to jest właśnie młynek dedykowany do domuNie zgodzę się. To typowy kawiarniany młynek on-demand. Z naciskiem na szybkość pracy.
Wbrew pozorom Mythos czy Olympus chyba mają mniejsze problemy z retencją i mniejsze straty przy regulacji przemiału niż 65.Olympus ma ogromną retencję, bez wyjętego antyzbrylacza nie nadaje się do domu, Mythos ma niewielką retencję, do domu mjód młynek :)
No nic, kroczę póki co drogą herbaty.Piękna droga, ale nie ma się co ograniczać.
Ty masz kawy pod dostatkiem
Off-Topic:@Antonio Ty masz kawy pod dostatkiem więc taki gastro młyn z większą retencją może i Ci się sprawdza :)Ja wprawdzie Atoma nie mam, tylko Rocket Fausto (brandowany Zenith). Ma niemałą retencję i owszem. Ale u mnie się kawa marnuje naprawdę sporadycznie. Jak zmieniam kawę to zdarzy się nieidealny shot czy nawet pomieszany (stara kawa z nową) - no i co? Jak robię rano kawę to zwykle pijemy z żoną z mlekiem, ale nawet jak mleko nie przykryje niedoskonałości to co? Jak raz na jakiś czas wypije suboptymalne espresso, to i tak jestem bardzo zadowolony z kawy w domu. A wygoda młynka on-demand jest nie do podważenia.
W warunkach domowych to jednak są spore straty kawy.
Bardzo uproszczone obliczenia dla 1kg ziaren.
Założenia:
- ustawienie przemiału na cały kilogram zajmuje zrobienie 3 szotów (bardzo optymistycznie)
- 3 kawy dziennie (rano, poludnie, popoludnie)
Młyn gastro:
- ustawienie przemiału: 3 szoty po 18g, i 2 x 2 porcje przemielone po zmianach przemiału, co daje 126g
- 3 espresso dziennie: przed każym szotem przemielenie ok 5g + porcja właściwa 18g, co daje sumarycznie 69g na dzień
- paczka wystarcza na: 38 espresso, lub 12 dni
Młyn SD:
- ustawienie przemiału: 3 szoty po 18g, co daje 54g
- 3 espresso dziennie: 18g na espresso, dziennie 54g
- paczka wystarcza na: 52 espresso, lub 17 dni
Jeśli zsumujemy zużycie kawy na rok (takie same założenia, 3 kawy dziennie oraz regulacja przemiału co 1kg kawy)
- młyn gastro: 30,4 kg kawy
- młyn SD: 21,5 kg kawy
Różnica 9kg! Czy to dużo czy mało, to jest personalne, i zależy jakie ziarna najczęściej mielimy.
A jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z espresso, lub często zmienia ziarna, to różnice będą jeszcze większe.
Niepotrzebne są te złośliwości pod adresem Krakusów. W Krakowie domowi bariści stawiają sobie w mieszkaniach nowe La Marzocco Strada żeby mieć do dyspozycji więcej niż jedną grupę. Obiegowe opinie o skąpstwie są nieaktualne, przynajmniej w przypadku domowych baristów :)Ty masz kawy pod dostatkiemOff-Topic:
... i nie jestem z Krakowa ;)
I chodzi tutaj nie tylko o wymiar finansowy, ale względy etyczne (nie marnuje się kawa, owoc ciężkiej pracy wielu rąk) styl życia (zero waste etc.).Jest mi ta sprawa również droga. W domowym użyciu, takie "prawie" i całkiem kawiarniane sprzęty w zasadzie się marnują. Kawy natomiast nie trzeba przy tym marnować. Z łatwością można znaleźć szereg zastosowań. Zawsze warto zaparzyć to, co jest wcześniej zmielone i zalega w komorze młynka -- kolejne espresso będzie super, gdy ekspres będzie w ciągłej pracy. Zawsze można te parę gram z "retencji" wrzucić do szczelnej torebki lub słoika i na koniec komuś oddać lub wykorzystać jako nawóz pod kwiatki.
Albo bardzo dobry młynek profesjonalny - gastronomiczny, który ma większą retencję.To jest uogólnienie, które nie jest prawdą. Są młynki gastronomiczne o prawie zerowej retencji jak domowe o bardzo dużej retencji.
Albo młynek domowy o gorszych parametrach, ale i mniejszej retencji.
OdgrzewamJeszcze spytam. Jak ci się udało zmielić 18g w 2,7 sek jeśli specka podaje 2,7-3,9g/sek? Serio jest tak szybki? To musi być baaardzo głośny.
Kupiłem Atom 75 z blow up, i po przesiadce z mignona to jak z traktora na tesle , 2,7 sek na 18 gram :taktak:
Wg mnie jesteś przykładem na 2 młynki w domu lub typowy młyn SD jak Niche. Ja w takiej potrzebie mam drugi ręczny na swoje smaczki (ostatnio używam do przelewu), a w dużym młynie mam zasypaną kawę do espresso, która wchodzi każdemu. Atom to młyn On demand, będzie retencja i przymuszanie go siłą do bycia SD to chyba takie efekty jak u ciebie. Hopper musi być zasypany i już.I to jest propozycja dobrego podejścia :) Sam od niedawna mam drugi młynek, a pierwszy zostawiłem do dyspozycji córki (i czasami żony), która pija raczej przelewy. Teraz nie ma problemu, nikt mi nie kręci mocno nastawami młynka mielącego pod espresso.