Graef, ze stożkowym żarnem. Czy w związku z tym godzien jestem otrzymania jakichkolwiek wskazówek?
Niegodzien ale nie ze względu na to jaki sprzęt masz lub co robisz ze swoim ekspresem. Niegodzien ze względu na aroganckie podejście. Ale co tam może inni skorzystają. Zostawmy smak na boku
Ad.1 Nie widziałem ekspresu który nie pokazuje że osiągnął właściwą temperaturę (czy ona faktycznie jest właściwa to już bardziej skomplikowana kwestia). A w zasadzie jakąś tam temperaturę w określonym miejscu bojlera. Zlemer też pewnie nic więcej nie pokazuje choć robi to na wyświetlaczu. W ekspresach bez elektroniki po prostu gaśnie lub zapala się lampka. Chcesz wyświetlanie temperatury kupujesz ekspres z sterownikiem PID (skądinąd dobry pomysł z innych powodów) i wyświetlaczem. Przy czym mówimy o poważnych maszynach. W zabawkach wybierasz to co ładne.
Ad.2 Do ciśnienia pary potrzebujesz bojler znacznie większy od Gaggi Classic, ew hx, ew. dual boiler ew. budżetowo ekspres z wydajnym termoblokiem w ogóle (mniejsze/nowsze Ascaso) lub termoblokiem tylko na parze (takie rozwiązanie jest np. w Gaggia Twin Baby opartym na bojlerze classica). Na samej Gaggi też się da spieniać tylko trzeba mieć odpowiednią metodę, ale oczywiście nie jest to tak wygodne.
Ad.3 Przycisk do pary top pewnie dla ekspresów z termoblokiem, szczerze powiedziawszy w mniejszych jednobojlerowcach wolę wajchę/zawór bo pozwala to trochę kontrolować przepływ pary i nadrabiać małą wydajność.
Ad.4 Creama zależy głównie od systemu sitek w kolbie i od stosowanej kawy, jaki będziesz miał taki efekt uzyskasz. Przy słabej/przepalonej/zwietrzałej kawie żeby cokolwiek jej było potrzebne są systemy ciśnieniowe które tworzą w zasadzie sztuczną pianę a nie cremę. Jak Ci to odpowiada to odpowiada i tu nie ma nad czym debatować.
Ad.5 To czy mleko się ima dyszy czy nie ima zależy nie tyle od materiału ale od temperatury jaką rurka osiąga w trakcie spieniania. Systemy "ułatwiające" spienianie w tańszych ekspresach zewnętrznie się aż tak nie nagrzewają więc mleko aż tak nie przywiera (przynajmniej z zewnątrz, w zakamarkach w środku to co innego). W dużych ekspresach bez tych systemów mogą stosowane są rurki nazywa coś w stylu cool touch steam wand które zewnętrznie się nie nagrzewają więc ścieranie mleka z nich jest proste. W Rancilio Silvia sam sobie zrobiłem taką modyfikację montując w środku rurki stalowej, wewnętrzną teflonową i efekt był bardzo dobry. W moim aktualnym próbowałem i ze względu na konstrukcję tu już nie było pozytywnego efektu. Nie wiem czy jakieś domowe ekspresy w rozsądnych cenach coś takiego mają.
Także jak celujesz w tanie maszyny i ta funkcja to deal breaker to bierz modele z systemami ułatwiającymi spienianie.
Ad.6 Większa ilość skroplin to konsekwencja małego bojlera używanego do pary. W zasadzie każdy ekspres wymaga minimalnego przedmuchania rurki przed spienianiem ale GC i Silivia sporo plują, inne małe bojlery pewnie podobnie.
Ad.7 Zlemerem i Classiciem zupełnie inaczej się spienia, ruchy powinny być inne. Rurki/systemy o innym sposobie działania. Na Classicu da się uzyskać ładnie spienione mleku (i mówię o konsystencji jogurtu a nie wannie z bąbelkami) ale trzeba się tego nauczyć. Nie masz na to ciągu i ochoty a rezultaty z Zelmera Cię zadowalają, tak jak wcześniej pisałem, bierzesz ekspres z systemem wspomagającym spienianie (czyli z tymi pogrubionymi plastikami na rurce).
I tyle, reszta to już kwestie użytkowe, ja np nie muszę wyciągać zbiornika na wodę, tylko podnoszę klapkę z przodu i nalewam prosto do ekspresu. Weźmiesz model z podpięciem do wody i kanalizy to w ogóle nie będzie nic potrzebne.