Autor Wątek: Jaka kolba na poczatek - może HiBrew H10b - kilka zdań po miesiącu użytkowania  (Przeczytany 1418 razy)

Offline Zefiryn Mężczyzna

  • Wiadomości: 55
HiBrew H10B – kompaktowy, niedrogi  ekspres z PID , wyświetlaczem i manometrem

Moi drodzy NIE  -  nie nawróciłem się na kolbę  , dalej uważam że jak chcesz  po prostu bez  zabawy i tracenia czasu na eksperymenty napić sie  kawy  to tylko Jura , ale los plata figle  :-)
Tutaj wiecej dlaczego przesiadłem sie z kolby na Jure :
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=9768.msg209163#msg209163

A więc  na co dzień jestem wiernym użytkownikiem Jury E6, która przez ponad pięć lat sprawowała się bez zarzutu. W ramach „nagrody” postanowiłem zrobić jej pełny serwis: wymienić uszczelki, wyczyścić wszystkie podzespoły i nasmarować mechanizmy.
Tutaj  kilka wskazówek dla tych co chcą sobie przeprowadzic taką konserwacje  we wlasnym zakresie:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=16106.msg319561#msg319561

W tym czasie potrzebowałem czegoś na zastępstwo — maszyny kompaktowej, która pozwoli przypomnieć sobie, jak to jest przygotowywać kawę za pomocą kolby i manualnie sterować procesem parzenia. Dodatkowo chciałem mieć punkt odniesienia: gdy Jura wróci z serwisu, będę mógł porównać, która kawa faktycznie smakuje lepiej.
Doświadczenie zdobywałem wcześniej na klasykach: Ariette Café Retro i Gaggia Classic. Te maszyny nauczyły mnie podstaw espresso , znaczenia świeżo zmielonej kawy,  czasu, proporcji ,  itd . Szukałem czegoś, co dałoby podobne doświadczenie, ale w kompaktowej formie — takiej, żeby zmieściło się na blacie i mogło być wygodnie przechowywane, gdy nie używam.

Dlaczego akurat  padło na HiBrew H10B

Moze dlatego że chodził Św. Mikołaj ?  ale przeciez  właśnie o to go prosiłem  :-)
Szukałem czegoś kompaktowego i w dobrym budzecie -  w końcu to zastępcza maszyna, ale  najlpesza w tym segmencie , możliwe opcje to  : De’Longhi Dedica ,  HiBrew H10B , może Sage Bambino .
Szukając opinii i recenzji, trafiłem na Reddit i fora kawowe, czy porównania na YT, gdzie użytkownicy często dyskutowali o tym, która maszyna w tej kategorii daje więcej kontroli nad espresso i lepszą jakość ekstrakcji.
Znalazłem sporo pozytywnych komentarzy  o tej maszynie .

Moje doświadczenia z H10B

Po  rozpakowaniu od razu  się uśmiechasz, to jest coś co może sie podobać i być ozdobą kuchni, widzisz metalowa obudowę , widzisz wyświetlacz, widzisz  manometr,  widzisz  zgrabne urzadzenie.
Robiąc pierwszą kawę poczułem się pewniej niż  przy Ariette czy Gaggi Classic , od razu widzę czas , bo wyświetlacz podczas parzenia odlicza sekundy,  od razu widzę ciśnienie,  wiec wiem czy nie za mocno lub słabo zmieliłem kawę.  Banan na twarzy  - zero  stresu  ( jak za Gaggi) 
Regulacja parametrów ekstrakcji — ustawienie czasu preinfuzji, temperatury wody oraz ilości płynu pozwala sobie  ustawic  kawe pod własne potrzeby.
Metalowa  kompaktowa konstrukcja —  niewielkie rozmiary,  przyssawki dające stabilnośc .  Idealne, gdy na blacie mało miejsca .
Dzięki tym funkcjom mogłem przypomnieć sobie, jak to jest parzyć espresso kolbą, ale w wersji mini‑barista, która nie zajmuje pół kuchni.

