forum.wszystkookawie.pl
Dział Organizacyjny => Na początek => Wątek zaczęty przez: dam_swi w 17 Luty 2020, 09:02:42
-
Dzień dobry!
Potrzebuję Waszej pomocy w kwestii zaparzania kawy metodą przelewową. Korzystam z młynka Wilfa Svart (srebrny), kawę mielę ustawiając na pierwszą kropkę przed napisem "Filter", kawę parzyłem zarówno w V60, jak i teraz w Kalicie. W obu przypadkach krew mnie zalewa z powodu wiecznie zatykającego się filtra. Czytałem fora, oglądałem poradniki i nic. Przykładowo, dziś zmieliłem 25g kawy, zacząłem zalewać 400g wody. Na początku kawa płynie w normalnym tempie, jednak przy około 300 g wody kawa już tylko kapie. Po dolaniu do 400 g mam w zasadzie pełną kalitę wody, która powoli po kropelce skapuje do serwera. W tym tempie zaparzenie 25g kawy zajęłoby mi jakieś 7-8 minut lub więcej jeśli miałbym czekać, aż całość wody trafi przez kawę do naczynia. Co robię źle? Prezentowane w internecie poziomy zmielenia pod dripper wydają się jeszcze drobniejsze niż to, którego ja używam, a jednak kawa parzy się normalnie. Proszę o porady. Specjalnie zmieniłem V60 na Kalitę, ponieważ na jednym z for przeczytałem, że filtry do V60 od pewnego czasu są gorszej jakości. Widać jednak dałem się nabrać, bo skoro przy Kalicie problem u mnie nie zniknął, leży on gdzie indziej. Z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc i pozdrawiam użytkowników forum, jako że to mój pierwszy tutaj wpis. Poniżej zdjęcie przemiału i linki do filmów
youtube.com/watch?v=ayswNRLae9M
youtube.com/watch?v=Zr7FyQgY110
-
Mielisz grubo za grubo.
-
Co do filtrów, to zdaje się, że Kality też się ostatnio zmieniły, ale i tak powinno być łatwiej w nich uzyskać krótsze czasy zaparzania.
Jak możesz nagraj cały proces zaparzania. Albo jest problem z polewaniem, albo młynek za bardzo pyli. Możesz spróbować poprosić też kogoś aby na jakimś dobrym młynku zmielił Ci porcję kawy i zobaczysz czy to robi różnicę.
-
Mielisz grubo za grubo.
Dziś i wczoraj próbowałem też drobniej, sugerując się poradami z sieci czy filmami z Youtube. Odpylałem też sitkiem do cukru pudru, o którym czytałem na forum. Tracę 2g kawy przy każdym parzeniu, a i tak nie ma mowy, żebym zmieścił się w 3 czy 3:30 min. z całym procesem. Polewałem zarówno "na raty" po 50 g, jak i większymi partiami, bez różnicy w zasadzie. Pierwsze półtorej-dwie minuty odpylona kawa leci całkiem ok, potem już tylko kapie. W efekcie marnuję mnóstwo ziaren, strasznie frustrujące.
Co do filtrów, to zdaje się, że Kality też się ostatnio zmieniły, ale i tak powinno być łatwiej w nich uzyskać krótsze czasy zaparzania.
Jak możesz nagraj cały proces zaparzania. Albo jest problem z polewaniem, albo młynek za bardzo pyli. Możesz spróbować poprosić też kogoś aby na jakimś dobrym młynku zmielił Ci porcję kawy i zobaczysz czy to robi różnicę.
Jutro mogę nagrać całe parzenie, ale starałem się robić to tak, jak to wygląda na filmach instruktażowych, które można znaleźć w sieci. Chyba, że robię jakiś błąd, którego nie zauważam, ale czy może to mieć aż tak drastyczne znaczenie, że całość się nagle zatyka i po prostu kapie?
Jeśli to pylenie młynka - jest jakiś sposób na naprawienie tego, czy czeka mnie kupno nowego? Ta wilfa ma nieco ponad rok...
