forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: WS w 16 Lipiec 2014, 23:17:58
-
Jak w temacie. Za co najbardziej lubicie espresso? Aromat, crema, smak, posmak, celebrowanie przyrządzania, wygląd, a może coś jeszcze innego?
-
Ja za creme bo jeśli jej nie ma to nie ma rozety, tulipana i oczywiście serca. Za to że choć jak bardzo bym się starał i jakie stosował metody zaparzania to moje cappuccino lub latte nie smakuje tak jak z espresso.
-
Aromat, crema, smak, posmak, celebrowanie przyrządzania, wygląd
Oraz szybkość przyrządzenia i możliwość natychmiastowego spożycia.
-
Ja za creme bo jeśli jej nie ma to nie ma rozety, tulipana i oczywiście serca.
Bzzzzzddddduuuuraaaaa :taktak: Można spokojnie rysować i bez cremy! Kontrast nieco mniejszy, fakt, ale żeby się nie dało, to nie.
A wracając do espresso.
Espresso jest esencją kawy (dosłownie i w przenośni), a co za tym idzie, ma wszystko co tylko z kawy da się wycisnąć (dosłownie i w przenośni).
Dla mnie:
-- cielistość -- ciężko doświadczyć przy innych naparach, a że jest to odczucie przyjemne nie da się ukryć;
-- posmak -- już dawno po kawie, a kawa nadal jest; krótka przyjemność rozciąga się w czasie;
-- estetyka ekstrakcji -- to ten moment przed, można powiedzieć, że odwrotność posmaku, daje już wyobrażenie co się zaraz będzie działo na językach, ale jeszcze chwilę trzeba poczekać i napatrzyć się, nacieszyć widokiem.
Crema sama w sobie jest niesmaczna :ohyda: i mogło by jej nie być. Kłopotliwość przygotowania (szeroko rozumiana, od zakupów, po codzienne zabiegi higieniczne/ ewentualnie wyjście na miasto i znalezienie odpowiedniej kawiarni), to największa wada espresso.
Co do aromatu i smaku, to espresso specjalnie się tu nie wyróżnia od innych metod, jest dobra kawa jest aromat i smak.
-
Cielistość lub jak ktoś woli body - za to lubię espresso.
Smaki czy ceremoniał jest ważny, ale ta gęstość naparu jest ujmująca.
ps. Nie słuchajcie donkiszota, On nie lubi espresso, woli przelew/zalew/wykap - dlatego u Niego espresso to nie jest boski napar ;)
-
Wolę ciało zamiast cielistości w kawowej nomenklaturze. Przydałby się nam jakiś profesor Bralczyk do konsultacji i słowotwórstwa...
Crema jest zła, bo tak ogłosili wspólnie chłopcy z Coffee Collective i Square Mile Coffee ;).
Espresso lubię za intensywne wrażenia i ich niejednoznaczność :).
-
Nie słuchajcie donkiszota
Jeśli mnie nie, to i Ciebie :jezyk: te same cechy cenimy w tym cennym naparze. ;)
Crema jest zła, bo tak ogłosili wspólnie chłopcy z Coffee Collective i Square Mile Coffee .
Nie znam ludzi. Smakowo cremy dla mnie może nie być (w phinie nie mam, ha! :))) aczkolwiek, skoro jest, nie filtruję, nie zbieram łyżeczką, piję i już. Wizualnie, to inna broszka, potrafi zachwycić.
-
Dobra crema nie jest zła - w końcu jemy i pijemy też oczami.
(https://lh5.googleusercontent.com/2EKE9j2ZIZYvVj4DDhmG5QxfChQLnNBk_0tPlP4_Vbw=w889-h535-no)
Po prawej miała być potem rozetka ale tradycyjnie wyszedł mleczny paw ;)
Ja lubię to, że w zależności od nastroju/pogody jestem w stanie mieć ten naparstek napoju, który będzie idealnie smakował. Cudnie jest jak kawa jest gęsta - aż klei się do języka. Cudne jest jak pozostawia łagodny posmak, który czuć długo po wypiciu filiżanki.
-
Piękne cętki co to za kawa takiego tygrysa czaruje?
-
Kawa mistrzów :pycha:
Kenia Superstar od Gorana
-
Doktorze tylko nie mów, że 25/25 ;)
Ja espresso lubię za tą eksplozję smaków i zaskoczenie nowymi doznaniami i jak mam ciarki na plecach po degustacji ...
-
Doktorze tylko nie mów, że 25/25
Tak to na zawody - w domu wolę coś bliższego ristretto. Pewnie z 20-22ml.
-
A ja lubię espresso za intensywność doznań, a zwłaszcza za posmak, długotrwały i zdecydowanie mocniejszy niż w innych metodach.
-
Espresso to unikalny smak i aromat. Ja osobiście najbardziej lubię te oleiste, gęste i mocne. właśnie mam zamiar poszukać na tym forum jak uzyskać taką bo niedawno kupiłem ekspres i pracuję nad wypracowaniem odpowiedniej metody na dobrą kawę. Esspresso KING!
-
Za body, kremowość, kwintesencję. To, że w espresso wszystko jest wręcz przerysowane. Może być ogromna słodycz, Wielka gorycz, mega kwaśność, albo ekstra harmonia. Tu nie ma miejsca na coś w skali normalnej. Tu zawsze jest moc smaków.
Ale w espresso trudniej mi wyłapać poszczególne smaki niż w "dużych czarnych".
No i gorsze jest to, że ta metoda wymaga jednak sporych nakładów finansowych, w porównaniu do innych metod, by uzyskać sensowne wyniki.
-
Za to że mi daje okazję zakończyć rozmowe. Jak rozmowa się klei, to zamawiam następnę :blue:
W domu jednak bardziej smakowo podchodze do tematu.
-
Dla mnie espresso jest jak esencja kawy nieosiągalna dla mnie niestety. To coś do czego dążę i może kiedyś osiągnę. Jak dla mnie ideał kawy nieosiągalny moimi sprzętami. Nigdy nie próbowałem prawdziwego i mam nadzieję, że się nim nie rozczaruję.