forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: schakalator w 06 Sierpień 2020, 15:14:54
-
Cześć,
Czytuję forum już od ponad roku. W końcu nastał ten czas! Planuję wymienić wysłużony automat na kolbę wraz z młynkiem. Jak myślę co jest dla mnie istotne to:
- Ogranicza mnie miesce - 55cm szerokości na obydwa urządzenia.
- Chciałbym w miarę sprawnie móc przystąpić do przygotowania kawy (nie chcę czekać 10 min aż się ekspres rozgrzeje), zazwyczaj 4 - 8 kaw dziennie (czy to czarne czy białe).
- Kawy będą zarówno mleczne jak i espresso (woda nieistotna)
- Młynek z dozowaniem porcji prosto do kolby
To na co w tym momencie patrzę to:
- Lelit Grace PL81T
- Eureka Mignon Specialita
Doradzicie proszę czy to będzie dobry wybór?
-
Młynek bardzo dobry. Miałem go na krótkiej liście, ale wybrałem Ceado.
Niedawno kupowałem i wybrałem do kompletu Rancilio Silvia.
A rozgrzewać to raczej każdy ekspres trzeba. Myślę, że min. 15-20 minut.
-
(nie chcę czekać 10 min aż się ekspres rozgrzeje)
A jakie inne widzisz wyjście? U mnie grupa po 45min od startu ma nadal 4 stopnie mniej niż w pełni nagrzana, kto mówił gniazdko wifi ?
-
Ja mam patent na rozgrzewanie ekspresu, jak już włączy się termostat, spuszczam wodę żeby nagrzał ponownie bojler, wtedy większość grupy i układu jest nagrzana.
-
Czy dobrze rozumiem że z Lelit grace moge zastosować tzw wtyczke wifi (czy inną czasową) i nastawić go żeby się włączył 30 min przed tym jak wstaję?
Znacie jeszcze inne sposoby szybszego nagrzewania ekspresu? Jak wspomniane przez @pawel890 spuszczanie wody zeby nagrzac ponownie boiler?
-
W świetle instrukcji Grace wyłączy się po 30 minutach bezczynności. W większości ekspresów Lelit funkcję standby można dezaktywować, ale czy i jak można to zrobić w Grace nie wiem.
Po wyłączeniu funkcji standby ekspres będzie dobrze współpracował z wtyczką. Bez wyłączania wtyczka będzie go poprawnie włączać ale tylko pół godziny wcześniej...
-
Znacie jeszcze inne sposoby szybszego nagrzewania ekspresu?
@Janusz twierdzi, że termoblock - ale to jest jego i tylko jego zdanie, oczywiście potwierdzone wewnętrznymi testami firmy której sprzęty sprzedaje
Dość szybko rozgrzewa sie też dźwignia La Pavoni - ok 8-10 minut wystarczy - potwierdzone także bardzo subiektywnymi testami ;) bo jednak lepiej mieć więcej czasu na porządne rozgrzanie - tak co najmniej 15-20 - nie trzeba wtedy przepuszczać wody przez PF
Myślę, że inne dźwignie także szybko się nagrzewają
do tego Kazak Rota też rozgrzeje się w 10 minut
Albo tak jak niektórzy Włosi - rano nie robią espresso w domu - szkoda im czasu na nagrzewanie ;)
piją w kawiarni w drodze do pracy, stojąc przy barze kawka
-
Moja maszyna jest dosyć toporna, czyli mała bezwładność temperatury związana z solidnym wykonaniem, co dziwne zabawa w przepuszczanie wody przez grupę daje efekt tylko na początku, w fazie końcowego nagrzewania nie zmienia temperatury grupy, mam termometr przylgowy więc mierzę temperaturę grupy z zewnątrz. Nawet termoblok ma grupę kawową która też musi się nagrzać.
-
Jeśli Autor nie chce czekać nawet 10 minut to zostaje w zasadzie tylko inteligentna wtyczka sterująca.