-
OK przyznam, że nie mam już najmniejszego pojęcia, co konkretnie może być nie tak. Parzenie dzisiaj: Malawi Mzuzu PB Organic od "Świeżo Palona". 19g na 300 ml wody 92 stopnie C, zmielone tym razem Comandante na 25 kliku. Po 4 minutach przeleciało ledwie nieco ponad pół kubka, a więc max 170ml... Na filmie, do którego link poniżej, widać w jakim tempie kawa zaczyna spływać. Ponownie, im dłużej trwa proces, tym jest gorzej. Znacznie gorzej. Załączam też zdjęcie filtrów, których używam. Będę ogromnie wdzięczny za każdą pomoc. Pozdrawiam!
EDIT: Spróbowałem też zmielić na 30 kliku, tym razem pod Kalitę. 19g ziaren, 300 ml wody, po 4 minutach nadal nie wszystko zleciało. Zanim całość przeszła minęło około 6 minut. Mimo, że po 4 minutach odstawiłem Kalitę z serwera, kawa wyszła wodnista, mało ciała. Poniżej też zdjęcia zmielenia na 30 kliku oraz kality po parzeniu.
youtube.com/watch?v=iNaMcyFZTKk&feature=youtu.be
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
Kalita, 30 klik Comandante:
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Niektóre afrykańskie kawy mocno zatykają filtr. Moze trzeba grubiej zmielić 25 klik to nie jest jakoś szczególnie grubo.
Pokaż albo opisz jak wygląda proces zaparzania. Jak polewasz po ile gram i w jakim czasie? lejesz w środek? po spirali? po brzegu filtra? W której minucie kończysz zalewanie?
-
Potwierdzę że ta konkretna kawa z swoimi małymi kuleczkami peaberry jest wyjątkowo upierdliwa w przelewaniu, sam se dałem spokój, nerwów mi było szkoda ;)
Ale twoje problemy są dalej jakoś zbyt duże, więc nie podejrzewam tylko jej a pewnie próbowałeś innych kaw. Sam lubując się w afrykańskich kamykach jak kupię coś zwłaszcza z lżejszych ziaren z nowego świata, to mam reakcje łoooo jak to leci ;)
Nie wiem jak to rozwiać ale spróbował bym wybrać jednen przepis na polewanie, ja bym poszedł w wyższy poziom wody w stylu Rao/Hoffman w wyższej nieco temperaturze, co też poprawia przeplyw i zachowując stałość, poprzesuwał bym z przemiałem. No i napewno na innej kawie też
-
Ano właśnie problem w tym, że próbowałem różnych kaw (Nicaragua San Juan del Rio Coco, Ethiopia Yirgacheffe Chelbessa Gr. 1
Organic, Malawi Mzuzu Peaberry Organic, Kenya AA Blue Mountain Nyabomite) oraz różnych sposobów lania (delikatnie, mniej delikatnie, zalewałem na jeden raz, także partiami po 50 g wody, albo najpierw 100, potem 150 itp.), używałem też dwóch różnych młynków (Wilfa svart, teraz Comandante) i ani razu nie udało mi się 300 ml przelać w 3 minuty czy 3:30, zarówno w Kalicie, jak i V60. Gdyby chodziło o filtry do V60, to chociaż w Kalicie powinno być ok, a nie jest. Próbowałem nawet przelać kawę BIO z Lidla, ale tu również szału nie było. Comandante próbowałem 25, 27, 28 i 30 klik, nigdzie nie było jakiejś ogromnej różnicy. Czego powinienem spróbować teraz? :(
-
Może u Ciebie jakoś słabo z grawitacją? W domu jest może zbyt dużo górnolotnych myśli, kultura wysoka, wzniosłe momenty. Może poprzeklinać trochę trzeba? ;)
Na poważnie to trudno powiedzieć. Nagraj cały proces od suchej kawy w filtrze do końca przelewania, tak żeby było widać lustro wody w filtrze i strumień przy nalewaniu. Wtedy możę uda się wychwycić czy coś jest nie tak.
U mnie po zakończeniu polewania woda schodzi jeszcze przez do 1,5 minuty.
-
Może u Ciebie jakoś słabo z grawitacją? W domu jest może zbyt dużo górnolotnych myśli, kultura wysoka, wzniosłe momenty. Może poprzeklinać trochę trzeba?
