forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: bartoja w 23 Lipiec 2020, 10:52:08
-
Cześć,
Po dwóch latach przy kawach alternatywnych chciałbym spróbować klasycznego smaku espresso
Szukam czegoś... jak dźwigniowe La Pavoni ale jednak bardziej powtarzalnego a więc i prostszego w obsłudze/konserwacji.
Dźwignia ze sprężyną byłaby idealna.. ale sensowne jak widzę kosztują całkiem sporo bo >5k zł (PV Lusso, QM ACHILLE).. fakt są stare dźwignie od Francesco Ceccarelli ale większość niestety nie przejdą wyglądem, aby stało na wierzchu (bo żona) - zbyt pstrokate/wymyślne wyglądem. Wyglądem Europiccola (max BRUNELLA) już spoko :)
Czy jest coś sensownego w kwocie ~2-3k zł? Jak nie dźwignia to chyba zostaje jednobojlerowiec z PIDem? HX za drogi i chyba overkill na moje potrzeby.
Wymagania:
- przed wszystkim powtarzalne espresso, 2 dziennie
- sporadycznie mleczne, ale jak nie będzie pary to bez dramatu - aczkolwiek fajnie mieć i się pobawić w latte art :) (czyt. jednobojlerowiec do życia)
- raz na pół roku zrobić kawę dla 10os. i niekoniecznie czekać 5min po kazdym szocie aż się ciśnienie zredukuje w dźwigni (przynajmniej w LP?)
- jak najrzadziej się bawić w odkamienianie (ale to chyba tylko w dźwigniach?)
Młynek aktualnie to 1zpresso Q, ale na potrzeby espresso myślę o JX
-
Wymagania:
- przed wszystkim powtarzalne espresso, 2 dziennie
- sporadycznie mleczne, ale jak nie będzie pary to bez dramatu - aczkolwiek fajnie mieć i się pobawić w latte art :) (czyt. jednobojlerowiec do życia)
- raz na pół roku zrobić kawę dla 10os. i niekoniecznie czekać 5min po kazdym szocie aż się ciśnienie zredukuje w dźwigni (przynajmniej w LP?)
- jak najrzadziej się bawić w odkamienianie (ale to chyba tylko w dźwigniach?)
W okolicach 2-3k zł polecam La Pavoni Millenium, może być używany, one starzeją się bardzo dobrze.
Wg Twoich wymagań:
1. Powtarzalne espresso - dlatego Millenium, wydaje się być trochę bardziej stabilny temperaturowo,
2. Jeśli pijasz mleczne, kup wersję Professional, w Europiccoli może zabraknąć pary na kawy mleczne,
3. Z tym może być największy problem, 4 będzie jeszcze OK, więcej trzeba czekać, ochładzać, itd...
4. To dużo zależy od wody, w najlepszym przypadku raz w roku dobrze odkamienić. Niektórzy odkamieniają raz na miesiąc, choć dla mnie to ekstremum.
-
Elektra Micro Casa A Leva, ma sprężynę. Żona będzie zachwycona. :)
Robienie 10 kaw pod rząd to mordęga, bez sensu, lepiej siedzieć z gośćmi, czy rodziną, przerabiałem to. Jak zrobisz espresso to marudzą, że kawa mała, zrobisz americano to trzeba się j.... z cajnikiem, za gorąca, za zimna.
Ja na takie okazję wyciągam "grubą Bertę" :) kawiarka 10tz od Bialetti, robisz 500ml, dolewasz ze 100-200ml żeby nie jęczeli, że za mocna i problem z głowy :) Mogą chlać kawy ile wlezie :) , jak coś to można zrobić jeszcze raz, dwa, wszyscy zadowoleni :)
-
dlatego Millenium, wydaje się być trochę bardziej stabilny temperaturowo,
Zdecydowanie tak - ale z używanych łatwiej znaleźć pre-millenium - wtedy temp-mod - i zaczyna działać prawie jak millenium ;)
A z sitkiem od Elektry 18g - całkiem fajnie wychodzą jasnopalone kawy
-
fakt są stare dźwignie od Francesco Ceccarelli ale większość niestety nie przejdą wyglądem, aby stało na wierzchu (bo żona) - zbyt pstrokate/wymyślne wyglądem
Jak może żonie nie podobać się Caravelka? Nie ma takich żon. Albo nie powinno być.
przed wszystkim powtarzalne espresso, 2 dziennie
Tak powinno brzmieć pierwsze zdanie w konstytucji. O to walczymy.
raz na pół roku zrobić kawę dla 10os. i niekoniecznie czekać 5min po kazdym szocie aż się ciśnienie zredukuje w dźwigni
Hmm, 10 espresso dźwignią pod rząd, z młynkiem ręcznym w zestawie. Kończysz i w sam raz goście wychodzą. Na szczęście, bo musisz wyjść po maść przeciwbólową do stawów i mięśni. (Ewentualnie namiel dzień wcześniej :)
Dla takich grup wymyślono przelew. Albo jeszcze lepiej - nalewki.
