forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: lordlolek w 11 Październik 2020, 13:13:46
-
naczytałem się wielu wątków na tym forum i innych stronach jakie ekspresy kolbowe wybierac na poczatek, więc nie pytam o to, raczej chodzi o to że ze względu na sprawy różne te 2k lub więcej będę mógł przeznaczyć na ekspres za około rok.
Tylko strasznie mnie ciśnie na kupno od kiedy widzialem różne, naprawdę tanie ekspresy do 1000 zł (np ten de longhi ec 685) i nie widze jednoznacznych opini w internecie ze jest beznadziejny ani swietny - zakładam więc że jest po prostu średni.
Pytanie czy warto teraz kupić budżetową kolbę, z załozeniem ze jest na rok, żeby na przykład trochę się nauczyć jak parzyc w tym kawe itp po to żeby za ok. rok wymienić zestaw na lepszy, czy to wyrzucenie pieniedzy w błoto i lepiej po prostu poczekać?
mam przyzwoity młynek żarnowy jak cos, więc tylko o ekspres tutaj chodzi
-
Wg mnie szkoda kasy na jakiekolwiek delonghi. Zanim kupisz docelowy ekspres to może zapoznaj się z kawiarką? Sądzę, że da taki sam lub podobny napar jak tani plastikowy ekspres. Niestety, ale espresso to wymagająca zabawa.
Mówisz, że masz młynek. Jaki?
Jest jeszcze aeropress.
Mi byłoby szkoda kupować jakikolwiek ekspres na rok, aby potem się go pozbyć. Część z nas przerabiała już zabawy z tanimi marketowymi pseudo ekspresami i nic dobrego z tego nie wyszło... Czasem za paręset złotych można kupić coś używanego, co zrobi już espresso. Może warto rozważyć taką opcję?.
-
Zgadzam się z @ Damian .
Popróbuj najpierw z metodami alternatywnymi (dużo tańsza , smaczna kawa w domowych warunkach).
Sądzę ze kawiarka za 100 zł i dobra świeża kawa dadzą napar o wiele smaczniejszy niż ekspres wymienionej marki.
-
Pytanie jeszcze jakie kawy pijesz, w jakiej ilości, ile robisz za jednym rzutem. Jeśli nie musisz spieniać mleka, wchodzi w grę od razu np. używany ekspres dźwigniowy, który potem możesz odsprzedać z niewielką różnicą w cenie, a po drodze nauczyć się, jak to wszystko działa.
-
dzieki za odpowiedzi, dobrze ze sie powstrzymywałem w takim razie...
z kawiarki to piję kawę od zawsze, kiedyś lałem tak tchibo czy co innego w kawiarce z ikei, ale od około 6 lat mam młynek, kawiarkę bialetti (w zasadzie to 3 różne) i zamawiam kawy tylko z palarni. Niestety to czego czasem ciągle mi brakuje to właśnie takiego małego, mocnego espresso albo flat white - i w zasadzie tylko dlatego jeszcze czasem chodzę do kawiarni.
Spieniacz na pewno się przyda, mleczne piję mniej więcej równo na zmiane z czarnymi. średnio wypijam (licząc kawiarkowo) 4 tz dziennie.
Z alternatywnych sposobów piłem na różne sposoby w kawiarniach, a w domu też mam ceramiczny drip - ale to nie mój typ i piję dużo rzadziej w ten sposób.
mam dwa młynki
ręczny HARIO MM-2
elekrtyczny - dosyć niedawno dostałem przy odchodzeniu z pracy takiego no-name'a chyba - Wmf Skyline (417020021)
-
Chcesz zestaw do najsmaczniejszego espresso w dobrej cenie - Kazaak Rota plus Tura. Do spieniania mleka french press.
-
Na phlim targu są bardzo ciekawe oferty, w tym RS v5 za 1500zł, z całym osptrzętem to wyjdzie prawie 2.5 za nowy. Więc niezła oferta.
-
Wg mnie szkoda kasy na jakiekolwiek delonghi.
Zgadzam się na sto procent. Mój DeLonghi stoi i prawie go nie używam, ponieważ z kawiarki lepsza kawa wychodzi niżeli z tego typu ekspresu. Ojcu bardziej pasuje wz DeLonghi więc tak się zastanawiam czy mu nie zaprezentować a sobie coś kupić porządnego
-
Tylko strasznie mnie ciśnie na kupno od kiedy widzialem różne, naprawdę tanie ekspresy do 1000 zł (np ten de longhi ec 685) i nie widze jednoznacznych opini w internecie ze jest beznadziejny ani swietny - zakładam więc że jest po prostu średni.
To chyba nie czytałeś tego forum i tematów o protezach ekspresów. Tu znalazł byś całkiem sporo jednoznacznie negatywnych opinii o tym i podobnych ekspresach.
Pytanie czy w ogóle pijesz espresso. Jak tak to kolbę jakąś warto kupić. Natomiast nie taką bo się tylko można zniechęcić.
-
Być może trochę pochopnie (ze względu na wydatki które mnie czekają), ale zakupiłem Rancilio v5 z pchliego targu za 1500 zł, dzisiaj go odebrałem i jutro zaczynam przygodę z espresso.
Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi! :poklon:
-
mam przyzwoity młynek żarnowy jak cos, więc tylko o ekspres tutaj chodzi
ten hario? no to zbieraj na młynek ;)
-
Mówiłem raczej o tym drugim wmf, z Hario już bardzo rzadko korzystam.
Z tego co próbowałem to do dripa mieli gorzej, ale przy drobnym mieleniu do kawiarki wygląda to dość równo. Doświadczenia mam mało więc bardzo możliwe że się mylę i myślę że się o tym przekonam w najbliższych dniach gdy będę przygotowywał moje pierwsze espresso. Powiem tak: nawet jeśli młynek jest do wyrzucenia to radości mi to nie mąci, jestem dość mocno podekscytowany rozwijaniem nowego hobby :)
-
Posłuchaj kolegów. Młynek jest kolejny do wymiany. Może być ciężko uzyskać dobre espresso z tym młynkiem albo będzie loteria i raz dobrze, raz źle.
-
Kup lepszy młyn, syp dobre ziarno, pracuj nad techniką, Rancilio da Ci dobre espresso.
Pozdrawiam Andrzej
-
Wiem, że wypowiedź nieco po czasie...ale trochę się nie zgodzę. Przygoda z kawą trwa od dawna między innymi przez moki, różne młynki itp. Chcąc zacząć przygodę z "espresso" zacząłem od kolby delonghi z podstawowym graefem. Zestaw wówczas 900zł. Oczywiście chciało się więcej więc po 2 latach przesiadka na level wyżej z przyzwoitą kolbą i młynkiem, a za chwilę pojawi się jakiś lepszy. Stary zestaw pozostał w rodzinie i oczywiście nie umywa się do nowego, ale idzie się z niego napić przyzwoitego shota. Czy drugi raz poszedłbym tą drogą wiedząc, że nie odzyskam wsadzonych 900zł w zestaw...tak.
-
@nossy jest to jedna z dróg które wielu przebyło, nie oznacza, że jedyna. Niektórzy kupują sprzęt podstawowy. Jeśli im się spodoba pewnie poświęcą stratę i idą dalej w ewolucji przygotowania naparów. Innym znów szkoda bawić się w półśrodki i kupują od razu sprzęt mocno docelowy. W obu przypadkach przy braku doświadczenia nauka będzie taka sama, niemniej inne "ryzyko" jeśli przejdzie ochota. Dobre espresso to jednak nie tylko sprzęt, ale i ziarno kawy oraz doświadczenie. Każdy ma inne i to jest najfajniejsze. A jeszcze lepsze jeśli można o tym porozmawiać przy kawie. Smacznej kawy Wam dziś życzę znad kubka Kenii Nyakabugi AA od Syntestezji. :kawa:
-
@nossy dzięki za opinie, rzeczywiście za późno, bo ja już zakupiłem sprzęt, ale ogólnie to się zgadzam co do zasady. Sam bardzo płynnie poznawałem kawę stopniowo próbując nowych rzeczy, kupując pojedyncze elementy i z perspektywy czasu bardzo mnie to cieszy, bo za każdym razem czułem wyraźną poprawę w smaku. Jakbym kupił wszystko naraz miałbym dużo mniej tych momentów.
Z drugiej strony, przy sprzęcie droższym staram się kupować sprzęt sprawdzony, dosyć często miałem sytuację że po przyoszczędzeniu traciłem czas i/lub pieniądze bo zakupiony towar okazywał się bublem. Nie mówię o delonghi oczywiście, tylko własnej zasadzie, którą ostatnio chciałem złamać bo bardzo chciałem kupić kolbę a nie powinienem wydawać pieniędzy ;)
-
I jak zadowolony z RS? Daje rade uzyskać jakieś efekty z obecnym młynem?
-
pytanie z tych debilnych - czy warto kupić kolbę?
pewnie że warto
-
I jak zadowolony z RS? Daje rade uzyskać jakieś efekty z obecnym młynem?
z RS jestem bardzo zadowolony, ale z obecnym młynkiem nic się nie da zrobić. Nowy i porządny będę mieć dopiero pod koniec listopada, więc na razie próbuję się uczyć na kawach zmielonych na zamówienie, ale jest to ciężkie, jak nie mam kontroli nad grubością.
Z drugiej strony dzięki temu wiele się nauczyłem kombinując z tym ile mogę zmienić siłą ubicia, ilością kawy, rodzajem sitka czy samą dystrybucją więc jest super :)
-
więc jest super
Super, jak już będziesz miał młynek.
-
haha :D Psyche, jest super, bo się cieszę a jak będę mieć młynek to będę się dalej cieszyć i ciągle będzie super.
-
haha :D Psyche, jest super, bo się cieszę a jak będę mieć młynek to będę się dalej cieszyć i ciągle będzie super.
....zatem gratulujemy podejścia do życia, albo dobrej mieszanki kawy o poranku albo dobrego dilera...wybacz jakoś tak hedonistycznie zabrzmiało, że musiałem skomentować