forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: skansen w 07 Kwiecień 2020, 14:16:09
-
W ostatnio wyprodukowanych ekspresach La Marzocco Linea Mini i GS3 możliwe jest sterowanie i konfigurowanie ekspresów za pomocą aplikacji zainstalowanej na telefonie komórkowym. Rozwiązanie to wpisuje się w trend IoT (internetu rzeczy).
W przypadku ekspresu Linea Mini najbardziej interesujące jest dodanie preinfuzji realizowanej poprzez automatyczne włączenie i wyłączenie pompy na określony czas.
Pozostałe funkcje są typowe dla IoT i jest to m.in. możliwość zdalnego włączenia i wyłączenia, programowanie godziny włączenia i wyłączenia, zmiana ustawień PID, statystyki a w GS3 ustawienia wolumetryczne.
Ekspres łączy się z chmurą przez WiFi. Ustawienia są zapisywane w ekspresie, brak dostępu do internetu nie przeszkadza w zaplanowanym włączeniu ekspresu. Jeden użytkownik może kontrolować kilka maszyn. Zmiana temperatury bojlera w ekspresie Linea Mini nadpisuje ustawienia pokrętła, przy czym pokrętło zostaje w dotychczasowej pozycji.
Dla starszych modeli bez modułu IoT (WiFi) można będzie dokupić moduł.
Jest to realizacja postulanego na forum ekspresu z WiFi: https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=1590.0
Zbędna staje się też wtyczka WiFi: https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=974.0
https://www.youtube.com/watch?v=aCA3gOTqvTU
https://www.youtube.com/watch?v=GHO4JvTXITk
Źródło: https://home.lamarzoccousa.com/introducing-la-marzocco-home-connected-espresso-machines/ , forum Home-Barista
-
E tam ja już od kilku late realizuje wszystko za pomocą modułu do sterowania elektryką i to za ok 30 zł :-) A wagę na której stawia się filiżanki do espresso to chyba za 30 lat wymyślą.
-
A wagę na której stawia się filiżanki do espresso to chyba za 30 lat wymyślą.
To chyba prędzej ludzie na forach ogarną :) Też o tym ostatnio myślałem, nie byłaby to jakaś straszna filozofia. Na upartego jest to już teraz do ogarnięcia w ekspresie w którym ekstrakcja jest kontrolowana elektrozaworem.
-
Offtop - czy u nas ktoś ma GS3? Mam wrażenie, że na forum HB połowa użytkowników to GS3 i Monolith, a u nas to chyba nadal egzotyka 😊
-
To chyba prędzej ludzie na forach ogarną Też o tym ostatnio myślałem, nie byłaby to jakaś straszna filozofia. Na upartego jest to już teraz do ogarnięcia w ekspresie w którym ekstrakcja jest kontrolowana elektrozaworem.
Gdyby tylko moja grupa była o 3-4 cm wyżej bez problemu wsuwał bym tackę w kształcie litery C U czy jak tam zwał.
-
Offtop - czy u nas ktoś ma GS3? Mam wrażenie, że na forum HB połowa użytkowników to GS3 i Monolith, a u nas to chyba nadal egzotyka 😊
Bo w Europie zachodniej, USA czy Australii, pracownik fizyczny na budowie musi przeznaczyć ok 2 miesięcy pracy, lub oszczędzać gdzieś pol roku na GS3. W PL to jakieś 8-10 miesięcy pracy lub kilka lat oszczędzania ;)
A nawet na tym forum widać, że mało komu chce się czekać kilka miesięcy bądź dokładać do wyznaczonego budżetu.
-
Myślę, że to bardzo złudne, jakoś na forach, reddit itp. nie widać, żeby każdy fizyczny pracownik miał La Marzocco :D
Tylko Silvie i Gaggia Classic, jest jak wszędzie nie ma co bajdurzyć ;)
-
To chyba prędzej ludzie na forach ogarną Też o tym ostatnio myślałem, nie byłaby to jakaś straszna filozofia. Na upartego jest to już teraz do ogarnięcia w ekspresie w którym ekstrakcja jest kontrolowana elektrozaworem.
