej kolby ale to niewiele zmieniło. Oczywiście nie oczekuje, że ten ekspres nagrzeje się w minutę bo to byłyby czary - niech nagrzewa się w 10 minut ale nich mi to prawidłowo komunikuje na wyświetlaczu.
Problemy z temperatura są również po wyborze pary - mimo ustawionej żądanej 130 ekspres dość szybko nagrzewa się do 150 a przynajmniej tak pokazuje. Gdy po spienieniu chce wrócić do przygotowania espresso pokazuje zmniejszającą się temperaturę od tych 150 do 111 a po tym od razu 93 i gotowość do zrobienia kawy. Zdziwiło mnie to ale gdy się wówczas zrobi ta kawę to jej temperatura jest finalnie ok.

To tylko przykłady - ekspres zaskakuje jeszcze kilkoma innymi niedoróbkami ale nie mam czasu pisać teraz. Natomiast jeśli zapomnimy o wyświetlaczu i potestujemy to można łatwo opanować zrobienie świetnego espresso z podwójnego sitka (z pojedynczego nie wychodzi mi to co bym chciał uzyskać mimo zmarnowania mnóstwa kawy już) oraz napojów mlecznych. Po 2 tygodniach z tym ekspresem nauczyłem sie po prostu włączać stoper. Włączam ekspres i nastawiam odliczanie na telefonie. Robię espresso po 7 minutach i ma idealną dla mnie temperaturę. Jeśli chce kawę mleczną to włączam ekspres i wybieram spienianie i odczekuję 8min i 15 sekund, spuszcza z dyszy trochę wody, odczekuje kolejne 15 sekund i spieniam. Wyrzut jest wówczas mega i pozwala mi spienić 100ml mleka w 5 sekund. Trzeba mieć jednak spienianie dobrze opanowane bo wszystko dzieje się bardzo szybko przy tak małej ilości mleka. Myślę, że lepiej sprawdziłby się tip dyszy z jednym otworem zamiast podwójnego. Mam tez opracowane przedziały czasowe na inne scenariusze (najpierw kawa potem mleko, 2x espresso, 3x espresso, 2x espresso + mleko, itp.). Wszystko jednak robię w tej chwili bez patrzenia na wyświetlacz bo mu zupełnie nie ufam. Patrze na stoper w telefonie i ekspres zachowuje się tak samo za każdym razem co pozwala mi robić dobre kawy.
Oczywiście to nie o to chodzi bo nie po to kupowałem ekspres za te pieniądze by musieć wszystko opracowywać z zegarkiem w ręku jak na moim starym ekspresie bez PID ale póki nie mam konkretów z Konesso to muszę sobie jakoś przecież radzić.

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 24 Kwiecień 2025, 19:12:53 wysłana przez grekar »

Offline kastor Mężczyzna

  • Wiadomości: 44
  • Ekspres: Lelit PL41TEM, V60, kawiarka, tygielek, Poccino Espresso/retro/
  • Młynek: Eureka Mignon, 1ZPRESSO
Odp: Pierwsza kolba
« Odpowiedź #32 dnia: 24 Kwiecień 2025, 20:18:22 »
@grekar: informujesz, że po 7 minutach od włączenia ekspres ma idealną temperaturę do parzenia kawy. Tzn. jaką temperaturę i w jaki sposób sprawdzałeś?

Offline grekar

  • Wiadomości: 13
  • Ekspres: Quick Mill Pop Up
  • Młynek: Eureka Mignon Libra 65 AP
Odp: Pierwsza kolba
« Odpowiedź #33 dnia: 24 Kwiecień 2025, 22:30:06 »
Cześć,
Słuszne pytanie. "Idealna" to oczywiście pojęcie względne, tutaj znaczy mniej więcej "tak jak lubię najbardziej". Zwróć uwagę, że napisałem, iż espresso ma idealną temperaturę (nie bojler, nie grupa zaparzająca, itp - bo to dla mnie tylko środki do celu). Kiedyś, gdy stawiałem pierwsze kroki (z ekspresami poniżej tysiąca bo tylko takie do tej pory miałem) bardzo dużo mierzyłem, co zresztą mi zostało jak widać po poprzednim poście w tym wątku :) Zauważyłem wówczas, że najlepiej mi smakuje espresso w temperaturze lekko wyższej niż się przyjęło, t.j. 70 stopni (+/- 1-2 stopnie, wiadomo ze to nie metrologia czy fizyka jądrowa), mierzone termometrem do mleka. Używam Hendi i Rhino i oba pokazują praktycznie te same wartości więc zakładam, że pomiar jest w miarę dokładny, najważniejsze jednak, że dla mnie referencyjny bo używam od wielu lat tych samych termometrów. A ponieważ jestem dość stały w uczuciach to od wielu latach pijam kilka tych samych kaw więc jak coś nie wyjdzie przy sporzadzaniu to człowiek od razu wie, nie twierdzę, że wyczuję czy moje espresso ma 68 czy 70 stopni ale na pewno jeśli odchyłka jest już ciut większa. Wiem, bo już nieraz sięgałem w takich sytuacjach po termometry i okazywało się, że rzeczywiście sie nie pomyliłem.
Innymi słowy - liczy sie dla mnie efekt końcowy. To kawa w filiżance jest dla mnie wyznacznikiem.
« Ostatnia zmiana: 24 Kwiecień 2025, 22:37:59 wysłana przez grekar »

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi