forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: ozdrab w 14 Czerwiec 2014, 12:46:44
-
Witam.
Od roku mam ekspress delonghi ec 850.m i młynek Severin KM3873. Jest to mój pierwszy ekspress, wcześniej piłem rozpuszczalną (o zgrozo!). Teraz coraz mocniej wciągam się w temat kawowy. Chciałem pomału wymieniać sprzęt i postanowiłem zacząć od młynka. Severin sprawuje się dość przyzwoicie, natomiast do szału doprowadza mnie elektryzujący się pojemnik na zmieloną kawę. Nawet przy otwieraniu wieczka drobinki kawy "wyskakują" na zewnątrz i jest straszny syf w kuchni.
Nie mam zbyt dużego budżetu, dlatego spodobał mi się młynek Nemox Lux za 650zł. Co o nim myślicie? Może jakiś inny do powiedzmy 800zł? Młynek musi być użytkowany jedną ręką, bo mam "problem" z drugą. Używane gastronomiczne raczej odpadają ze względu na rozmiar.
-
Używane gastronomiczne raczej odpadają ze względu na rozmiar.
Cześć. Szedłbym tą drogą...
-
do szału doprowadza mnie elektryzujący się pojemnik na zmieloną kawę
Zaklej czujnik pojemnika na zmieloną kawę, a zamiast owego pojemnika użyj blaszanego kubeczka. :taktak:
-
do szału doprowadza mnie elektryzujący się pojemnik na zmieloną kawę
Zaklej czujnik pojemnika na zmieloną kawę, a zamiast owego pojemnika użyj blaszanego kubeczka. :taktak:
Ewentualnie rozkręć młynek i połącz kabelki od czujnika na stałe :)
Jak pisze @donkiszot - mielenie do blaszanego/szklanego pojemniczka rozwiąże w sporym stopniu ten problem.
-
Dzięki za sugestie. Na pewno pomogłyby one z tym problemem, natomiast ja już się trochę napaliłem na nowy młynek z podajnikiem kawy prosto do kolby. Poza tym brudzenie starego młynka jest jedynym argumentem, który przekonał moją żonę do zakupu nowego ;)
Pytanie tylko czy kupując taki Nemo Lux, ewentualnie tańszy GRAEF CM 800 odczuję jakąkolwiek różnicę?
-
natomiast ja już się trochę napaliłem na nowy młynek z podajnikiem kawy prosto do kolby.
O takie coś chodzi?
(http://coffeesnobs.com.au/Attachments/IMG_1365.JPG)
-
Dokładnie o takie coś :taktak:
-
ale to za kwotę 3 x NemoLux.
-
Troche wygląda jak przerobiona pompa zanurzeniowa ;)
-
Troche wygląda jak przerobiona pompa zanurzeniowa ;)
Ale za to jak działa...
-
W tej cenie, do 800 zł, z timerem, jest Iberital Challenge.
-
Widziałem ten młynek. Wygląda ciekawie, ale jest on chyba do kupienia w tylko jednym sklepie w PL i jest aktualnie niedostępny.
-
Faktycznie, w Caffedo na razie go nie ma, trzeba spytać o dostępność. Ale ten Nemox ma dobrą cenę, jakiś czas temu był o dwie stówki droższe, chyba. Z podobnych młynków, ze stożkowymi żarnami 38 mm, jest jeszcze Ascaso i-2 Mini i Graefy. Ja poszedłbym trochę dalej i kupił Demokę, żarna ma jednak trochę większe - 49 mm.
-
natomiast ja już się trochę napaliłem na nowy młynek
:taktak: Oki, wszystko jasne. Jakbyś się obecnego młynka chciał pozbyć, to za paczkę kawy chętnie przygarnę ;)
-
Fajny ten młynek Demoka. Ma dosyć pozytywne opinie na zagranicznych serwisach. Co prawda wolałbym wydać trochę mniej na młynek, ale warto się zastanowić.
Obserwuje też aukcje na niemieckim ebay, gdzie do kupienia jest używany zestaw ekspres i młynek rancilio zakupiony w grudniu 2013. Niestety cena już teraz 500 euro i pewnie jeszcze urośnie.
-
Za 500 euro to tutaj (http://www.kaffee-netz.de/threads/v-rancilio-silvia-2009-mit-muehle-ascaso-i-steel-i-1-timer-in-darmstadt.82868/) masz piękny zestaw. Jak szukasz maszyny i młynka to warto tam (http://www.kaffee-netz.de/forums/maschinen.14/) popatrzeć. Jak tylko młynka to patrz tutaj (http://www.kaffee-netz.de/forums/zubehoer.33/). Przesyłka do naszego kraju to około 20€.
-
Dzięki za linki. Będę tam zaglądał.
Co do tego konkretnego zestawu to widzę, że solidny sprzęt nieźle trzyma cenę. Zestaw taki jest do kupienia w PL za około 3000zł. Gość chce się go pozbyć za ponad 2tys. Przez 5 lat wartość sprzętu spadła o 1tys. złotych, czyli miesięcznie możliwość przygotowywania dobrego espresso kosztowała go jakieś 16zł. Nieźle:) Skłania mnie to jednak do tego, żeby kupić nowy sprzęt. Najpierw jakiś porządny młynek (prawdopodobnie Demoka), a za jakiś czas wymienić ekspres.
