Hehe, jak mawiał Michał Anioł: sto ancora imparando

Ja też nie powiem by ten świat był mi znany, bo niby parametry te same a kawiarka potrafi z tego czy innego powodu zaskoczyć.
Póki co udaje mi się okiełznać ją na tyle, że napar smakuje mi bardziej niż zamawiane doppio w niemałej ilości kawiarni.
Szukam przede wszystkim mocy i aromatu oraz gęstości, żeby każda kropla roztarta w ustach miała przyjemny, intensywny ale nie spalony aromat.
Pooglądałem już sporo YT i paroletnia praktyka z eksperymentami, chińska kawa za 18 zł o rozdzielczości 0.01 g

Póki co zatrzymałem się na tych elementach podnoszących gęstość / aromat:
- odpowiednie zmielenie zależne od rodzaju kawy (każdy rodzaj z moich eksperymentów wymaga innego ustawienia młynka)
- WDT - rozbijanie i rozprowadzanie po koszyczku przesypanego z młynka przemiału
- podwójnego filtra do aeropresso zmoczonego wcześniej wodą
- regulowania strumienia kawy - bo o ile musi być ciśnienie, to strumień nie może być ani za szybki ani za wolny, gdy kawa zaczyna wypływać z góry wyłączam gaz na chwilę, później znów go włączam
Efekt - naprawdę w miarę - jak na kawiarkę oczywiście (!) gęste "espresso" z mocnym aromatem i smakiem
Synestezja RED
smakuje rewelacyjnie.
Już 2 kg kończę.
Zostanie ze mną na długo chociaż wczoraj szarpnąłem się na tą, która była obecna w w/w mieszance, chciałęm zobaczyć czy będzie tylko więcej zapachu a mniej intensywości, czy jednak zachowa się inaczej:
Kolumbia Antioquia La Claudina Espresso
To był błąd, bo teraz gdybym mógł pić kawę, to piłbym tylko tą

Róże, ale owocowy smak, delikatna goryczka, trochę karmelu, aromat naprawdę trudny do opisania. Intensywność i delikatność.
Coś wspaniałego, aż chciałoby się zapytać, czy w kawiarce kawa może być jeszcze lepsza?

No nic, tyle ode mnie po długiej nieobecności.