forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: sunder w 16 Wrzesień 2019, 16:36:11
-
Witam,
Mam pytanie odnosnie wielkosci zaren. Poluje przez jakis czas na jakis sensowny uzywany mlynek na roznych portalach. Jak sie cos pojawia sensownego to bardzo szybko takie mlynki sa rezerwowane lub kupowane.
Wiem ze kazdy mi tu powie mlynek to podstawa!!! Kup lepszy, z wiekszymi zarnami bedzie na przyszlosc. Zgadzam sie....
I tu moje pytanie:
Czy naprawde roznica w smaku bedzie znaczna jak kupie mlynek nowy za 1200zl jakiego Macapa czy Eureke vs uzywka za 1200zl z 64mm zarnami ??
Bo szukanie mlynka to jest zadanie dla cierpliwych i szybkich z tego co widze :lol2: :lol2: :lol2:
-
Różnica będzie znaczna w wygodzie i ergonomii. Zwykle te młynki z większymi żarnami są szybsze i sympatyczniejsze.
-
Szybsze - zgoda. Tylko nie jestem przekonany czy w domu wielką różnicę robi kwestia 10 sekund różnicy w szybkości mielenia. Co innego w gastronomii przy dużym obciążeniu.
Sympatyczniejsze - tu już odczucia mogą być różne. Jak dla mnie sympatyczniejsze są ładne, zgrabne, małe i dopasowane do innych kuchennych sprzętów. W szczególności do ekspresu. Wiem że dla większości forumowiczów to herezja ale ja akurat nie chciałbym aby młynek przytłaczał swoimi rozmiarami i wyglądem ekspres.
Wygoda i ergonomia w młynkach z małymi żarnami też występuje. Pytanie tylko od jakiej średnicy należy żarna zaliczać do dużych... ;)
Jakość przemiału, nie rozsypywanie kawy podczas mielenia, powtarzalność dozy, mała retencja i łatwość czyszczenia - te czynniki owszem mogą przemawiać za młynkiem z większymi żarnami. Ale nie szybkość i sympatyczność. :)
-
Ja miałem nowy Macap M2D z żarnami 50 mm i teraz mało używany Nuova Simonelli MDX On Demand z 64 mm żarnami. W cenie podobnej.
Z obu młynków można zrobić espresso. Nie rozsypują kary, mielą dobrze.
Macap to regulacja mielenia skokowa, a NS to regulacja płynna. Nieraz brakowało mi w tej skokowej możliwości ustawienia między skokami. Musiałem "kombinować" zwiększając lub zmniejszając dozę.
Ale są też inne względy.
Macap to młynek do domu. Bardziej cichy, mniejsza retencja i rozmiary mniejsze.
NS to młynek bardziej gastro. Większy (musiałem dokupić mały hopper, aby nie zdominował ekspresu), głośniejszy i większa retencja.
Używam NS, bo u mnie w domu codziennie robimy ok. kilkunastu espresso i capu. Gdybym miał poprzestać na 3-4 espresso to większy sens miałby Macap.
-
Wlasnie sporo pojawia sie mlynkow ponizszych firm jak sledze aukcje:
Nuova Simonelli
Fiorenzato
Sanremo
Co pisze do kogos to mlynku sa juz sprzedane, albo zarezerwowane :NO:
I zaczynam rozwazac czy nie wziasc Eureki Mignon uzywanej za 700-800zl i dac sobie spokoj z jak to nazwaliscie SYMPATYCZNIEJSZYMI mlynkami :lol2:
-
Ok, ok. Czemu nie? Można śmiało korzystać i cieszyć się małymi żarnami. Gdy jednak porównuję moje doświadczenia z młynkiem Compak 58mm a "starym" już Mazzerem SJ 64mm, to zdecydowanie biorę ten ostatni. Różnica w szybkości mielenia jest ogromna, ale ważniejsza jest specyfika pracy w zakresie najdrobniejszego mielenia. Im jaśniejsze mamy ziarna, im drobniej musimy je zmielić, tym trudniej i gorzej będzie z mniejszymi żarnami... To co Mazzer chwyta w lot, to często ledwo wchodzi i ledwo przechodzi przez 58mm żarna. Niech się jeszcze zdarzy jakiś mały problem w postaci zielonego, zagubionego ziarnka -- będzie to nie do zgryzienia dla małego młynka.