Zaplanuj dźwignię dla siebie, nie przejmuj się tłumem ludzi (w większości i tak nie znają się na espresso). Sprawdź, co żonie pasuje z wyglądu, ale sprzedaj jej też legendę o dizajnie włoskim z lat 50. / 60. / 70., żeby mogła się usprawiedliwiać przed swoją mamą. Stare dźwignie są wspaniałe i często niedrogie, ale wymagają pracy. Nawet jeśli kupisz gotową do użycia, będziesz z czasem musiał sam podziałąć z uszczelkami, czy smarowaniem tłoka, bo nie ma do tego serwisów. Jeśli kupisz do odrestaurowania, tym bardziej musisz poświęcić czas. Ale estetyka i odczucia są niepowtarzalne. Warto to przemyśleć.
Jest jeszcze Kazak Rota. Świetne kawy, prosty w konserwacji, zabierzesz na każdy wyjazd. Można przed żoną łatwo schować w szafce.
-
Jak nie dźwignia to chyba zostaje jednobojlerowiec z PIDem?
Jak najbardziej! Lelit Glenda z PID. Ma wszystko czego będziesz potrzebował. Nie musisz szukać dalej. Właśnie wyczerpałem temat. :]
-
Młynek aktualnie to 1zpresso Q, ale na potrzeby espresso myślę o JX
Zostaw sobie 1zpresso Q do przelewów - dokup Chemex albo Brewiste albo v60 - i dla gości przelewy
a zamiast JX - kup JE - on jest dedykowany do espresso, albo Kazaka albo elektryczny - młyn Gastro albo i mini albo Fred na początek da radę
i ciesz się espresso :D
z dźwigni - zawsze inne//zawsze smaczne :D
a tak poważnie - jak chcesz Europicolle i powtarzalnie - zagadaj do @olomarcin - może ma jeszcze zestawy z barometrem grupy, kup termometr paskowy i ciesz się naprawdę dużą powtarzalnością
Przepis na smaczne espresso z dźwigni
- nagrzewasz GH do 85C
- 12-14g doza (w zależności czy sitko oryginalne czy precyzyjne)
- spuszczasz fałszywe ciśnienie
- podnosisz dźwignie i zaczynasz preinfuzję - 20-30sekund co najmniej
- właściwa preinfuzja na 3 Bar
- jak zacznie kapać kawa - powoli ciągniesz do 9 Bar - gdy nakapie 10g uzysku - spuszczasz do 6-7Bar i ciągniesz do 30g uzysku kawowego
cieszysz się niesamowicie aksamitnym i przepysznym, gestym espresso :D kawka
drugi strzał - jak wyzej - tylko czekasz aż temp spadnie do 85C albo - gdy GH ma 90C - przyspieszasz "chłodzenie" wkładając NPF do szklanki zimnej wody, mielisz kawę, przygotowujesz - zakładasz NPF - i jak wyżej
-
Jest jeszcze cafelat robot, sam sie zastanawiam nad nim.
Co do kawy na 10 os. tak jak poprzednicy pisali kawiarka albo chemex, rzadko sie zdarza, że u trafiło się 10 kawoszy, smakoszy espresso przy jednym stole 😉 Większość i tak pije maksymalnie ekspresso w domu 😂
-
Jak nie dźwignia to chyba zostaje jednobojlerowiec z PIDem?
Jak najbardziej! Lelit Glenda z PID. Ma wszystko czego będziesz potrzebował. Nie musisz szukać dalej. Właśnie wyczerpałem temat. :]
Ja znalazłem Ascaso. Nie masz racji, bo to, że masz podobny ekspres wcale nie znaczy, że jest to najlepszy, bezkonkurencyjny ekspres.
-
że jest to najlepszy, bezkonkurencyjny ekspres.
