Ponieważ mamy prawie zimową pogodę, przypomniał mi się dziś strasznie stary koncept zaparzania espresso z przyprawami. W związku z tym przed ziarnami Brazylii Pedra Grande, wrzuciłem do młynka (tak, E55) odrobinę ziarenek kolendry. Wszystko się oczywiście wymieszało już w młynku a w sitku przy użyciu Umikotu. Efekt jest bardzo przyjemny, piernikowy, orientalny, na tyle fajny, że kolejną filiżankę opróżniłem

. Najfajniejszy pewnie jest do tego kardamon -- ale wymaga rozłupania strączków. Polecam

.
