forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: DrBlu w 29 Kwiecień 2020, 20:49:26
-
Cześć!
Zdecydowałem się na napisanie pierwszego posta na tym forum po jego wielomiesięcznym studiowaniu. Pomogło mi wybrać młynek, a potem ekspres i od jakiś 2 miesięcy uczę się korzystać z tych sprzętów. Z samym zaparzaniem kawy radzę sobie całkiem dobrze, natomiast mam spory problem ze spienianiem mleka - a jego rozwiązania nie mogłem już od dłuższego czasu w internecie znaleźć.
Chodzi mi konkretnie o to, że próbując uczyć się poprawnego dla capuccino / flat white spieniania mleka oglądałem wiele filmików na YT. Wszystkie zawierały podstawową wskazówkę- "wpuść końcówkę dyszy z parą wodną do dzbanka z mlekiem pod kątem - tak, by stworzyć wir, który sprawi że mleko będzie spienione równomiernie". Wszystkie ekspresy z jakich korzystano na takich filmach miały dyszę od spieniania mleka fabrycznie ustawioną pod kątem - natomiast ja, w Lelicie PL41e, dyszę mam dokładnie pionowo względem ziemi. jak więc wpuścić taką dyszę pod kątem do dzbanka, by ten wir powstał? Do tej pory radziłem sobie w taki sposób, że sam ruchami okrężnymi dzbanka wprawiałem mleko w ruch - ale efekty są mizerne i zgaduję że nie tędy droga.
Nie wiem czy to głupie pytanie, czy nie, ale naprawdę nie znalazłem żadnego filmu na YT który zawierałby spienianie mleka dyszą "pionową"
Z góry dzięki za pomoc!
-
Wydaje mi się, że nie da się spienić dobrze mleka dyszą "pionową". Trzeba zrobić wir, a do tego potrzebny jest odpowiedni kąt.
Czy w Twoim ekspresie dysza w ogóle się nie rusza? Jak patrzę na opis na konesso to jest "ruchoma dysza spieniająca mleko": https://www.konesso.pl/product-pol-3501-Ekspres-do-kawy-Lelit-Anna-PL41E.html
-
Pionowo też się da, czasami nawet lepiej niż pod kątem. Ja tak na przykład spieniam. Wtedy nie robi się wir, ale jakby fala. U mnie to daje lepszy efekt, mleko lepiej się miesza, nie tylko kręci w kółko. Umieszczam dyszę przy ściance, pionowo w dół ( u mnie między godziną 3 a 6). Fala tworzy się po przeciwnej stronie kubka. Pamiętam, że kiedyś Reiss z Londinium polecał taki sposób na swoim forum.
-
Pionowo też się da, czasami nawet lepiej niż pod kątem.
Jak najbardziej, zwłaszcza przy czterech otworkach w dyszy. Wystarczy centralnie wetknąć dyszę w dzbanek , a strumienie pary zrobią robotę.
-
No tak, należałoby jeszcze zdefiniować co znaczy "dobre spienienie mleka". Dać się da pod każdym kątem.
Ale żeby była mikropianka z błyszczącą teksturą i konsystencją ala flat-white to trzeba trochę "powirować" żeby wygładzić.
Chociaż nie stwierdzam tego jednoznacznie, aż tak dużego doświadczenia z różnymi maszynami i technikami nie mam. Pisze co działa w moim przypadku.
@WS jasne, jak masz duży bojler i dysze z czterema dziurkami to wir się szybko robi pod wieloma kątami. Jednak Lelit Anna to mniejszy bojler i pewnie jedna dziurka.
-
Tak jak napisał @untoldex - w moim lelicie jest jedna dziurka.
Nie wątpię że i w taki sposób da się spienić mleko poprawnie - jestem jednak bardzo niedoświadczony i chcąc przyglądac się ludziom na YT nie mogę tego robic - bo wszyscy jednak korzystają z dyszy „pod kątem” i z powstającego wiru. Szczególnie jeśli chciałbym nauczyć się też robienia Latte Art
+ Flat White to moja ulubiona mleczna kawa, więc przykro mi słyszeć że z pionową dyszą raczej takiego efektu nie osiągnę :(
Ma ktoś pomysł czy da się to jakoś „obejść”? Są może jakieś specjalne nakładki na dysze / można to wyregulować?
-
Mleczko spienisz jak najbardziej poprawnie, może nie jak maszyną z pięciolitrowym bojlerem i dyszą z kilkoma otworami, ale ja nie narzekam na mojego lelita. Najważniejsze, to zdejmij, o ile jeszcze tego nie zrobiłeś tą rurkę-nakładkę, bo ona tylko przeszkadza. Dyszę możesz lekko odgiąć pod kątem, bo rurka jest najprawdopodobniej mosiężna i można ją lekko odgiąć - tylko tak, aby nie uszkodzić powłoki niklu/chromu. Moja się odgięła bez problemu.
Dzbanek polecam 0,6 litra i mleko koniecznie z lodówki. Mleko w mniejszych dzbankach zbyt szybko się nagrzewa i czasem nie zdąży się dobrze spienić. Większy dzbanek robi się nieco nieporęczny, ale może to być tylko moja subiektywna opinia.
Resztę, no cóż... trzeba ćwiczyć. Człowieki powiadają, że można ćwiczyć na wodzie z dodatkiem kropelki-dwóch płynu do mycia naczyń.
w załączniku zdjęcie mojej rurki :hihihi:
-
Wow, patrząc na zdjęcie to naprawdę udało się ją nieźle odgiąć! Dzięki za pomoc. Jeśli innej alternatywy, w postaci może wymiennej końcówki, nie ma, to chyba też ucieknę się do odginania jej na siłę
-
Tylko najpierw ja mocno złap przy początku, tak abyś nie urwał podłączenia w bojlerze. Nic na siłę, delikatnie w palcach da radę. Kombinerki/klucz do rur niepotrzebne :hihihi:
-
To i ja podłączę się pod temat, mam ten sam ekspres. Również delikatnie wykrzywiłem dyszę. Spienianie mleka na latte art miałem już opanowane, ale ostatnio pojawił się problem. Mleko jakoś wolniej się nagrzewa, trudniej osiągnąć jego wirowanie czy falowanie.
Czy to normalne że po rozgrzaniu ekspresu do temperatury spieniania i puszczeniu pary z dyszy temperatura pary nie jest zbyt wysoka? Można podłożyć rękę, nie parzy, jest lekko ciepła. Ciśnienie wydaje się być ok, tylko wyglądem i temperaturą przypomina bardziej ciepłe, sprężone powietrze niż parę. Nie wiem czy tak było od początku, nie wnikałem w to dopóki dobrze się pieniło.
-
Sshim278, a próbowałeś przeczyścić dziurki w dyszy?
-
Można jeszcze podstawić podkładkę pod przód albo tył expressu i będzie "pod kątem" :diabelek: :diabelek: :diabelek:
Przepraszam, że jako nowicjusz sobie pofolgowałem, hehe (nie mogłem się powstrzymać).
Ale faktycznie mnie też zastanawia, dlaczego te expressy porządnych firm (te niższe półki) tak słabo mają czasem rozwiązane podstawowy użytkowy design (że nie ma tego kulowego zawiasu i wtedy sobie można motać w każdym kierunku- ile kosztuje taki dings???5/10 PLN?
ja przy swoim starym Saeco też miałem taki problem- i musiałem robić to trochę inaczej- musiałem się mocno napracować tak aby dysza była na granicy powietrze mleko i taki ruchem, że się tak wyrażę "wytrząsania" miałem dobre efekty- ale to się trzeba manualnie narobić. U mnie to rzadko, bo ja nie pijam z mlekiem- tylko dla siostry i żony czasami.
Ciekawym co na taką metodę Pro-Wyjadacze? Bo z tego co widzę przy testach expressów na YT to trzymają dzbanek z mlekiem nieruchomo (nawet byłem zdziwiony, ale wiem, że nic nie wiem).
-
Nie jest to nieruchomo. Dzbanek jest obniżany w miarę narastania piany a na koniec dysza idzie głębiej. Może ten ruch jest mało widoczny ale jest. Techniki zresztą są różne. Włącznie z włożeniem dyszy w podstawiony dzbanek i puszczeniem pary.
-
Btw: czy ktoś z Was próbował wymienić dysze w Lelit Anna (mówię o tej podstawowej, bez regulacji kąta)? Operacja wydaje się być prosta, pytanie jaką dyszę polecacie i czy podpasuje średnica mocowania, czy może być z tym problem.
-
(mówię o tej podstawowej, bez regulacji kąta
To ona nie ma regulacji? U mnie da się regulować :P.
-
Ok, znalazłem rozwiązanie - montaż oryginalnej dyszy Lelit steam wand MC742,
czyli dyszy kulowej, regulowanej góra dol. Cena: 22euro, ale jak to kupić w Polsce?
-
Ok, znalazłem rozwiązanie - montaż oryginalnej dyszy Lelit steam wand MC742,
czyli dyszy kulowej, regulowanej góra dol. Cena: 22euro, ale jak to kupić w Polsce?