Dobre! :D
A teraz do rzeczy. Próbowałem wczoraj i dziś parzyć, korzystając ze wskazówek z tego filmu na YT:
youtube.com/watch?v=AI4ynXzkSQo
I... jestem mocno zaskoczony! Najpierw testowo kawę BIO z Lidla przelałem w ten sposób i czas przy zmieleniu na 28 kliku to niespełna 3 minuty dla 20 g i 300 ml. Szok! Dziś spróbowałem tego samego z Nicaragua San Juan del Rio Coco i było odrobinę wolniej, ale jednak jakoś między 3 a 3:30 trafiło. Spróbowałem też z Kenią - tu nieco gorzej, bo nieco ponad 4 minuty wszystkiego, ale jednak zeszło do końca.
W skrócie parzę z proporcjami podanymi powyżej, temperatura wody 95 stopni C, czajnik Hario z wylewką. Najperw ok. 40 g wody preinfuzja 30 sekund, potem dolewam w miarę intensywnie kolistymi ruchami do 200 g tak, żeby dojść do 1 minuty. Potem już tylko dolewam do 300 g powoli, gdy spływa napar, no i czekam aż wszystko zleci. Przyznam jednak, że o ile efekty dotyczące czasu parzenia są ok, o tyle smak wydaje się nieco płytki, mało soczysty choćby w przypadku Kenii, no i trochę za dużo goryczy. Jutro mogę nagrać wspomniany film, ale jeśli podane przeze mnie informacje są wystarczające - ponownie będę wdzięczny za wszelkie wskazówki. Z góry dzięki za poświęcenie czasu na czytanie i odpowiedź. Pozdrawiam!
-
Najperw ok. 40 g wody preinfuzja 30 sekund, potem dolewam w miarę intensywnie kolistymi ruchami do 200 g tak, żeby dojść do 1 minuty. Potem już tylko dolewam do 300 g powoli, gdy spływa napar, no i czekam aż wszystko zleci.
A spróbuj dodać jedną małą zmianę - podziel to na 2 porcję
ja robię u siebie tak
20g kawy -> 50g wody na preinfuzję
potem dolewam do 220 powoli, kolistymi ruchami
jak się skończy przelewać - dolewam do 330 i czekam aż się przeleje - te 30g pewnie zostaje w kawie ;)
nie włączam już stopera - ale mniej więcej po ok 3:00-3:30 przelewa się ostatnia kropla - czasem (w zależności od kawy) zostanie ok 10-15g - to wtedy zdejmuje, żeby nie lać przeparzonej kawy
smacznego :)
-
Przyznam jednak, że o ile efekty dotyczące czasu parzenia są ok, o tyle smak wydaje się nieco płytki, mało soczysty choćby w przypadku Kenii, no i trochę za dużo goryczy.
To zrób dokładnie jak jest w filmiku. Zmiel na 25-26 kliku i użyj wody zaraz po tym jak się skończy gotować. Goryczka zniknie, czas się skróci.
-
Takie pytanie poboczne: na czym stawiasz drippery? Bo jeśli na czymś o równych brzegach, bez wylewki (na przyklad szklanka), to możliwa jest sytuacja, że uklad się doszczelnia i na dole tworzy się podciśnienie, które blokuje przepływ.
-
Opisywałem podobny problem jakiś czas z temu w innym wątku. U mnie nie było aż tak długo, ale kwestia znacznego spowolnienia ekstrakcji dla ostatnich 100 ml była identyczna.
Ja robię tak, że dla preinfuzji używam 3x masy kawy, wtedy zyskuje trochę więcej spływu na początku.
Utrzymuję cały czas prawie pełny kielich. Filtry w papierowym pudełku - czyli najszybsze wg Hoffmana.
Mam wrażenie, że robiąc Rao spin ekstrakcja zwalnia bardziej niż bez niego, ale to nie potwierdzone info.
Stawiam driper na dzbanek z dziubkiem, więc chyba nie ma możliwości stworzenia różnicy ciśnień, ale to ciekawy trop.
Młynek C40 IH, w okolicach 33. klika osiągam czas w okolicach 3 min.
