Od czasu jak żona kupiła oliwę w markecie z pierwszego tłoczenia w cenie 45zl/l, która ani kolorem, ani konsystencją, ani zapachem nie przypomina tych wspomnianych, to moim zdaniem najlepiej zainwestować w taki właśnie baniak i będzie super do wszystkiego: do smażenia, na surowo, do zup, sałatek. No do wszystkiego.