forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: dqqq w 06 Wrzesień 2019, 22:40:58
-
Cześć,
Czytając dziesiątki innych tematów z podobną tematyką uznałem, że żaden do końca nie odpowiada na moje pytania/problemy :lol2:
Chcę dokonać zakupu:
1) Ekspres kolbowy do 3000-4000PLN
- Pierwszy ekspres kolbowy, wcześniej jedynie alternatywy i/lub ekspresy automatyczne
- Co prawda budżet do 4000PLN, ale chciałbym, aby maszyna bliżej górnej granicy potrafiła obronić swoją cenę
- Szukam czegoś dość małego
- Zależy mi na niskim czasie nagrzewania (im niższy tym lepszy). Może to być okupione pojemnością bojlera
- Fajnie gdyby posiadał jakieś możliwości regulacji oraz badania tego co się dzieje, pokroju PID
Jeżeli chodzi o zastosowania:
- Głównie espresso single/doppio z różnych (ale lepszych, rangi speciality) odmian kawy
- Czasami do tego dochodzić będzie moja ulubiona alternatywa - flat white
- Rzadko będzie to więcej niż 1 kawa na raz, w przypadku większej ilości nie przeszkadza mi czekanie
Zależy mi na czymś, co pozwoli mi rozwinąć swoje możliwości jeżeli chodzi o przygotowywanie właśnie kaw pokroju espresso.
Młynek, który będę stosował do ekspresu: Comandante MK3 Nitro Blade
Opcje, które rozważałem na podstawie innych wątków:
- LELIT VICTORIA PL91T - obecnie mój faworyt jeśli chodzi o wybory
- ASCASO DREAM PID - nie wiem jak odnosi się jakością w stosunku do lelita
- QUICKMILL Carola - tutaj także nie wiem jak w stosunku do Lelita
- BEZZERA UNICA PID - tutaj już musi oferować coś naprawdę ponad faworyta ze względu na swoją cenę
Czy istnieją inne alternatywy? Czy istnieją może ekspresy, które niższą ceną nie zejdą zbytnio z jakością/funkcjonalnością?
2) Akcesoria
- Co oprócz tampera oraz NPF warto dokupić do takiego młynka?
- Jaki NPF kupić aby zmieścił sitko na 18g kawy?
Dzięki wielkie za odpowiedzi!
-
QUICKMILL Carola to bardzo ciekawy ekspres, niestety nie ma w ogóle dodatkowej dyszy do wrzątku/pienienia mleka. Więc jeśli chodzi o kawy mleczne musiałbyś zorganizować sobie coś do spieniania mleka.
Wnętrze QuickMill, Bezzery i Lelita składa się z podobnych komponentów-elektronika Gicar, pompy Ulka itp.
Ascaso na ich tle to trochę inna konstrukcja oparta na termoblokach.
W tej cenie rozważyłbym również Nuova Simonelli Oscar II.
-
Dzięki za informację,
A jak wygląda sytuacja nagrzewania się tych wszystkich maszynek oraz dodatkowych "ficzerów"?
Natomiast co do nagrzewania - nie chciałbym codziennie czekać 25min na nagrzanie całości aby zrobić tylko 1 espresso
Co do nuovy, to przeszkadzają mi 2/3 rzeczy:
- Brak PID
- Wielkość
- "Interfejs" obsługi
Chciałbym też zapytać - jaka różnica jest pomiędzy Lelit Elizabeth a Lelit Grace oprócz grupy kawowej 57mm oraz pojemności bojlera?
Czy są jakieś różnice jakościowe w otrzymanej kawie, świadczące o sporej różnicy w cenie?
-
Mam wystawiony na pchlim targi Duo PID, które spełni wszystkie Twoje wymagania, nawet mam z oryginalnym NPF.
-
Comandante MK3 Nitro Blade
Zaplanuj w budżecie 160 zł na oś RedClix. Albo jakiś dedykowany młynek pod espresso z bardziej agresywnymi żarnami, a C40 zostanie do alternatyw.
nie chciałbym codziennie czekać 25min na nagrzanie całości
Domowe maszyny z małym bojlerem/termoblokiem to minimum 30 minut. Maszyny z grupami bliższymi tego co spotykasz w gastronomicznych maszynach to 60 minut. Nie bez powodu testy stabilności temperaturowej WCE przeprowadza się 60 minut po włączeniu maszyny.
Dla Ciebie wyjściem będzie domowa dźwignia - np. LA PAVONI STRADIVARI. Tu czas nagrzewania będzie poniżej 15 minut.
https://www.konesso.pl/product-pol-2497-Dzwigniowy-ekspres-do-kawy-La-Pavoni-Stradivari-STL.html
Mało osób o tym pamięta, ale to jedna z największych zalet domowych dźwigni, bardzo krótki czas nagrzewania. I nie ma PID, OPV ma za to w pełni analogową możliwość regulacji.
Jeżeli jednak uważasz, że dobre espresso można uzyskać tylko naciskając przycisk, musisz zaopatrzyć się coś w stylu Wemo switch (50-200 zł) i planować swoje życie co najmniej 30 minut naprzód. Da się zrobić przy odrobinie wprawy i chęci. Wtedy każdy z ekspresów z listy spełni swoje zadanie.
-
@pj.w
Red Clix - jak najbardziej planuję
Co do nagrzewania - słyszałem, że w przypadku Lelita jest to dość szybki czas, juz wraz z blokiem przy zrobieniu flusha można wszystko nagrzać do 15min
Natomiast ta dźwignia wydaje się ciekawa - jakie oferuje usprawnienia oraz w czym będzie gorsza w porównaniu do tych ekspresów automatycznych? Czy pozwoli mi na osiągnięcie lepszego efektu wynikowego w postaci kawki?
-
Pytałeś też o Lelit Grace. W przyszłym tygodniu powinien do mnie dotrzeć to będę mógł więcej powiedzieć, ale w porównaniu z Victoria podejrzewam, że rozgrzeje się w podobnym czasie bo bojler niby mniejszy, ale i grzałka mniejszej mocy a rurek do ogrzania podobna ilość. Z tego co czytałem o tych maszynach tu i na zagranicznych forach to chyba ok. 20 minut to w miarę rozsądne minimum by temperatura była dość stabilna.
-
Trochę @pj.w przesadził w przypadku termobloków. Nie po to zostały zaprojektowane i nie po to zostały zastosowane także w gastronomicznych maszynach aby nagrzewały się 30 minut. Ich zaletą jest właśnie bardzo krótki czas nagrzewania. Kontrolka temperatury świadcząca o nagrzaniu termobloku gaśnie po 1 minucie i 30 sekundach. Po kilku spustach wody cały układ wraz z głowicą portafiltra są nagrzane na max po 10 minutach. Bez spustów po 15 minutach. Druga zaleta - wysoka stabilność temperaturowa podczas ekstrakcji kawy.
-
Natomiast zaciekawił mnie ten ekspres dźwigniowy - jakie może posiadać wady/zalety w stosunku do na przykład takiej lelity? Oczywiście nie biorąc pod uwagę czasu nagrzewania.
-
Zalety dźwigni? Smak.
Możliwość łagodnej pre-infuzji, możliwość kontrolowania ciśnienia/przepływu.
Piękna form, prosta, niezawodna konstrukcja.
Wady? Trochę kapryśna, trzeba się posiąść pewne zdolności manualne, i rozumieć kawę, żeby wycisnąć z maszynki to wszystko co ma do zaoferowania.
@Janusz. Nie będę kruszył kopii o 15 minut, ale mój Steel - grupa i PF był gorętszy po 30 minutach niż po 15;). Poza tym, wybacz, ale źle to tłumaczysz. To, że kontrolka nagrzania temperatury termobloku gaśnie po 90 sekundach nic nie znaczy. To co jest dobrze zrobione, to zintegrowanie termo-bloku z grupą, oraz w wersjach PID izolowanie go od góry. To faktycznie powoduje, że cały układ do ekstrakcji kawy ma szansę stosunkowo szybko się nagrzać. Wątpię czy jest to główny cel konstrukcyjny inżynierów w Barcelonie, byłbym zdziwiony gdyby faktycznie walczyli o 1-2 minuty szybszego nagrzewania maszyny. Jeżeli to byłby ich cel, raczej nie wprowadzaliby teraz solidniejszych i masywniejszych PF - to wydłuża czas nagrzewania układu, ale kosztem 3 minut, zapewni stabilniejszą temperaturę każdej wykonanej ekstrakcji. Czyli dla mnie, zmiana na plus.
-
Na czym ta "łagodna" preinfuzja polega?
-
Na tym co masz też w Rota. :)
Napełnienie gorącą wodą całej komory dźwigni, zbudowanie pełnego słupa wody nad kawą a wszystko to pod ciśnieniem tylko panującym w bojlerze. A dalej już od operatora zależy dalszy przebieg ekstrakcji.
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
-
W Rota mam coś zgoła innego -- nie ma gorącej pary ani jej ciśnienia, wymuszającego siłę preinfuzji.
"Pełny słup wody nad kawą" to taka figura retoryczna -- zawsze jest jakiś prysznic, oddzielający ten "słup" od kawy. Chyba podobnie, "słup wody" nad kawą mamy w każdej maszynie do espresso. Kiedyś myślałem, że to faktycznie jest tak, że ten słup wody, o którym pisze się przy okazji dźwigni ma jakieś magiczne znaczenie i jest niejako położony na kawowym ciastku -- dopóki nie zobaczyłem dźwigowej grupy La Cimbali. Toż woda z tego "słupa" trafia do kawowego ciastka poprzez normalny dystrybutor/ogranicznik/zaworek i sitko. Myślę więc, że wpływ tegoż "słupa wody" na walory procesu zaparzania to tylko coś w rodzaju mitu, a de facto jest on tylko elementem hydraulicznej konstrukcji.
Od operatora zależy uwolnienie sprężyny ;). Ok, są też dźwigienki bez sprężyny, ale są jeszcze trudniejsze w użyciu niż te profesjonalne...
-
@Antonio - z tego co zrozumiałem, Pavoni jest bezsprężynową dźwignią i tutaj właśnie jest ta ciężkość.
@pj.w - wiesz może, czy istnieje prosty sposób zamontowania czujnika ciśnienia bojlera w tym modelu Stradivari? Dodatkowo jakie akcesoria warto zakupić decydując się na zakup tej maszyny?
To co planuję na ten moment to:
- NPF
- ślepe sitko
- sitko do podwójnego espresso z możliwością wrzucenia 18g kawy
- jakiś tunel
Czy o czymś zapomniałem?
-
Ważniejszy jest tu czujnik ciśnienia dźwigienki...
https://r.tapatalk.com/shareLink/topic?url=https%3A%2F%2Fforum%2Ewszystkookawie%2Epl%2Findex%2Ephp%3Ftopic%3D7821%2E0&share_tid=7821&share_fid=72823&share_type=t
-
Jest to oczywiste, ale jest to zabieg już bardziej ingerujący w maszynę i jej gwarancję, więc zostawiam go na później
-
W wersji STL masz od razu manometr ciśnienia w bojlerze, ale tam bojler już 1,6 litra, za dużo na Twoje potrzeby.
Sam manometr zbędny moim zdaniem, bo w tym ekspresie ciśnienie jest ustawione na pstat na wartość 0,7-0,8 bar. Więc wskazówka będzie stała w miejscu :)
Co do ciśnienia ekstrakcji, jak ktoś potrzebuje patrzeć na cyfry to:
https://coffee-sensor.com/product/coffee-sensor-full-piston-pressure-kit-for-the-la-pavoni-europiccola-pre-millennium-and-millenium-machines/
https://www.naked-portafilter.com/product/piston-pressure-kit-la-pavoni-europiccola-professional-millennium/
Musiałbyś tylko dowiedzieć się, czy potrzebne są jakieś adaptery do Stradivardi. Moim zdaniem, to jednak trochę kłóci się filozofią espresso przygotowanego z dźwigni.
Co do wody.
W moim ekspresie, mamy cylinder wypełniony wodą, nad nim tłok, jedyne co oddziela wodę od ciasta, jest siatka prysznica: lekko zmodyfikowany prysznic E61, pozbawiony martwego punktu w środku.
[ You are not allowed to view attachments ]
Gorąca woda wypełnia cylinder i retorycznie ale i praktycznie mamy ciastko zwilżone wodą, prysznic, resztę wody, tłok. Tyle.
[ You are not allowed to view attachments ]
W jeszcze prostszej konstrukcji, czyli Robot, prysznic leży bezpośrednio na ciastku kawowym, woda w cylindrze i przeciskamy tłokiem.
Wątpie, żeby miało to magiczne znaczenie, ale tak to faktycznie wygląda i jest to wyróżnikiem ekspresów dźwigniowych na pewno. Po pierwsze powoduje, brak konieczności używania chemii do czyszcenia, nie robimy żądnych back-flush. Po drugie, mamy opadający profil temperatury.
W La Pavoni, wygląda to bardzo podobnie:
[ You are not allowed to view attachments ]
Natomiast to jakieś aspekty techniczne bez większego znaczenia. Czy da się zrobić świetne espresso i kawę mleczną taką dźwignią po 10 minutach od włączania? Tak. Czy stając przed takim wyborem jak dqqq wybrałbym dźwignię? Jasne. Czy da się uzyskać to samo na Ascaco Dream PID po 15 minutach, Janusz twierdzi, że tak, super. Czy 98% osób wybierze maszynę z pompą? Pewnie. Czy Ty wolisz E61 od dźwigni, myślę, że tak, Twoje prawo. Czy wszyscy na końcu zadowoleni? Większość tak, ja z moich wyborów na pewno.
@dddq
1. NPF - pewnie, zawsze warto
2. Nie trzeba, to dźwignia, nie robimy backflush.
3. Podwójne sitko w zestawie. Dozy raczej mniejsze niż 18 gram.
4. Tak, ale pamiętaj że to nie jest standardowa grupa 58 mm.
-
Czy fakt, że dozy podwójnego sitka to poniżej 18g (widziałem takie filtry), podwójne espresso o tej samej objętości co z ekspresów z większymi grupami będzie "słabsze" ?
-
Mając mniejszą dozę, jeżeli chcesz uzyskać to samo ratio, musisz zmniejszyć uzysk.
Uogólniając, będziesz robił 15g ->30 g.
-
Po pierwsze powoduje, brak konieczności używania chemii do czyszcenia, nie robimy żądnych back-flush. Po drugie, mamy opadający profil temperatury.
Coś za coś -- żadnych back-flush ale i brak zaworów 3-drożnych... Trzeba czekać na odpięcie PF.
Profil temperatury malejący? Toż to cecha maszyn HX ;). A cechą dźwigni jest malejące ciśnienie (tych sprężynowych).
Czy espresso jest lepsze z tego czy owego ekspresu -- nie ja to napisałem ;). Co do walorów kawy -- bardzo dużo w rękach i w głowie baristy.
-
bardzo dużo w rękach i w głowie baristy
I za to lubię dźwigienki!
Co do oczekiwania na odpięcie PF to się zgadza. Po 5 minutach można już odpinać i przygotowywać kolejnego shota.
P.S. Można znaleźć i dokupić NPF z dużym sitkiem (17-21g)
-
Co do oczekiwania na odpięcie PF to się zgadza. Po 5 minutach można już odpinać i przygotowywać kolejnego shota.
Ciekawe.Nie mam takich doświadczeń z LP EP. Jak kapie z pf to może być jeszcze jakieś ciśnienie.Ale to nie trwa 5 min.Najwyżej kilkadziesiąt sekund,mniej niż minutę. Co innego w dzwigniach ze sprężynami.
-
@jancewicz - czy byłbyś mnie w stanie nakierować na taki NPF? Byłby dla mnie zbawieniem jeżeli chodzi o intensywne doppio
Co do PF - twierdzicie, że trzeba czekać na odpowięcie PF po shocie po 5min? Byłoby to mega niepraktyczne, zawsze wydawało mi się, że będzie to kilkadziesiąt sekund maksymalnie
-
Co do PF - twierdzicie, że trzeba czekać na odpowięcie PF po shocie po 5min?
Nie trzeba czekać 5 minut :).
Pojemność PF to nie wszytko, masz jeszcze ograniczoną pojemność cylindra. Dlatego długie shoty to nie na LaPav.
-
Z tego co wiem, to bez problemu (przy odpowiednich umiejętnościach) mogę sobie odciągnąć dźwignię i strzelić drugiego shota - kwestia właśnie odpowiednio dużego PF, aby drugie machnięcie nie lało mi wodą ;)
-
Fellini. Ale to nie na początek :)
-
Od dwóch tygodni bawię się LaPa i powiem szczerze, że mój HX jak na razie poszedł w odstawkę.
-
@wjp - I jak, lepsza kawa wychodzi? Jakiego masz HXa?
Jestem gotowy ponieść trud nauki w imię lepszego rezultatu końcowego :D
-
Mam HX jak w opisie. Isomac TEA. Ja pijam tylko kawy czarne i w HX denerwuje mnie to, że trzeba rozgrzać kupę żelastwa aby napić się jednej lub dwóch małych czarnych. Marnuje się przy tym też dużo wody. W LP jest dużo szybciej i wlewam tyle wody aby starczyło na jednego shota i flush.
Czy kawa smakuje lepiej? Hmm ciężkie pytanie, ponieważ jest dużo różnic pomiędzy HX a dźwignią. LP jest ciężka do opanowania na początku ale jak już się wstrzelisz z przemiałem to espresso jest boskie. W HX zdarzało mi się przeciągnąć ekstrakcję aby uzyskać większą objętość naparu. W LP nie ma takiej opcji. To jest maszyna do espresso i koniec.
No i zapomniałem dodać...... LP wygląda obłędnie :)
-
@pj.w - szukałem wersji la pavoni stradivari wraz z czujnikiem ciśnienia, ale jedyne co znalazłem to wersja Europicolla. Na zdjęciach miejsce montażu wygląda inaczej i boję się, że wersja Stradivari w przyszłości uniemożliwi mi taki "upgrade"
-
@jancewicz - czy byłbyś mnie w stanie nakierować na taki NPF? Byłby dla mnie zbawieniem jeżeli chodzi o intensywne doppio
Kupowałem u sprzedawcy espresso-store na ebay
h ttps://www.ebay.pl/itm/La-Pavoni-49mm-EUROPICOLA-Bottomless-Portafilter-21gr-Pre-Millennium-ITALY/192836315892?ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT&_trksid=p2057872.m2749.l2649
-
Fellini. Ale to nie na początek
Dlaczego? Nie taki diabeł straszny... ;)