Autor Wątek: Kiedy zrobić przegląd, czyszczenie i wymianę uszczelek ekspresu Jura ?  (Przeczytany 1304 razy)

Offline Zefiryn Mężczyzna

  • Wiadomości: 55
Przegląd,  czyszczenie i wymiana uszczelek (w grupie zaparzającej)  ekspresu Jura E6 EB rocznik 2020.

Recenzje tego ekspresu pisałem tu:  https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=9768.msg209163#msg209163

Jak może wiecie w ekspresach Jura blok zaparzający nie jest (łatwo) dostępny  dla użytkownika.  Ja postanowiłem sprawdzic jak to z tym jest  :-)

Jako że minęło 5 lat (nie wiedzieć kiedy) i licznikowo   wypito sporo powyżej 3000 kaw, oraz że Jura zaleca wymianę uszczelek co 2- 3 tysiące kaw postanowiłem zabrać się za te czynności  samemu .

Dlaczego nie serwis ?     zadałem sobie nast. pytania: 

1.   czy dam radę wytrzymać bez kawy 2-3 tyg.? (tyle trwa przegląd)
2.   czy po serwisie ekspres wróci  wizualnie w tym samym stanie   ?  póki co  na  obudowie nie mam nawet jednej ryski  i tak chciałbym żeby zostało   (po przejściach z moja Gaggią Classic oraz  służbowych serwisach Jury jakoś  podchodzę do tematu serwisów nieufnie)
3.    czy demontaż,  czyszczenie i wymiana uszczelek nie przekraczają moich możliwości manualnych i intelektualnych ?   ;-)   
4.    czy znajdę na te czynności czas ?
Oraz na moją  korzyść przemawia fakt ,  że jak dbam tak mam  -  maszynie absolutnie NIC nie dolega  - może  dzięki regularnym czyszczeniom  tabletkami Jury  oraz raz na czas odkamienianiu ( nawet pomimo filtra)   

Jesli nie interesują Cie technikalia przejdź od razu do konkluzji na końcu tekstu. 


Co do pkt 1  do mojego  domu zawitał  HiBrew H10B +  młynek Timemore C3ESP PRo - co mi daje komfort spokojnego rozebrania Jury   i  bezstresowej pracy przy czyszczeniu .

A tak na marginesie  oczywiście aż prosi się odpowiedz na pytanie z którego zestawu kawa smakuje lepiej – testy  już po wymianie uszczelek  mówią że …. wiem wiem  pewno w ciemno  stawiacie na  kolbę  -   no może i coś w tym jest , ale jak  podrasowałem ustawienia kawy i młynka w Jurze to już nie było takiej przepaści. 😊


Przegląd przygotowania  – obejrzałem wszystkie  firmy na YT oraz w serwisie Elektroda. 
Co potrzebujemy: 
1.   Specjalny kluczyk do  odkręcenia śrubek z tyłu obudowy  (   bez problemu kupicie w Ali… . Amazon itd.) kluczyk się nazywa Kluczyk do Jury  -  i NIE  - nie pasuje żaden inny bo śrubka ma owalny łeb.
2.   Komplet o-ringów -   kupiłem  taki lepszy  z uszczelkami wargowymi  bo  podobno ze,   te najdroższej Jury ( seria Z)  mają dokładnie te same bebechy tylko ciut leszcze oringi w tłokach ( 2szt)  zobaczymy czy to zadziała.
3.   Smar spożywczy
4.   Klucze torx   
5.   Pojemnik – miseczka na śrubki i podkładki   - ja każdą śrubkę  sobie  wkręciłem do żółtej karteczki i  opisałem


Jak się do tego zabrać : 
Najlepiej prace  podzielić na etapy:
1-   rozkręcanie obudowy i grupy zaparzającej.
2-   mycie  plastików  Cafizza  lub Ludwik  i miękką szczotka daje rade 
3-   wymiana uszczelek i smarowanie
4-   skręcanie.

Ad 1 
- odkładamy szufladę , pojemnik na wodę w  bezpieczne miejsce  , warto tez wybrać kawę z młynka bo może będziemy go odkurzać .
- wystarczy odkręcić  1 śrubkę z tyłu oraz 2  nad  pojemnikiem z woda zdjąć boczną ściankę ( do góry)   i  mamy dostęp do bloku zaparzacza.
- blok zaparzacza trzyma się tylko na 3 śrubkach – oraz na  jednym wężyku ( odłączyć)   nic nie pomylicie  bo dwie śruby ( mniej wiecej po środku bloku symetrycznie po obu stronach)   maja gwint śrubowy  a trzecia na samym dole to blachowkręt    -  dodatkowo zaparzasz trzyma się na samym dole  w gnieździe  za pomocą uszczelki  - trzeba  po prostu nie bać się troszkę go pociągnąć do siebie (po odkręceniu śrub oczywiście)