Ostatnio widziałem przepisy na kawę podane przez Hayb na ich FB i na 24/400 g ustawienie Comandante na 20. czy nawet w którymś przepisie na 16. kliku zupełnie nie mieści mi się w głowie. Chyba, że wynika to z pomyłki i miało być na 18/300g.
Jakiś opinie?
-
Temperatura.
Między 95 stopni, a 85 stopni przepływ spowalnia o ponad 30 sekund. Używaj jak najgorętszej wody.
Żadna różnica ciśnień się nie wytworzy. Uzebrowanie v60 na to nie pozwoli. Czasem tylko w Chemexie może się wydarzyć.
No i nie wiem czemu preinfuzja 1:3. Przy 1:2 czas przepływu jest szybszy.
HAYB nie jest żadnym wyznacznikiem, choć ja robie 30/500 na 25 kliku
-
HAYB nie jest żadnym wyznacznikiem
Oczywiście, ale skoro podaje przepis to chyba można się nad nim zastanowić.
Dlaczego przy preinfuzji 1:2 czas przepływu miałby być szybszy? 1:3 poradzono mi na forum.
Temperatura wody u mnie nigdy nie jest niższa niż 92-93, z reguły ~96
-
To sprobuj 99 stopni.
Z drugie strony sprobuj może przepis 1:1:1. Opisywałem go gdzieś wcześniej. Zawsze wychodzi dobrze. 29 kilk Comandante
-
Takie pytanie poboczne: na czym stawiasz drippery? Bo jeśli na czymś o równych brzegach, bez wylewki (na przyklad szklanka), to możliwa jest sytuacja, że uklad się doszczelnia i na dole tworzy się podciśnienie, które blokuje przepływ.
Przeważnie na dzbanku, więc ten trop odpada, ale dzięki!
Ja próbowałem wczoraj 98 stopni, 26 klik, parzyłem Etiopię i po 4 minutach miałem jakieś 250 ml tylko, choć polałem około 330 g wody. Spróbuję dziś Etiopię na 32 kliku, a do tego inną kawę na 26 kliku i dam znać, bo póki co żadna metoda nie sprawia większej różnicy :(.
-
To samo masz na obu młynkach?
Masz jakąś kawiarnie w pobliżu, żeby zmielili Ci ichniejszą kawę do przelewu na młynku gastro?
Spróbuj filtr z innej paczki.
W Aeropress nigdy nic nie zostaje ;)
-
Ano na obu młynkach. Zmielę dziś przykładowo coś na Comandante i pokażę zdjęcie rozsypanej kawy na kartce, do tego postaram się dziś, max jutro nagrać całe parzenie, ale nie wydaje mi się, żebym coś robił tutaj źle.
Zastanawiam się, czy to nie wina filtrów jednak. Kłopot w tym, że w Kalicie też bez szału jeśli chodzi o prędkość...
Kawiarni w pobliżu nie mam, mieszkam na wsi ;).
EDIT: Zauważyłem też, że kawy afrykańskie przy mieleniu zawsze oblepiają cały słoiczek. To ich normalna cecha jak rozumiem? Arabika BIO z Lidla o której tu już wspominałem nie robi tego nawet na 20 kliku pod Aeropress, za to taka Etiopia nawet na 30 kliku daje taki efekt.
-
Przed przemiałem w C40 spróbuj zastosować RDT (czyli zamoczyć rączkę od łyżeczki w wodzie/użyć atomizer i wymieszać ziarna, przed wsypaniem do młynka).
Zobacz inną paczkę filtrów.
I jak będziesz przejeżdżał obok kawiarni weź od nich mimo wszystko dwie zmielone dozy, tylko staraj się przelać jak najszybciej potem.
-
Z drugie strony sprobuj może przepis 1:1:1. Opisywałem go gdzieś wcześniej. Zawsze wychodzi dobrze. 29 kilk Comandante
Dzięki. Używałeś z tą metodą innej proporcji niż 20/300?
-
Niezłe jaja. Ja zwykle mam za szybki przelew, praktycznie nigdy nie zatyka mi v60. 22 kliki 20g/300ml - 2:30 daje mi optymalne efekty prawie na każdej kawie, z tym, że jak nie przejmuje się sposobem polewania. Szczerze to nawet ciężko coś doradzić.
