forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: pj.w w 18 Sierpień 2020, 12:05:26
-
Po wakacjach i przeczytaniu ponownie tekstów na Barista Hustle na temat mielenia mrożonych ziaren, rozpocząłem ten eksperyment u mnie.
Efekty bardzo zadowalające. Zgodnie z teorią, ziarna są mniej plastyczne, zatem więcej jest pociętych a nie rozgniecionych, więcej "pyłu". I faktycznie, młynek trzeba ustawić na grubszy przemiał.
Wyraźnie większe body w kawie, przesunięcie w smaku w stronę gorzką a nie kwaśną.
Bardzo ciekawe efekty.
Jak ktoś ma młynek SD (Niche, ręczne) polecam spróbować.
-
a czy temperatura mrożenia wpływa na smak? jaki krok stosować? że zapytam zaczepnie... :evil:
-
Temperatura ziaren wpływa na profil przemiału.
[ You are not allowed to view attachments ]
W warunkach domowych temperatury -79C i - 179C nie są do osiągnięcia. Ale największa zmiana jest pomiędzy +20C a -19C. Więc warto testować u siebie.
https://www.baristahustle.com/blog/the-grinder-paper-explained/
Drugiego pytania nie rozumiem.
-
Jak dla mnie, mielenie zamrożonych ziaren ma taki potencjał, że espresso ze świeżo zamrożonych ziaren będzie lepsze niż to końcówki paczki.
-
Ja mielę tak od lat ;)
Niekoniecznie lepiej dla V60, w espresso zaleta powtarzalności.
Wyciągam paczkę, biorę dozę, zamykam paczkę i do zamrażarki.
Zraszam (RDT) dozę i mielę, po mieleniu kawa jest już ciepła (bo mielenie to praca i podgrzewa kawę).
Oczywiście temperatura ziaren pokojowych będzie wyższa.
-
RDT nadal potrzebne?
Czy samo wyjęcie zmrożonych ziarenek do temperatury pokojowej nie powoduje kondensacji wilgoci?
-
Kondensacja jest ale mała i wciąż RDT jest potrzebne. Jakby zostawić do rozmrożenia to może nie trzeba.
Zależy też od młynka, ja używam mini spray (10ml do perfum) i zazwyczaj 2 psiknięcia
-
Ja mielę tak od lat ;)
Niekoniecznie lepiej dla V60, w espresso zaleta powtarzalności.
Wyciągam paczkę, biorę dozę, zamykam paczkę i do zamrażarki.
Zraszam (RDT) dozę i mielę, po mieleniu kawa jest już ciepła (bo mielenie to praca i podgrzewa kawę).
Oczywiście temperatura ziaren pokojowych będzie wyższa.
Do espresso robie dokładnie tak samo. Paczki z zamrażarki z końcówki 2019 roku są „świeższe” w odbiorze niż 6 tygodniowe z temperatury pokojowej. Tylko ja trzymam w słoiku, wyciągam, zabieram 15 gramów i znów do zamrażarki.
-
Po wakacjach i przeczytaniu ponownie tekstów na Barista Hustle na temat mielenia mrożonych ziaren, rozpocząłem ten eksperyment u mnie.
Efekty bardzo zadowalające. Zgodnie z teorią, ziarna są mniej plastyczne, zatem więcej jest pociętych a nie rozgniecionych, więcej "pyłu". I faktycznie, młynek trzeba ustawić na grubszy przemiał.
Wyraźnie większe body w kawie, przesunięcie w smaku w stronę gorzką a nie kwaśną.
Bardzo ciekawe efekty.
Jak ktoś ma młynek SD (Niche, ręczne) polecam spróbować.
Tutaj też jest ciekawy artykuł z filmem i tabelkami jak ktoś lubi cyfry.
Niestety odnosi się również do temperatur których zwykły śmiertelnik nie osiągnie w domowych warunkach.
https://compoundcoffee.com/experiments/25_Does-Grinding-Frozen-Coffee-Bean-Impact-Taste
Ja mam pytanie z innej beczki, jak takie ziarna mogą wpływać na trwałość stalowych żaren, oraz młynka i ich zużywanie? degradację?
-
Kondensacja jest ale mała i wciąż RDT jest potrzebne. Jakby zostawić do rozmrożenia to może nie trzeba.
Zależy też od młynka, ja używam mini spray (10ml do perfum) i zazwyczaj 2 psiknięcia
Jakie widzisz plusy RDT poza mniejszą retencją w młynku? Wg moich obserwacji po RDT zawsze ekstrakcja jest szybsza, więc trzeba mielić drobniej. Do espresso używasz Pharosa?