I zaparzacz zdemontowany   - to już połowa sukcesu 😉

Kolejność demontażu  plastików  bloku  zaparzacza jest pokazana na filmach i ma znaczenie !!  tak jak i pozycja tłoka !!
Jeden z polskich serwisów Jury  pokazuje na filmie,   że serwis zaparzacza to czyszczenie w myjce ultra,  wymiana o-ringów na  tłokach   , a zawór spustowy  ( z tym najwięcej roboty)   daje się nowy . 
Ja się zgadzam,  że tu jest najwięcej  roboty  i serwisy nie maja na to czasu,  ale tak naprawdę to  po wymianie uszczelek  zawór  wygląda jak z fabryki   - więc   warto się potrudzić   a  jak nie to nowy  kosztuje  koło 150 zł 
Ad 2 
Części plastikowe wrzucamy do miski zalewamy  ciepła woda  i wrzucamy tabletkę  czyszczącą  Cafiza (czyści)  ,  kwasek cytrynowy  ( odkamienia)  kto nie ma  może Ludwik tez da radę -  czekamy 20 min i potem szorujemy.
Po wysuszeniu warto pooglądać efekty prac  bo może okaże się,  że sporo zakamarków  żeśmy ominęli – wiec   czynność powtarzamy 😊
Ad 3 
To już wisienka na torcie   - acha   do zdejmowania uszczelek  jest taki specjalny haczyk  - bo inaczej się pourywają – to zwłaszcza uwaga dla tych co chcą jeszcze coś poprawiać.
Mnie się jedna  przy takiej właśnie czynności urwała. Na szczęście  ten komplet który kupiłem miał zapas. 
Uwaga w zaworze spustowym jedna uszczelka jest grubsza  ( to ta czarna)
Ad 4   
Przed skręceniem warto  zaglądnąć  do obudowy i przeczyścić wilgotną szmatką bo od góry  przez otwory wentylacyjne przez lata naleciał   kurz  .

Reasumując prace zabrały mi trzy dni po 2 -3  godziniy . 
Trudnością nie przekraczają  możliwości każdego,  kto nie boi się  śrubokręta  a plastiki nie łamią mu się same w rękach  (  zdjęcie kilku plastików  było dość tricki  -  są na wczepach)

Trzeba uważać na: 
 - demontaż plastików  -  żeby nic nie urwać ( te części nie są dostępne , tylko jako całość)
 - metalowe o-ringi  łatwo wypadają i się gubią  ( 4 szt)   
 - na  sprężynkę w zaworze spustowym  ( mnie  poleciała w sufit) 
 - oraz pierścienie eclip  -  trzymające  metalowy trzpień 

Sporo elementów trzeba przesmarować smarem  spożywczym .

Warto więc  przygotować sobie takie  stanowisko  pracy   - np.  rozłożyć  biały obrus   czy inna  podkładkę  - na którym  będziecie pracować i tam niech sobie wypadają części.

Kotom i psom zapowiedzieć - żeby nie przeszkadzały 😉 

Czy warto tez dodatkowo rozkręcać  obudowę żeby dostać się do młynka ?  Tu  już trzeba demontować cała obudowę czyli oba  boki i  górę. 
Jak ktoś nie chce to  wystarczy młynek porządnie przedmuchać  i przeczyścić pędzelkiem  od góry  bez rozbebeszania całego ekspresu.

TERAZ  ważna konkluzja

Pomimo że o ekspres dbamy ,  regularnie  wrzucamy tabletki , zmieniamy filtry  to jednak  blok zaparzający,  a zwłaszcza zawór spustowy   nie dopłucze się sam  ! (vide fotki)   jednak  wymaga serwisu raz na czas.   
Prewencyjnie   raz do roku lub wg licznika  blok bym jednak porządnie umył -  najlepiej  myjką   utradzwiękową .
Jeśli nie,    to  musi wystarczyć  kąpiel  w  Cafiza (myje) i kwasku cytrynowym  (odkamienia) lub  przynajmniej w Ludwiku.
Jednak   koniecznie trzeba na czas wymieniać  uszczelki.  (moje już zmieniały kolor) 
Bo inaczej z dobrej kawy nici.   ( a w ekstrmalnych przypadkach woda wędruje od razu do tacki ociekowej zamiast do kawy)   
Co do teminów  i algorytmów postepowania    - proszę  kierować się zaleceniami   producenta JURA ,    albowiem wszystko to co tu napisałem to moje  własne przemyślenia.

Howk !

P.S co do testu zestawu  H10B + Timemore   -  w przygotowaniu .


Fotki z prac tutaj:  https://photos.app.goo.gl/mosPTWDFoBwqyh7y5



« Ostatnia zmiana: 05 Grudzień 2025, 22:52:04 wysłana przez Zefiryn »
Zefiryn

Offline gromog Mężczyzna

  • Ojciec Założyciel
  • Wiadomości: 1150
  • Ekspres: Crem One 2B R-LFPP Dual, Quick Mill Super Cappuccino, Jura F 50 II, Astoria CKE
  • Młynek: ZF64W, La Marzocco
Odp: Kiedy zrobić przegląd, czyszczenie i wymianę uszczelek ekspresu Jura
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Grudzień 2025, 23:01:36 »
Solidna relacja [emoji106] Z pewnością komuś przyda się. Zaoszczędziłeś również sporo kasy, wykonując samodzielny serwis. Może kiedyś sam się zdecyduję przejrzeć swoją wysłużoną Jurę, która nigdy przeglądu nie widziała. Wysłanie jej do serwisu jest już nieopłacalne.

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi