Proponuję trochę więcej obiektywizmu. Kto z tu obecnych nigdy nie wyłącza ekspresu? Ile godzin dziennie pracują Wasze maszyny? Wygrzane plastiki, zużyty zawór odpowietrzający oraz presostat po dwóch latach, jeżeli ekspres był włączony 24/7, to zupełnie normalna sprawa. Nawet przy założeniu, że ktoś ma taki ekspres włączony przez 8 godzin dziennie, co wydaje mi się długim czasem (ale mogę się mylić), to po tych samych dwóch latach jego sprzęt pracował de facto trzy razy krócej. Bojler to inny temat, bo i ile uszczelka oczywiście może się zużyć (znowu - użytkowanie), to jednak widać tam jakąś korozję(?). Jeśli tak jest, to grzałka powinna być jednak ze stali i w nowszych wersjach chyba jest. Żeby było jasne - nie bronię ECM, bo nie mam w tym żadnego interesu, nie widzę w nich żadnej mitycznej jakości, mają też dla mnie wiele wad, choćby zapiekające się oringi w zaworach dźwigniowych, czy plastikowe tampery w tym pułapie cenowym (może się coś zmieniło), ale czepianie się wypalonych styków presostatu przy takim użytkowaniu świadczy o tym, że nagrywający filmik nie ma pojęcia o serwisowaniu ekspresów.