Refleksją, jaka tutaj nieco ożywiła naszą dyskusję ostatnio, podzieliłem się bardzo dawno temu. Warto przeczytać cały ten wątek, by podumać głębiej o "kwaśnej", "kwaskowatej", "kwasowej" kawie i innych pokarmach, a także o odpowiedzialnym za całe zamieszanie -- zmyśle smaku (i węchu, dotyku, przenikającymi swoimi kanałami do mózgownicy).
Ponieważ w innym wątku pojawiło się znowu hasło kwaśnej kawy, to dodam kolejną refleksję. Dobra kawa musi mieć także cokolwiek kwaskowatego, nie może być li tylko gorzka. Dobra kwaskowatość jest zawsze miarą świeżości kawy: świeże kawy, nawet ciemno palone mają tę kwaskowatość. Jest to wrażenie niemal dotykowe, jakie wywołuje prąd elektryczny przepływający przez nasz język.
Ale do dzisiejszej refleksji skłonił mnie pewien oględny i znamienny wpis w opiniach google na temat naszej Ariadny. Nie mogę go teraz odszukać, ale jakoś nań odpowiedziałem. W każdym razie był to wyraz dość negatywnej refleksji, sformułowany mniej więcej tak: "kawa nie zachwyciła, wywołała niestrawności u większej ilości osób, była gorzka na początku i kwaśna na końcu". Opinia ta może zniknęła dlatego, że nie ma większego znaczenia, jest truizmem. Można by tak generalnie podsumować kawę jako taką: jest gorzka i kwaśna a także wywołuje złe samopoczucie. Czy istnieje "niegorzka" kawa? Nie. Czy istnieje kawa "niekwaśna"? Też nie. Czy jeśli masz problemy z żołądkiem i układem pokarmowym, to korzystasz z kawy? Raczej nie.
W naszej percepcji kawy oba te smaki: kwaśny i gorzki współistnieją ze sobą zawsze i zawsze mamy z nimi różne dylematy...
Niedawno opisałem jeden z moich rutynowych testów. Trzy kawy: wspomniana Ariadna, bardzo mocno palona Roma oraz palona jak Ariadna kawa, złożona w większości z kaw "mytych": Kolumbii, Tanzanii, Meksyku i odrobiny Rwandy z obróbki suchej. Pierwsza z tych kaw wydawała się zupełnie neutralna na tle pozostałych, w zasadzie nic specjalnego, nic wyróżniającego, tylko kawa, kawa... ale to właśnie czyniło ją w tym teście całkiem urokliwą i wyróżniającą się łagodnością. Roma mocna i gęsta słodka w przeogromnej goryczce. Trzecia z kaw również gęsta i intensywna, pełna aromatu wiśni, słodka w swoim przeogromnym kwaśnym smaku. Ale ta gorzka ma również pewną, przyjemną kwaskowatość, a ta kwaśna kawa ma wyraźną i przyjemną gorycz...