Ręczny młynek Timemore C3 ESP Pro

Na koniec warto wspomnieć o młynku: wybrałem Timemore C3 ESP Pro, solidny ręczny młynek, który można schować w szufladzie. Cały metalowy, ( tak  - środek też ) precyzyjny,  mieli pod espresso (stąd skrót ESP w nazwie). Ze składana rączką ( PRO w nazwie)  .  Stożkowe żarna o średnicy 38 mm, podwójne łożyskowanie, opatentowane żarna, pewny chwyt  i  gumowa podstawa.  Brzmi to wszystko  profesjonalnie i w praktyce daje radę.   
Dzięki Ci Timemore - naprawdę dobra robota - pełna kontrola nad grubością mielenia , sprawdzałem szkłem  powiekszjącym  :-)  oraz  efektem w filiżance.

Podsumowanie – od serca

Wiem,  że każda recenzja niedrogiej maszyny tu na forum ,   to wrzucanie kija do mrowiska,  to takie passe,   bo przecież termoblok to prawie  obraza majestatu , a ten PID to taka namiastka,  ale przeciez są ludzie i często tu piszą,  którzy mają skromny budzet, po prostu chca spróbowac czy ta zabawa jest dla nich  - bez  sprzedawania nerki .
Drodzy forumowicze - bądzcie więc proszę wyrozumiali,  dla mnie niewiernego  i dla tych  lamerów i noobów którzy zaczynają.
     
HiBrew H10B to mała, niedroga maszyna, ale zaskakująco dobrze wyposażona. Ma termoblok, więc szybko sie nagrzewa,   PID choć pewnie nie trzyma temperatury tak idealnie jak profesjonalne ekspresy, ale daje poczucie obcowania z maszyną dużo droższą, przez możliwości programowania — i  co najważniejsze daje radość  !! ( i pisze to ja  )  z zabawy z kawą .

Dla mnie  osobiście malutki  minusik  to kompatybilność akcesoriów: tamper i distributor 58 mm nie pasują ( miałem w szufladzie) , bo H10B ma standard 51 mm. W praktyce oznacza to, że do kolby mieści się około 14 gram kawy, co daje napój ok. 30 g. Mnie smakuje  dłuższe lungo, więc spokojnie wyciągam do 60 g w ciągu 30 sekund .
Dorzuciłbym może do minusów brak wskażnika poziomu wody w zbiorniku, czy brak salenoid valve,  ale to było by nie fair przy tej półce cenowej.
Na Ali znajdziecie  zarówno kolbę botomless jak i akcesoria, co widac na fotce.  Wiec ten pierwszy minusik się znosi :-) 

Krótko mówiąc: mała, poręczna, lekka , niedroga maszyna do zabawy  - naprawdę daje satysfakcję z ręcznego robienia kawy, gdy moja Jura chwilowo leży rozłożona na części.

Teraz ile to kosztuje i gdzie kupić :  H10B  na łowcy z Chin cena z wysyłką z EU:  ~490zł
Młynek Timemore  uwaga na podróbki kupujcie tylko z  legalnego sklepu: w PL    ~około 320 zł

PS. Mocno w to wierze,  że Św Mikołaj jeszcze  do mnie przyjdzie pod choinke  i przyniesie  młynek HiBrew  G5,    ale o tym kiedy indziej.



« Ostatnia zmiana: 10 Grudzień 2025, 19:26:36 wysłana przez Zefiryn »
Zefiryn

Offline ibizzzpl

  • Wiadomości: 9
  • Ekspres: AVX EM3202BE, Jura E6
  • Młynek: Timemore S3 ESP
Bardzo fajny opis. Ja co prawda skończyłem z tanim AVXem ale też mam Jurę i też leci do serwisu po raz 3ci ( nie zepsuła się ).
Brakuje mi natomiast puenty - jak smakuje ci kawa z kolby w porównaniu do twojej Jury?