-
Z drugie strony sprobuj może przepis 1:1:1. Opisywałem go gdzieś wcześniej. Zawsze wychodzi dobrze. 29 kilk Comandante
Dzięki. Używałeś z tą metodą innej proporcji niż 20/300?
Sam się zastanawiałem jak to skalować ale ostatnio Veronika wrzuca filmiki z jej przepisami na 500ml i na 240ml, wrzucę screeny:
[ You are not allowed to view attachments ] [ You are not allowed to view attachments ]
-
Te zdjęcia z poprzedniej strony potwierdzają iż z młynem jest coś nie tak. Jakby w ogóle nie ciął tylko kruszył. Ilość pyłu powalająca, nigdy nie widziałem czegoś takiego.
-
Te zdjęcia z poprzedniej strony potwierdzają iż z młynem jest coś nie tak. Jakby w ogóle nie ciął tylko kruszył. Ilość pyłu powalająca, nigdy nie widziałem czegoś takiego.
Jesteś pewien? To nowy Comandante, prosto ze sklepu :/.
Dodam tylko, że tak wyglądało to wtedy, kiedy (chyba) stosowałem złą technikę i za bardzo wzburzałem kawę. Po zmianie metody na tą, o której pisałem w poprzednich postach, nie ma takiego "błota", nawet na 26 kliku. Chyba, że na tym poziomie zmielę np Etiopię, ale to chyba już specyfika ziarna?
-
Kliki liczysz od odblokowania żaren?
-
Przeważnie na dzbanku, więc ten trop odpada, ale dzięki!
To pozostaje jedynie sposób wlania. Wlej wodę szybciej, mocniejszym strumieniem.Przy kolejnych dolaniach trzymaj się czasu, nie czekaj aż poprzednie ścieknie.
-
Jeśli to nowy Comandante to ja bym to reklamował. To jest tragedia, a może kręcisz w odwrotną stronę...? :lol2:
-
Kliki liczysz od odblokowania żaren?
Tak tak, od momentu kiedy rączka opada.
Przeważnie na dzbanku, więc ten trop odpada, ale dzięki!
To pozostaje jedynie sposób wlania. Wlej wodę szybciej, mocniejszym strumieniem.Przy kolejnych dolaniach trzymaj się czasu, nie czekaj aż poprzednie ścieknie.
Tak, tylko lanie w ten sposób sprawia, że kawa leci nieco sprawniej. Ale przy afrykańskich i 28 kliku czy nawet 30 rzadko się zdarza, żeby w 3:30 udało się 300 ml zaparzyć.
Jeśli to nowy Comandante to ja bym to reklamował. To jest tragedia, a może kręcisz w odwrotną stronę...? :lol2:
Chyba jedna w dobrą stronę :D. Poniżej kilka fot przemiału i zaparzenia Nicaragua San Juan del Rio Coco Washed, jeśli dobrze pamiętam to 27 klik. Jeśli rzeczywiście coś jest nie tak z młynkiem to dajcie znać, skontaktuję się ze sklepem. Ale wygląda to chyba raczej równo? Karton z młynkiem miał plombę, więc aż nie chce mi się wierzyć, żeby Comandante bubel wypuścił :P. Raz jeszcze dzięki za wszystkie odpowiedzi i porady!
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
-
na dole tworzy się podciśnienie
Podwyższone ciśnienie, gdyby było podciśnienie to by zasysało ;)
-
Masz rację. Za szybko napisałem.
Tak, tylko lanie w ten sposób sprawia, że kawa leci nieco sprawniej. Ale przy afrykańskich i 28 kliku czy nawet 30 rzadko się zdarza, żeby w 3:30 udało się 300 ml zaparzyć.
To wlej jeszcze szybciej/ mocniej / wyżej. Z młynkiem jest wszystko ok.
-
Jestem po dwóch próbach metody 1:1:1 w proporcji 35/500 i rezultaty bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły! Po pierwsze ustawienie Comandante wg rekomendacji z przepisu i ekstrakcja idealnie w pożądanym czasie! Po drugie bardzo fajnie wychodzi smakowo. Idę testować dalej!
