forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Kktx w 01 Sierpień 2020, 09:12:02
-
Witam.
Co prawda jestem laikiem, ale zanim założyłem konto poczytałem nieco o młynkach. Mam nadal wątpliwości co do zakupu :)
Do tej pory używałem głównie automatu nivony (seria 6xx i 8xx), jednak miałem okazję zapoznać się bliżej z tą samą kawa, ale zrobiona w gaggia baby (mlynek graef 80). Zarówno espresso jak i "normalna" crema były świetne (nie jestem smakoszem, ale różnica była kolosalna). Pomijam parametry przemiału itp.
Niedługo potem Dostałem w prezencie kolbę gaggia new classic. Zastanawiam się teraz nad mlynkiem automatycznym w którym będę mógł z mielić kawę na espresso oraz creme, ew. Cappuccino (alternatywy raczej odpadają).
Po przeczytaniu wielu recenzji i opisów, poważnie zastanawiam się nad Baratza sette 30ap. Kwota 1000zl jest, powiedzmy, optymalna jaką mógł wydać na chwilę obecną.
Czy w tej cenie próbować znaleźć coś lepszego? (Nowego), czy może na początek wystarczy coś innego?
Dzięki
-
W tej cenie lepiej ASCASO I-2 MINI, tylko z tego co czytałem będzie bardziej głośny oraz brudzi. Baratza ma słabe wykonanie plastik. Ja zrobiłem inaczej kupiłem ręczniak 1spresso je i uzbierałem na Niche zero teraz czekam na dostawę, a ręczniak zawsze się przyda w podróży 😁
-
O Ascaso I-2 Mini też czytałem - baratza też cicha nie jest.
Niche zero to trochę wyższa półka cenowa niż planuję ;)
W tej grupie cenowej jest jeszcze Sage BCG600BKS, ale podobno są awaryjne...
-
Głośność pracy obydwu jest podobna. Każdy z tych młynków potrafi nieco nabrudzić. Zależy to też od samej kawy.
-
nad Baratza sette 30ap
Znalazłem taki wątek (https://www.home-barista.com/grinders/postmortem-of-pre-mortem-baratza-settes-motor-assembly-t61400.html). Zawiera zdjęcia wnętrza przekładni i mocowania żaren Baratzy Sette po 15 miesiącach użytkowania 2 - 3 razy dziennie. Radziłbym go uważnie przeczytać (a conajmniej obejrzeć zdjęcia) wszystkim, którzy są ewentualnie zainteresowani zakupem tego młynka.
-
Tak a'propos Ascaso:
Model i-1 posiada mosiężną obudowę żaren, żarna są płaskie i ich średnica wynosi 54mm. Silnik o mocy 250 W
Model i-2 posiada plastikową obudowę żaren, żarna są stożkowe i ich średnica wynosi 38mm. Silnik o mocy 175 W
Nie lepszym modelem będzie i-1 mini?
:taniec:
/edit/ odnośnie niche zero, a tego to gdzie można kupić?:)
/edit2/ indiegogo. EST. Shpmnt. October, więc trochę czasu :)
-
Głośność pracy obydwu jest podobna. Każdy z tych młynków potrafi nieco nabrudzić. Zależy to też od samej kawy.
Ale jakościowo w tej cenie ascaso wygrywa
-
Na pewno lepszym będzie i-1 mini.
-
Na pewno lepszym będzie i-1 mini.
Tylko już odrobinę droższy, to już zależy czy zainteresowany będzie chciał dopłacić
-
Nie sądzę.W promocji kosztuje on 1080,00 zł a Sette 30AP 1090,00 zł. Zyskuje się przy tym na żywotności.
-
Bierz Lelit Fred podstawową wersję. To samo co I-2 tylko taniej. Jest też Fred z timerem.
-
Nie sądzę.W promocji kosztuje on 1080,00 zł a Sette 30AP 1090,00 zł. Zyskuje się przy tym na żywotności.
To bardzo fajna cena jak za taki młyn
-
Nie sądzę.W promocji kosztuje on 1080,00 zł a Sette 30AP 1090,00 zł. Zyskuje się przy tym na żywotności.
