forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: DrUsagi w 05 Sierpień 2014, 15:04:42
-
Od kilku dni jakoś kawa mi nie wychodziła jak powinna. Niby włoski standard czasowo objętościowy zachowany ale kawa a kwaśna, bez cętek, z mierną cremą - udały mi się za to po raz pierwszy dwie piękne rozety. Ale do brzegu. Problemy z kawą zwalałem najpierw na "starą" kawę (3 tygodnie) potem na panujące upały i suchość powietrza.
Dziś zmniejszyłem delikatnie dozę - w zakresie 0.5 do 1 g - a do filiżanki popłynął cremowy gęsty strumień, i piękny tygrys był. W smaku znów tak jak być powinno.
I tylko rozety już mi nie chcą wychodzić :'(
-
No i? Czy coś nowego odkryłeś? ;)
-
Dla mnie nowość, nie byłem świadomy, że zmniejszenie dozy zmniejszy kwas i poprawi cremę. Spodziewał wym się odwrotnych efektów...
-
Właśnie zaskoczył mnie efekt - zawsze wydawało mi się że im więcej tym lepiej. Peppina bardzo lubi duże dozy, ale wychodzi na to że Ascaso już nie koniecznie.
-
Ot właśnie będę musiał cymbałka pomęczyć innymi dozami, bo ostatnio to sypię "na oko do pełna"
Sporo zależy też pewnie od konkretnych ziarenek.
-
a może poprzez większą dozę pojawiały się większe kanały ? lub dotykałeś prysznica i deformowałeś ciastko w kolbie?
-
Kanałów niby brak, prysznic nie odciśnięty, ale podejrzewam że może jak ciacho puchło od wody to wtedy nie miało gdzie puchnąć i był taki a nie inny efekt.
I wtedy i teraz ciastka ładnie, same bez użycia siły z kolby wyskakiwały - suche i jednorodne.
-
potem na panujące upały i suchość powietrza.
DrU nie jest sucho, wręcz przeciwnie - chyba, że masz non stop klimę, to może.
Wilgotność przez ostatni miesiąc podskoczyła o ok. 10%.
-
U mnie jest masakrycznie sucho - wczorajsza burza była taka śmieszna że to co padało na kostkę od razu odparowywało :) Poziom okolicznych stawów i sadzawek opadł drastycznie.
Klimy brak - niestety.
-
Ja raczej obserwuję moją stację meteo plus meteo.waw.pl
szybka analiza ostatniego miesiąca wykazuje wyższa wilgotność, mniejsze jej spadki.
sorka za OT.
ps. w takim razie pomaltretuję VB, zawsze mi wychodziło że full doza "to je to" ;-)