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Ten opis... Zajmujesz się zawodowo marketingiem? I taka podpowiedź - to nie jest młynek do espresso.

Offline Zefiryn Mężczyzna

  • Wiadomości: 55
Wiedzałem że wkładam kij w mrowisko  . 
Zastrzegam ,  że  to sa moje  i tylko moje i absulutnie nie obiektywne  opinie.   Uważam,  że taki sprzęt za parę  złotych równie może  cieszyć, a chyba i bardziej,  pobawisz się,  a jak sie nie sprawdzi  lub znudzi - inni   ludzie  przygarną albo oddasz na charity.

Co do   puenty   - to nad nią pracuje  :-)   

W kolbie mamy już ten algorytm wypracowany:   18 g,  przemial  i zasada 1:2  w te 30 sek.
Pijąc espresso z Jury  trochę  przestałem zwracac na te zasady uwagę,  bo przeciez wciskasz przycisk i zapominasz . 
Teraz kiedy mam porównanie  musze  poekperymentować z  moimi zwyczajowymi ustawienaimi   Jury , aby były zblizone to tych z kolby i młynka ręcznego ( podobno jak tu Siewcu mnie zbluzgał nie nadającego sie do espresso)  . 

Pierwsze szoty  z kolby wyszły  bardziej  aromatyczne i essencjonalne. Wszystko ustawione w/g sztuki :   u mnie to  14 gram bo więcej nie wchodzi do sitka,  kilka próbnych przemiałów i mamy na wyjściu 30 gram po 30 sek.   -   , Mocne szkło  pokazuję raczej  równomierny przemiał.   Jezyk zaś mówi że jest dobrze   - więc chyba się da. :-)
Po eksperymantach z  kolbą - jest zabawa  -   dajcie teraz  troszke poekpserymetnować   z Jurą ,  sam jestem ciekaw,   ale czekam też na gości,  abym mógł tez przedstawić zdanie innych   odsób.

Na koniec jeszcze raz proszę  drodzy doświadczeni forumowicze - bądzcie wyrozumiali,  dla mnie niewiernego pijącego na codzień kawę z  automatu. Z kolby zaś od święta. 
Więc te słowa to słowa  gościa,  który  nie ma CEADO ANI LELITA  i nadal uwaza że jego  najfajnieszym ekspresem była  Ariette  Care Retro.  Może dlatego że pierwsza, że stylowa. I młynek Ascaso wystarczał. I kawa smakowała  .     
Bije się w pierś i kajam,  że odważyłem się tu wyrazić SWOJĄ  opinie.  (aczkolwiek popartą solidym przekopaniem  Reddita i zagranicznych forów,  bo  naszym -  co dziwne  - o tej maszynie ani słowa)

Ale  po to jest to forum prawda ?   

« Ostatnia zmiana: 11 Grudzień 2025, 17:34:06 wysłana przez Zefiryn »
Zefiryn

Offline wujek_p

  • Wiadomości: 122
  • Ekspres: La Pavoni Pro, Ascaso Arc Steel, Jura E8 EB, Aero Press, drip, kawiarka
  • Młynek: DF54, Timemore Chestnut CS3 Pro
Ani z mojej Jury E8 (EB) w domu, ani w pracy (EA), nie byłem w stanie wydusić espresso, które by przypominało espresso z kolby. Zawsze wychodzi tylko mocny strzał z pianką pochodzącą z systemu zaparzającego. To nie krema i kawa nie jest gęsta. To taka mała czarna. ;) Ale często mi się zdarza w pracy, gdzie nie mam kolby, strzelić sobie takiego szybkiego, podnoszącego szota.
Traktuję za to Jurę jako świetny automat do kaw mlecznych i - uwaga - do pseudo przelewów. Młynek ustawiony grubiej, dłuższa ekstrakcja i wychodzą pyszne, czarne, duże kawy. Zero kwasu, orzechy, czekolada itd. To, co lubię.
Najlepszą małą czarną a'la espresso udało mi się zrobić w Jurze wsypując zmieloną na zewnątrz kawę. Dokładnie tak samo zmieloną, jak mielę do kolby. Wyszła dużo lepsza, niż z wewnętrznego młynka, ale nadal to nie było to, co z kolby. A jeszcze drobniejsze mielenie zatykało sitko. Robiłem cyrki z Jurą - dziesiątki ziaren, ustawień młynka, czasu parzenia, temperatury. Nie, IMO automat nie zrobi espresso z prawdziwego zdarzenia.