-
Tak Pharosa, bez RDT mam przyklejoną kawę pod żarnem, więcej pędzlowania i rozsypanych drobin, z RDT tylko trochę, można nawet nie czyścić.
Czy RDT wpływa na ekstrakcję, tego nie sprawdzałem.
A mrozić oczywiście można w słoiku. Ja mam tak po-porcjowane espresso dla gości (małe słoiki 50ml). Dla siebie zalepiam wentyl i dozuję z paczki.
-
U mnie naturalnie też dużo kawy się przylepia, ale w pewnym momencie osadza się "odpowiednia" jej ilość i znów mamy zero retention ;). 2 psiknięcia zapewniały kompletny brak retencji, 1 połowiczny, ale eksperymentując na NPF'ie oraz porównując smakowo mam wrażenie, że lepsze ekstrakcje osiągam na suchym przemiale.
-
Ja stosuję mrożenie na co dzień. Odważam odpowiednie porcje (zazwyczaj po 18g), wsypuję do woreczków strunowych, a te do woreczków próżniowych (nie znalazłem tak małych woreczków próżniowych, żeby pakować pojedynczą porcję). Niewątpliwą zaletą, jest to, że kawa zachowuje świeżość - dla mnie to bardzo duża zaleta, bo niemal codziennie piję inną kawę, taką na jaką akurat mam ochotę. Po drugie, mam wrażenie, że mrożone ziarna zachowują się lepiej niż te same niemrożone - crema jest ładniejsza, powtarzalność lepsza.
-
Przy Niche RDT nie jest zalecane, a wręcz chyba odradzane. Ale przy mrożonych ziarnach chyba nie ma szans uniknąć kondensacji? Ma ktoś doświadczenia z mieleniem mrożonej kawy w NZ?
Edit: Widzę na HB, że na to samo pytanie są uspokajające posty sprzed roku.
-
żarnom nic nie będzie (jak używasz 1-2 sprayu). Czy musisz stosować zależy od młynka i kawy.
Kondensacja na kawie jest pomijalna, jak mielisz od razu.
Robiłem szybkie testy i możliwe, że wpływ na ekstrakcje jest. Ale wolę RDT, bo mniej zabawy z czyszczeniem młynka...
-
Zastanawiam się jak najsensowniej przechowywać/mrozić ziarna.
Najlepiej pewnie byłoby pakować próżniowo pojedyncze dozy, ale pakowarki nie mam.
Przechowywanie zbiorcze, odważanie dozy i ponowne chowanie nie wydaje najlepszym pomysłem - część ziaren zdąży się trochę rozmrozić i złapać dodatkową wilgoć. Czy może nie?
Na razie wymyśliłem mrożenie porcji w słoiczkach.
Pytanie - czy mrożenie porcji na 24h przed użyciem wystarczy i ma sens? (espresso)
-
Pytanie - czy mrożenie porcji na 24h przed użyciem wystarczy i ma sens? (espresso)
Ma sens aby zmienić dystrybucję cząstek w przemiale. O czym się przekonasz bo będziesz musiał przestawić młynek na grubszy przemiał.
Nie ma sensu, ze względu na świeżość kawy. Jak już otworzysz paczkę, to zamroź wszystko w słoiczkach.
-
Ma sens aby zmienić dystrybucję cząstek w przemiale. O czym się przekonasz bo będziesz musiał przestawić młynek na grubszy przemiał.
Chcę potestować pod względem dystrybucji właśnie. Nie rozumiem tylko dlaczego na grubszy przemiał. Czytałem to co napisałeś na początku:
Zgodnie z teorią, ziarna są mniej plastyczne, zatem więcej jest pociętych a nie rozgniecionych, więcej "pyłu".
Jeśli ziarna są pocięte, a nie rozgniecione, to dlaczego jest więcej, a nie mniej pyłu?
Nie ma sensu, ze względu na świeżość kawy. Jak już otworzysz paczkę, to zamroź wszystko. w słoiczkach.
Nie mam tylu słoiczków :D.
-
Jeśli ziarna są pocięt, a nie rozgniecione, to dlaczego jest więcej, a nie mniej pyłu?
Nie wiem, nie chcę dorabiać teorii :)
Ale pewnie ma to związek z mniejszą plastycznością zamrożonego ziarna.
-
Wobec tego jaki jest plus dla dystrybucji?
Mamy tu jakby przeciwieństwo dla mojej logiki w tym temacie. W filmiku Hoffmana odnośnie powolnego mielenia ziaren i anty-popcorningowego dysku dla Niche zyskiem dla dystrybucji jest rzekomo równiejszy przemiał, bo ziarna wytwarzają mniej pyłu dzięki temu że spędzają mniej czasu między żarnami - trzeba mielić drobniej. Próbowałem -prawda.
Tutaj ziarna miałyby być cięte, a nie miażdżone - w efekcie cięcia pyłu powinno być mniej, więc efekt teoretycznie podobny jak ten opisany wyżej- a trzeba mielić grubiej?
Leo, why?
-
Ja za to nie rozumiem czemu mrożone miały by być bardziej cięte, zazwyczaj mrożone rzeczy są bardziej kruche, więc i bardziej się powinny pylić przy rozdrabnianiu. Jak jakiś czas temu była moda na mrożone ziarna na konkursach, to wydawało mi się, że właśnie zwiększone pylenie było tego celem
-
Przechowywanie zbiorcze, odważanie dozy i ponowne chowanie nie wydaje najlepszym pomysłem - część ziaren zdąży się trochę rozmrozić i złapać dodatkową wilgoć. Czy może nie?
Z moich doświadczeń wynika ze nie. Ile czasu potrzebujesz na odwazenie dozy? 4 sekundy? U mnie garść to około 14-15 gramów czyli do Roty w sam raz.
-
Przechowywanie zbiorcze, odważanie dozy i ponowne chowanie nie wydaje najlepszym pomysłem - część ziaren zdąży się trochę rozmrozić i złapać dodatkową wilgoć. Czy może nie?
Z moich doświadczeń wynika ze nie. Ile czasu potrzebujesz na odwazenie dozy? 4 sekundy? U mnie garść to około 14-15 gramów czyli do Roty w sam raz.
Potwierdzam, standardowo używam pełnej paczki i odważam. Wilgoć jak już skoncentruje się na opakowaniu najpierw. Oczywiście po odważeniu do zamrażarki.
Porcjonowanie też ma sens, ale musisz mieć x małych słoików. Ja tak trzymam kawę dla gości. Wsypuję i mielę i już...
A co do regulacji kawy mrożonej to mniej więcej odpowiada zmianie dozy o 1gram w sitku. W zależności od młynka. Na dużym stożku (pharos) / płaskich 65mm zdaje się musiałem mielić grubiej / drobniej. A może źle pamiętam, płaskie żarna miałem >3 lata temu...
-
Ma sens aby zmienić dystrybucję cząstek w przemiale. O czym się przekonasz bo będziesz musiał przestawić młynek na grubszy przemiał.
Potwierdzam - na moim Sette muszę ustawiać milenie grubsze o kilka kresek na skali mikro. I nie bardzo wiem jak to wytłumaczyć - skoro wykres dystrybucji drobinek jest bardziej wyostrzony (przemiał równiejszy), to dlaczego jest więcej pyłu? Chyba, że pyłu jest nie tyle więcej, co więcej jest frakcji jeszcze drobniejszych, ale też mniej jest frakcji grubszych.....
-
chętnie zobaczył bym wykres rozkładu cząstek tej samej kawy i tego samego młynka, do tego dorzucił bym podgrzewane ziarna, które też się inaczej mielą, tylko jak ja z tej Polski socratica zza wielkiej wody mam na to namówić :D
to niesamowite, jak jeszcze dużo nie wiemy o samym mieleniu, jak dużo zmienia temperatura czy ilości ziaren pomiędzy żarnami, czyli to co daje dysk w niche, czy filmik hoffmana o mieleniu dwa razy i związana z nim teoria o tym, że tłok w ujściu zmielonej kawy powoduje jej domielanie. Jak zazwyczaj oglądam jego filmiki rekreacyjnie, bo ładnie zrobione i ciekawe, to ten dał mi do myślenia.
-
Masz tu w zasadzie większość rzeczy wytłumaczone:
https://www.baristahustle.com/blog/the-grinder-paper-explained/
-
Nie jest tak, że co do zasady stożkowe żarna jak w Pharos, Niche bardziej "rozgniatają" kawę niż ją "tną" jak żarna płaskie?.
Rozgniatają, tną w uproszczeniu. Ja miałem takie doświadczenia w żarnach płaskich, że im ostrzejsze żarna tym "czystszy" smak espresso, żarna zwykłe>złote>czerwone.
Może w stożkach mrożone ziarna są bardziej narażone na pękanie.
-
Eksperymentowaliście może z mrożeniem części tej samej kawy świeżo po wypaleniu i części kilka dni później? Bez mrożenia wiadomo - przez pierwsze dni po paleniu codziennie trochę inna charakterystyka. Ale może mrożenie neutralizuje jakoś problem uwalniania CO2?
Zastanawiam się, czy mrozić kawę wypaloną dwa dni wcześniej, czy odczekać te 4-5 dni więcej i dopiero wtedy.