forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: pytlakos w 06 Lipiec 2014, 10:01:03
-
Hej, macie może pomysł jak sprytnie wydmuchać resztki kawy z młynka? Mam wersję sklepową z dziubkiem i nie za bardzo da się resztki wybrać pędzelkiem. Chciałbym sprawdzić taką opcję, gdzie odważam porcję kawy, mielę i wydmuchuję resztki, żeby w efekcie cała kawa wylądowała w kolbie.
-
Można spróbować gruszką do czyszczenia matrycy, np taką (http://www.fotoplus.pl/akcesoria-rozne/akcesoria-czyszczace/gruszka-do-czyszczenia-matrycy-i-optyki-aparatu)
-
Po wybraniu pędzelkiem, jeśli na chwilę uruchomisz młynek "na sucho" podmuch powietrza powinien wydmuchnąć resztki ;)
-
Można spróbować gruszką do czyszczenia matrycy, np taką (http://www.fotoplus.pl/akcesoria-rozne/akcesoria-czyszczace/gruszka-do-czyszczenia-matrycy-i-optyki-aparatu)
Gruszki, również do matryc, można kupić w aptece, taniej i większy wybór rozmiarów.
A co do młynka, to można spróbować odkurzacza. Ściągnąć pojemnik na kawę, puknąć całą dłonią w młynek od góry.
Jeśli jednak trzeba dmuchać, to w sklepach RTV można kupić powietrze w sprayu. Można też pobawić się kompresorem, jeśli się jakiś ma.
-
O właśnie, myślałem o takiej gruszce, ale nie bardzo wiedziałem skąd ją wziąć. Taka do lustrzanek wydaje się za mała, spróbuję zapytać w aptece w takim razie skoro mogą tam być większe.
Pędzelek odpada, bo przez dziubek daleka i kręta droga do żaren ;)
Odkurzacza czasem używałem, ale bardziej do wyczyszczenia młynka. Do zdmuchnięcia kawy do kolby wydaje się mało higieniczne jednak :), no i trochę mało podręczne, podobnie jak kompresor :).
Sprężone powietrze w sprayu wydaje się za to też dobrym pomysłem, wypróbuję, powinienem jeszcze mieć gdzieś puszkę.
Dzięki za podpowiedzi.
-
Jeśli chodzi o spreżone powietrze to może być problematyczne bo Ci może cieczą sikać przy złym położeniu.
-
Do zdmuchnięcia kawy do kolby wydaje się mało higieniczne jednak
(http://www.forum-vdj.pl/images/smilies/nowy/facepalm2.gif) Aaa, nie zrozumiałem za pierwszym razem. Chcesz tak robić przy każdej kawie do parzenie. Nie tylko przed pomiarem ile tam zostaje. W takim razie rzeczywiście odkurzacz odpada. Ale, jeśli nie używasz pojemnika na ziarna, stukanie całą dłonią we wlot pomaga.
-
Pomysł z ręką ciekawy i faktycznie może zadziałać... też potestuję :).
A swoją drogą to jak Wy operujecie młynkiem? Zasypujecie hopper i wymielacie część kawy do kosza, wsypujecie odmierzoną porcję i pędzelkujecie, czy może macie jakieś inne sprawdzone patenty?
Moje kombinacje pojawiły się odkąd zauważyłem podczas weekendów, że kolejne kawy są sporo lepsze niż pierwszy strzał danego dnia. A zależy mi właśnie na tym pierwszym, bo w ciągu tygodnia rano wstaję i chciałbym się napić dobrej kawy zanim wyjdę do pracy. Opcja wylewania pierwszego espresso nie jest dla mnie do zaakceptowania, bo to oznacza, że połowa paczki idzie do kosza. Ostatnio robię tak, że dosypuję do mini hoppera około 2 porcji kawy i wymielam trochę do kosza, ale chyba za mało. Niby rozumiem, że trochę kawy musi iść na zmarnowanie, ale jakoś ciężko mi pogodzić się ze stratą rzędu 30-50 procent paczki...
-
Niestety tak jest nawet dla najlepszych ekspresów. Możesz jako pierwszą zaparzyć nawet jakąś zwietrzałą starą kawę...
-
Antonio, czyli uważasz, że to kwestia "rozruszania" ekspresu raczej niż niewystarczające pozbycie się starej kawy z młynka?
Chyba muszę w takim razie potestować to w jakiś bardziej usystematyzowany sposób.