HiBrew H10B – kompaktowy, niedrogi ekspres z PID , wyświetlaczem i manometrem Moi drodzy NIE - nie nawróciłem się na kolbę , dalej uważam że jak chcesz po prostu bez zabawy i tracenia czasu na eksperymenty napić sie kawy to tylko Jura , ale los plata figle
Tutaj wiecej dlaczego przesiadłem sie z kolby na Jure :
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=9768.msg209163#msg209163A więc na co dzień jestem wiernym użytkownikiem Jury E6, która przez ponad pięć lat sprawowała się bez zarzutu. W ramach „nagrody” postanowiłem zrobić jej pełny serwis: wymienić uszczelki, wyczyścić wszystkie podzespoły i nasmarować mechanizmy.
Tutaj kilka wskazówek dla tych co chcą sobie przeprowadzic taką konserwacje we wlasnym zakresie:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=16106.msg319561#msg319561W tym czasie potrzebowałem czegoś na zastępstwo — maszyny kompaktowej, która pozwoli przypomnieć sobie, jak to jest przygotowywać kawę za pomocą kolby i manualnie sterować procesem parzenia. Dodatkowo chciałem mieć punkt odniesienia: gdy Jura wróci z serwisu, będę mógł porównać, która kawa faktycznie smakuje lepiej.
Doświadczenie zdobywałem wcześniej na klasykach: Ariette Café Retro i Gaggia Classic. Te maszyny nauczyły mnie podstaw espresso , znaczenia świeżo zmielonej kawy, czasu, proporcji , itd . Szukałem czegoś, co dałoby podobne doświadczenie, ale w kompaktowej formie — takiej, żeby zmieściło się na blacie i mogło być wygodnie przechowywane, gdy nie używam.
Dlaczego akurat padło na HiBrew H10BMoze dlatego że chodził Św. Mikołaj ? ale przeciez właśnie o to go prosiłem
Szukałem czegoś kompaktowego i w dobrym budzecie - w końcu to zastępcza maszyna, ale najlpesza w tym segmencie , możliwe opcje to : De’Longhi Dedica , HiBrew H10B , może Sage Bambino .
Szukając opinii i recenzji, trafiłem na Reddit i fora kawowe, czy porównania na YT, gdzie użytkownicy często dyskutowali o tym, która maszyna w tej kategorii daje więcej kontroli nad espresso i lepszą jakość ekstrakcji.
Znalazłem sporo pozytywnych komentarzy o tej maszynie .
Moje doświadczenia z H10BPo rozpakowaniu od razu się uśmiechasz, to jest coś co może sie podobać i być ozdobą kuchni, widzisz metalowa obudowę , widzisz wyświetlacz, widzisz manometr, widzisz zgrabne urzadzenie.
Robiąc pierwszą kawę poczułem się pewniej niż przy Ariette czy Gaggi Classic , od razu widzę czas , bo wyświetlacz podczas parzenia odlicza sekundy, od razu widzę ciśnienie, wiec wiem czy nie za mocno lub słabo zmieliłem kawę. Banan na twarzy - zero stresu ( jak za Gaggi)
Regulacja parametrów ekstrakcji — ustawienie czasu preinfuzji, temperatury wody oraz ilości płynu pozwala sobie ustawic kawe pod własne potrzeby.
Metalowa kompaktowa konstrukcja — niewielkie rozmiary, przyssawki dające stabilnośc . Idealne, gdy na blacie mało miejsca .
Dzięki tym funkcjom mogłem przypomnieć sobie, jak to jest parzyć espresso kolbą, ale w wersji mini‑barista, która nie zajmuje pół kuchni.
Ręczny młynek Timemore C3 ESP ProNa koniec warto wspomnieć o młynku: wybrałem Timemore C3 ESP Pro, solidny ręczny młynek, który można schować w szufladzie. Cały metalowy, ( tak - środek też ) precyzyjny, mieli pod espresso (stąd skrót ESP w nazwie). Ze składana rączką ( PRO w nazwie) . Stożkowe żarna o średnicy 38 mm, podwójne łożyskowanie, opatentowane żarna, pewny chwyt i gumowa podstawa. Brzmi to wszystko profesjonalnie i w praktyce daje radę.
Dzięki Ci Timemore - naprawdę dobra robota - pełna kontrola nad grubością mielenia , sprawdzałem szkłem powiekszjącym

oraz efektem w filiżance.
Podsumowanie – od sercaWiem, że każda recenzja niedrogiej maszyny tu na forum , to wrzucanie kija do mrowiska, to takie passe, bo przecież termoblok to prawie obraza majestatu , a ten PID to taka namiastka, ale przeciez są ludzie i często tu piszą, którzy mają skromny budzet, po prostu chca spróbowac czy ta zabawa jest dla nich - bez sprzedawania nerki .
Drodzy forumowicze - bądzcie więc proszę wyrozumiali, dla mnie niewiernego i dla tych lamerów i noobów którzy zaczynają.
HiBrew H10B to mała, niedroga maszyna, ale zaskakująco dobrze wyposażona. Ma termoblok, więc szybko sie nagrzewa, PID choć pewnie nie trzyma temperatury tak idealnie jak profesjonalne ekspresy, ale daje poczucie obcowania z maszyną dużo droższą, przez możliwości programowania — i co najważniejsze daje radość !! ( i pisze to ja ) z zabawy z kawą .
Dla mnie osobiście malutki minusik to kompatybilność akcesoriów: tamper i distributor 58 mm nie pasują ( miałem w szufladzie) , bo H10B ma standard 51 mm. W praktyce oznacza to, że do kolby mieści się około 14 gram kawy, co daje napój ok. 30 g. Mnie smakuje dłuższe lungo, więc spokojnie wyciągam do 60 g w ciągu 30 sekund .
Dorzuciłbym może do minusów brak wskażnika poziomu wody w zbiorniku, czy brak salenoid valve, ale to było by nie fair przy tej półce cenowej.
Na Ali znajdziecie zarówno kolbę botomless jak i akcesoria, co widac na fotce. Wiec ten pierwszy minusik się znosi
Krótko mówiąc: mała, poręczna, lekka , niedroga maszyna do zabawy - naprawdę daje satysfakcję z ręcznego robienia kawy, gdy moja Jura chwilowo leży rozłożona na części.
Teraz ile to kosztuje i gdzie kupić : H10B na łowcy z Chin cena z wysyłką z EU: ~490zł
Młynek Timemore uwaga na podróbki kupujcie tylko z legalnego sklepu: w PL ~około 320 zł
PS. Mocno w to wierze, że Św Mikołaj jeszcze do mnie przyjdzie pod choinke i przyniesie młynek HiBrew G5, ale o tym kiedy indziej.