-
Jeśli Autor nie chce czekać nawet 10 minut to zostaje w zasadzie tylko inteligentna wtyczka sterująca.
Niezmiennie mnie zastanawia takie podejście typu nie chcę czekać 10 minut. Kupię chleb w markecie bo do piekarni jest kolejka 4 osoby, szybko zazwyczaj nie łączy się z dobrze, ja też lubię zacząć dzień od kawy więc mam wtyczkę, wcześniej musiałem wysilić pamięć aby włączyć ekspres zaraz po wstaniu przed wejściem pod prysznic. Tak czy inaczej chcąc mieć dobrą kawę trzeba nagrzać ekspres, pohałasować młynkiem, nabrudzić na blacie albo kręcić korbą.
-
Grace wyłączy się po 30 minutach bezczynności.
Grace po dziesięciu minutach już jest porządnie nagrzany a po 20 to już bajka więc wtyczkę też jest sens kupić. nawet jak ustawimy wtyczkę na 40 minut a ekspres po 30 wejdzie w stan uśpienia to za dziesięć minut tak szybko nie straci temperatury. Przynajmniej tak mi się wydaję z punktu własnych wrażeń i spostrzeżeń.
-
@avidrock a nie próbowałeś dezaktywować trybu standby? Spróbuj może tak (działa na Elizabeth):
Wyłączamy ekspres. Przytrzymujemy wszystkie trzy przyciski na przednim panelu a następnie z przytrzymanymi przyciskami włączamy ekspres.
-
@avidrock a nie próbowałeś dezaktywować trybu standby? Spróbuj może tak (działa na Elizabeth):
Wyłączamy ekspres. Przytrzymujemy wszystkie trzy przyciski na przednim panelu a następnie z przytrzymanymi przyciskami włączamy ekspres.
Próbowałem ale nie działa w Grace. Z drugiej strony mi nawet pasuję ten tryb bo czasem zapominam wyłączyć ekspres a żona to ogóle nigdy nie wyłącza więc ten tryb ratuje nas od ogromnych rachunków za prąd:)
-
Grace pracująca od rana do wieczora zużyje około 0,5kWh. To 15 kWh miesięcznie czyli mniej niż 10zł miesięcznie...
-
Przez rok uzbiera się na 1 kg niezłej kawki ;)
-
@Janusz twierdzi, że termoblock - ale to jest jego i tylko jego zdanie, oczywiście potwierdzone wewnętrznymi testami firmy której sprzęty sprzedaje
Twierdzę tak na podstawie przeprowadzonych u nas na serwisie pomiarów przy wykonywaniu spustów wody (10 minut) i bez tych spustów (15 minut). Wyniki tych pomiarów były publikowane na Forum. Nie mam teraz czasu na ich odszukanie ale osoby zainteresowane pewnie je odnajdą. Natomiast publikowane na Forum testy firmy nie dotyczyły szybkości nagrzewania ekspresu od startu lecz stabilności temperaturowej badanej metodą WBC.
Poza tym ten krótki czas nagrzewania nie dotyczy tylko i wyłącznie ekspresów ASCASO ale także innych ekspresów z termoblokami - np. Sage i pochodne. Myślę, że skansen może to potwierdzić.
Czas nagrzewania mogą potwierdzić użytkownicy ekspresów z termoblokami.
-
Grace pracująca od rana do wieczora zużyje około 0,5kWh. To 15 kWh miesięcznie czyli mniej niż 10zł miesięcznie...
To dla tego nie zauważyłem żadnej różnicy w opłatach za prąd po tym jak kupiłem ekspres. Uświadomiłeś mi i teraz zaczynam żałować, że nie mogę wyłączyć tej funkcji;)
-
Niezmiennie mnie zastanawia takie podejście typu nie chcę czekać 10 minut. Kupię chleb w markecie bo do piekarni jest kolejka 4 osoby, szybko zazwyczaj nie łączy się z dobrze, ja też lubię zacząć dzień od kawy więc mam wtyczkę, wcześniej musiałem wysilić pamięć aby włączyć ekspres zaraz po wstaniu przed wejściem pod prysznic. Tak czy inaczej chcąc mieć dobrą kawę trzeba nagrzać ekspres, pohałasować młynkiem, nabrudzić na blacie albo kręcić korbą.
A mnie niezmiennie zastanawia dlaczego ludzie chodzą na ustępstwa?! Akceptujesz pewne rzeczy "bo tak jest"? Ja, kiedy widzę kolejkę czekał w niej nie będę, znajdę inne rozwiązanie.
Nie zgadzam się z tym że szybko nie łączy się z dobrze. W moim fachu mówią: żelazny trójkąt: tanio/dobrze/szybko- możesz wybrać max dwa :taniec: i to się sprawdza.
Nie mam takiego komfortu jak niektórzy żeby wstawać zawsze o tej samej porze czy wiedzieć że za dwadzieścia minutek będę miał ochotę na kawkę to sobie włączę eksres. Wstaję wtedy kiedy mnie wataha obudzi a od komputera w godzinach pracy odchodzę niestety jedynie kiedy mogę. Taka specyfika. W domu i w zagrodzie.
Obecnie pierwsze co robię jak wstanę, to włączam automata, zapinam z lodówki mleko i wciskam duże, bardzo mocne machiatto. 2 minuty po przebudzeniu już piję... W tym momencie zastanawiam się czy kolba może jednak nie jest dla mnie? :( może jeszcze kiedyś będę miał tak, że 20 min przygotowania do zrobienia kawy będzie akceptowalne? Ciężki orzech do zgryzienia, nie ma rady, do widzenia...
-
Nie akceptujesz pijesz kiepską lurę z automatu, to chyba proste.
-
W tym momencie zastanawiam się czy kolba może jednak nie jest dla mnie? może jeszcze kiedyś będę miał tak, że 20 min przygotowania do zrobienia kawy będzie akceptowalne? Ciężki orzech do zgryzienia, nie ma rady, do widzenia...
Hmmmm... powiem tak: większość osób które się tutaj wypowiadają, oczywiście w dobrej wierze, bez wycieczek osobistych i bez obrazy :-) zrobiła z robienia kawy rytuał który jak nie trwa co najmiej kilka minut i jak nie ma podłączonych do ekspresu co najmniej kilku urządzeń uważa, że to co wychodzi z ekspresu to nie kawa ;-) Jak dla mnie, tak jak pisałem to wielokrotnie, to jest to w miarę prosty proces: włączyć, zmielić, zaparzyć, wydać :-) dlatego wg. mnie kup ekspres na jaki Cię stać i jaki Ci się podoba, do tego dobry młynek (to akurat najważniejsze) a co do rozgrzewania się ekspresu, to fakt musi to trochę potrwać, ale możesz to obejść kupując zwykły regulator czasowy i np. ustawić ekspres żeby zaczynał się grzać od godziny 6.00 i nie przejmujesz się kiedy wstajesz i kiedy chcesz napić się kawy... ja mam w moim ustawione, że włącza się o godzinie 6.30 i wyłącza o godzinie 19.30. Mam wolny zawód i nie wiem kiedy będę miał ochotę na kawę więc tak mam ustawiony. Takie jest moje zdanie :-)
A co do Włochów pijących rano kawę w barze na stojąco to ja, mają Włoską rodzinę, zapytał bym się tak: którzy Włosi piją rano kawę w domu? Ja takich nie znam, a do tego mało którzy poza kawiarką Bialetti maja w domu ekspres do kawy...
A jak ktoś wydając na ekspres, młynek (nie mówiąc już o kawie) dobrych kilka, kilkanaście tysięcy złotych żałuje miesięcznie na prąd do obsługi ekspresu 20 złotych, to...
I jeszcze raz zaznaczam, że nie jest moim celem obrażanie nikogo na tym forum, to jest moje subiektywne podejście do tematu i do picia kawy :-)
-
wiesz r.pytel, generalnie tak aaaale nie :D
Zacznę od dygresji, że z fascynacją czytam o sztuczkach i sposobach na wypicie kawy w minutę po wstaniu, przy czym docelowym ideałem jest lokaj z filiżanką stojący nad łóżkiem i czekający aż budzik wybrzmi ;) To nie że mi to przeszkadza, lokaj się mi też marzy :D ale sam mam tak, ze jako kawę w tygodniu z rana, robię sobie w pracy kole 9-10 :) Nie czaję, czemu ludzie chcą koniecznie o 6-7 rano, no najpóźniej do śniadania pić kawę. Wiem wiem, to ja jestem dziwny i to nie raz już mi życie powiedziało, ale co tam. Przynajmniej w weekend też lubię zapijać jajko lurą z chemexa :D
A teraz czemu się zgadzam, no bo skoro komuś takie macze lachiato z pół lista mleka z bele-jakim exprezso z rana smakuje, tooooo super. Po co walczyć ze światem, skoro kawa ma nam sprawiać przyjemność?
No i o ile zgadzam się, a przynajmniej ja tak rozumiem, że w gruncie rzeczy utrzymywanie sporego ekspresu w domu, co wiąże się z wygrzewaniem i tutaj prywata - marnowaniem, energii dla jednego-dwóch szotów, jest zwyczajnie niedorzeczne... To rozumiem kolegów pasjonatów, którzy w tej niedorzeczności gonią za czymś wyjątkowym
i zakończę dygresją, czemu uważam 20zł miesięcznie na prąd za zwykłe marnotrawstwo, nawet przy zakupie sprzętu za 5-10 klocków? No raz, że taki zakup dla pojedynczych, domowych kaw to też jest marnotrawstwo, nie tyle pieniędzy, co zasobów świata ;) A dwa to gdy się zużywa miesięcznie ziarna za 30-50zł, to proporcje wydatków są solidnie zaburzone. Ale czy w tym jest coś złego?
-
Hehehehehe... trez powiem, że podoba mi się Twoje podejście, skąd inąd z tego co widzę rzadko raczej spotykane na forum
Mnie też fascynują posty kolegów z forum i naprawdę czytam je z zainteresowaniem chociaż jak dla mnie to za duża kombinacja żeby wypić kawę, ale dla pasjonatów nie koniecznie i bardzo dobrze, że nie wszyscy są tacy sami
może kiedyś jak będę miał dużo czasu, pieniędzy i takie tam dołącze to tego grona :ok:
A jeszcze w temacie kosztów prądu, to wierz mi, że Ci którzy kupują takie maszyny nie wydają 30-50 zł miesięcznie na kawę... Tyle, to im idzie miesięcznie w kawę potrzebną wyłącznie do ustawienie przemiału ;)
-
Hmmmm... powiem tak: większość osób które się tutaj wypowiadają, oczywiście w dobrej wierze, bez wycieczek osobistych i bez obrazy zrobiła z robienia kawy rytuał który jak nie trwa co najmiej kilka minut ...
A ja lubię rytuały. Japończycy do perfekcji doprowadzili rytuał picia herbat. Trwa ponad 2 godziny.
To takie nasze małe hobby. Nikomu krzywdy nie robimy.
Masz rację, tu nie chodzi tylko o wypicie dobrej kawy, ale o coś więcej. To coś, to ten rytuał. Taki home barista. :) Lubię pióra wieczne. To odkręcanie skuwki, pisanie piórem po papierze. Dobrym papierze. A takich teraz bardzo bardzo mało. Ten brak pośpiechu, ten czas konieczny na wyschnięcie atramentu, to takie coś czego wielu ludziom teraz brak. Wszędzie pośpiech, byle jakość, oszczędność, itp. itd. Można wypić kawę zalewajkę lub rozpuszczalną, można pisać tanim długopisem za 2 zł, można. Gdzieś krążymy między byle jakością a snobizmem.
-
A ja lubię rytuały
Bardzo pięknie to opisałeś. Właśnie też do takich ludzi się odnoszę i też tak uważam "wszędzie pośpiech". Uwielbiam poświęcać kawie czas😉😁
-
Witam z powrotem po wakacjach.
Widzę, że urządziliście sobie offtopic z mojego tematu. Uprzejmie proszę o powrót do oryginalnego wątku, który teraz przeradza się w pytanie: Jaka kolba będzie najlepsza do tego, żeby zrobić kawę szybko po włączeniu ekspresu.
Rozważyłem propozycję ze smart wtyczką która padła (dziękuję za nią swoją drogą!) i odrzucam ją. U mnie się to nie sprawdzi.
Dodam jeszcze, że nie przyszedłem na forum słuchać porad na temat rytułałów ani czytać o tym ile kto czasu na nie poświęca ani o tym że ktoś nie rozumie jak się tego czasu poświęca. Jak chcecie sobie o tym pisać to nawet wam znalazłem odpowiednie forum:https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?board=25.0 (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?board=25.0). Jak będę miał ochotę na rytułały to prędzej pójdę do kościoła. Przyszedłem na to forum szukać porady sprzętowej. Jeśli źle trafiłem to też będę wdzięczny za informacje.
Że napiszę na koniec szczerze, od serca: To co od was dostałem do tej pory to frustracja. Prawie udało wam się mnie odwieść od zakupu kolby. O to chodziło? Mam nadzieję, że nie!
-
Ochłońcie.... Fux
-
Szybko czyli w jakim czasie? W cenie około 5tyś PLN masz Sage Dual Boiler. Wszystkie trzy (!) grzałki zaczynają pracę od razu po włączeniu ekspresu. Dzięki grzałce w grupie ekspres rzeczywiście jest gotowy po ok 5 minutach od włączenia.
Nie skreślałbym też wtyczki, można to powiązać z czujnikiem w sypialni czy innym rozwiązaniem które włączy ekspres automatycznie po Twoim wstaniu :)
-
@schakalator
Reasumując i wracając do tematu masz więc do wyboru (z podpowiedzi jak wyżej):
- Sage Dual Boiler
- La Pavoni
- ASCASO DUO PROF
- ASCASO DUO PID PROF (w trzech kolorach)
Szkoda tylko, że w międzyczasie jak odpoczywałeś przyjechały młynki EUREKA MIGNON SPECIALITA ale także już część z nich się sprzedała. M.in. kolor Black. I trzeba będzie chyba zaczekać na następną dostawę. ;)
-
Ja mam Sage Duo Temp- czas gotowości ekspresu to 35 sekund- przed chwilą sprawdziłem (rano eskpres był używany). Nie wiem czy to ma znaczenie teraz o 20:00. Niemniej jest szybko. Mogę zmierzyć jeszcze raz rano.
Duo Temp to nie Dual Boiler oczywiście, mój to taki podstawowy model.
Z mojego doświadczenia wynika jednak, że trzeba poczekac dłużej, powiedzmy kilka minut (2-3min), wtedy będzie lepsza kawa. Ja po włączeniu przepuszczam trochę wody, bo nie wiem ile tej wody jest w środku " z wczoraj" i mam lepsze "wygrzanie".
Czyli może nie minuta, ale na pewno duuużo szybciej niż 10 minut.
Oceniany parametr obiektywny to zgłoszenie gotowości sprzętu- krótki czas- jak wyżej (mogę zmierzyć rano). Drugi opisany parametr jest nieobiektywny- to jak ja oceniam wygrzanie sprzętu i oceniając smak kawy. Tu bym jednak troszke dodał do 2-3 minut. W międzyczasie podrapię się tu i ówdzie ;-) ogarnę szklaneczki, napiję się wody...
Jestem początkujący i to moja subiektywna ocena. Może warto sprawdzić ten Dual Boiler wspomniany przez Skansena?