forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Dukezpol w 15 Lipiec 2020, 14:48:01
-
Cześć, priorytety:
- jakość, długowieczność, trwalość, łatwość obsługi
- szybki czas nagrzewania
- duża moc pary
- 2-3 kawy dziennie
- cena nie gra roli zasadnicznej, liczy się JAKOŚĆ
Do pary mam już mlynek Caedo z żarnami 83mm, nie chciałbym ograniczać jego możliwości zbyt kiepskim expresem a z drugiej strony nie chce iść w wielkie krowy semi-gastro...
tak sobie patrzę na ACS Minima - da radę? Jakie ma minusy? Jakie są dla niego alternatywy?
Ps. teraz (od 15 alt uzywam jakiegos małego AEG kolbowego za jakies 500 pln (wówczas) i za cholerę nie chce się zepsuć. To czas mu chyba pomóc i wyslać na emeryturę...:)
Dzięki z góry
-
Przy tej ilości kaw szedłbym w kierunku jakiegoś małego DB (Profitec Pro 300, Lelit Elizabeth, Sage Dual Boiler) lub HXa (NS Musica, Lelit Mara-X, Profitec Pro 500).
Wspomniana ACS Minima też oczywiście da radę, przy czym nie jest ona już taka mała-bojlery są spore jak na jej rozmiar.
ACS Minima ma swój wątek na forum. (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=6889.0)
Niedaleko masz do Coffe Site w Nadarzynie - pojedź i zobacz. Mają część z wymienionych ekspresów w ofercie.
-
bojlery są spore jak na jej rozmiar
To zaleta, nie wada :)
-
Jak najbardziej jest to zaleta :) Wspomniałem o tym jedynie w kontekście małej kolby której szuka Autor wątku. Można to interpretować jako oczekiwanie kompaktowych rozmiarów, niewielkich bojlerów czy też małej grupy. Dopiszmy więc do listy Dalla Corte Studio :)
-
No to jak małe to dorzućmy Decent Espresso DE1+
-
No to jak małe to dorzućmy Decent Espresso DE1+
Wspaniała maszyna ale raczej jest przeciwieństwem prostego w obsłudze i trwałego ekspresu do mleka ;)
-
Ja bym poszedł w HX.
Coś z wolumetrycznym dozowaniem espresso, żeby po włączeniu ekstrakcji można się było skupić na spienianiu mleka, a w tym czasie espresso się zrobi do filiżanki.
Ze sprzętów które używałem, na pewno NS Musica dałaby radę.
Z obrazka i czytania specyfikacji fajnie może się sprawdzić: Bezzera CREMA DE PID lub BZ16 S DE (http://www.bezzera.it/?p=articoli&id=37&lang=en, http://www.bezzera.it/?p=articoli&id=13&lang=en) .
-
Ale czy DB Z duzym zbionikiem na pare nie bedzie mial tu wyrazniej przewagi nad HX w kwestii Spieniania mleka?
Czy moglby sie ktos odniesc do tego ACS Minima? Jakie tu widzicie wady?
Moze warto dolozyc pare pln do Lelit Bianca i od razu miec cicha rotopompe?
W nic wiekszego juz na pewno nie pojde bo i potrzeby kawowe mam niewielkie, i nie zamierzam ich rozwijac szczerze mowiac...
-
Ale czy DB Z duzym zbionikiem na pare nie bedzie mial tu wyrazniej przewagi nad HX w kwestii Spieniania mleka?
Czy moglby sie ktos odniesc do tego ACS Minima? Jakie tu widzicie wady?
Moze warto dolozyc pare pln do Lelit Bianca i od razu miec cicha rotopompe?
W nic wiekszego juz na pewno nie pojde bo i potrzeby kawowe mam niewielkie, i nie zamierzam ich rozwijac szczerze mowiac...
Obejrzyj ten filmik , myśle że Ci sporo wyjaśni.
https://www.youtube.com/watch?v=lnkkf7mtou0
Jeżeli cena nie gra roli zdecydowanie dołóż do pompy rotacyjnej. Pompy wibracyjne są bardzo małe i dużo mniej wydajne.