-
Szukałem młynka, a na końcu kupiłem ekspres:) Trafiła się okazja- małżeństwo dostało ekspress Rancilio Silvia, ale nie są kawoszami, nawet młynka nie mają. Wolą sobie automat kupić. Także sprzęt jest jak nowy.
Teraz muszę dozbierać do młynka. Wybór padł na ascaso i-steel. 100 zł droższy od Demoki, ale ma ciut większą średnicę żaren i metalowy wylot na zmieloną kawę.
-
To co będzie cię wkurzać w tym młynku to regulacja - trzeba się nakręcić.
Może rozważ Eurekę lub Wegę - są o klasę lepsze, poczytaj (http://www.bellabarista.co.uk/pdf/compactgrinder1closerlookv3.pdf) porównanie praktyczne i1 i2 i eureki
-
O tej Eurece gdzieś czytałem, że jest problem ze zbrylaniem kawy. Dokładnie nie pamiętam o co chodzi bo nie mogę tego znaleźć, więc nie wiem na ile to uciążliwe
-
Zbrylanie może być przy niektórych kawach. Ale ważniejsza jest całkowita jakość przemiału - a ta jest bardzo dobra, wedle testu porównywalna z Mazzerem Mini E
-
mi zbrylanie nie przeszkadza w niczym :) od czasu tego testu wiele się na rynku młynkow zmieniło.
-
poczytaj porównanie praktyczne i1 i2 i eureki
Nie bardzo wierzę w takie firmowo/sklepowe testy, zbyt często zwycięża w nich własny interes. Marża, promocja jakiejś marki, i takie tam. Ciekawe czy w czasie testów Eureka się zatrzymywała przy zmianie grubości mielenia, na co się skarżą użytkownicy. Bo to dopiero jest porażka.
A co zbrylania, to jest to przypadłość wielu młynków, także "szanowanych" Macapów, Mazzerów i Mahlkönigów (nie Vario). Zbrylanie jest wkurzające, ale istotnego wpływu na ekstrakcję nie ma, moim zdaniem.
-
Miałem Eurekę Mignon i powiem szczerze, że to bardzo dobry młynek. Faktem jest, że bryli i raz czy dwa razy mi się zatrzymał przy zmianie grubości mielenia, ale jakoś masakrycznie to nie przeszkadza.
Po zmianie na Super Jolly, przemiał oczywiście lepszy i smak kawy jest inny, ale czy to aż taka duża różnica ? Na pewno nie. Przełam się na używkę gastro typu Mazzer a na pewno będziesz zadowolony ;)
-
Na olx(tablica) jest młynek Mazzer Super Jolly Drogheria za 850zł(nie wiem czemu, ale nie mogę linków wklejać). Wygląda, że w dobrym stanie, natomiast raczej ciężko mi się będzie przekonać do młynka typu gastro (o mojej żonie nie wspominając). Będziemy mieli małą kuchnię i nie będzie tam za dużo miejsca na tego typu sprzęty.
-
mi zbrylanie nie przeszkadza w niczym :) od czasu tego testu wiele się na rynku młynkow zmieniło.
Dokładnie. Czasami kawa ma to w sobie. Po ubiciu rzecz bez znaczenia.
-
Dzisiaj odebrałem Silvie i przekonałem się, że opinie o tym, że na młynku nie ma co oszczędzać nie są ani trochę przesadzone. Mój Severin KM 3873 poległ na całej linii. Pojedyncze espresso przelewa się w 3sekundy, zero cremy. Bo nie sądzę, żeby się jakoś ustawiało przepływ wody?Trzeba szybko coś zamawiać .
-
Trzeba drobniej kawę zmielić, odpowiednio ją w sitku ułożyć.
-
Oczywiście ustawiłem najdrobniejsze mielenie, ale okazuje się, że nie jest ono wcale takie drobne.
Planowałem w pierwszej kolejności zakup porządnego mlynka, ale trafiła się dobra okazja na zakup ekspresu, który był używany miesiąc.
-
Spróbuj podkładkę pod żarno podłożyć, gdzieś w odmętach internetu są opisy, jak to zrobić.
-
Mój Severin KM 3873 poległ na całej linii.
No, do espresso to on się ot tak się nie nadaje wcale. A nie ot tak, to tylko trochę.
Spróbuj podkładkę pod żarno podłożyć, gdzieś w odmętach internetu są opisy, jak to zrobić.
Nie ma co się bawić w podkładki, trzeba ściągnąć górę (odkręca się od dołu, a potem zaczepy), i przesunąć o kilka oczek w drobną stronę. Uważać należy aby żaren nie zetrzeć na sobie wzajem. Jak się wie co i jak, to 10 minut roboty. Potrzebny jest długi śrubokręt z gwiazdką.
-
Ostatecznie wybór padł na Eurekę- wjechała kilka dni temu. Co do jakości mielenia, kultury pracy w porównaniu do mlynka Severin nawet nie ma co się rozpisywać. Co do ekstrakcji kawy to na razie rewelacji nie ma . Grubość mielenia zmieniałem od zupełnego pyłu, który kompletnie zapychał filtr, aż do uzyskania ok 25 sekund przy dwóch filiżankach espresso. Porównując ekstrakcję z filmikami "wzorcowymi" na youtube to wydaje mi się, że tam kawa jest bardziej gęsta- kapie i spływa w sposób ciągnący. U mnie te kapanie bardziej przypomina wodę. Crema jakaś tam jest ale bez rewelacji. Może jednak z tym mieleniem coś nie tak?
Aktualnie stosuję kawę Passalacqua Cremador. Ziarna są ciemne i mocno oleiste.
-
Kawa świeża?
-
Termin przydatności 01.2016, czyli pewnie jest ze stycznia tego roku. Wydaje mi się, że ciastko po ekstrakcji jest dosyć wilgotne i raczej nie jest to kwestia za małej ilości kawy, bo jest odciśnięte sitko od góry.
-
Może warto zaopatrzyć się w coś świeższego lub świeżo otwartego ;)
Skoro w 25 sek z uzyskujesz dwie filiżanki espresso (zakładam, że piszesz o 2x25ml z podwójnego sitka - ok. 14g kawy), to ze swojej aktualnej kawy już wiele nie wyciśniesz - czas ponieść kolejne wydatki - dobra i świeża kawa :)
-
Mam pytanie, jaki młynek będzie lepszy - Ascaso i mini czy Graef - w którejś wypowiedzi na forum padło, że żarna do G. są trudno dostępne. Wolałabym cos na lata, tj. z łatwo dostępnymi częściami zamiennymi - z tego chyba wynika, że Ascaso. Acha, eksperu używałam przez kilka mcy potem moja kupiona na Allegro używana Gaggia baby dose zaczęła wydawać z siebie rozdzierające serce i uszy dźwięki, trafiła do serwisu na przegląd (czyszczenie, dokręcenie chyba prysznica, bo go własnoręcznie rozkręciłam żeby wyczyścić i ponoć dźwięk był winą niedokręcenia) i odtąd produkuję strasznie gorzkie coś z palarnianych mielonek (palarnię mam niedaleko). Marzy mi się aksamitna, niegrozka, głęboka w smaku kawa i mam nadzieję taką uzyskać w domu kiedyś.
-
Oba młynki przemielą ci 300kg kawy jak nie więcej - oba mają żarna na lata ;)
Z jakich palarni kupujesz kawę i jakie to ziarna, region, rodzaj.
Z palarniami jak z wypiekiem pieczywa - piekarnia robi chleb, jeden jest jak gąbka do naczyń i smakuje tak samo, drugi jest super hiper tip top :)
-
No, jak 300 kg to przy dwóch kawach na dzień chyba dożyję z nim starości. Nie chcę robić złej reklamy palarniom, kiedy to pewnie moja wina. Mam tylko nadzieję, że ten ekspres jeszcze pożyje tyle, żeby opłacił się młynek - jak nie, to wrócę do zalewajki, tyle, że świeżej :). Graef jest o wiele tańszy i skoro problem z żarnami nie jest aż tak istostny w tym momencie, chyba go wybiorę.
-
Trzecie doppio skończyłem...
A dzień się zaczął.
:lol2:
-
Ehh, żeby mi żołądek jeszcze pozwalał na wypijanie tylu kaw. Co do cen to po rabacie dla forumowiczów ascaso wyjdzie ok. 650zł, a graefa najtaniej widziałem za 500zł. Ja tam bym wolał jednak dopłacić i mieć lepszy produkt, zwłaszcza, że kupujesz to na lata.
-
A gdzie, od kogo można kupić Ascaso w tej cenie?
-
Od Janusza z forum. http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=686.0 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=686.0)
-
Dzięki! Na pewno skorzystam :)
-
No, jak 300 kg to przy dwóch kawach na dzień chyba dożyję z nim starości. Nie chcę robić złej reklamy palarniom, kiedy to pewnie moja wina. Mam tylko nadzieję, że ten ekspres jeszcze pożyje tyle, żeby opłacił się młynek - jak nie, to wrócę do zalewajki, tyle, że świeżej :). Graef jest o wiele tańszy i skoro problem z żarnami nie jest aż tak istostny w tym momencie, chyba go wybiorę.
Ja ci wrócę do zalewajki :Bicz:
Jeśli kupujesz kawę z palarni, to już jest dobrze, bo chyba większość palarni wypali lepszą kawę niż ta ze sklepu. Zainteresuj się młynkami używanymi z wyższej półki. Jest tego sporo na rynku w dobrych cenach. W dziale pchli targ forumowicze wyszukują naprawdę fajne sprzęty. Sam mając nowego Graef-a pozbyłem się go, a na jego miejsce stananął La Marzocco, troszkę większy ;)
-
Ja ci wrócę do zalewajki
Zalewajka nie jest zła. Zalewajka prawdę Ci powie.
-
Dokładnie :).