forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: manfred w 16 Czerwiec 2014, 07:41:16
-
Jako człek który póki co nie poznał wielu rodzajów kas i ich smaków mam pytanie. Kupujecie małe porcje czyli 250 i zużywacie i dokupujecie inne rodzaje. Czy raczej kupujecie kilówki zużywacie i kupujecie inny rodzaj kawy. Czy w trakcie zmieniacie ziarna? Jak to robi koneser kawy?. Czemu pytam bo jest tyle ilości kaw że chciałbym co chwile poznawać inną i sam nie wiem jak powinno się postępować. Zapraszam do dyskusji i pomocy.
-
Do alternatywy zwykle kupuję 250-350g opakowania, do ekspresu 0,5-1,0 kg.
-
Kilówka to bardzo dużo ale gdy poznam smak i mi się spodoba wtedy to ma sens. Muszę poszukać coś dla siebie.
-
To racja ale teraz smaków szukam z dripie czy chemexie, ekspres to głównie dla gości i pozostałych domowników.
-
Jak spinka. Przy ekspresie różnie bywa, kilka gram pójdzie na nastawienie młynka na początku. Czasem na espresso wystarczy standardowa doza, a czasem trzeba więcej sypać to i kilogram zejdzie szybko. W alternatywie lubię zmiany to i paczuszki mniejsze. Właśnie skończyłem 0,5kg paczuszkę (do alternatywy) konkursową autorstwa Gorana (oj, trzeba będzie coś napisać :ups:) i całość wypiłem ze smakiem więc jak kawa ci podejdzie to i większa paczka problemu nie sprawi.
-
Podobnie jak przedmówcy. Do przelewania kupuję 250 g opakowania. Piję dwa dripy/Chemexy dziennie, więc zawsze dwie różne paczuszki mam napoczęte. W espresso też lubię zmiany, więc kupuję 3 – 5 singli, rzadziej mieszanek, w 500 g opakowaniach. Po otwarciu połowę przesypuję do puszki, z niej pójdzie do młynka, zaś opakowanie szczelnie zaklejam taśmą. Ćwiartka średnio starcza na 4-5 dni, po niej do młyna trafia coś innego. A kiedy spróbuję wszystkich ziarenek, to zaczyna się druga tura.
-
Do kolby 500g to rozsądna paczka - idzie u mnie w tydzień.
Mniejsze kupuję pod alternatywy - ale to rzadko mi się zdarza, choć w wakacje mam zamiar nadrobić braki.
Na początku brałem paczkę 250g do espresso - ale jak piszą przedmówcy Stracisz trochę kawy na ustawienie młynka :'( wypijesz potem 2-5 espresso i koniec paczki >:( Zwłaszcza podczas nauki. Podczas nauki nie warto (moim zdaniem) też eksperymentować z więcej niż 2-3 różnymi kawami. Na bank póki nie opanujesz jednej nie idź do następnej.
Będąc na twoim miejscu napisał bym PW do Gorana, Antonia i zapytał o 1000-1500g kawy na dobry początek. Tak żeby było smacznie, ale i tanio - żeby nie szkoda było ziaren premium :) I tak to ci pewnie w dwa tygodnie zejdzie :evil:
-
Szczególnie jak się dowiedzą znajomi :)
-
Ekspresu nie mam, szybko się nudzę, wciąż chcę próbować czegoś nowego, dla mnie idealne są opakowania 125g, ale takie zdarzają się rzadko. Najczęściej kupuję 250g razy kilka rodzajów, aby obniżyć koszty przesyłki. Jak mi się znudzi przed końcem, to oddaję temu kto się napatoczy, albo zaparzę od razu 1L :diabelek:
Większych zapasów i tak się nie da zrobić, bo kawa lubi być świeża, a pijam najczęściej w pojedynkę, jeśli kupię pięć paczek palonych wczoraj, to tę ostatnią otworzę za dwa, trzy miesiące, co jest już końcem optimum spożycia.