Ma to zasadnicze znaczenie w "przepompowaniu " wody przez ubitą dozę kawy.
Poza tym są głośniejsze i mają mniej przyjemny dźwięk.
Wada tej pompy, to rozmiar, jest duża. Nie wejdzie do najmniejszych ekspresów.
W filmie masz wyjaśnione zalety jednego i drugiego.
DB gdzie temp w bojlerze kawowym jest kontrolowana przez PID to precyzja przy każdym szocie espresso. Na podstawie dobrego/ powtarzalnego w smaku espresso zrobisz kawę z dodatkiem mlekiem ( na dobrym espresso i ze świeżym mlekiem z pewnością będzie smakowała)
Przy liczbie 2-3 kaw dziennie bojler pary o pojemności ok 1-1,5 spokojnie Ci wystarczy.
W przypadku HX bez PID szoty espresso będą mniej powtarzalne. Przy każdorazowym dodatku mleka nie będzie to aż tak wyczuwalne. Ale kto wie czy z czasem nie zasmakujesz w espresso.
-
DB Z duzym zbionikiem na pare nie bedzie mial tu wyrazniej przewagi
Minima ma bardzo duży bojler parowy jak na ekspres domowy, 2,3 litra. Para będzie wzorowa.
Ale podane wyżej HX mają bojlery 2 l, więc óżnica minimalna. Musica to był parowóz. Na początku będziesz i tak miał problemy z opanowaniem takiej mocy pary.
Co do Minima, dostałeś link ze świetną recenzją. Nikt Ci tu lepiej ekspresu nie opisze.
I tak jak pisałem łatwiej Ci będzie pracować z ekrpesem w którym możesz zaprogramować uzysk kawy.
-
Ale czy DB Z duzym zbionikiem na pare nie bedzie mial tu wyrazniej przewagi nad HX w kwestii Spieniania mleka?
Czy moglby sie ktos odniesc do tego ACS Minima? Jakie tu widzicie wady?
Moze warto dolozyc pare pln do Lelit Bianca i od razu miec cicha rotopompe?
W nic wiekszego juz na pewno nie pojde bo i potrzeby kawowe mam niewielkie, i nie zamierzam ich rozwijac szczerze mowiac...
Wszystko zależy co masz na myśli DB z dużym bojlerem pary.
DB z 7-10 litrowym bojlerem z pewnością mają tej pary więcej . Tylko Ty nie potrzebujesz tyle. Bo nie robisz na szybko kawy dla 50 osób.
DB z 1,5 litrowym bojlerem pary i Hx który ma bojler 1,5 litrowy mają podobną "moc spieniającą " mleko.
W zupełności Ci wystarczą.
Nie samą parą człowiek żyje.
-
Jeśli chodzi o podpowiedzi konkretnych marek, modeli to spróbuj zawęzić trochę kryteria rozmiaru, ceny, masy/ciężaru ekspresu.
"Najlepsza mała kolba" to pojęcie względne. Dla niektórych to La Marzocco GS3 ( bo powiedzmy LM Strada, Leva czy Slayer są odrobinę za duże i za ciężkie ;) Wszystkie są kosmicznie drogie.
Dla innych będzie to ekspres który ma rozmiary ok 15 cm szerokości i po 25 cm głebokosci i wysokości. I kosztuje do 2 tys.
Inaczej ciężko będzie z podpowiedziami albo będą mocno rozstrzelone jakościowo i cenowo.
-
Skoro cena nie gra roli to może LM LM? Myślę, że @PiotrekBM jako użytkownik może pomóc zwłaszcza w dwóch poniższych kwestiach.
Czy nie będzie to overkill przy 2-3 kawach?
Czy nie będzie to sprzęt trudny do opanowania po przesiadce z prostej kolby?
-
Ja robię podobne ilości kawy, codziennie 2 x podwójne espresso, dla żony spieniam mleko, ze swojej wypijam ~pół i do reszty dolewam trochę mleka (sporadycznie dwa razy na dzień).
Do tego czasem jesteśmy w Krk, czasem na wsi. Wg mnie do tak małych ilości HX jest lepszy od DB. Niby woda w bojlerze się gotuje, ale jakoś wolę pić świeżą, a opróżnianie bojlera co kilka dni to dla mnie zbyt dużo zabawy. Dlatego mam aktualnie dwa HX. Zdarza się, że u mnie ekspres stoi 2-3 tygodnie nieużywany, wlewam świeżą wodę, z bojlera biorę parę, czyli (prawie) wodę destylowaną ;)
-
Moze warto dolozyc pare pln do Lelit Bianca i od razu miec cicha rotopompe?
W nic wiekszego juz na pewno nie pojde bo i potrzeby kawowe mam niewielkie, i nie zamierzam ich rozwijac szczerze mowiac...
Jeśli potrzeby masz niewielkie i nie zamierzasz ich rozwijać, to kupno Bianki będzie jak kupowanie półciężarówki, żeby podjechać po gazety. Sedno tego ekspresu leży w tym, że kombinujesz na nim do woli z profilami ciśnienia, przepływu i, automatycznie, smaków, jakie chcesz uzyskać. Z drugiej strony - taki zakup na pewno zabezpieczałby cię na przyszłość, gdyby jednak ciągnęło cię rozwijanie tematu.
Inna praktyczna kwestia - jeśli chodzi o trzy kawy dziennie i niezawracanie sobie głowy, to im prostsza konstrukcja, tym mniej kombinowania np. z samodzielnym czyszczeniem. Więc może jednak nieduży HX z PIDem, niekoniecznie z e61.
-
Sam rozglądam się ostatnio nad nowym sprzętem i mam podobne założenia.
Jest jeszcze nowy Ascaso Baby. Wiem, że Janusz podpadł ostatnio ;), ale to jest interesujący sprzęt. Sam się nad nim zastanawiam. To jest mała konstrukcja z linii gastro, więc jakość komponentów powinna być solidna, do pary ma spory bojler, do kawy termoblok więc woda zawsze świeża, rota pompa i fajna wajcha do pary. Pewnym ryzykiem jest to, że to jest pierwszy sprzęt firmy z tego segmentu, do tej pory były albo mniejsze sprzęty domowe albo duże maszyny gastro.
Rozważałem też decenta, ale tutaj najtaniej wychodzi prawie 15k (400 eur przesyłka!) + pewnie vat i cło, a że nie jest bez wad to go odrzuciłem, chociaż ma kilka zalet :).
Z nowości są jeszcze nowe maszyny od Expobara, sygnowane marką Crem. Dave C niedawno robił ich recenzje. To taki DB z bajerami w sumie też ciekawy. Np. a propos świeżości kawy, można w nich prosto opróżnić bojler kawowy wprost do tacki ociekowej. Widać, że ktoś chciał stworzyć coś nowego i fajnego.
-
Skoro cena nie gra roli to może LM LM? Myślę, że @PiotrekBM jako użytkownik może pomóc zwłaszcza w dwóch poniższych kwestiach.
Czy nie będzie to overkill przy 2-3 kawach?
Czy nie będzie to sprzęt trudny do opanowania po przesiadce z prostej kolby?
Używam Linei Mini (LM) od ponad 3 lat ( jak ten czas leci ...)
Sadzę, że chyba wszystkie priorytety postawione przez @Dukezpol Linea Mini jest w stanie spełnić , jeszcze z jakimś marginesem.(nie wiem jak z długowiecznością , ale po tym co widziałem w środku - konstrukcja solidna jak w dużym gastronomicznym La Marzocco) i z tym nie powinno byc problemu.
Czy to overkill? Ja też robię najczęściej 3-5 kaw dziennie. Pewnie zależy jak na to patrzeć.
Goście są tylko raz na jakiś czas.
(Co do młynka / duży ditting uważam ze lepiej sprawdzi się w kawiarni. Ja bardziej potrzebuje młynek SD (dlatego postanowiłem go sprzedać).
Co do ekspresu nie czuje przesytu.