Mam ekspres tego samego producenta, i chyba to jedyna jego wspolna cecha z Lelit Glendą. Tak, w cenie 2500 Lelit Glenda jest bezkonkurencyjny, bo za 2559zł w konesso jest do kupienia.
Ja znalazłem Ascaso.
Podaj model proszę wraz z jego ceną. Porównamy który będzie miał lepszy stosunek możliwości do ceny.
-
wg mnie
I tyle w temacie, tzn trzeba szukać dalej. 300ml bojler to nic dziwnego i niczym na tle konkurencji się ten ekspres nie wyróżnia.
-
300ml bojler to nic dziwnego i niczym na tle konkurencji się ten ekspres nie wyróżnia.
Ale np jakiej konkurencji? Wymień proszę choć jeden model z pid w cenie 2500-3000zł? Bo do takiej ceny bartoja chce zakupić ewentualnie kolbę z pid.
I tyle w temacie, tzn trzeba szukać dalej.
Życzę powodzenia! ;)
Jak znajdziesz jakiś konkurencyjny model, pasujący do tematu, to napisz na forum ;).
-
Równie dobrze można dopłacić 350 zł i mieć w sumie 2900 zł (lub nawet taniej jak ktoś lubi aliexpres) i dorzucić AuberPid do Rancilio Silivia, który jest zdecydowanie lepszy niż Lelit Glenda pod względem części "gastronomicznej klasy" w środku i na zewnątrz. Więc wszystko nie jest dla wszystkich oczywiste.
-
Równie dobrze można dopłacić 350 zł i mieć w sumie 2900 zł (lub nawet taniej jak ktoś lubi aliexpres) i dorzucić AuberPid do Rancilio Silivia
Ale po co rzeźbić w nowym ekspresie, skoro Glenda ma wszystko fabrycznie?
Rancilio Silivia, który jest zdecydowanie lepszy niż Lelit Glenda pod względem części
W tym wątku:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=8008.msg179633#msg179633
wyczytałem kiedyś, że Glenda i Silvia to ekspresy tej samej jakości i klasy. Ba. Porównanie wygrała Glenda.
-
No niestety tak nie jest, w RS masz wszystko klasy gastro. Miałem okazję testować Grace (niby lepszy niż Glenda) i RS obok siebie i czuć oszczędności na każdym kroku w Lelit. Miałeś okazję porównywać jakieś jednobojlerowce?
-
300ml bojler to nic dziwnego i niczym na tle konkurencji się ten ekspres nie wyróżnia.
Ale np jakiej konkurencji? Wymień proszę choć jeden model z pid w cenie 2500-3000zł? Bo do takiej ceny bartoja chce zakupić ewentualnie kolbę z pid.
I tyle w temacie, tzn trzeba szukać dalej.
Życzę powodzenia! ;)
Jak znajdziesz jakiś konkurencyjny model, pasujący do tematu, to napisz na forum ;).
Tyle tylko ze Lelit nijak pasuje do tematu, dźwigni w nim nie widzę. Poza tym jak dla mnie mówienie, że jakiś ekspres jest bezkonkurencyjny w tej czy innej półce cenowej jest bez sensu, dla każdego coś innego będzie ważne przy wyborze. Ja na Lelita narzekać nie mogę, ale w życiu nie uważam, że albo lelit albo nic zwłaszcza mając 3000zł do wydania.
-
Miałem okazję testować Grace (niby lepszy niż Glenda)
Lelit Grace to ulepszona Anna - Glenda stoi półkę wyżej - choć nie ma LCC
-
Różnica w jakości wykonania (linia VIP) raczej przemawia na korzyść Grace - pomijając fakt, że ma 50 ml mniejszy bojler.
-
Różnica w jakości wykonania (linia VIP) raczej przemawia na korzyść Grace
Wygląd i LCC - tak - do tego Grace to nowsza konstrukcja
Ale Glenda to półka wyżej jeśli idzie o konstrukcje
do tego 58mm grupa, waga ekspresu...
a jak masz wątpliwości - https://www.konesso.pl/Rancilio-Silvia-vs-Lelit-Glenda-porownanie-ekspresow-blog-pol-1558095160.html
-
Jest tak jak napisał @jakub_stanecki , innymi słowy:
Grace to Anna w wersji VIP (Grace i Anna mają tą samą grupę, bojler, grzałkę, pompę ale inne obudowy i sterowanie)
Victoria to Glenda w wersji VIP (Victoria i Glenda mają tą samą grupę, bojler, grzałkę, pompę ale inne obudowy i sterowanie)...