To bardzo fajna cena jak za taki młyn
Fajna - mówisz o Baratza? na www.hani.pl Baratza AP30 za 969,03zł. Cene wyjsciowa -3%rabatu. Nie zbryla, nie ma retencji, piękny puchaty przemiał, ma timer. Z tych dwóch dla mnie wybór jest tylko jeden ;-).
-
Nie dziaduj. Bierz Eurekę Specialitę za 2k.
-
bierz Freda świetny młynek za świetne pieniądze
regulacja bezstopniowa
mam 3 rok i nie widzę żadnych minusów
nie kupuj przemysłowego czy tam gastronomicznego młynka do domu - masz kawiarnię ?
-
Kawiarni nie mam, ale z uwagi na niewielkie rozmiary skłaniałbym się ku I-1 mini, chociaż chyba sette 30 szybciej mieli. Szkoda tylko, że takie to głośne wszystko.
Fred jakoś wizualnie mi nie podchodzi :/
Eureka specialita poza zasięgiem póki co.
-
Tak po prawdzie masz dwa wyjścia - albo młynek niskobudżetowy entry level (tak jak piszesz około 1000 zł) i jeśli złapiesz bakcyla, to po paru latach przesiadka na coś lepszego (czytaj droższego), albo zakup od razu młynka docelowego. Wbrew pozorom pierwsza droga nie jest taka zła - ja przez kilka lat miałem Macapa M2M i wcale na niego nie narzekałem. Do pewnego etapu mojej przygody z kawą był bardzo OK.
-
Dokładnie tak jak napisałeś. Wolałbym wejść w coś na próbę, a potem zmienić.
Skłaniam się ku i-1 mini (z uwagi na gabaryty), ale jeszcze poczytam, popatrzę ;)
P.s. Jak to jest z tym niche zero. Niektórzy go mają, a na indiegogo dostawy na październik. Ci co już go posiadają, zakupili w pre order? Jeżeli jest tak dobry jak piszą (wizualnie rewelacja) to mógłbym pomyśleć żeby wskoczyć od razu na taki.
-
Nie, on jest tak sprzedawany, jedynie bezpośrednio od producenta poprzez indiegogo. A planowana realizacja w październiku wynika zwyczajnie z tego, że popyt przewyższa moce produkcyjne.
Poczytaj w watku nitche, nie jeden od nas już go kupił i czasami przyjeżdżał szybciej.
-
Rozumiem. Szczerze mówiąc jestem średnio przekonany do platform tego typu, ale jeśli to tylko kanał sprzedaży to w sumie może nie byłoby złym pomysłem zamówić. Funt stoi b. Dobrze w stosunku do tego co było ostatnio. Zawsze można potem sprzedać skoro podaż jest tak mała :)
Wątek o nz czytałem (drugą połowę) :)
-
Szczerze mówiąc jestem średnio przekonany do platform tego typu
Ja zamówienie parę dni temu i przewidywany czas październik. Dużo o nim czytałem przed tym jak zamówić i patrząc, że prawie nie realnie kupić używany doszedłem do wniosku, że musi on być naprawdę mega dobry jeżeli nikt nie chcę się jego pozbywać. Ostatnio był na sprzedaż na forum używany i migiem został sprzedany
-
Skłaniam się ku i-1 mini
Świeża oferta używanego i-1 od użytkownika @Zefiryn może zainteresuję
-
Jak to jest z tym niche zero. Niektórzy go mają, a na indiegogo dostawy na październik.
Niche jest sprzedawany wyłącznie przez Indiegogo (Janusz kiedyś próbował bezskutecznie zostać dystrybutorem). Indiegogo to platforma crowdfundingowa (od crowd - tłum) - kupcy (między innymi ja) sfinansowali przyszłą produkcję wpłatami na rok przed planowaną dostawa (miało być krócej) w zamian za bonus (nie pamiętam już ile, ale chyba 20%).
Modelu sprzedaży się nie bój - sprawdzony, działa. Młynka też się nie bój - prostota konstrukcji cepa (może za wyjątkiem silnika z przekładnią, ale te mają mieć żywotność 2000h) a skuteczność zadziwiająca.
-
Dałem się skusić na NZ. ;) Póki co pokręcę sobie xeoleo...