Kiedyś pisałem ze może "zimna profesjonalna dysza pary" bylaby niezłym pomysłem i LM nowej generacji juz takie dysze posiadają ;)
Nie czuję też (póki co ) niedosytu. Jeśli już szukamy czegoś na wyrost to może dozowanie wolumetryczne by się przydało. Ale od tego są GS3.
To się bardzo rzadko zdarza, że nie mam potrzeby wymiany ekspresu na lepszy .A jeśli już to może za jakiś czas na inne La Marzocco albo Slayera (o ile poradzili już sobie z awaryjnością). Albo może jakaś dźwignia dla odmiany ;)
Co ciekawe przesiadłem się na LM z Lelita Mara PL62. A żeby było ciekawiej wcześniej użytkowałem maleńki ekspres za 500 zł.
Przeskok z maleńkiego ekspresu (który tak naprawdę "robił espresso" które nie było prawdziwym espresso) na Hx był kolosalny.
Przeskok z Hx na Linea Mini był kolejnym krokiem ( choć już nie tak wielkim jak przesiadka na Hx z czegoś za 500 zl co trudno nazwać ekspresem do kawy).
Więc solidność budowy i użytych materiałów , stabilność temperatury, "moc" przy spienianiu mleka. Czas nagrzewania ok 15 min. Pompa która bez problemu jednostajnie przepuści wodę przez ubitą kawę . Wszystko jest tu za ;)
Czy jest ciężki do opanowania? Nie sądzę. Jest prosty bo takie było założenie producenta. Stała preinfuzja, wybrana przez Ciebie temperatura. Trzymaj się tylko dozy ( zważ świeżą kawę ), użyj dobrego młynka, dystrybuuj kawę właściwie, użyj podobnej siły przy nacisku tampera. I wszystko.Jak Ty nie zepsujesz, to ten ekspres nie zepsuje espresso.
Pytanie tylko czy Linea Mini jest na tyle mała i miesi się w odpowiednim przedziale cenowym. To już zostawiam do indywidualnej decyzji każdego.
-
Rozważałem też decenta, ale tutaj najtaniej wychodzi prawie 15k (400 eur przesyłka!) + pewnie vat i cło, a że nie jest bez wad to go odrzuciłem, chociaż ma kilka zalet .
Z nowości są jeszcze nowe maszyny od Expobara, sygnowane marką Crem. Dave C niedawno robił ich recenzje. To taki DB z bajerami w sumie też ciekawy. Np. a propos świeżości kawy, można w nich prosto opróżnić bojler kawowy wprost do tacki ociekowej. Widać, że ktoś chciał stworzyć coś nowego i fajnego.
Na chwilę obecną nie szukałbym Decenta . To trochę "newborn". Mało o nim wiemy. Jak z serwisem , jak z trwałością?
W podobnym przedziale cenowym masz 2 solidne maszyny, sprawdzonych producentów.
La marzocco panad 90 lat tradycji w projektowaniu ekspresów gastronomicznych , więc chyba potrafią to robić . Tym bardziej ,że inni wielcy jak Slayer czy Synesso chyba od LM uczyli się budowy ekspresów.
Dalla Corte ok 20 lat ma ta firma. Nie wiem czemu ale mam do nich zaufanie. Może przez to, że też chyba bardziej słyną z gastronomicznych ekspresów.
Wybrałbym któregoś z poniższych ekspresów.
https://www.youtube.com/watch?v=J28Y1pSAu5Q
-
Z tej półki cenowej też brałby albo LM LM albo Dalla Corte Studio. To sprawdzone konstrukcje. Do tego LM LM zyskała ostatnio oprócz dyszy cool touch nowe funkcje (regulowana preinfuzja, funkcje smart).
Pisałem o tym w wątku Nowe funkcje w domowych ekspresach La Marzocco . (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=9064.msg198263#msg198263)
Planowałem ostatnio upgrade do maszyny z rotą. Na razie się wstrzymałem (w związku z aktualną sytuacją). Docelowo pójdę chyba w kierunku LM LM. Dla mnie to za duża kwota, żeby wydawać ją na niesprawdzone sprzęty.
-
jeśli piszecie że z HX spokojnie wystarczy pary do bezstresowego spienienia mleka na 2 porcje cappu, to rzeczywiśćie przy tak niskich kawowych aspiracjach jak moje, chyba rzeczywiście nie ma co się pchac w DB...
Design tej LM LM nie za bardzo do mnie przemawia, jest też trochę za szeroka - kupiłem już potęzny młyn i każy cm szerokości blatu nie pozostaje bez znaczenia...:)
Z bardziej przyziemnych propozycji z HX, PID i roto pompą widzę: Bezzera Mitica TOP PID i Rocket Mozzafiato Cronometro...Coś z tych byście zasugerowali? Bardziej przemawia do mnie Rocket ze względu na tylko 28cm szerokość i opcję z czarnymi bokami - całe kuchenne AGD mam od Boscha z serii Black line..
-
@Dukezpol
Nie wiem skąd jesteś.
Nie kupujesz ekspresu za 500 zł. W np Nadarzynie są oba ekspresy o których piszesz.
Dzwonisz, umawiasz się . Jedziesz i testujesz. Te dwie firmy mają naprawdę spore doświadczenie w producji ekspresów do kawy. Twoje osobiste wrażenia z obsługi każdego z nich mogą Ci podpowiedzieć więcej niż nasze sugestie.
Poza tym obejrzysz ekspres na żywo. Zobaczysz wymiary , odczujesz (bądź nie) jakość wykonania, spasowania itd.
I zdobędziesz też doświadczenie . A to bezcenne.
-
z HX spokojnie wystarczy pary do bezstresowego spienienia mleka na 2 porcje cappu,
Przecież takie ekspresy mają automatyczne utrzymywanie poziomu wody w bojlerze. Pary więc nie zabraknie, chyba, że grzałka nie wyrobi. Ale na pewno nie stanie się to przy takich ilościach spienianego mleka, jakie podajesz.
-
Cześć,
Wcześniej czy póżniej widzę że wszyscy tu dają się wciągnąć w to hobby i lądują na MaraX czy Bianka czy inne takie wynalazki.
Jeśli chcesz zabawy i celebry to tak.
A jeśli tylko chcesz się napić kawy to czemu nie Lelit Victoria. ?
To dalej ekspres domowy - bo mały i zgrabny i estetyczny . A o taki własnie pytasz .
Te wszystkie Mary i Bianki i cała reszta robiona na ten wzór i podobieństwo wyglądają jak z roboty SCi FI zeszłego wieku.
( kto czytał Lema ten wie)
Dla mnie to te wszystkie rureczki i dzwigienki wyglądają jak z ekspresu gastronomicznego , a nie domowego .
Victoria to wzór ascetyzmu , ale i elegancji.
Dodatkowo masz tu trochę automatyki a nie celebry.
PS tylko nie bijcie proszę ;-)
pozdr.
-
Żeby nie było tak jednostronnie (nudne są te wciąż powtarzane propozycje dwóch, trzech marek) to weź jeszcze pod uwagę ekspresy VBM Domobar JUNIOR, VBM Domobar Super. Wchodzi też obecnie na rynek wersja czarna VBM.
Czarny może też być w nowej wersji IZZO VIVI PID z HX. Przełamiesz dzięki temu monopol marek Rocket, Bezzera, Lelit. A ekspresy te są równie dobre jak wyżej wymienione. Jeśli nie lepsze bo będzie też wersja z wielowariantowym profilowaniem przepływu.
Do zobaczenia tymczasem tu:
https://www.vbmespresso.com/en/home-barista/domobar-super/#versionamenti
-
Wcześniej czy póżniej widzę że wszyscy tu dają się wciągnąć w to hobby i lądują na MaraX czy Bianka czy inne takie wynalazki.
Jeśli chcesz zabawy i celebry to tak.
A jeśli tylko chcesz się napić kawy to czemu nie Lelit Victoria. ?
Chyba nie do końca wiesz co porównujesz i dlaczego porównanie bez sensu...
A porównanie jednobojlerowego ekspresu z pompą wibracyjną z dwubojlerowym z rotacyjną z e61 już powinno dać ci do myślenia. Kwestię wyglądu pomijam.