Gdyby tylko moja grupa była o 3-4 cm wyżej bez problemu wsuwał bym tackę w kształcie litery C U czy jak tam zwał.
Miałem na myśli wagę która po osiągnięciu zakładanego uzysku przerwie ekstrakcję ;)
-
Myślę, że to bardzo złudne, jakoś na forach, reddit itp. nie widać, żeby każdy fizyczny pracownik miał La Marzocco :D
Tylko Silvie i Gaggia Classic, jest jak wszędzie nie ma co bajdurzyć ;)
Kasper pisał o BH.
Gaggie kupujesz w sklepie obok Lidla za 5 godzin pracy ;) na pewno są to najpopularniejsze ekspresy.
-
Miałem na myśli wagę która po osiągnięciu zakładanego uzysku przerwie ekstrakcję
Wydaję mi się, że Black Eagle Gravitech ma właśnie taką funkcje czy się mylę?
-
Miałem na myśli wagę która po osiągnięciu zakładanego uzysku przerwie ekstrakcję
Człowieku to za 300 lat wymyślą :-)
-
Miałem na myśli wagę która po osiągnięciu zakładanego uzysku przerwie ekstrakcję
Wydaję mi się, że Black Eagle Gravitech ma właśnie taką funkcje czy się mylę?
LaMa Strada tez ma. Nawet jest opcja ratio ;) kładziesz PF z kawą na wadze w tacce, czekasz sekundę, zapinasz kolbę i naciskasz przycisk. Dostajesz dokładnie ustalone ratio. Jeśli ustawisz 1:2 i w szot nr 1 wazy 17.5 to w filizance będzie 35, jeśli szot dwa wazy 19 to w filizance będzie 38 itd.
-
W przypadku ekspresu Linea Mini najbardziej interesujące jest dodanie preinfuzji realizowanej poprzez automatyczne włączenie i wyłączenie pompy na określony czas.
To nic szczególnego ani nowego. Tę funkcję miały od początku maszyny Linea AV.
-
Nie tylko Linea. Tę funkcję miało i ma wiele ekspresów gastronomicznych. I domowe w wersji PID także.
-
W Linea Mini nie można było dotychczas programować czasu preinfuzji a aplikacja na to pozwala.
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że programowana preinfuzja jest w innych ekspresach, również moim :)
To nic szczególnego ani nowego. Tę funkcję miały od początku maszyny Linea AV.
Linea AV nie jest maszyną domową (przynajmniej wg producenta ;) ).
-
:taktak: :taktak:
-
Offtop - czy u nas ktoś ma GS3? Mam wrażenie, że na forum HB połowa użytkowników to GS3 i Monolith, a u nas to chyba nadal egzotyka 😊
Bo w Europie zachodniej, USA czy Australii, pracownik fizyczny na budowie musi przeznaczyć ok 2 miesięcy pracy, lub oszczędzać gdzieś pol roku na GS3. W PL to jakieś 8-10 miesięcy pracy lub kilka lat oszczędzania ;)
A nawet na tym forum widać, że mało komu chce się czekać kilka miesięcy bądź dokładać do wyznaczonego budżetu.
Na pewno coś w tym jest, ale ostatnio w książce Marka Wałkuskiego czytałem, że ich wysokie zarobki nie do końca przekładają się na bogaty poziom życia, bo koszty kredytów, ubezpieczenia itp zabierają większość dochodu.
-
Miałem na myśli wagę która po osiągnięciu zakładanego uzysku przerwie ekstrakcję
Wydaję mi się, że Black Eagle Gravitech ma właśnie taką funkcje czy się mylę?
Tak, rzeczywiście w specyfikacji* jest taka funkcja :) Nie wiedziałem o tym :) Plusik leci.