PS. Ale pisz, opisuj swoje próby, chętnie poczytam c.d. :ok:

Offline ibizzzpl

  • Wiadomości: 9
  • Ekspres: AVX EM3202BE, Jura E6
  • Młynek: Timemore S3 ESP
I taka podpowiedź - to nie jest młynek do espresso.
Ja tu jestem nowy i żaden ze mnie spec ALE wersja ESP z tego co wiem jak najbardziej nadaje się do espresso.
Ja będę podobnie się bawił jak Jura wróci z serwisu. Zrobiła już 18 tys kaw  ( tak, była w międzyczasie serwisowana ), więc żarna w młynku pójdą nowe - BTW ktoś może wie jakich firm produkujących żarna do Jury unikać, jakich szukać? Widziałem nawet wersję pokrytą tytanem na alledrogo.

Offline Zefiryn Mężczyzna

  • Wiadomości: 55
Pojedynek na espresso: HiBREW H10B vs. Jura E6 EB
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Grudzień 2025, 16:51:21 »
Chciałem podzielić się z Wami wynikami obiecanego testu.
Jak pamiętacie, w szranki stanął niewielki, budżetowy zestaw kolbowy HiBREW H10B w zestawie z młynkiem Timemore C3ESP PRO oraz w pełni automatyczna maszyna Jura E6 EB.

Metodologia: Te same ziarna, ta sama "złota proporcja". 18g ziaren, 36-40g uzysku w czasie 20-30 sekund. Aby to osiągnąć na Jurze, skręciłem młynek niemal na sam koniec skali (jeden stopień przed końcem). W młynku Timemore moje ustawienie to 0 + jedna kreska.

Wynik w filiżance i moje obserwacje: Choć parametry praktycznie udało się ustawić takie same, to moim zdaniem to, co ląduje w filiżance, opowiada dwie zupełnie inne historie. Mimo identycznych proporcji i tych samych ziaren kawy, różnice są uderzające już przy pierwszym kontakcie wzrokowym.

Crema:

- W HiBREW  crema jest cieńsza, ale ma ciemniejszy, tygrysi wzorek i moim zdaniem jest integralną częścią gęstego naparu.
- W Jurze  jest puszysta i wysoka, choć nieco jaśniejsza. Uważam, że wynika to bardziej z mechanicznego spienienia kawy przez zawór, a nie z naturalnej emulsji olejków kawowych. Przypomina to efekt z sitka pressurized (tego z jedną dziurką) w kolbie.


Smak i aromat:

 - Jura teoretycznie  powinna wyciągnąć z ziaren więcej dzięki technologii PEP. Jednak moim zdaniem smak jest po prostu bardzo łagodny i przystępny. Wygląda na to że Jura osłabia i wygładza kwasowość oraz bardziej złożone aromaty – dominuje więc łagodność.  I to jest niewątpliwa zaleta dla tych, co lubią napić się po prostu kawy. Ta kawa smakuje tak samo za każdym razem – jest przewidywalna, czysta i moim zdaniem idealnie zaparzona jak na standardy automatu. Choć też,  jest wyraźnie słabsza i mniej aromatyczna, pomimo tych wszystkich technologii PEP oraz identycznych ustawień  i proporcji ustawionych jak  w kolbie.

