Autor Wątek: Lelit Victoria - pierwsze chwile po zakupie  (Przeczytany 442 razy)

Offline [email protected]

  • Wiadomości: 1
Lelit Victoria - pierwsze chwile po zakupie
« dnia: 02 Marzec 2026, 06:09:27 »
W końcu wjechała Lelit Victoria. Mam porównanie do poprzedniego ekspresu Delonghi Dedica. Tak na szybko - kawa lepsza bez dwóch slow i mam na to 4 testerow. Dodatkowo, w Dedice nigdy nie miałem pewności jak wyjdzie (NPF), a tu robię 6 kaw i wszystkie dobre.  Pianka także pierwsza klasa, znacznie gęstsze i mocniejsze.
Nie mogę jednak przeżyć jak ta Victoria jest zrobiona… nie wiem, może taka moda na prymitywizm czy wręcz brutalizm. Dedica,  pomimo że to inna półka cenowa, to jakieś mistrzostwo inżynierii - ciche, stabilne, nie klekocze, nie dzwoni. W Victorii brzęczy wszystko, jak ruski złom. Filizanka od wibracji się przesuwa, trzeba trzymać - a warto bo kawa pyszna. Bez lekkich ulepszeń nie da się żyć. Wniosek - Victoria to chyba taki entry level, zeby nie dzwonilo trzeba dołożyć 2x tyle.
Czy macie jakieś patenty na takie ulepszenia?

Offline Tukidydes Mężczyzna

  • Wiadomości: 192
  • Ekspres: Profitec Drive
Odp: Lelit Victoria - pierwsze chwile po zakupie
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Marzec 2026, 18:45:52 »
Victoria to fajna maszynka, ale entry level. Dedica to zabawka  [emoji3]
Pompa wibracyjna w lżejszych maszynach generuje dużo drgań. Najlepiej gdyby maszyna była cięższa i dysponowała pompą rotacyjną, tylko, że to zupełnie inne pieniądze 💰

Offline uman Mężczyzna

  • Wiadomości: 472
  • Ekspres: Lelit Victoria, kawiarka, aeropress, V60
  • Młynek: Niche, Kingrinder K6, Porlex mini
Odp: Lelit Victoria - pierwsze chwile po zakupie
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Marzec 2026, 08:39:58 »
Ja dołożyłem do tacki kawałki przyciętych nóżek gumowych czy tam silikonowych żeby to nie dzwoniło. Podobny zabieg zrobiłem z zamknięciem zbiornika wody. Dzwoni mniej.

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi