forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: Białek w 10 Grudzień 2019, 11:16:43
-
Nie ma wątpliwości, że powtarzalna ilość kawy w kolbie ma znaczenie. Do tej pory ważyłem ziarna przed mieleniem, ale widzę, że raz wyleci trochę więcej, raz mniej. Widziałem film, na którym barista mieli kawę do odpowiedniego naczynka, waży i przesypuje do kolby (naczynko idealnie pasuje do kolby - wystarczy przyłożyć i odwrócić) co ma jednocześnie umożliwiać lepszą dystrybucję.
Znalazłem w miarę pasujące naczynko, spróbowałem - działa ale co do jakości dystrybucji mam wątpliwości. Młynek mój nie odmierza.
I teraz pytanie: Jak bez młynka z kontrolą dawki najlepiej odmierzać kawę:
1) Ważyć ziarno przed mieleniem?
2) Ważyć przemiał i przesypywać?
3) Kupić wagę na której można ważyć cały portafiltr? (wszystkie wydają mi się za małe by podeprzeć całą kolbę albo za mało dokładne (1g))
4) Sypać z górką i zgarniać?
5) Ustalić raz dawkę i mielić ze stoperem?
I pytanie dodatkowe:
Od jakiego poziomu cenowego młynki z odmierzaniem mają sens (tzn. nie mylą się więcej niż 0,5g)?
-
to powinno choć trochę pomóc
https://www.youtube.com/watch?v=zXDI-swjL94
Pozdrawiam,
Novocaina
-
Ważyć po zmieleniu do kolby, ja wstawiam kolbę razem z podstawką tampingową i taruję wagę, mielę i ważę. Później jeżeli po takiej kalibracji opieram się na czasówce w młynku o ile przebieg ekstrakcji nie wymusza korekty ustawień.
-
Do tej pory ważyłem ziarna przed mieleniem, ale widzę, że raz wyleci trochę więcej, raz mniej.
Młynek może trochę zatrzymać w środku ale nie powinien tego robić losowo. Może potrzebuje czyszczenia bo się wylot zalepił?
Też odradzam przesypywanie - jednak jak kawa trafia z młynka prosto do pf to jakoś lepiej. Kup dobrą wagę. Awaryjnie waż samo sitko z namieloną kawą i wkładaj do pf (musisz wyjąć sprężynkę jeśli jest).
-
Ja ważę samo sitko ze zmieloną kawą. W ten sposób kontroluję dozę co jakiś czas, w praktyce jest to pomiar rzadziej niż raz na 20 ekstrakcji.
-
Wyciągasz gorące sitko z gorącego PF i ważysz? Ja podobnie jak @mlopus taruję i ważę razem z kolbą. Ale robię to rzadko, raczej tylko jak zmienię kawę i koryguje przemiał.
-
Przyznam szczerze, że nie ważę. Zakładam, że poziom w którym "schowa" mi się tamper do rantu, jest właściwą dozą, a potem patrzę na efekt. Jak mi się nie podoba, modyfikuję ilość i grubość przemiału.
-
Wyciągasz gorące sitko z gorącego PF i ważysz?
Nie wkładam w ogóle sitka do PF, nagrzewam samą kolbę.
-
Wymontowujesz sitko z kolby po każdej kawie?
-
Nie ważę każdej porcji.
Jeśli zaraz robię kolejną kawę to nie zdejmuje sitka. Jeśli nie, to zdejmuje sitko i zakładam samą kolbę, bez sitka.
Takie rozwiązanie zaleca też instrukcja ekspresu/
-
Nie jestem w stanie włożyć sitka z kawą do kolby "bez strat". Może gdybym ubił wcześniej, ale potem i tak trzeba by poprawiać.
-
Ważę rzadziej niż raz na 20 ekstrakcji.
Mielę do sitka, lekko obtrząsam, kładę na wagę a następnie wkładam do kolby... Odbywa się to niemal bezstratnie...
-
Cześć, odkopuję temat sprzed 2 lat, ale lepiej to niż zakładać nowy taki sam :)
Mam do was pytanie odnośnie ważenia kawy. W moim Ascaso i1-mini niesamowicie denerwuje mnie retencja na poziomie 3-4g. co powoduje, że młynek trzeba "bujać", "trzepać od tyłu" aby zleciało jak najwiecej się da. Powoduje to to, że raz mi się wysypuje idealnie 19g. raz 18 a następnym razem potrafi wlecieć 20 lub więcej!! i jest czubato że aż się wysypuję przy tampowaniu.
Jak dotąd robiłem tak, że ważyłem ziarna przed mieleniem (waga z dokładnością do dziesiątych części). I wsypywałem do pustego młynka tylko tyle ile potrzebowałem. Natomiast widzę, że to nie ma sensu, bo młynek żyje własnym życiem. Przez to ekstrakt raz wychodzi na 7 barach, a następnym razem na 12....
1.Co polecacie? olać ważenie przed i zasypać go kawą, następnie ważyć po zmienieniu razem z portafiltrem?
2.Czy może jak na wielu filmikach widziałem mielić sobie do metalowego pojemniczka i następnie po zważeniu przesypywać do filtra.
-
Sama procedura nie ma znaczenia o ile będzie wygodna dla Ciebie. Dopasuj ergonomię jak Ci wygodniej by w miarę utrzymywać stała dozę kawy.
-
Twój młynek, jak zresztą zdecydowana większość potrzebuje mieć zasypany hopper, aby dobrze mielił. Lepsze efekty uzyskasz, gdy jest tam kawa, która dociska ziarna poniżej, w efekcie kawa jest równiej zmielona.
Co do mielenia do kolby lub kubeczka, to jak Ci wygodniej. Ważne, aby finalnie kawa była dobrze "ułożona" w sitku. Musisz chyba sam trochę pokombinować, ale tęż nie przejmuj się tak tym ważeniem, ważne aby kawa smakowała i dawała radość przy jej przygotowywaniu.
-
Ja robiłem tak:
- pełny hopper albo conajmniej pół
- namielasz "na oko" prawie całą dozę, ważysz
- pukasz ,stukasz, przechylasz i masz dozę :) - po pewnym czasie nauczysz się namielać "na oko" i resztę "opukiwać"
Trochę pomaga z tą dużą retencją.