Fabryczny prysznic daje równomierne rozłożenie strumienia wody na kawie w portafiltrze, pod tym względem na pewno jest wzorcowy, zero kanałowania itp. Ma jednak pewną wadę- nie oczyszcza się z drobinek kawy podczas backflushu, trochę ich pozostaje od wewnętrznej strony na siateczce, pomimo wyczyszczenia grupy- nadal mają wpływ na smak kawy. W instrukcji zalecane jest codzienne odkręcanie sitka i czyszczenie ale, nawet używając firmowy (bardzo wygodny zresztą) śrubokręt, jest to trochę kłopotliwe. Sprawę załatwiło sitko MA 200 IM od IMS, podobnie równomierne rozłożenie strumienia wody, zero zalegania drobinek kawy, wystarcza zdecydowanie cotygodniowy backflush z caffizą, prysznica w zasadzie nie trzeba już rozkręcać. Drugie w ofercie sitko MA 200 NT zachowuje się pod tym względem niestety tak jak fabryczne. Pzdr