-
Warto. Ostatnio z lenistwa używam tylko tej metody, bo nie da się pogubić czy zrobić czegoś źle.
Jeszcze żadne ziarenka nie wyszły mi źle ;)
-
Jestem po dwóch próbach metody 1:1:1 w proporcji 35/500 i rezultaty bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły! Po pierwsze ustawienie Comandante wg rekomendacji z przepisu i ekstrakcja idealnie w pożądanym czasie! Po drugie bardzo fajnie wychodzi smakowo. Idę testować dalej!
Mogę prosić o jakieś info na temat tej metody i ustawienia Comandante?
-
A potrafisz szukać? Na poprzedniej stronie jest info. W temacie o dripie tez jest. :sciana: :picardpalm: :Bicz:
-
A potrafisz szukać? Na poprzedniej stronie jest info. W temacie o dripie tez jest. :sciana: :picardpalm: :Bicz:
Potrafię, daruj sobie docinki. Przyznam że nie zrozumiałem po prostu na czym rzecz polega - byłem pewien, że bloom to zawsze ok. 2 x waga kawy, stąd pytanie o metodę 1:1:1.
Wygląda na to, że problemem były jednak... filtry. Przed chwilą zaparzyłem po raz pierwszy z użyciem tych oznaczonych jako VCF-02-100W i przepływ był znacznie szybszy. Parząc kawę bez specjalnego przykładania się do tego, przelałem w 3:15 300ml, w smaku goryczy w zasadzie nie ma. Jeśli przy kolejnych próbach będzie tak samo albo lepiej, temat będzie do zamknięcia ;).
-
A potrafisz szukać? Na poprzedniej stronie jest info. W temacie o dripie tez jest.
Wiesz co najczęściej zniechęca do każdego forum???
pytanie "a potrafisz szukać" albo teksty "szukaj" czy "było" ;)
dla kogoś kto siedzi na forum, śledzi tematy - tak - jest ot oczywiste, że było - przecież wszystko było ;)
ale spróbuj na szybko, nie znając tematów znaleźć - czasem jest to trudne...
a jak dla Ciebie nie jest - to zamiast pisać "szukaj, było" - wrzuć link ;)
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=55.msg189222#msg189222
tutaj zaczyna się dyskusja na temat tej metody
ja natomiast najczęsciej stosuję taką:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=55.msg191068#msg191068
-
A ja pozwolę sobie zaryzykować tezę, w której upatruję się przyczyny mojego problemu (zbyt wolnego przepływu).
Intensywne kołysanie (swirling) podczas bloomingu i przy końcu ekstrakcji zatyka filtr i jest powodem spowolnienia przepływu, zwłaszcza w momencie gdy pod koniec ekstrakcji spada wysokość słupa wody.
Do tej pory naprawdę intensywnie kołysałem na początku i na końcu (jak J.Hoffman przykazał, jednocześnie dodając że "swirling is very forgiving"). Gdy zacząłem mieszać łyżeczką przy bloomingu i kiedy na końcu zdejmuję resztki kawy łyżeczką i delikatnie mieszam to przepływ znacznie przyspieszył. Dla porównywania ustawienie młynka (żeby osiągnąć czas w granicach 3 - 3:15) - wcześniej 33, teraz 25.
-
@Kasper - jeżeli chodzi o końcowe kołysanie - to się zgodzę, że to spowalnia przepływ, ale nie jakoś tragicznie, za to przy początkowym kołysaniu nie zauważyłem negatywnych aspektów, wręcz przeciwnie, równomiernie namaczam kawę.
-
Ludzie pomóżcie, bo cała moja teoria legła w gruzach po zmianie kawy...
Zrezygnowałem z kołysania, miałem super przepływ na 25 kliku Comandante. Dosłownie idealnie. Myślę sobie - mam to!
Zmieniłem kawę wszystko wzięło w łeb... Technika, parametry te same, jedynie kawa inna. Na 35 kliku ostatnie 100 ml spływa półtorej minuty. Coś ewidentnie jest nie tak i nie mam już pomysłu co zmienić...
Kiedy wszystko wychodziło idealnie parzyłem na kawie miesiąc po dacie palenia, teraz mam kawę tydzień po dacie więc wg wszelakich źródeł idealnie do dripa. Ale żeby wymagała aż tak drastycznie innego ustawiena młynka....?
