forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: Paweł w 14 Lipiec 2014, 23:24:43
-
Witam,
znajomy w rozmowie o dripach, chemexie i aeropressie zadał ważne pytanie: "A skąd to przyszło do Polski?"
Jak myślicie skąd? Skandynawia? Niemcy? Z której strony napłynęła popularność tych metod?
-
Ogólnie rzecz można ująć - Zachód : ) po prostu. Polacy, jeżdżąc za pracą, za piniędzmi, zobaczyli, że coś jest na rzeczy. I były to zarówno Niemcy, jak i Skandynawia, Wyspy czy USA, bo wszędzie tam jednak mamy silną polonię.
Ale może ktoś ma dokładniejsze dane, choć wątpię :)
-
Wiele alternatywnych metod poznalismy po otwarciu granic. Ot taki FP czy ceramiczne drippery z papierowym filtrem czy syfon Cona.
Popularyzacja to chyba dzieki dostepowi do informacji i łatwości podróżowania.
-
Internet też zrobił swoje.
-
Zachód Zachodem, internet internetem, a Spółdzielnia Przodownik, z Gliwic chyba, w czasach PRL-u produkowała taki elektryczny zaparzacz, działający jak Cona czy syfon Hario:
(http://images61.fotosik.pl/1169/ad5bb4a1eac40490.jpg)
Do parzenia ziół, herbaty, także kawy, używane były też takie zaparzacze (Phiny), pochodzące sprzed II wojny światowej:
(http://images65.fotosik.pl/1172/5d48ed828636bd74.jpg)
-
No i okazało się, że huta Hario ogrzewa tylko Polskiego kotleta ;) Na dodatek nieudolnie bo nasz patent nie potrzebuje palnika ;D
-
Popieram wersję co to za różnica skąd. Dziś z tzw. zachodu, bo większość tam spogląda (czy Japonia to jeszcze zachód czy już wschód?), ale równie dobrze może być i z południa. Ja np. pierwszy raz o phinie usłyszałem od czeskiej strony. Dodajmy do tego, że różni ludzie w różnych częściach świata wpadają na podobne pomysły (phin jest tu doskonałym przykładem, oprócz powyższych, oprócz podobnego szklanego zaparzacza bodaj z Niemiec, mamy jeszcze napolitanę i pewnie dziesiątki innych podobnych filtrów po całym świecie) i mamy pełnię sytuacji.
Poza tym, skłaniam się również do wersji, że tzw. alternatywy są pierwotne, a ciśnieniowe maszyny są dla nich alternatywą sprzed chwili. Przecież proście zalać i przefiltrować niż stworzyć ekspres, a prościej zawsze jest wcześniej.
Dzisiejszy rozkwit przelewowego parzenia wiąże się głównie z dostępem do lepszej kawy. Więc jeśli już pytać skąd, to raczej o kawę, a nie o przelewanie. A tu dopatrywałbym się roli SCAA i ogólnie kawowego biznesu, w którym jeszcze wiele $$ tkwi.