I to właśnie Glenda jest "odpowiednikiem" Silvii w ofercie Lelita.
Tak czy inaczej i Glenda i Silvia to bardzo fajne maszyny. Prezentujące podobny poziom. Silvia jest cięższa i może sprawiać wrażenie solidniejszej. Nie znaczy to jednak, że jest wolna od wad.
Jeśli można podnieść trochę budżet, to za niecałe 3000zł można teraz dostać Nuova Simonelli Oscar II. A trafiają się promocje w których ten ekspres kosztuje niecałe 530Euro...
W kwocie około 2500zł "szedłbym" w kierunku jednego z tych trzech włoskich ekspresów - Silvii, Glendy lub kosztem większego wydatku Oscara...
-
W kwocie około 2500zł "szedłbym" w kierunku jednego z tych trzech włoskich ekspresów - Silvii, Glendy lub kosztem większego wydatku Oscara...
Lub LP Europicolla ;) tak jak na początku chciał autor wątku ;)
sam wybierałem pomiędzy Lelit Anna z PID, Lelit Glenda może Rancillo - i wybrałem dźwignię - i nie żałuję
jest trudniejsza do opanowania - zdecydowanie
ale daje możliwość profilowania ciśnieniem i możliwości niemal nieskończone kombinowania z espresso
a powtarzalność - zawsze smacznie ;) choć nie zawsze tak samo ;)
ale tak jak gdzieś już pisałem - z temp-modem (w wesji pre-millenium, post millenium nie wymaga) oraz manometrem grupy i i termometrem - uzyskanie powtarzalnego espresso nie jest już takie trudne
-
Cytat: lukaszt2004 w 16 Wrzesień 2020, 17:09:05
Cytat: bartoja w 23 Lipiec 2020, 10:52:08
Jak nie dźwignia to chyba zostaje jednobojlerowiec z PIDem?
Jak najbardziej! Lelit Glenda z PID. Ma wszystko czego będziesz potrzebował. Nie musisz szukać dalej. Właśnie wyczerpałem temat. :]
Ja znalazłem Ascaso. Nie masz racji, bo to, że masz podobny ekspres wcale nie znaczy, że jest to najlepszy, bezkonkurencyjny ekspres.
Możesz ewentualnie zwrócić uwagę na Ascaso Dream ONE. Nie ma on PID'a co prawda ale jest bliżej 3000 zł.
Jeżeli nie potrzebujesz zmieniać temperaturę przy każdej kawie, tylko raz na jakiś czas to jest w nim taka możliwość tylko że bezpośrednio na płytce elektronicznej. Z plusów to ma on grupę pod sita 58mm, dyszę pary 360st. "CoolTouch", manometr oraz zewnętrzną regulację zaworu OPV.
-
Tyle tylko, że dźwignia nie pozwoli na zrobienie dużej ilości kaw pod rząd. LP EP ma mały bojler i nie da się go uzupełnić nagrzanego, więc z tym jest problem przy dużej ilości kaw. Professional wypadnie sporo lepiej... Manometr grupy jest dosyć drogi ale chyba nie do końca konieczny, ja bym założył ale ciekawość nie jest warta kwoty, którą sobie za to życzą ;) Równie dobrze można ustawić na wagę, widziałem gdzieś wykres przełożenia ciśnienia na włożoną w wyciskanie ilość kilogramów :)
-
W przypadku dźwigni warto zainwestować w 2-grupową jeżeli chcemy zrobić kilka kaw pod rząd w jakimś przyzwoitym czasie :) ale to już chyba nie ten budżet .
-
Do domu to chyba nie ma sensu, jeśli mają wpaść goście tylko raz na jakiś czas.
-
. LP EP ma mały bojler i nie da się go uzupełnić nagrzanego, więc z tym jest problem przy dużej ilości kaw. Professional wypadnie sporo lepiej... Manometr grupy jest dosyć drogi ale chyba nie do końca konieczny, ja bym założył ale ciekawość nie jest warta kwoty, którą sobie za to życzą
LP Europicolla - spokojnie 5 espresso
LP Professional - nawet do 10
ale... czas robienia - tak jak wyżej pisano - lepiej Chemex albo kawiarka
manometr - rzeczywiście drogo w sklepach
zapytaj @olomarcin ile sobie życzy - ja od niego kupowałem 3 LP po serwisie i z manometrami - i myślę, że porównując z innymi ofertami używanych - cały serwis i montaż 2 manometrów (grupy i bojlera) "kosztował" 300-600zł - za LP "omanometrowaną" płaciłem 1500 - cena LP na olx ok 900-1200 - i to z trudem w takiej cenie...