Będę wdzięczny za jakiekolwiek pomysły...
-
Jaką miałeś wcześniej, a jaką masz teraz?
Mam obecnie Naturalna Kolumbię i mytą Burundi - Kolumbia 24 klik, Burundi 30 klik. ;)
-
Miałem Tanzanie Honey, mam Etiopie Natural.
-
I uzywasz tej metody 1:1:1?
-
Próbowałem i standardowym sposobem i 1:1:1 -zawsze pod koniec przepływ masakrycznie zwalnia...
-
Etiopię trzeba trochę grubiej zmielić.
Jeśli chcesz utrzymać stopień zmielenia bez zmian, to zmień trochę sposób wylewania wody: trochę dynamiczniej i bardziej w środek. Zwykle to trochę przyspiesza proces przelewania.
-
Mam wrażenie, że leję bardzo dynamicznie... Dziwi mnie aż tak wielki "rozstrzał" klików w porównaniu z poprzednią kawą. Czy świeżość może mieć też znaczenie?
-
Na pewno, ale raczej niewielki ma wpływ. Ilość pyłu ma tu chyba największe znaczenie.
-
Ziarna z Etiopii bardzo mocno spowalniają przepływ, to normalne. Czasem trzeba je zmielić 10% grubiej niż inne ziarna.
-
10% nie martwiłoby mnie w cale - u mnie przeskok z 25 na 35 klik to jakieś 30%... Najdziwniejsze dla mnie jest to, że początkowy przepływ jest nie najgorszy, dopiero gdy warstwa wody ma jakieś 1,5 cm na kawą przepływ zwalnia dramatycznie. Kapie kropla po kropli nie tworząc połączenia w ciągły spływ.
-
Zawsze ta ostatnia faza jest najdłuższa. Tym dłuższą, im więcej pyłu popłynęło na powierzchnię bibułki.
-
Czy jest jakiś sposób żeby tę ilość zminimalizować?
-
A jedno polanie prócz bloomingu? Czy więcej? Ogranicz do jednego i może będzie ok :)
-
Czy jest jakiś sposób żeby tę ilość zminimalizować?
Jest, ja kiedyś wsypywałem przemiał dookoła po ściance, w ten sposób pył zostawał na górze. Spłókiwałem go dopiero ok. minuty po rozpoczęciu zalewania. W ten sposób ląduje u góry ciastka. Można też każde polewanie kończyć na środku, wtedy udrażniasz przepływ.
-
A jedno polanie prócz bloomingu? Czy więcej? Ogranicz do jednego i może będzie ok :)
Przy 1:1:1 robiłem wg przepisu 3, przy normalnym zaparzaniu nie mogę robić jednym zalaniem bo nawet minimalny strumień prowadzi do zbyt szybkiego wypełnienia kielicha w stosunku do spływu.
-
Dzisiaj dwa eksperymenty.
Metoda 1:1:1, 20/300, Comandante klik 32 (czyli 3 kliku -10%- więcej niż rekomendowane).
Próba 1:
Kołysanie kielichem przy bloomingu i po każdym zalaniu. Dwa pierwsze zalania zeszły w miarę ok, ostatnie spływało od 1:40 do 7:00
Próba 2:
Po bloomingu mieszanie łyżeczką, później nie dotykane. Dwa pierwsze spływy dobre, trzeci od 1:40 do 6:00...
Wszystkie zalania wodą która tylko przestała bulgotać, agresywnie w środek.
Oficjalnie nie mam już pomysłu co robić...
-
Zmieniłem kawę w ramach rozwiązania patowej sytuacji.
Kolumbia Natural. Ta sama palarnia, ta sama data palenia.
Woda, filtr, sprzęt, technika, proporcja - ta sama.
Młynek ten sam. Ustawienie na 25 klik. (Przy Etiopii 35 klik dawał ekstrakcję w czasie trochę poniżej 4:00.)
Koniec ekstrakcji 2:00.
Czy jestem w ukrytej kamerze?