Syrenka i mercedes to też auta, a jednak dość trudno je zestawić ze sobą.
-
Syrenka i mercedes to też auta, a jednak dość trudno je zestawić ze sobą.
Chyba jednak nie do końca, jak wynika z tego porównania...
https://www.youtube.com/watch?v=zuIOlsdDg_o
-
Nie traktowałbym tego filmu jako wyroczni i jedynego źródła informacji.
Na forum jest sporo opinii osób które przesiadły się na lepsze ekspresy i odczuwały różnice w smaku kawy. Wystarczy poszukać :)
-
Ale nie popadajcie w skrajności, słuchajcie dokładnie co Gail w filmiku mówi, bo ona dobrze mówi, polać jej :D Pomiędzy syrenka a mercedesem mamy setki milionów zadowolonych kierowców innych marek ;)
-
Pamiętajcie, że sporo osób po przesiadce na lepszy ekspres kupuje też lepsze narzędzia do dyrtrybucji, lepiej dopasowany tamper i w ogole bardziej dokładnie podchodzi do przygotowania kawy. To też powoduje, że kawa lepiej smakuje. Do tego jest z reguły lepsza powtarzalność i możliwość profilowania temperatury, ciśnienia i preinfuzji. To nie jest tak, że drozszy ekspres zrobi zawsze lepsza kawe. Ale gdy barista umie wyciągnąć maksimum możliwości ze sprzętu, wie jak ustawić parametry maszyny, to smak kawy tylko na tym zyska.
-
Absolutnie nie traktuje tego jako wyroczni. Tym bardziej, że sam przesiadłem się na "lepszy" ekspres i nie wiadomo jak będzie dalej, chociaż w chwili obecnej nie planuję zamiany, ale... ;) Natomiast filmik ten pokazuje, że ekspres to nie wszystko, co zreszta jest wiadome dla wszystkich na tym forum. Na dobre espresso składa się wiele czynników zarówno obiektywnych jak i te subiektywne jak np. smak. Co dla jednego będzie dobrym espresso dla drugiego nie koniecznie. Chociaż wg. Istituto Nazionale Espresso Italiano espresso jest tylko jedno! :-) Chodzi o to, że nie musisz mieć mercedesa żeby dojechać na miejsce. Co prawda może i komfort tej podróży będzie lepszy ale i tym i tym dojedziesz na miejsce. Kwestia tego na co cię stać i czego oczekujesz.
-
Wydaje mi się, że nie chodzi tylko i wyłącznie o smak kawy w przypadku maszyn z rożnych półek cenowych, a w zasadzie z różnym oprzyrządowaniem. W dużej mierze chodzi rownież o szybkość zrobienia drugiej czy trzeciej kolby oraz o jakość i szybkość przygotowania spienionego mleka oraz o przeskakiwanie z robienia espresso i mleka.
Mniejsze maszyny, ze względu na budowę (jeden bojler), nie są w stanie dogonić te większe (czytaj: rownież o droższe).
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że miedzy syrenką a mercedesem istnieje wiele maszyn. I czasem nawet trudno je porównywać. Szczególnie, gdy czasem jedyną różnicą jest logo (czytaj: know-how).
-
Chodzi o to, że nie musisz mieć mercedesa żeby dojechać na miejsce.
I to jest chyba ta różnica przy porównaniach ekspresów do samochodów. Bo tu nie chodzi o przemieszczenie się z punktu A do punktu B. Nie wydajemy tysięcy na maszyny, żeby wlać w siebie trochę kofeiny. To ma być chwila relaksu i przyjemności, wsiadamy do tego auta, żeby odbyć przyjemną przejażdżkę. Sprawą drugorzędną jest czy wysiądziemy w punkcie A czy B.
-
Nie no jasne tylko, że właśnie punktem docelowym który miałem na myśli jest "dojechanie na miejsce" czyli właśnie delektowanie się idealnym espresso :taktak: no chyba, że chodzi o całą tą "zabawę" przyciskaniem guziczków, ustawianiem, ważeniem i całą resztą. Czyli wtedy wychodziło by na to, że nie chodzi o to żeby złapać króliczka, tylko... ;)