Cenię rytuały. Poranne zaparzanie kawy należy do moich ulubionych czynności. Zaczynałem od moki, którą porzuciłem dla Aeropressu. Z aeropressu przesiadłem się na dripa i przy dripie raczej pozostanę.
Hario V60 i Kalita Wave pozwalają uzyskać fantastyczne rezultaty i w pełni rozumiem ich miłosników. Ponieważ jednak lubię nowinki, skusiłem się na Flower Dripper firmy Cafec znanej na siwecie z produkcji dobrych jakościowo filtrów do kawy (Abaca Paper Filter). Wybrałem wersję ceramiczną, bo, po pierwsze, podoba mi się, a po drugie, w plastiku mam Hario a ze stali Kalitę.
(https://i.postimg.cc/T3Z5yhqT/cafec9.jpg)
Materiał
Flower Dripper jest dostępny w dwóch wariantach objętościowych( cup1 na jedną porcję kawy i cup4 na 2-4 porcje kawy). Wersję ceramiczną wykonano w Japonii ze znanej na całym świecie porcelany Arita w pięciu pastelowych kolorach - białym, żółtym, zielonym, różówym i niebieskim. Przeciwnicy dripperów ceramicznych mogą kupić dużo tańszą wersję wykonaną z tworzywa sztucznego(akrylonitryl/styren - AS resin).
Sam zdecydowałem się na dripper ceramiczny, zielony, w rozmiarze cup1. Plastik jest bez dwóch zdań praktyczniejszy, ale mam słabość do porcelany i, jak wspomniałem, lubię rytuały. Rozgrzanie drippera przez zaparzeniem kawy bawi mnie i nie mam poczucia marnowania czasu. Co kto lubi.
(https://i.postimg.cc/T3Z5yhqT/cafec9.jpg)
(https://i.postimg.cc/wv9vJNtY/cafec10.jpg)
(https://i.postimg.cc/yYRH1ddm/cafec11.jpg)
Flower Dripper przypomina kształtem większość dripperów stozkowych i, podobnie do V60. ma kąt nachylenia scianek 60 stopni. Różnice dotyczą kształtu wewnętrznych żłobień. Producent deklaruje, że żłobienia przypominając ksztatem płatki kwiatów pozwalają kawie swobodnie pęcznieć i zachować odpowiednią ilość powietrza między filtrem a sciankimi urzadzenia. Filtry Cafec mają wymiary identyczne do filtrów Hario więc można je stosować wymiennie. Moim zdaniem filtry Abaca dają ciekawsze rezultaty niz filtry Hario.
Uchwyt jest wygodny i ładnie wygląda (rzecz gustu; do mojego trafia).
Zabawa
Metodami przelewowymi bawię się od dwóch lat. Flower Dripper jest moim czwartym i ulubionym dripperem. Ranking ustawiłbym tak: CAFE Flower Dripper > Kalita 155 > Hario V60.
Co do różnić między Flower Dripperem a Hario - zrobiłem nierzetelny ślepy test. Nierzetelny bo Flower Dripper mam w wersji ceramicznej 01 a Hario w wariancie plastikowym 02, więc nawet przy zachowaniu temperatury wody, proporcji kawy do wody i przepisu mówimy o tworzywach o zupełnie innych właściwościach termicznych. Wprawdzie w zamkniętym pomieszczeniu i w temperaturach rzędu 22C różnice powinny być małe, ale jakieś pewnie są.
Test wykonałem stosując diwe metody: 60:40 Tetsu Kasuyi i metodę Jamesa Hoffmanna. Użyte kawy - Costa Rica Finca Las Lajas Black Diamonds z kawiatni Gorilla Coffee i Sumatra Manndheling (Euro Cafe). Kawy przyrządziłem w identycznych filizankach i poprosiłem żonę o ich poprzesuwanie (na denku był postit identyfikujący dripper). W obydwu wypadkach kawa zaparzona we Flower Dripperze była ciekawsza, bardziej zbalanasowana, bardziej złozona, z długim posmakiem i lepiej zaakcentowaną słodyczą.
Oczywiście próbę tę należy potraktować z przymrużeniem oka. W końcu wprawni bariści wygrywają Worlds Brewers Cup i robią z plastikowym Hario cuda.
Reasumując - Cafec Flower Dripper dostarcza mi dużo frajdy. Jest wciąż mało znany i, w związku z tym, nie ma jeszcze w internecie setek przepisów dających świetne rezultaty. Daje to duże pole do zabawy i eksperymentowania. Mam nadzieję, że za jakiś czas Flowed Dripper pojawi się i w polskiej dysrtrybucji. Albo choćby filtry Abaca.
Na sam koniec dodam, że nie zachęcam nikogo do wyrzucenia Hario przez okno i kupna drogiego ceramicznego drippera. Różnice w naparze są zauwazalne, ale umówmy sie, że i w Hario da się zrobić cuda. Zapaleńcy i hobbiści dostana nowa, kolorową zabawkę. Mnie to wystarczy. Każdy z wymienionych dripperów (Hario, kalita, Cafec) pozwala uzyskac genialny napar. Jeśli ktoś lubi eksperymentować i znajduje przyjemność w pościgu za perfekcyjnym przelewem, może skusić się na Flower Dripper. Albo potraktować go jako ciekawostkę.
PRZEPISY:
(https://i.postimg.cc/2jg4Lzdj/cafec6.jpg)
(https://i.postimg.cc/T3f5nhKx/cafec4.jpg)
Mój ulubiony przepis:
14 g kawy, 210 ml H2O o temperaturze ok. 90C (zasadniczo trzymam się proporcji kawa/woda 1:15, taką najbardziej lubię)
30 s - preinfuzja (2 ml H2O na 1 g kawy)
Dolewam wodę do 110 ml (przelew ok 50 s) odczekuję 30-50 sekund (aż załkowicie się przeleje) i leję do 210 ml.
Przepis rekomendowany przez producenta, Osmotic Flow, daje super rezultaty, ale wymaga bardzo pewnej ręki. Niezależnie od tego fajnie ogląda się ich filmik:)
https://www.youtube.com/watch?v=eVyD6xt5SSo&feature=emb_logo
Zasadniczo, Flower Dripper pozwala nadać nowy wymiar klasycznym przepisom parzenia kawy w dripperze stożkowym. Perger, Rao, Tetsu, inni - bedzie podobnie, ale trochę inaczej.
Disclaimer: Dripper kupiłem internetowo w Holandii, nie dostałem żadnej zniżki, nie mam interesu w jego promowaniu. Jestem zadowolonym konsumentem nie związanym zawodowo z rynkiem kawy.