Gravitech: With gravimetric technology, the weight of the liquid extracted is measured directly in the cup. The data is therefore much more precise and, more importantly, is not affected by other factors, such as the shape of the filter, the tamping force on the coffee, the condition of the showerheads and more. The barista always has full control of each delivery, the quantity in the cup is always programmed and any difference between one delivery and the next is eliminated.
* https://simonelliusa.com/products/black-eagle-gravi.asp#
-
Jakoś wolę, jak mi we Włoszech kawę nawet na stacji sieciowej robi człowiek, niż te komboautomaty Dalmayra na stacjach w Austrii czy Niemczech (inna rzecz, że jak tam człowiek robi, to też nie za dobrze, choć raz był wyjątek).
A jak czytam o tych nowinkach, to wyjdzie, że niebawem na 1,5 km przed zjazdem zaserwuję sobie z apki kawę, zapłacę i po dojeździe jeszcze dostanę info na tel., na który stolik mi automat zawiózł filiżankę (oby to zresztą była filiżanka).
Jakieś nieludzkie te innowacje.
-
Akurat ta innowacja jest jak najbardziej ludzka:) Apka pozwala ustawić parametry których normalnie ustawić się nie dało. Pozwala włączyć automatycznie ekspres ale przyjemność jej przygotowania zostawia użytkownikowi :)
-
No wiadomo, przecież to kolba.
Sama kwestia włączania, wyłączania urządzeń to w sumie nie jest innowacja. Dzisiaj to raczej efekt możliwości odchodzenia od kabli, charakterystycznych dla tzw. domów inteligentnych, czy multiroomów muzycznych. Ale to też ma swoje wady, za podstawową uważam konieczność ustawicznego obcowania z telefonem.
Inna rzecz, że do sterowania domem na odległość (ogrzewanie, inne funkcje) nieszczęsny telefon jest potrzebny. "Jak nie kijem go, to go pałłą".
-
Nie ma konieczności chodzenia z telefonem-na urządzeniach są przeważnie fizyczne przyciski. Nie ma konieczności rezygnacji z fizycznych przycisków czy regulatorów. Telefon niejako zastępuje liczne piloty. Ostatnio przerabiałem halogeny w kuchni na LEDy sterowane z chmury. Zostawiłem też fizyczne przyciski. Żona i teściowa (przyjeżdża czasem opiekować się dziećmi) dalej korzystają z przycisków, ja korzystam ze zdalnego sterowania. Staram się, żeby każdy nowo kupiony sprzęt AGD był smart. A stare sprzęty staram się przerabiać na smart...
W przypadku La Marzocco celem nie było tylko zdalne sterowanie.
W Linea Mini dodali funkcje które normalnie wymagałyby dodatkowego elektronicznego panelu. Nie chcieli go dodawać, żeby zachować "analogowy" wygląd maszyny.
W GS3 część funkcji była dostępne na panelu, a teraz można sobie je znacznie wygodniej "wyklikać". Ale jak ktoś nie chce, może dalej korzystać z panelu...
-
Skansen,
Na zwykłej lodówce też masz fizyczne przyciski (w starszych też pokrętła). "Telefon zastępuje piloty", jak myślisz o pilotach. Słowem, coś musisz mieć, żeby zarządzić.
Zapytam inaczej: zrzucasz manele i na golasa idziesz do łazienki. Chcesz sobie zapuścić muzę. Bierzesz telefon/pilota (do ręki), czy wolisz wstukać żądanie w ścianie łazienki, mając wolne ręce?
Piszesz: "W Linea Mini dodali funkcje które normalnie wymagałyby dodatkowego elektronicznego panelu. Nie chcieli go dodawać, żeby zachować "analogowy" wygląd maszyny."
Czyli teściowa już by z tego użytku nie miała? I jaka to jest korzyść? Że leżysz w fotelu 3,4 m. od obiektu, żeby porobić w jego ustawieniach?
Przecież to jest dowód na to tylko, że chodzi o oszczędność na kosztach panelu sterującego, który trzeba zamontować, bo wystarczy moduł wi-fi.
