Tak- mówiłem o Konesso...ostatnio pojawiła się nowa seria Encore- również w białej wersji. Ja kupiłem jeszcze poprzednią.
Po użytkowaniu od końca maja zauważyłem, że Encore w porównaniu do srebrnej Wilfy ma następujące:
Zalety:
- wcale nie sprawia wrażenia lżejszego, jak mówił James Hoffman w swoim porównaniu- mimo całości obudowy z plastiku, wyraźnie czuć wagę młynka- zresztą waga jest podana w specyfikacjach- 3.1kg Encore vs 1.9 Wilfa...
- jest węższy, przez co zajmuje mniej miejsca
- pojemnik na zmieloną kawe jest lepiej zaprojektowany- nie ma zbędnych kantów jak Wilfa i chybotliwej pokrywki, nie elektryzuje się, bardzo łatwo się wyciąga od frontu i przesypuje kawę;
- ustawienia są bardziej skokowe- wyraźne kliki, a hopper nie przesuwa się podczas mielenia (w Wilfie można to było wręcz widzieć po uruchomieniu);
-jakość mielenia- powiedziałbym, że na porównywalnym poziomie, choć mam wrażenie, że jest trochę równiej- mielę raczej w dolnym rekomendowanym zakresie dripy 30-33 g i nie zdarza się zatkać przepływu i czas zawsze 3-4 min (W Wilfie zatykałem częściej mimo zalecanego ustawienia- możliwe, że wtedy nie wyczułem jeszcze młynka, więc jest to dość subiektywne)
- pozwala na drobniejsze mielenie
Wady:
- mieli zdecydowanie wolniej- głównie przez zjawisko popcorningu- niedociśnięte ziarenka wyskakują i dość długo zajmuje domielenie wszystkiego do końca- w Wilfie komora mielenia była jakby większa, żarno górne miało głębsze schodki i trochę lepiej wybierało ziarna, również hopper był bardziej "zadaszony"- pewnie przy bardziej wypełnionym hopperze problem znika- ja mielę pojedyncze porcje; wolniejsze mielenie występuje szczególnie przy drobnych ustawieniach;
- sporo resztek gromadzi się między hopperem, a gumową uszczelką.