Mamy Ascaso Dream od ponad 9 miesiący od drugiej połowy grudnia 2019. Generalnie spisuje się bez większych zastrzeżeń. Mam jednak spostrzeżenia eksploatacyjne co do których wolałbym się skonsultować. Czy ktoś z Was zauważa coś podobnego?
1. Około kwietnia, czyli po około 4 miesiącach zaczęło kapać z dyszy pary. Najpierw pojedyncze krople i nie zawsze, po 3-4tyg kapało już nawet przy po prostu włączonym ekspresie. Potem intensywność kapania przestałą się zwiększać i od maja jest mniej więcej cały czas tak samo. Nie przeszkadza to jakoś specjalnie. Muszę mocno dokręcać zawór by nie kapało bardziej, ale bardziej już się boję, bo ktoś pisał, że przekręcił ten zawór

To jest jedna kropla na jakieś 5s, ale podkładamy już kubek, albo przekręcamy dyszę tak by kapało w kratkę. Generalnie czytałem, że u wielu kapie z grupy gdy są w trybie pary. U mnie jakby odwrotnie, z grupy nie kapie.
2. Zawór od pary czasem jakby się zacinał. Powiedzmy raz na 20 przypadków. Chcę więcej pary, zawór się kręci ale para nie leci bardziej. Odkręcam bardziej i nagle para wali bardzo mocno. Też ogólnie nie jest to dramat, bo zwykle zawór działa, więc nie dręczę Janusza.
3. Przy backflushu rurka strzela wodą czasem natychmiast po wyłączeniu pompy, czasem z lekkim opóźnieniem (powiedzmy 1s). Też tak macie? Z czego to wynika?
4. Dziś zauważyłem (co mnie skłoniło do napisania tutaj), że już przy stosunkowo średnim oporze przy wkładaniu kolby poczułem minimalnyk skok. Powtórzyłem przyglądając się i wygląda to tak, że cała grupa ma lekki luz wewnątrz obudowy. Nie na boki, ale kątowo w kierunku wkładania kolby. To pewnie mniej niż 1stopień kątowy. Nie kojarzę tego wcześniej, w grudniu tego nie było bo wybiło mi uszczelkę w grupie i miałem problem z włożeniem kolby, wtedy bym to zauważył. Ma ktoś coś takiego? Jest się czym niepokoić? O to chyba powinienem zapytać Janusza, choćby po to by potem nie okazało się, że coś padło, a wystarczyło dokręcić jakąś śrubę.
Z góry dzięki za Wasze doświadczenia

Tak czy inaczej ekspres polecam, jest fajny. Gdybym mógł wybierać od nowa, chyba byłbym bardziej skłonny dopłacić do lepszej dyszy do mleka

Brakuje mi też alarmu niskiego poziomu wody. Raz na jakiś czas mamy awaryjne dolowanie, bo zauważam, że jest mało przy czekania na podgrzanie do pary (wtedy jest ta wolna chwila, której zwykle nie ma wcześniej).