Pomyśl, że dziś za dzieła sztuki robią stare maszyny do pisania czy do szycia, a przecież to przedmioty użytkowe. Komuś się wszelako chciało, żeby każdy element, zwłaszcza widoczny, jakoś wyglądał. Tyle i aż tyle.
Krotko mówiąc: nie jestem przekonany.
A rozwijając: Jakoś nie mam przekonania do rozwiązań zdalnych (bo tych co do zasady nie potępiam) dla urządzeń, których naturą jest bynajmniej niezdalne oddziaływanie człowieka.
-
Chcesz sobie zapuścić muzę. Bierzesz telefon/pilota (do ręki), czy wolisz wstukać żądanie w ścianie łazienki, mając wolne ręce?
Nie bierzesz nic do ręki tylko używasz Siri lub innego asystenta głosowego, aby Ci puściła muzykę jaką chcesz.
Czyli teściowa już by z tego użytku nie miała? I jaka to jest korzyść?
Teściowa by użytek miała, bo jej ustawiasz wszystko ustawia sklep / serwis, gdzie kupuję, a ona później tylko używa i ma spokój.
Przecież to jest dowód na to tylko, że chodzi o oszczędność na kosztach panelu sterującego, który trzeba zamontować, bo wystarczy moduł wi-fi.
Wiele firm chowa panel sterujący ze względu na zachowanie jak najbardziej surowego wyglądu, a jednocześnie możliwie dużą funkcjonalność.
Możesz kupić Rocket R9 czy GS3 i mieć ekran do sterowania lub Rocket R60 / Linea Mini i mieć możliwość programowania, ale dalej surowy wygląd maszyny.
Krotko mówiąc: nie jestem przekonany.
I masz prawo :) Właśnie dlatego producenci tworzą kilka rodzajów maszyn, aby wszystkich zadowolić.
-
Nie bierzesz nic do ręki tylko używasz Siri lub innego asystenta głosowego, aby Ci puściła muzykę jaką chcesz.
Czyli jak? Otwierasz drzwi z łazienki na golasa i wrzeszczysz do Siri, żeby Ci muzę puściła?
-
Nie bierzesz nic do ręki tylko używasz Siri lub innego asystenta głosowego, aby Ci puściła muzykę jaką chcesz.
Czyli jak? Otwierasz drzwi z łazienki na golasa i wrzeszczysz do Siri, żeby Ci muzę puściła?
Telefon raczej mam ze sobą w łazience więc po prostu tam mogę powiedzieć do telefonu, żeby włączył muzykę.
Jednak nie mam problemu z nagością w domu więc nie miałbym problemu też z otworzeniem drzwi i powiedzeniem do takiego asystenta głosowego, żeby puścić jakąś muzykę, bo mam ochotę akurat.
-
Offtop - czy u nas ktoś ma GS3? Mam wrażenie, że na forum HB połowa użytkowników to GS3 i Monolith, a u nas to chyba nadal egzotyka 😊
@Kasper
Procedura zakupu młynka Kafatek Monolith jest trochę skomplikowana.
Młynki wypuszczane po kilkanaście, góra po 30-40 sztuk , każdego rodzaju ( Conical, Flat i Max).
Dla klientów z całego świata. Przeważnie 2 razy do roku.
W zasadzie to nie młynki tylko zapisy na młynek. Bo kupione młynki dopiero za jakiś czas będą wyprodukowane.
Zakup odbywa się o konkretnie ustalonej godzinie.
Od otwarcia strony do wyświetlenia napisu "sold out" przy młynkach upływa ok 2-4 minut !!! Zależy od liczby sztuk danego młynka.
Wiec jak Ci się uda kupić to będziesz szczęściarzem.
Dlatego jest to taka egzotyka, nie tylko u nas. Poza tym cena też robi swoje.
A LaMarzocco GS3 jest kilka sztuk u nas w kraju :)