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Hej,
Zobacz na coffeeparts lub gastroparts może tam będą mieli
-
Czesc.
Podepnę się pod temat. Posiadam bliźniaczy model: PL41TEM i mam własnie ten spieniacz kulowy z dyszą z pojedynczym otworem, którą widać na zdjęciu post wyżej.
Niestety mimo, że zrobiłem nim już kilkadziesiąt "spieniań" to mam problem z uzyskaniem drobnej, gęstej piany.
Wir się tworzy, jednak żeby jakakolwiek piana powstała muszę trzymać końcówkę dyszy tuż na powierzchni mleka (wtedy też trochę pryska, ale znosnie). Niestety wtedy piana nie jest wypolerowana i wygląda to tak, że jest warstwa piany na górze, a później warstwa mleka na dole.
Z kolei gdy po kilku sekundach zanużę dyszę głębiej (tak jak we wszystkich instruktażach spieniania mleka), to piany jest jak na lekarstwo, własciwie wtedy otrzymujemy praktycznie niespienione mleko).
Czy ja cos robię źle, czy może da się cos z tą dyszą jeszcze zrobić?
-
@daftu Miałem kiedyś ekspres ascaso z termoblokiem do pary i końcówką z jednym otworem. Podczas spieniania wymagana była wielka dokładność i czujność podczas manipulowania dyszą. Ciągła korekcja pozycji dyszy weszła w nałóg a i tak spienione mleko nigdy nie było idealne ale znów bardzo złe też nie, taki był urok maszyny.
-
Mam tą samą dyszę i da się na tym zrobić dobre mleko, ale jak pisze @Carlos68 trzeba być dokładnym.
Robię tak:
1. Zaczynam z dyszą lekko zanurzoną żeby po odkręceniu zaworu pary mleko nie zaczęło się od razu napowietrzać.
2. Opuszczam dzbanek, aż zacznie "syczeć" - trzeba to zrobić ostrożnie, żeby nie przesadzić, bo wtedy efekt będzie taki jak u Ciebie.
3. Utrzymuję stałą wysokość dyszy nad powierzchnią delikatnie opuszczając dzbanek.
4. Kiedy dzbanek robi się lekko ciepły, to przestaję wtłaczać powietrze i lekko zanurzam dyszę. Na tutorialach mają zazwyczaj maszyny gastro, gdzie proces napowietrzania faktycznie może trwać kilka
sekund. U nas trwa to dłużej.
-
Mam tą samą dyszę i da się na tym zrobić dobre mleko, ale jak pisze @Carlos68 trzeba być dokładnym.
Robię tak:
1. Zaczynam z dyszą lekko zanurzoną żeby po odkręceniu zaworu pary mleko nie zaczęło się od razu napowietrzać.
2. Opuszczam dzbanek, aż zacznie "syczeć" - trzeba to zrobić ostrożnie, żeby nie przesadzić, bo wtedy efekt będzie taki jak u Ciebie.
3. Utrzymuję stałą wysokość dyszy nad powierzchnią delikatnie opuszczając dzbanek.
4. Kiedy dzbanek robi się lekko ciepły, to przestaję wtłaczać powietrze i lekko zanurzam dyszę. Na tutorialach mają zazwyczaj maszyny gastro, gdzie proces napowietrzania faktycznie może trwać kilka
sekund. U nas trwa to dłużej.
Dzięki. To ja właśnie robię coś podobnego tyle, że jeśli chce mieć naprawdę w miarę sporo tej piany (żeby coś porysować na kawie :) ) to muszę mieć długo dyszę na powierzchni i wtedy jak już ją zanużam do polerowania to mleko mam mocno ciepłe, więc niewiele czasu zostaje na tą czynnosć, żeby nie zaczęło parzyć (a wtedy koniec).
-
@daftu Miałem kiedyś ekspres ascaso z termoblokiem do pary i końcówką z jednym otworem. Podczas spieniania wymagana była wielka dokładność i czujność podczas manipulowania dyszą. Ciągła korekcja pozycji dyszy weszła w nałóg a i tak spienione mleko nigdy nie było idealne ale znów bardzo złe też nie, taki był urok maszyny.
Na to wychodzi, że już więcej nic też nie wycisnę ponad to co robię. Szkoda, myslałem, że mleko nie będzie tu problemem.
-
@dafu .
A nie jest tak że nie malujesz pianą z mleka tylko robisz to w creme z kawy? Piana do wykończenia.
W jakimś poście były filmiki na których to widać bardzo dobrze.
Też myślałem że to mlekiem i pianą się robi .
Tu popatrz https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=228.735