Cześć,
Stoję przed wyborem nowego ekspresu (zmiana z Siemensa eq9, tak wiem automat, tfu

) i postanowiłem wrócić do kolby (kiedyś był DeLonghi EC 850M). Przyzwyczajony do zintegrowanego młynka, po małych poszukiwaniach wstępnie jestem zdecydowany na Sage SES980 (rozważałem również DeLonghi la specialista maestro, ale Sage wygrał m.in. dual boilerem). Z wpisów m.in. na tym forum wiem jednak, że oddzielny młynek potrafi zrobić dużo dobrego, a ten zintegrowany w Sage to podobno żadna rewelacja, stąd gdzieś tam z tytułu głowy rozważam dwie osobne maszyny. Jeśli chodzi o młynek to skłaniałbym się do Ceado E6P, co przy planowanym budżecie pozostawia ok. 4.000 zł na sam ekspres. I tu pytanko, w którym kierunku pójść, czy pozostać przy Sage i kupić BES 920 też z Dual Boilerem, czy też może wybrać coś innego. Od razu dodam, że przykładowo Bezzery w grę nie wchodzą z uwagi na wygląd - dla mnie cudny, ale Druga połówka ma skrajnie odmienne zdanie

Z dodatkowych informacji parzone będzie wyłącznie espresso, liczba kaw 3-6 dziennie

A może pozostać przy SES980, kawa pewnie będzie i tak o niebo lepsza od Siemensa czy innego automatu, a przyszłościowo ewentualnie zostawić sam ekspres a dokupić młynek