 - HiBREW H10B + Timemore C3ESP: Moim zdaniem ten zestaw wyciąga z ziarna znacznie więcej "mięsa". Espresso jest intensywne, wielowymiarowe i syropowate. Jeśli chodzi o teksturę, tutaj dzieje się znacznie więcej, co wynika bezpośrednio z różnic konstrukcyjnych obu urządzeń.
Po pierwsze, młynek Timemore C3ESP zmielił kawę z większą precyzją i pewnie mniejszą ilością pyłu niż młynek Jury – mamy tu większe żarna stożkowe (38 mm vs ok. 32 mm w Jurze).  Po drugie, w układzie kolbowym woda pokonuje zupełnie inną drogę: przechodzi najpierw przez sito grupy,  a następnie napotyka opór właściwy na dnie sitka kolby. Daje nam to możliwość pełnego wpływu na dystrybucję, siłę ubicia (tamping) oraz dobór rodzaju sitka.
W Jurze proces jest zamknięty i powtarzalny : mamy tylko jedno sitko zaparzacza (sprawdzcie moją  relację z serwisu Jury)  i zawsze ten sam, mechaniczny nacisk tłoka.

Pewnie nie odkryje Ameryki  jesli powiem,  że to właśnie te różnice konstrukcyjne powodują, że w  HiBREW  ( czy każdej innej kobie) body naparu jest wyraźnie gęstsze i bardziej "oleiste". W smaku espresso z kolby jest  prawdziwe gęste  i bardziej dynamiczne –  ta nutka kwasowości  w smaku z Jury ( oczywiście w zależności od ziaren)  zmienia się tutaj w wyraźnie zarysowane i szlachetne nuty owocowe.

Podsumowanie i mój wniosek:

 - HiBREW H10B z Timemore C3ESP -  wygrywa w kategorii charakteru. To espresso dla purystów – wymaga więcej pracy, ale w zamian oferuje pełniejszy profil smakowy i tę charakterystyczną "syropowatość", której moim zdaniem nie da się podrobić na automacie.

- Jednak  Jura E6 -  wygrywa w kategorii komfortu. Dostajemy bardzo dobrą kawę czy tez niezłe espresso w 30 sekund, nie brudząc rąk, a efekt końcowy zadowoli 90% kawoszy. Uważam, że Jura to genialna wygoda i powtarzalność, która zadowala większość mojej rodziny i znajomych, ALE moim zdaniem nie oszuka podniebienia kogoś, kto szuka w filiżance prawdziwej esencji.

Zwycięzca?
- Jeśli masz rano 5 minut i szukasz głębi – HiBREW.
- Jeśli masz 30 sekund przed wyjściem do pracy – Jura.

Tego się spodziewaliście, prawda?
Niby obie maszyny dają możliwośc ustawienia czasu , temperatury , preinfuzji czy  stopnia zmielenia ,  ale różnice, które czujesz w filiżance, wynikają bezpośrednio z fizyki ekstrakcji i dynamiki płynów. Z jednej strony  inzynierski majstersztyk Jury  i  powtarzalność ekstrakcji  z drugiej pełna swoboda. I tego nie da się porównać.    To jak danie z  Thermomixa vs od szefa kuchni .
   
Jednak co ciekawe, to co dla mnie jest wadą (mniejsza intensywność), dla niektórych moich domowników jest zaletą. Osoby w rodzinie, które na co dzień piją "po prostu kawę", są z Jury bardzo zadowolone – jest dla nich łagodniejsza i łatwiejsza w odbiorze. Choć nie brakuje u mnie głosów, że to jednak HiBREW robi lepszy napar.

Ja osobiście , co jest dla nieoczekiwanym  wynikiem tych testów, przechodzę powoli na „jasną stronę mocy”  -  bawiąc się codziennie w przygotowanie espresso z kolby, spędzam nad tym coraz więcej czasu. Jednak gdy przychodzą goście – bezsprzecznie rządzi Jura!

HiBrewH10b.jpg
JuraE6EC.jpg
TimemoreC3ESPPRO.jpg
« Ostatnia zmiana: 20 Grudzień 2025, 17:16:59 wysłana przez Zefiryn »
Zefiryn

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi