Stanęło na Specialicie wziętej od Janusza (dzięki Janusz, dzięki Grzesiek, zawsze miła atmosfera i dobre rabaty

)
Mamy za sobą dopiero kilka godzin zabawy i mimo że poszło póki co z pół kilograma kawy tylko i długa droga przed nami, oto wrażenia na gorąco:
1. Dial in był dużo prostszy niż się spodziewałem, młynek fabrycznie ustawiony był na przemiał wyglądający pod względem grubości niemalże identycznie jak mój poprzedni, w zasadzie nic nie musiałem zmieniać, dla zasady dałem trochę drobniej i trochę grubiej, ale wróciłem niemalże do tego co było fabrycznie (minimalnie drobniej).
2. Jaka cisza. To jest niewiarygodne wręcz po i2 mini

3. Największym zaskoczeniem była puszystość przemiału. Z portafiltra zaczyna się wysypywać już przy 15gr (koszyk 18gr), 17gr które tam sypię po ubiciu zajmuje dokładnie tyle samo miejsca co 17gr z i2, ale jak zmieścić te 17gr... Na szybko zorganizowałem funnel (kupiłem kiedyś zły rozmiar o 1mm za dużą średnicę i miałem sprzedawać, a teraz na siłę go podgiąłem obcęgami) i tylko tak się mieści. Nie postrzegam tego jako wadę, bo dzięki tej puszystości dystrybucja w portafiltrze jest dużo łatwiejsza i dużo lepsza, ale było to dla mnie zaskoczeniem.
4. Równomierność i przemiału i zerowy stopień zbrylania - dwie rzeczy widoczne na pierwszy rzut oka w porównaniu z poprzednim młynkiem.
Ogóle jestem bardzo bardzo zadowolony, a myślę że fast-forward kilkanaście godzin i kilka kg kawy i będzie wręcz idealnie.
Dzięki wszystkim za rady