-
jasne twarde ziarna, czyli typowe Etiopie herloom pylą i zapychają filtry, no tak już mają :) jeżeli różnica jest aż tak duża, to strzelał bym, że poprostu za dużo kołysania/kręcenia, zwłaszcza po kolejnych zalaniach
a niektóre ..olery to wogóle lepiej w imersji zalewać, bo szkoda nerwów ;)
-
@Kasper a jak w smaku? Niektóre kawy smakują mi najlepiej przy 3:30, a niektóre jak np słynna Uganda Mzungu w 1:40 ;)
-
@Kasper, też zaparzam zarówno Etiopie i Kolumbie -- i w większości przypadków nie notuję takich dużych różnic. Mniej więcej podobnie się wszystko zachowuje. Ale też nie przywiązuję dużej wagi do długości procesu -- jeśli kawa jest dobra, to tak czy owak wychodzi dobra. Kiedyś miałem takie problemy, gdy stosowałem właśnie "mieszanie" na początku i w trakcie zaparzania. Teraz bardziej staram się wykorzystać siłę turbulencji związanych ze strugą wody -- nie jest ona wąska i delikatna tylko konkretna i wzburzona. Jakoś lepiej mi wszystko wtedy wychodzi, niezależnie od stopnia zmielenia.
-
@Antonio na prawdę nie wiem skąd u mnie aż takie różnice...
Jestem zwyczajnym home baristą, nie mam wielkiego doświadczenia, ale wiedząc ile paczek filtrów kupiłem, od kiedy bawię się V60, to wynik ok 150 przelewów daje mi wiarę w (małe bo małe) ale jakieś umiejętności i pozwala przypuszczać, że czynnik ludzki nie jest zdecydowanie najsłabszych ogniwem moich prób.
@Szczympek Etiopia w czasach poniżej 4:00 wychodziła całkiem OK, ale chyba nie ustrzeliłem jej sweet spotu więc ciężko mi się wypowiedzieć. Kolumbia w 2:00 niedoparzona, na pewno rozwinie smak w okolicy 2:45.
@trez Etiopia w porównaniu do Kolumbii była trochę twardsza na młynku, ale na pewno nie tak twarda jak Tanzania, która nie miałem chwilę wcześniej. Tam ziarna były tak twarde, że aż bałem się o młynek. Ale w tamtym przypadku żadnego zapychania filtra nie było. Z kołysania na każdym etapie zrezygnowałem w ogóle przy walce z tamtą Etiopią, ale nie wniosło to poprawy.
-
czynnik ludzki nie jest zdecydowanie najsłabszych ogniwem moich prób.
Wcale Cię nie posądzam o jakieś straszne błędy. Myślę tylko, że czasem drobna zmiana czegoś tam, zmienia dużo w całym procesie zaparzania.
-
Pozwolę sobie wysnuć kolejną już moją teorię:
woda o podwyższonym stopniu mineralizacji bardzo spowalnia draw down.
Do tej pory robiłem przelewy tylko na Żywieckim Krysztale - 70 ppm. Moje wcześniej opisywane tu problemy łączę z wody z kranu, której zacząłem używać w pewnym momencie - u mnie ma dość wysoki stopień mineralizacji. Później zacząłem używać Primavery - 250 ppm. Problemy zniknęły. Dzisiaj skończyła mi się woda i używałem Kropli Beskidu - 330 ppm. Draw down w przypadku dwóch kaw, które wcześniej nie sprawiały problemu, ekstremalnie zwolnił. Ktoś ma podobne doświadczenia?
-
Te młynki C-40 różnie pylą w zależności od nastawów. Spróbuj też dodać lub odjąć 1-2 kliki i przelać ponownie, może wtedy będzie generował ciut mniej pyłu.
-
Twardość wody i temperatura tez ma znaczenie przy drawdown. Miedzy 85 a 98-99 jest około 30 sekund różnicy.
-
Zrób jakieś nagranie tego, jak wygląda Twoje przelewanie. Stosuję na przemian mineralna wodę i kranową (dość twardą). Sam proces zaparzania raczej bez wielkich zmian.
-
Te młynki C-40 różnie pylą w zależności od nastawów.
Zdaje się, że wszystkie młynki różnie pylą w zależności od zastawów. ;)