-
Dziękuję za rozwinięcie tematu ;)
z V60 właśnie dotychczas robiłem i było to dość męczące.. 3x400ml zajmowało mi kwadrans, czajniczek 800ml + mielenie ;)
Co nie zmienia faktu, że dorosłem do tego, że kupuję Niche, po 5 latach mielenia ręcznego mówię basta :picardpalm:
Kazak brzmi świetnie ale powoli mnie męczy aż tak ręczne przyrządzanie kawy: rozgrzewanie wodą, czyszczenie itp.
Oscar II również brzmi świetnie, ale niestety to jest już kolos jak na moje możliwości zagospodarowania przestrzennego.
Dlatego też szukam czegoś mniejszego i o nowocześniejszym wyglądzie, typu ASCASO STEEL WHITE&WOOD (tylko nie chce termobloku) i cała linia Lelit... nad Victoria (bo 58mm i LLC) się długo wahałem... gdyby tylko mogła sama zatrzymać ekstrakcję
Ktoś powie Mara X - tak, kusi dopłata do E61, tylko bym musiał wymienić te kurki do kranu żeby żona zaakceptowała.. ale od czego jest druk 3D :)
LP post-millenium cały czas mi chodzi po głowie... szybko się grzeje, względnie łatwy w obsłudze no i można się pobawić, a i 4 doopio też zrobi.. Pytanko takie - kiedy wiadomo po jakim czasie można wyjąć kolbę żeby ciśnienie w grupie nie wywaliło kawą na ścianę?
Jakieś rady czy może pójść w stronę Vibiemme Domobar?
-
Pytanko takie - kiedy wiadomo po jakim czasie można wyjąć kolbę żeby ciśnienie w grupie nie wywaliło kawą na ścianę?
Po kilkunastu sekundach - podnosisz dźwignie do poziomu - i przy zdejmowaniu kolby masz mniejsze ciśnienie
-
cała linia Lelit... nad Victoria (bo 58mm i LLC) się długo wahałem... gdyby tylko mogła sama zatrzymać ekstrakcję
Ktoś powie Mara X - tak, kusi dopłata do E61, tylko bym musiał wymienić te kurki do kranu żeby żona zaakceptowała.. ale od czego jest druk 3D :)
Klasyczna grupa E61 w Mara X też sama nie zatrzyma ekstrakcji.
"Kurki od kranu" (też mam hydrauliczne skojarzenia) można zastąpić np. drewnianymi.
Możesz do listy dopisać jeszcze QM Carola, ale jest to ekspres bez dyszy pary-tylko do epsresso.
-
cała linia Lelit... nad Victoria (bo 58mm i LLC) się długo wahałem... gdyby tylko mogła sama zatrzymać ekstrakcję
W nowej serii VIP Lelit też? Przynajmniej o Elizabeth (wersja od lipca br) czytałem u DaveC, że jest możliwość zaprogramowania zakończenia szota po zadanej liczbie sekund. Co prawda on używa tego jako "zabezpieczenia" i ustawił bodaj na 50s gdyby sam zapomniał wyłączyć. W każdym razie, może inne nowsze Lelity też to mają?
-
W Elizabeth jest programowanie czasowe czasu ekstrakcji.
W Grace/Victoria/Kate go nie ma.
Od pewnego czasu noszę się z zamiarem dokładnego opisania funkcji LCC, jak znajdę chwilę czasu to napiszę :)
-
Co prawda nie lubię małych bojlerów, ale jak już Oscar II się nie mieści w kuchni to może ECM Casa V. E ECM jest bojler 400lm, to już jest jakaś wielkość, Lelit ma 250ml, ECM też fajnie w środki zrobione jest.
Temat małej dźwigni ze sprężyną upadł? Elektra Micro Casa a Leva jest piękna, pokaż żonie :)
-
Lelit ma 250ml
Zależy który :) 250ml ma Anna/Anita/Grace. 300ml ma Glenda/Kate/Victoria.
-
Wszystkie i tak mają mnie niż ECM Casa. 400ml vs 300ml, 25% więcej.