-
Czy ten mlyn da rade: Sanremo SR70 ??? 64mm??? 1.5 roczna sztuka, wiec prawie nowka, w cenie 1400
-
Pewnie że da radę. Coś podobny do Fiorenzato F64 ...
-
Dobra nowy mlyn wjechal na salony, jest duzy jak na kuchenny blat, ale nie powiem robi mega wrazenie.
Mam kilka pytan z Racji ze Sanremo i Fiorenzato to praktycznie to samo:
1) Czy regulacja dziala jak sruba mikrometryczna?? Bo niby jest skala ale nie ma zadnego limitu krecenia pierscieniem? No chyba ze do niego nie dotarlem,
2) Jak sie dobrac tam do zaren, bo tego nie ogarniam, sciagam hooper, ale nie wiem jak dalej :)
3) Poki nie mam ekspresu zaczne mielic pod french pressa. I pytanie jaka grubosc mielenia ma byc. Zrobilem 4 testy przeskakujac za kazdym razem o 3 przedzialki i wyszlo tak jak w zalaczniku
1 za drobno, 4 za grubo. Zostaja dwie w srodku, a tak naprawde 3 przemial (no chyba ze ciut grubiej). Krecilem na pierwszy raz na czuja zeby zobaczyc zakres vs to co wyjdzie
Ogolnie mlyn kozak, mega szybki, bzyknie dwa razy i 14g zmielone. Nie bawilem sie jeszcze ustawieniami na wyswietlaczu.
-
Odkręcasz tę dużą śrubę (mikrometryczną) i gotowe. Górne żarno jest do niej przykręcone.
-
To co Mazzer chwyta w lot, to często ledwo wchodzi i ledwo przechodzi przez 58mm żarna.
Ale to raczej kwestia mocy silnika a nie rozmiaru żaren. Powiedział bym nawet że przy tej samej mocy silnika mniejsze mogą przegryźć to co zatrzyma większe.
Compak K3 ma silnik 210W, Mazzer Jolly 350W.
A że zazwyczaj gastro 64 ma mocarne silniki to po prostu gryzie.
-
Miałem na myśli trochę inną sytuację. Duża moc jest potrzebna do ciągłej pracy lub startu w ciężkich warunkach z jasnymi ziarnami. Małe żarna trudniej "chwytają" ziarna (trudniej je przechwytują zwłaszcza w trybie SD) przy bardzo drobnych nastawach. Kiedyś ktoś kupił ode mnie takiego małego Compaka K3 Touch i był rozczarowany: nijak nie mógł uzyskać poprawnego espresso, nie mógł odpowiednio drobno zmielić kawy. W trybie SD... Na minimalnym ustawieniu, gdy żarna już o siebie ocierały, ziarna z trudem wpadały między żarna a kawa na wyjściu wciąż była za gruba. Klient odesłał mi młynek niezadowolony z jego działania :(. A wystarczyło użyć normalnego trybu z pełnym hopperem. W przypadku większych żaren raczej nie ma takich problemów. Być może jest to też problem konstrukcji wlotu do komory żaren, mocowania żaren. Parę razy miałem do czynienia z jakimiś dziwnymi młynkami i z sytuacją, gdy ziarna po prostu fruwały nad żarnami...
-
Małe żarna trudniej "chwytają" ziarna (trudniej je przechwytują zwłaszcza w trybie SD) przy bardzo drobnych nastawach.
Ok ale to raczej zależy od prędkości obrotowej i od tego jaka jest konstrukcja wewnętrznej części żarna bo na tym etapie ich rozmiar jeszcze nie wchodzi w grę.
Na pewno na Baratzy Precisio (stożek) miałem taki punk poniżej którego ziarenek nie zasysało (mimo że potrzebowałem drobniejszego mielenia). Na Fiorku F4 (58) po rocznym używaniu nie kojarzę takiego przypadku, choć nie mówię nie ma prawa się zdarzyć.
Ale może faktycznie w mniejszych żarnach dają mniejszą "dobiegówkę" do właściwych zębów i wtedy mogą być problemy.
-
Na Fiorku F4 (58) po rocznym używaniu nie kojarzę takiego przypadku, choć nie mówię nie ma prawa się zdarzyć.
Wspomniany klient wybrał właśnie ten i był bardziej zadowolony niż z Compaka. Mnie tam wszystko jedno, bo staram się omijać zjawisko popcorningu.